fleuret 09.02.06, 09:42 "Duchowa impotencja to niemożność wzięcia w posiadanie życia. " autor:Stefan Zweig ------------------------------- czy rzeczywiście duch porusza światem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jonaszkowalski Re: temat na dziś 09.02.06, 09:55 duchowa nadpobudliwość to możność wzięcia w posiadanie śmierci autor również stefan cwaig czy duch porusza rzeczywistością ? jeśli , tak wyślij sms 666-666-666 Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: temat na dziś 09.02.06, 09:57 w zdrowym ciele , zdrowy duch ! Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: temat na dziś 09.02.06, 10:05 Czy to wpływ naszej nowej koalicji zachęcił Cię do napisania tego wątku? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 09.02.06, 10:10 rtz.rtz napisała: > Czy to wpływ naszej nowej koalicji zachęcił Cię do napisania tego wątku? > > :-) nie, to nie jest watek polityczny, tylko mistyczny Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: temat na dziś 09.02.06, 10:10 Koalicja też jest bardziej mistyczna, niż polityczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 09.02.06, 10:12 G tych nie jest mistyczny dostaję uczulenia na jego głos Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: temat na dziś 09.02.06, 10:15 Nie interesuje mnie Roman i jakoś nie zwracam na niego specjalnie uwagi. Ani mnie nie śmieszy, ani mnie drażni:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 09.02.06, 10:47 Ciekawe czy duchy mają dużą potencje duchową,chyba nie,skoro nie zyja stad posiadanie zycia u nich tez jest niemozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: temat na dziś 09.02.06, 10:48 Nadaj to może w kwadrofonii, ponieważ w stereo jest mało zrozumiałe:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 09.02.06, 10:55 Ja odnosze sie do tematycznego postu,on wyjasnia wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
aga3101 Re: temat na dziś 09.02.06, 10:54 nom fakt jak bym wzieła w posiadanie życie to bym wiedziała jak je ustawić Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Kurtyna 09.02.06, 11:12 <nieduży pokój w bloku, urządzony w stylu mieszczańskim z początków zeszłego stulecia: wielkie meble z ciemną politurą, obrazy w grubych złoconych ramach, dziergane na szydelku serwety i firanki, wielki kryształowy żyrandol, bibeloty, samowar, serwantka z porcelaną i powykręcany fikus. Przy stole, wciśnięte między meble, siedzą dwie panie w etolach z norek i ażurowych rękawiczkach. Raczą się herbatką> Alicja: To co tam mamy, droga Elizo? Eliza: <Zagląda do zeszyciku> Ach, Alicjo! Nie zgadłabyś! A: Taaak? E: Nie wiem... Nie wiem, czy potrafię... czy takie slowo... A: No, moja droga! Nie gas ducha! E: <czyta> Duchowa... i... iiii... iiiim... potencja... uff... to niemożność wzięcia w posiadanie życia... Stefan Zweig. A: Imm...! <krztusi się herbatką> Kehekhekhekhe... <rzęzi> E: <wali ja na odlew w plery i dla pewności daje jej jeszcze z liścia w bańkę> A: Ała! E: <składa rączki w małdrzyk i patrzy przepraszająco> A: A więc... Tak... A więc, droga Elizo, jak uważasz: czy rzeczywiście duch porusza światem? E: <naklada sobie konfitur na spodeczek dla zyskania czasu> Ąąąąąą...ęęęęę... Azaliwżdy uważasz, że nic się nie może ostać wobec prawdy, ona jest wielką, wieczną triumfatorką, Emil Zola? A: Ależ skąd! Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej, Jean Paul Sartre, 1905 – 1980. E: Phi! Jak będę miał czas to siądę i pomyślę, jak nie będę miał czasu to tylko siądę, Anonim. A: <tryumfująco> Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy, prawa Murphy'ego E: <skonfundowana> Młodzi ludzie nie wiedzą, czego chcą, ale są absolutnie zdecydowani to osiągnąć, Fellini Federico. A: Podaj mi kochana bibułkę, bo nie mam przez co trzymać tej rurki… Dziekuję... O czym my to... A! <nonszalancko> Kiedy nieśmiały wchodzi do restauracji, sądzi, że wszystkie stoliki są zarezerwowane, G. de La Serna. E: Acha! Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy, św. Paweł, Kor 3,12-13! Nenenenenene! <gra na nosie> A: <krzywi się w pogardliwym uśmiechu> Wielu byłoby chętnych, gdyby droga do nieba nie prowadziła przez cmentarz. Wiem jak trudno być Bogiem, ale wiem jak trudno być człowiekiem, Cocciol. E: <blednie> A: <unosząc palec do gory, krzyczy> Człowiek musi być zimny lub gorący, nigdy letni, obojętny na wszystko, Anonim! E: <zdruzgotana, niepewnie> Dźwignąłem pomnik swój, nie trudem rąk ciosany, Wydepcą ścieżki doń miliony ludzkich stóp. Aleksandr Puszkin! 1799 – 1837! I nie bójcie się tajemnicy Boga! Nie bójcie się Jego miłości, Anonim! <w lokalu nagle gasnie światło, słychać złorzeczenia, dźwięk tluczonej porcelany i eksplodującego samowara, krzyki, odgłosy ciosow, kurtyna> Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Kurtyna 09.02.06, 11:35 po chwili w ciemności głos pierwszy - eee , tego jesteś tam ? bo ciemno , że oko wykol , nic , nie widze głos drugi - no , a gdzie mam być ? ciemno , że oko wykol , to siedze , gdzie siedze . g1-widzisz , coś ? g2-a, co mam widzieć , jak ciemno . nic nie widze . g1-a, słyszysz , coś? g2-wszystko , normalnie słysze. jeszcze lepiej słysze , niż jakbym normalnie patrzył . paranormalnie słysze . g1-a mnie się właśnie , trzecie oko włączyło. widzisz też to światełko migoczące. g2-to moja latarteczka , od breloczka z kluczami , ale bateria chyba już słaba g1- aaaa... Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Kurtyna 09.02.06, 11:53 g1- aaaaaa ... g1- to , wiesz co . przystaw latareczke sobie do czoła i ściśnij tak , brwiami . to będzie takie . trzecie oko . g2- no, mam. i co ? g1- poświeć , trochę na szafę . to znajdę , tą białą koszule stefana . g2- a , dobra . widzisz coś ? g1- widzę , widzę . g1 grzebie w szafie . garderoba wala się , fruwa , furkoce . g1- o , mam . g2- ico , po cholere ta koszula stefana ? g1- w calym , bloku zgaslo , tak . no , pomyśl . g2-że , co . eeeeeee , no i co . g1- PóJDZIEMY , POSTRASZYć TE WYWłOKE Z IV PIęTRA . rudzielca , tego :D Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Kurtyna 09.02.06, 12:39 oj , dopisz coś dalej :D poważne , może być . bez wygłupów . nawet ponure . o ponurej i słabej ludzkiej kondycji , ale niezłomnej ... już lece włączyć jakiegoś dzezika , a wyłanczam ska :D Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: Kurtyna 09.02.06, 12:45 dobra leci , dzezik . drga , w zasadzie i melodyjnie zawodzi . ps. podaj mi moja droga bibułkę , bo nie mam jak przytrzymać tej rurki ... nie gadaj , to bylo śmieszne :D Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: temat na dziś 09.02.06, 12:50 Ja przy największych i najszczerszych chęciach nigdy nie czułem niczyjego ducha oprócz swojego, ale wyobraźnie mam pojemną i kogo chcesz to sobie wyobrażę. Czasem śnią mi sie różni ludzie, a moze to ich duchy do mnie przychodzą. A swiatem z tego co wiem porusza siła od tego tam wybuchu no i tudziez inne siły pochodne i ich pochodne sub sub sub i sub. Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: temat na dziś 09.02.06, 13:17 a ducha w butonierce ? albo ducha w duchawce ? dychawicznego ducha ? no , bo ducha w lampie czy tam butelce lub pierścieniu to wiadomo . Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: temat na dziś 09.02.06, 13:41 Jonasz a ze mna bys tego zielonego papierosa nie zapalił kiedy ? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 09.02.06, 13:33 jeśli nie duch porusza światem, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: temat na dziś 09.02.06, 13:44 Alez, moja droga fleuret, <odkladam filizanke na porcelanowy spodeczek>, jak moze duch sam poruszac? Skoro nie ma ducha bez nie-ducha? Jesli stawiac niewatpliwie niemozliwe do udowodnienia tezy, zaprawde lepiej ogarniac je z lotu ptaka. Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: temat na dziś 09.02.06, 13:49 Fleur słuchaj sie mnie, mówie ci. W zime w klapkach chodzic nie bedziesz. Jaka kolwiek ksiązke do głowy nie wtłoczysz to po dalszych główkowaniach wyjdzie ci, że wszelkie siły nad którymi nie panujemy albo nam sie wydaje ze panujemy rule. jedni na to duch inni puch, trzeci bóg, czwarci wybuch, piąci energia, szóści ślepy los, siódmi jeszcze inaczej na to wołają. Mam nadzieję ze plugawe przyziemności tez cie tak rajcują w życiu, bo nie do zniesienia będziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: temat na dziś 09.02.06, 14:11 RZąDZI WIOSNA :) temperatura na plusie jjjjeeee , papaaaa . laaaaaalala . tubutututtu. jejeje :D Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 08:09 jonaszkowalski napisał: > > RZąDZI WIOSNA :) > > temperatura na plusie > > jjjjeeee , papaaaa . laaaaaalala . tubutututtu. jejeje :D podoba mi się ta myśl! Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: temat na dziś 09.02.06, 14:24 Herbaciane rozmowki o sensie zycia i o istocie bytu? "Chcę, ą-ę, wiedziec?" Scisnij te latareczke miedzy brwiami, to Ci sie swiadomosc otworzy Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 08:10 illiterate napisała: > Herbaciane rozmowki o sensie zycia i o istocie bytu? "Chcę, ą-ę, wiedziec?" > > Scisnij te latareczke miedzy brwiami, to Ci sie swiadomosc otworzy czy takie dowcipne połajanki poprawiają Ci samopoczucie? zrzęda... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 09.02.06, 14:09 fleuret napisała: > jeśli nie duch porusza światem, to co? No, swiat porusza sie wedle praw fizyki,wszystkie duchowe zagadnienia pojawiły sie znacznie poźniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jonaszkowalski Re: temat na dziś 09.02.06, 14:13 no , może i tak ,ale fle , wyjdz sobie gdzieś , bo wiosna jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 08:11 jan_stereo napisał: > fleuret napisała: > > > jeśli nie duch porusza światem, to co? > > > No, swiat porusza sie wedle praw fizyki,wszystkie duchowe zagadnienia pojawiły > sie znacznie poźniej. czy duch pojawia sie w wyniku analizy materii? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 09:39 fleuret napisała: > czy duch pojawia sie w wyniku analizy materii? Jesli sie kiedykolwiek pojawia...ale raczej nie,bo taki komputer moze wykonac proces analizy materii kompletnie bezduchowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 12:23 fleuret napisała: > do końca przeanalizuje? Z tym koncem to róznie bywa,bo nigdy nie ma pewnosci,ze to juz koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 12:43 jan_stereo napisał: > fleuret napisała: > > > do końca przeanalizuje? > > Z tym koncem to róznie bywa,bo nigdy nie ma pewnosci,ze to juz koniec. czy zabawa atomami, to gra, która przyniesie rozwiazanie zagadki? