log222 01.03.06, 14:12 Jeśli tak, to po co? Żeby zrzucić z siebie ciężar. I obciążyć nim bliską osobę? O nie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ball_bina Re: Mylisz się... 01.03.06, 21:51 log222 napisała: > Jeśli tak, to po co? > Żeby zrzucić z siebie ciężar. > I obciążyć nim bliską osobę? > O nie! .... Właśnie rozmowa z drugą osobą moze cię bardzo zbliżyć.... A jak nie, to profesjonalista jest najlepszy, jednak cięzar problemów czasami warto zrzucić... Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: Mylisz się... 01.03.06, 21:52 A Ty nie masz na kogo zrzucić i bardzo dobrze. Jesteś samotna jak pies Odpowiedz Link Zgłoś
rtz.rtz Re: Mylisz się... 01.03.06, 22:02 Miałaś towarzystwo, kupowałaś ludzi a dziś każdy ma Cię gdzieś, bo nikt nie chce kłopotów i sankcji prawnych:-) Odpowiedz Link Zgłoś
log222 Re: Mylisz się... 02.03.06, 13:25 Mam opory, bo nie chcę w tym zobaczyć czegoś, czego się wstydzę... Kiedyś często się żaliłam/użalałam i teraz wstyd mi z tego powodu, wstydzę się siebie z tamtego okresu, kiedy dzień mi mijał na trawieniu moich niedoskonałości, ciągłym marudzeniu i narzekaniu. Kiedy próbowałam zatrzymać przy sobie drugą osobę opowiadając o tym, co myślę i czuję, zgodnie z zasadą "im gojrzej tym lepiej". Szantaż emocjonalny? To po pierwsze. Po drugie, nie chcę, żeby ktoś przeze mnie cierpiał. Wydaje mi się, że w ten właśnie sposób obciążam drugiego człowieka. Dokładam mu zmartwień, problemów, no i po co... Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Mylisz się... 02.03.06, 13:26 ojojoj to twoje narzekanie, którym juz wszyscy wymiotuja nieudolna adminko Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: Mówić, że mi źle? 02.03.06, 13:31 moze zrzucic z siebie ciezar u terapeuty i wtedy problem z glowy zwlaszcza, ze zaczniesz sie martwic o rachunki.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Mówić, że mi źle? 02.03.06, 13:32 Nie widze skarg na FoF, szybko pisac skargi, ale to juz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: uprzejmie informuję... 02.03.06, 13:56 ...że rtz.rtz i nattashaa to nasz hodowlany troll forumowy i albo nie należy poszukiwać sensu w rozmowie z nią, albo nie brać w ogóle pod uwagę jej uwag w kwestii tematu wątku - co sądzisz o rozmowie z kimś, kto potrzebuje się wygadać, poszukuje rozwiązania (nie wskazówki, nie chodzi o sterowanie) i podczas rozmowy z Toba ma nadzieję to znaleźć? Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: uprzejmie informuję... 02.03.06, 14:00 Rtz ma bana, dzisiaj jestem ja:) Odpowiedz Link Zgłoś
log222 Re: uprzejmie informuję... 02.03.06, 19:33 alfika napisała: > w kwestii tematu wątku - co sądzisz o rozmowie z kimś, kto potrzebuje się > wygadać, poszukuje rozwiązania (nie wskazówki, nie chodzi o sterowanie) > i podczas rozmowy z Toba ma nadzieję to znaleźć? Odpowiedzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: uprzejmie informuję... 03.03.06, 18:47 ciężar odpowiedzialności? zawsze możesz powiedzieć, że nie możesz udzielać wskazówek, co zrobić - ale może ktoś sobie układa w głowie opowiadając i to już jest duża pomoc tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
log222 Re: uprzejmie informuję... 04.03.06, 19:57 A powracając jeszcze do tamtego... w jakich stosunkach byłabym z tą osobą? która potrzebowałaby rozmowy. (Jeśli to istotne) Odpowiedz Link Zgłoś
log222 Re: uprzejmie informuję... 04.03.06, 19:59 Bo w zależności od kontaktu emocjonalnego, różnie podchodzę do ludzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
ala-a Re: Mówić, że mi źle? 02.03.06, 14:04 log222 napisała: > Jeśli tak, to po co? I po to zeby inni wiedzieli ,ze cos jest nie tak;) > Żeby zrzucić z siebie ciężar. nie tylko,jak Tobie jest zle ,nie jestes soba i oklamujesz innych;) > I obciążyć nim bliską osobę? > O nie! kiedys i tak wybuchniesz,inni beda zdziwieni albo wezma to za chwilowa histerie;) Odpowiedz Link Zgłoś
nattashaa Re: Mówić, że mi źle? 02.03.06, 14:06 Ala, jak twoje poszukiwania chłopa w internecie? Sa jakies skutki?:) Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 namiętny dramat niedomówień 02.03.06, 20:48 jesli szukasz świata w kórym twoja ukochan/ujokochany niue mówi ci co czuje (aby cię nie ranić) to rób tak dalej jesli jednak szukasz bliskości i głębokich więzi to tylko mówienie o swoich uczuciach jest zyciodajne inaczej mamy brazylijski serial ciekawe wielu ludzi to ogląda co wiecej - produkuje w swoim zyciu twój wybór:0 ale mozna inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
156cm Re: namiętny dramat niedomówień 04.03.06, 20:23 Prawdziwej przyjazni czy milosci nie mozna zranic. Przyjazn pomaga dzielic ciezar i cierpienie na pol. Pomaga sie oczyscic, spojrzec na wiele sytuacji z innej perspektywy. Rozmowa z przyjacielem nie obarcza niczym mikogo, pomaga jedynie rozwinac skrzydla. Odpowiedz Link Zgłoś