Dodaj do ulubionych

hipnoza--co o niej myslicie?

16.02.06, 13:09
czy dzieki niej mogłabym pokonac lek przed prowadzeniem samochodu, który
ogarnał mnie po wypadku samochodowym..
Obserwuj wątek
    • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 13:13
      Odchodzi sie od hipnozy jako terapii
    • alfika Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 13:32
      dlaczego miałabyś nie spróbować?
      warto, jeśli strach chcesz przełamać i jeśli zajmie się tym osoba zajmująca się
      tym sposobem psychoterapii (psychoterapeuta, dokładnie rzecz ujmując)
      • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 13:34
        Czy uwazasz ze hipnoza bylaby w stanie zdjac z ciebie pietno przeszlosci?
    • spiral_architect Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:21
      barbarella21 napisała:

      > czy dzieki niej mogłabym pokonac lek przed prowadzeniem samochodu, który
      > ogarnał mnie po wypadku samochodowym..


      Na tak postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi :). Czy TY moglabys
      dzieki niej pokonac ten lek ? Tego nie wiem. Natomiast, czy PEWIEN PROCENT
      poddanych hipnozie jest dzieki niej w stanie taki lek pokonac ? Sklaniam sie ku
      odpowiedzi, ze tak.
      • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:27
        Hipnoza moze spowodowac nieodwracalne zmiany osobowosciowe, dlatego
        profesjonalni terapeuci od niej odchodza
        • alfika Re: kaśka :) 16.02.06, 14:35
          nie sprzedawaj tu ludziom swoich wyobrażeń, na miłość boską :)))

          własnie profesjonalni terapeuci próbują tłooomaczyć, że to, co w filmach
          sensacyjnych pokazują - to bzdurki, a hipnoza w terapii to normalne narzędzie,
          jak każde inne :)

          po pierwsze, nie traci się kontroli nad sobą i rzeczywistością, jesteś jakby w
          głębokim rozmarzeniu - niby w nierealnym świecie, ale jakby coś koło ciebie się
          działo, to doskonale zdajesz sobie z tego sprawę
          po drugie, są terapeuci, którzy z hipnozą nie pracują i tacy, którzy mają
          dzięki niej świetne wyniki terapii

          ot, i tyle rozjaśniania średniowiecza
          • 1zeus1 Re: kaśka :) 16.02.06, 14:43
            W agencjach towarzyskich tego chyba nie ucza, wiec skad wiesz?
        • spiral_architect Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:36
          1zeus1 napisał:

          > Hipnoza moze spowodowac nieodwracalne zmiany osobowosciowe, dlatego
          > profesjonalni terapeuci od niej odchodza

          Zapewne jestes najlepszym przypadkiem takich nieodwracalnych zmian, Kasiu.
          • 1zeus1 [...] 16.02.06, 14:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ala-a Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:46
              1zeus1 napisał:

              > A ty jestes jak zwykle przelogowana prostytutka

              ze Tobie sie chce:)))?!
              • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:46
                Uderz w stol ...:)
                • ala-a Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:47
                  1zeus1 napisał:

                  > Uderz w stol ...:)

                  po co?
                  • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:49
                    No wlasnie, nawet nie trzeba:)
                    • ala-a Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:50
                      1zeus1 napisał:

                      > No wlasnie, nawet nie trzeba:)

                      czego Ci nie potrzeba?
                      • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:55
                        Uderzac w stol za bardzo nie trzeba:)
            • ala-a Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:47
              co do hopnosy,nigdy bym sie nie dala zahipnotyzowac;)
              dlaczego?
              tego nie wiem ,ale kojarzy mi sie to ze zlymi mocami;)
              • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:50
                Teb sam mniej wiecej efekt masz po prochach:)
              • alfika Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:55
                za to moja znajoma z tym pracuje od paru lat i coraz bardziej optymistycznie
                patrzy na przyszły los tego sposobu leczenia :)

                i nie ma nic wspólnego z mrocznymi mocami, jest delikatną dziewczyną, która
                często się śmieje i twardo stąpa po ziemi, wykłóca się z administracją budynku
                o to, co sie mieszkańcom należy i obniża stawki godzinowe studentom na terapii
                • 1zeus1 Re: hipnoza--co o niej myslicie? 16.02.06, 14:57
                  Daj namiar zeby uwiarygodnic
                  • spiral_architect Oj Kasiu, 16.02.06, 15:15