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 12:56 fleuret napisała: > czy zabawa atomami, to gra, która przyniesie rozwiazanie zagadki? to zalezy jakiej zagadki( atomowej ?),jest ich wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 12:57 mam na myśli najciekawszą: zagadkę życia Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 13:22 jan_stereo napisał: > a konkretnie co ? no chodzi o tę receptę na specyficzną organizację cząstek materialnych, które same żywe nie są, ale razem to i owszem Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 13:37 zycie nie jest niczym paranormalnym,zatem jak najbardziej jest to kwestia czasu,zreszta jak ze wszystkim co dotąd odkryto. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 13:42 czy potrafisz wyobrazić sobie sytuację gdy ta cenna recepta znajdzie się w rękach ludzi? jak wtedy będzie wygladał świat? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 13:47 Mam podac wizje negatywna czy pozytywna,a moze futurystyczną,... teraz mamy przykładowo klonowanie oraz jego plusy i minusy( choc ja tam widze głownie zalety). Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: temat na dziś 10.02.06, 13:49 Ja też widzę głównie zalety klonowania :D Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: temat na dziś 10.02.06, 13:59 bosko :)))) ale chyba nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem jedyna i niepowtarzalna... eeeeeeeeeeeeeeeeeh ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 13:57 jan_stereo napisał: > Mam podac wizje negatywna czy pozytywna,a moze futurystyczną,... teraz mamy > przykładowo klonowanie oraz jego plusy i minusy( choc ja tam widze głownie > zalety). możesz podać dowolną. To ćwiczenie z wyobraźni Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 10.02.06, 14:53 Zacząc nalezy od tego,ze nim ta cenna receptura wpadnie w nasze rece(a raczej naukowców)to nasz swiat juz zmieni sie bardzo,ale dobra,samo wpadniecie jeszcze nic nie da,nalezy sie nauczyc wykorzystywac zdobyta wiedze ( w sposób perfekcyjny)a z tym znowu troche zejdzie. Jak jakims cudem przetrwa do tego czasu religia to najpewniej upadnie,bo nie beda istniały juz istoty opisywane w Bibli jako ludzkie ani tez ich ułomnosci,a nawiasem mowiac bedzie ona totalnie zbedna. Tak przykładowo,wypadałoby wybrac jakis konkretny najprzychylniej odbierany gatunek za którym zagłosuja ludzie( pewnie beda róznorakie prezentacje takiegoz,poprzedzone badaniami),no bo musi byc jakas kompatybilnosc nie mozna stworzyc kilkuset róznych gatunków czy nawet bytów i jeszcze panowac nad tym wszystkim( jeden zechce byc "wezem" inny "zyrafa" itp. itd.). I tak,albo nauka zdecyduje sie na ograniczenia w wykorzystywaniu owej wiedzy tylko do udoskonalenia istoty ludzkiej( znaczy sie,eliminacji wszelakich dolegliwosci człowieczych,choc te juz z samego obeznania sie w DNA w wiekszosci znikna),albo wykonany bedzie skok na głeboką wodę czyli ku czemus zupełnie odmiennemu. Najpewniej zniknie płciowosc( jako zbedna,bo na co sie rozmnazac,jak mozna tworzyc organizmy,choc na co tworzyc skoro mozna istniec wiecznie,wiec ubytków nie bedzie),moze nawet cielesnosc. W zasadzie to takie istoty jedyne czego by potrzebowały to umiejetnosci pobierania energii zyciowej z otoczenia,w zaleznosci zatem od srodowiska czy tez uniwersalnosci zastosowanych rozwiazan i tu pojawia sie róznice...nastepnie pozostanie kwestia komunikacji pomiedzy zyciowa materią,albo uzna sie ja za zbedna,bo kazda forma bedzie skonczoną,w pełni zaspokojona przez sama siebie istotą,delektujaca sie samym byciem/trwaniem. Pojawia sie tez pytanie o formy wyzsze niz te jakie prezentuje zycie,moze własnie do nich bysmy dązyli,"atom" po "atomie". ps.chyba ciekawsze byłyby stadia posrednie( nizsze),bo te ostateczne sa nazbyt uproszczone w swym działaniu by było co opisywac,ale ja osobiscie nie lubie rezygnowac/selekcjonowac z pojawiajacych sie pomysłów i pewnie bym sie zaguzlał w tysiacach przypadków i dygresji. Odpowiedz Link Zgłoś
alpha01 lubie przyglupisatych 10.02.06, 23:00 jan_stereo napisał: > uniwersalnosci zastosowanych rozwiazan i tu pojawia sie róznice...nastepnie > pozostanie kwestia komunikacji pomiedzy zyciowa materią,albo uzna sie ja za > zbedna,bo kazda forma bedzie skonczoną,w pełni zaspokojona przez sama siebie > istotą,delektujaca sie samym byciem/trwaniem. > Pojawia sie tez pytanie o formy wyzsze niz te jakie prezentuje zycie,moze > własnie do nich bysmy dązyli,"atom" po "atomie". > > ps.chyba ciekawsze byłyby stadia posrednie( nizsze),bo te ostateczne sa nazbyt > uproszczone w swym działaniu by było co opisywac,ale ja osobiscie nie lubie > rezygnowac/selekcjonowac z pojawiajacych sie pomysłów i pewnie bym sie zaguzlał > w tysiacach przypadków i dygresji. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 13.02.06, 06:53 jan_stereo napisał: Pojawia sie tez pytanie o formy wyzsze niz te jakie prezentuje zycie,moze własnie do nich bysmy dązyli,"atom" po "atomie". A więc przyznajesz tym samym, że człowiek jest pewną anomalią, dziwactwem w świecie natury. Czy matka natura mogłaby zbudować istotę mówiącą innym niż ona językiem? Odpowiedz Link Zgłoś
karina501 Re: temat na dziś 13.02.06, 08:43 Nie ma form wyższych niż te ktore prezentuje życie. To tylko pozory że dalej jest szczęśliwiej. Dalej jest już tylko, frustracja, depresja a w końcu samobójstwo. Natura chce nas uratować a nie zniszczyć dlatego warto jej słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 13.02.06, 10:01 karina501 napisała: > Nie ma form wyższych niż te ktore prezentuje życie. To zalezy jak sie patrzy na te inne formy. > To tylko pozory że dalej jest szczęśliwiej. > Dalej jest już tylko, frustracja, depresja a w końcu samobójstwo. > Natura chce nas uratować a nie zniszczyć dlatego warto jej słuchać. Natura raczej nic nie chce,co najwyzej my cos chcemy. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: temat na dziś 13.02.06, 09:59 fleuret napisała: > A więc przyznajesz tym samym, że człowiek jest pewną anomalią, dziwactwem w > świecie natury. Czy matka natura mogłaby zbudować istotę mówiącą innym niż ona > językiem? Skadże,nie uwazam tak.Jesli matka natura jest wszystkim co realnie dopuszczalne,to nie ma tu zadnej sprzecznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
equus3 Ciekawy cytat. 09.02.06, 21:07 Dobre, dobre. Jak chodziłem do psycholożki, to pierwszą rzeczą, której mnie intensywnie zaczęła uczyć, było branie odpowiedzialności za swoje życie. Wydaje mi się, że mniej więcej się tego nauczyłem i w chwili obecnej widzę naokoło siebie sporo osób, którym też by się taka nauka odpowiedzialności za życie przydała. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 barac i posiadac ach jak przryjemnie 09.02.06, 23:51 brac w posiadanie hmm nie mam takich marzeń w ogóle co to jest to "posadania" czy to forma zawierania sie w, czy forma złudzenia Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 10.02.06, 08:13 myślę, że te słowa: impotencja, posiadanie, to tylko jakaś przenośnia... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_pretentious Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 10.02.06, 08:29 fleuret napisała: >"Duchowa impotencja to niemożność wzięcia w posiadanie życia. " >autor:Stefan Zweig >------------------------------- >czy rzeczywiście duch porusza światem? Otóż uważam, że Twoje pytanie nie pasuje do tego cytatu, ponieważ "duchowa impotencja" niekoniecznie odnosi się do "ducha poruszającego światem" przynajmniej wg tych tradycji filozoficznych, z którymi dane było mi się zetknąć. Albo rozważamy "ducha" na poziomie abstrakcyjnym w oderwaniu od istnienia poszczególnego, albo zgodnie z tematem forum bawimy się w "psychologię". "posiadanie życia" sugeruje wyraźnie to drugie. Mamy więc tu do czynienia z zagadnieniem woli, a cytat jest banalny na wskroś. Trawestując go można powiedzieć: "Impotencja oznacza niemożność utrzymania erekcji". Takie cytaty można by dawać harcerzom do wypisania w stołówce gdyby nie oczywista konotacja słowa "impotencja". Cóż będąc niewiastą, która akceptuje w sobie z łatwością pierwiastek męski mogę powiedzieć na temat tego cytatu, że rzeczywiście nie ma to jak od czasu do czasu porządnie wyp...dolić rzeczywistość, tak żeby ta s u k a jęczała i wiła się pod nami skamląc o jeszcze. To ponoć umacnia z nią więź, tak przynajmniej mówią niektórzy psychologowie... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 10.02.06, 08:43 nasz racje, pytanie i cytat nie pasuje do siebie. ot zwykła impotencja duchowa... Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 10.02.06, 23:06 solaris_38 napisała: > brac w posiadanie > > hmm > nie mam takich marzeń > > w ogóle co to jest to "posadania" czy to forma zawierania sie w, czy forma > złudzenia jest to forma "uprzedmiotowienia" Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 11.02.06, 05:11 upzredmiotowanie ma swoje dobre strony ale .. chyab jesteśmy naatapie kiedy całkiem nzięle wychodzi nam uprzedmiotownianie a znacznei godrzej pzrekaczanei granic własnego horyzontu czyli chyba sie zgadzamy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: barac i posiadac ach jak przryjemnie 11.02.06, 18:49 solaris_38 napisała: > upzredmiotowanie ma swoje dobre strony ale .. chyab jesteśmy naatapie kiedy > całkiem nzięle wychodzi nam uprzedmiotownianie > a znacznei godrzej pzrekaczanei granic własnego horyzontu > > czyli chyba sie zgadzamy ;) Przekraczanie - stapanie po tym, co nieznane, nie jest łatwe. Zatrzymanie się w drodze przekraczania pewnie jest impotencją ( niemoznością), ale przystanki są potrzebne - dla złapania oddechu, by przekraczac dalej. Nie dalej jednak niż pozwala nam poczucie bezpieczeństwa. Ono jest chyba tym, czego człowiek potrzebuje bardziej niz czegokolwiek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 baza 12.02.06, 20:09 jeśli pzrekraczać granice (a chyba nei ma wyboru kto chce zyć a nie pzretrwać) to zgadzam sie ze ostrożnie nie mozna pssuć domku w którym zyjemy potzrebna nam baza potzrebne bezpieczeństwo potrzebne stare znane wypady nalzey robić z bazy Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: temat na dziś 10.02.06, 08:13 że też nikt nie zwrócił na to uwagi ... Jest sprawą oczywistą, że konsumenci spirytusu (spiritus znaczy duch) po jego spożyciu zwykle doświadczają owego ruchu świata. Odpowiedz Link Zgłoś
1zeus1 Re: temat na dziś 10.02.06, 09:05 fleuret napisała: > że też nikt nie zwrócił na to uwagi ... > Jest sprawą oczywistą, że konsumenci spirytusu (spiritus znaczy duch) > po jego spożyciu zwykle doświadczają owego ruchu świata. Fleuret, chocbym chcial to sie nie wypowiem. Nigdy nie pilem spirytusu. Moze ty nas oswiecisz jak to jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
klonn3 Re: temat na dziś 10.02.06, 13:51 po angielsku nie ma tej hipokryzji w nazewnictwie co u nas spirits to spirits, wszyscy wiedzą, że potem jest bardzo duchowo no i można być tak wspaniałym jak Jaś Wędrowniczek :D Odpowiedz Link Zgłoś