                    • 1zeus1 Re: Oj Kasiu, 16.02.06, 15:19
                      Oj dadana i te ku..ki w oczach:)
                  • spiral_architect Oj Kasiu, Kasiu... 16.02.06, 15:20
                    kiedy ty wreszcie zrozumiesz, ze zadna Anna B. cie tutaj biedactwo nie
                    przesladuje. Kiedy dostrzezesz w koncu to, jak bardzo chorobliwie i nienawistnie
                    jestes zawzieta ? Kiedy otworza cie sie oczy ? Niestety obawiam sie, ze nigdy.
                    Zaczelas jako xy2 juz chyba 2 lata temu i od tamtego czasu wciaz to samo.
                    Alkohol, knajpy, internet - potega uzaleznien, ktore do niczego nie prowadza.

                    twoja NieAnna B.

                    PS Dlaczego tak ciezko wbic ci do glowy, ze mam tyle wspolnego z Anna B. co mysz
                    z wielorybem, albo rybolog z malonem ?
                    • spiral_architect Re: Oj Kasiu, Kasiu... 16.02.06, 15:22
                      I tak Kasiu siedzisz tu od rana do nocy, odpowiadajac tymi samymi urywanymi
                      zdaniami dzieki ktorym kazdy kto mial z toba wczesniej do czynienia z latwoscia
                      cie rozpoznaje. sieddzisz, probujac udowodnic swoje racje, zawsze miec ostatnie
                      slowo, szukajac potwierdzenia, ze jestes super i wspaniala. Nie tedy droga
                      Katarzyno, nie tedy.
                      • spiral_architect Re: Oj Kasiu, Kasiu... 16.02.06, 15:24
                        Widzisz Kasiu, bardzo przykre jest to, ze na tym forum nie wyswietlaja sie numer
                        IP. A szkoda - przeknalabys sie wtedy, ze nie ma tu zadnej Anny B.,
                        przekonalabys sie wtedy, ze wszystkie osoby, ktore o bycie nia podejrzewasz maja
                        zupelnie inne IP. Ale nawet wtedy w swoich urojeniach myslalabys pewnie, ze jest
                        100 Ann B. i kazda z nich pisze z inneog miejsca na kuli ziemskiej. czyz nie ?
                        • 1zeus1 [...] 16.02.06, 15:26
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • 1zeus1 [...] 16.02.06, 15:23
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • spiral_architect co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:44
      Co jesli caly twoj swiat wypelniony przez same przesladujace cie Anny Byston
      jest taka sama fikcją jak swiat Władcy Pierscieni, czy Alicji w krainie Czarow ?
      Czy bedziesz w stanie to zniesc Katarzyno ?
      • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:45
        Stan lepiej po drugiej stronie lustra:)
      • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:47
        Sprobuj Kasiu zrobic tak: nie odpisuj, nie odgryzaj sie, nie staraj sie miec w
        swojej chorobie za wszelka cene ostatniego zdania. Odpusc, idz na spacer, do
        kina zjedz cos, gwarantuje, ze zejdzie z ciebie ta nienawisc i napiecie.
        • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:48
          kiedy cie posadza?
          • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:50
            1zeus1 napisał:

            > kiedy cie posadza?

            Kasiu, za co by mieli mnie sadzac, za bycie prostututka czy inne twoje podobne
            wymysly ? Kasiu najdrozsza, skarbie, kochanie, w zyciu nie widzialem na oczy
            zadnej Anny B. Ani przed soba, ani w lustrze. Czy twoj mikry możdżek jest w
            stanie to pojać ? Odpowiedz prosto: tak lub nie ?
            • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:51
              Ale to nie ja o niej mowie:)
              • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:53
                1zeus1 napisał:

                > Ale to nie ja o niej mowie:)

                kasiu jestes obsesyjnie i urojeniowo owaldnieta jakas tam betty, czy Anna B.
                Wciaz wyzywasz ja od prostytutek. taka jestes pewna i odwazna ? to powiedz
                dlaczego, przedtaw dowody, a nie piszesz jak prymityw i pustoglowiec "ty wiesz".
                kasiu, przedstaw na forum historie twojego leczenia: sukcesy i porazki, wtedy
                bedzie duzo latwiej z toba rozmawiac.
                • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:54
                  Moge wywlec twoja historie po nieudanej probie samobojczej jak chcesz:)
                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:54
                    1zeus1 napisał:

                    > Moge wywlec twoja historie po nieudanej probie samobojczej jak chcesz:)

                    słowo się rzekło kasiu - pisz !!! wywlekaj !!!
                    • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:55
                      Szkoda ze nieudana
                      • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:56
                        1zeus1 napisał:

                        > Szkoda ze nieudana

                        ale kasiu, nie pojedynczymi zdaniami. napisalalas ze mozesz wywlec jakas
                        historie po probie samobojczej, juz sie z tego wycofujesz ?
                        • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:58
                          opisz kasiu ta próbę samobójczą powiedzmy w 10ciu zdaniach. pokaz ze na cos cie
                          stac poza odszczekiwaniem się.
                        • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:58
                          W podstawowce nauczyli cie ze zdanie musi byc zlozone, tak? Tak mowila pani
                          nauczycielka, ktora chciala cie wyslac do szkoly specjalnej?
                          • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 15:59
                            kasiu, skoncentrujmy sie na jednej sprawie: obiecalas opisac próbę samobójczą.
                            • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:00
                              Pod warunkiem, jak powiesz mi jak sie nazywa gatunek jablek, w ktorym utkwila
                              twoja sztuczna szczeka
                              • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:02
                                To renety kasiu. a teraz opisz ta samobójczą próbe.

                                --
                                Juz ponad 2500 lat temu wielki Heraklit z Efezu powiedzial slowa,ktore sa
                                aktualne do dzis i beda tak dlugo prawdziwe,jak dlugo trwal bedzie ludzki
                                gatunek:"wieki nauki nie naucza zrozumienia"

                                "Michnikowszczyzna narobiła w Polsce strasznych szkód" R.A.Z
                                • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:04
                                  Jeszcze mam kilka pytan. Dlaczego chcieli wyslac cie do szkoly specjalnej?
                                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:06
                                    nie Kasiu, teraz czas na twoj opis proby samobojczej.
                                    • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:07
                                      Tak dobrze nie bedzie, to ty sie do mnie przypie..las w tym watku, ja
                                      wypowiedzialem sie o hipnozie
                                      • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:08
                                        Bo jestes kasiu poteeeznym tchorzem, jak stad po kamczatke. nie bede kasiu
                                        odpowiadal na twoje bzdurne pytania. powod jest prosty: nigdy nie wiedzialem cie
                                        na oczy i mam nadzieje, ze nie zobacze.
                                        • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:09
                                          Mam dokladnie to samo zyczenie:)
                                          • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:11
                                            1zeus1 napisał:

                                            > Mam dokladnie to samo zyczenie:)

                                            no i widziszs kasiu, nie znamy sie, a pytasz cos o jakies jablka i szkoly. Zycze
                                            owocnej terapii kasiu, choc obawiam sie ze do konca zycia bedziesz panoszyc sie
                                            po tym forum. Bye
                                            • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:12
                                              I po co kretynko ze sztuczna szczeka mnie zaczepiasz?
                                              • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:15
                                                1zeus1 napisał:

                                                > I po co kretynko ze sztuczna szczeka mnie zaczepiasz?

                                                alez kasiu, przeciez ty nie wiesz jaka ja mam szczeke, tak samo jak ja nie wiem
                                                jaka masz ty. Po co cie zaczepiam? chce ci pomoc, bo widze, ze jestes totalnie
                                                zaburzona osoba: zmieniasz nicki, wysylasz obrazliwe spam maile, floodujesz,
                                                trollujesz, klocisz sie ile popadnie i ile wlezie, jestes takim forumowym
                                                megapasożytem. Nieuleczalnym chyba niestety...
                                                • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:17
                                                  I kto tu sie przelogowuje? Do ciebie na ten adres akurat nie wyslalem ani
                                                  jednego ty oszustko z przeszloscia
                                                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:20
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > I kto tu sie przelogowuje? Do ciebie na ten adres akurat nie wyslalem ani
                                                    > jednego ty oszustko z przeszloscia

                                                    Oczywiscie kasiu, ze do mnie nie wyslalas zadnego - to prawda, ale do innych
                                                    osob na tym forum wyslalas ich mnostwo, przeciez wszyscy o tym pisali. kasiu,
                                                    odzwyczaj sie czym predzej pisania do mezczyzn w rodzaju zenskim !!!

                                                    A tak szczerze kasiu, ile mialas nickow od czasu xy2 ? stawiam, ze ok. 15tu.
                                                  • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:21
                                                    Nie jestem xy2, to raz. Dwa ty wyladowujesz frustracje, bo nikt cie nie zechce,
                                                    kto schce byc psim spadkobierca i 3500 tysiaca oblechow
                                                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:23
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > Nie jestem xy2, to raz. Dwa ty wyladowujesz frustracje, bo nikt cie nie zechce,
                                                    >
                                                    > kto schce byc psim spadkobierca i 3500 tysiaca oblechow

                                                    Kasiu, xy2, karolinka.z.gogolinka, beatrix.szkrab, psychopata.z.borderline,
                                                    wszystkie zeusy i kilka innych. to przeciez wszystko ty jedna i ta sama osoba:
                                                    Kasia z Kurdwanowa.
                                                  • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:24
                                                    Ty jestes psia juha, tak na takie mowia na Ukrainie
                                                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:25
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > Ty jestes psia juha, tak na takie mowia na Ukrainie

                                                    to zabawnie mowia Kasiu. A kim ty jestes w takim razie Kasiu z Kurdwanowa ?
                                                  • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:27
                                                    NIe znam Kasi z Kurdwanowa, nie raz to pisalem psia juho
                                                  • spiral_architect Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:28
                                                    1zeus1 napisał:

                                                    > NIe znam Kasi z Kurdwanowa, nie raz to pisalem psia juho

                                                    Fajnie sie z toba gada Kaska, cokolwiek sie napisze, to mozna byc pewnym ze sie
                                                    odszczekasz, ale na tym naprawde koniec: zegnam kochana Kasieńko
                                                    Trollowsko-Kurdwanowska :).
                                                  • 1zeus1 Re: co jesli sie mylisz kasiu ? 16.02.06, 16:29
                                                    Powiedz kto cie zechce z takim przebiegiem?
                                                  • alfika Re: kasiu 17.02.06, 11:00
                                                    wyglądasz mi coraz bardziej nie na obłąkaną dziewczynę, ale na upierdliwą
                                                    nastolatkę, która bez opieki ma szanse dorwać się do komputera

                                                    - sztuczna szczęka? jesooo :)))))))))))
                                                    przecież to za głupie, żeby takie coś pisał człowiek choćby nieco starszy :)))))

                                                    kłamiesz, podszywasz się już chyba za siebie samą, upajasz
                                                    słowem "prostytutka" - łoooomatko :)
                                                    może kiedyś innym kucharkom czy sprzątaczkom tym się pochwalisz -
                                                    ale otwórz oczęta - tu wzbudzasz albo żałość, albo śmiech;
                                                    już nawet nie złość

                                                    popisy pryszczatej nastolatki, która usiłuje robić młyn
                                                    bez sensu :)
                                                  • yebbur Re: kasiu 17.02.06, 11:03
                                                    NIe, to tylko widac lament bylej prostytutki, pod ktora chwieje sie stolek:)
    • agatta-a1 polecam!!!!! 18.02.06, 20:45
      polecam! osobiście przeszłam 3 hipnozy w swoim życiu i jestem zupełenie inną
      osobą. wyleczyłam sobie psychikę i nigdy tego nie będę żalować. teraz potrafię
      poknywać problemy,podejmować decyzje, chce mi się żyć i mocno stąpam po ziemi.
      osobiście polecam dr. Kaczorowskiego z Wrocławia który wystąpił m.in w Barze
      oraz "Rozmowy w Toku".
    • solaris_38 NLP 20.02.06, 00:50
      nie wiem ale słyszłam że neurolingwistyczne programowanie sobie z tym dobzre radzi
      duzo słyszałam ale to teoria
      może ktos w praktyce stosował?
      • zdesp2 ja wszystkiego w zyciu probowalam 20.02.06, 11:33
        Borykam sie z niepewnoscia siebie, brakiem checi do zycia juz od 30 lat
        chce sprobowac hipnozy, tylko ze podobno nie wszyscy sa podatni.

        PS ale podobno sa takie tasmy na hipnoze? Czy lepszya jest osoba do
        hipnotyzowania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka