vicca 16.12.02, 10:23 Są trzy jak wszyscy wiedzą - wiara, nadzieja i miłość. Jak twierdzi św. Paweł - "z nich zaś największa jest miłość". Ale czy na pewno? Czym jest miłość bez wiary i nadzieji? ? Vicca Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mimi Re: Cnoty Boskie IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 10:34 Czym jest wiara bez miłości, czym jest nadzieja bez wiary...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak Re: Cnoty Boskie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 10:56 bez nadziei nie ma miłości, bez nadziei nie ma wiary. I tylko nadzieja może istnieć samoistnie bez dwóch pozostałych. I ona zawsze umiera ostatnia ... gdy ona umrze, strach myśleć co dalej. Nie jestem papierzem więc mogę sobie pozwolić na stwierdzenie: "nadzieja jest największą z tych trzech" wierny syn matki wszystkich głupców ))) oak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Cnoty Boskie IP: *.abo.wanadoo.fr 16.12.02, 11:02 no to ja kij w mrowisko ;-) "gdy sie skonczylo miec nadzieje , mozna wreszcie chciec" (Seneka) Odpowiedz Link Zgłoś
vicca wiara 16.12.02, 11:17 Wierzę, aby zrozumieć. Św. Augustyn (Aurelius Augustianus 354-430) Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx cnota cnocie nierowna... 16.12.02, 11:39 Milo, ze wciaz Ci sie chce...pchac ten kij w mrowisko;) ale z tymi Cnotami w temacie chyba tak sie nie da. Czy na pewno, aby pokochac , wystarczy tylko chciec? Czy aby uwierzyc ...? Czy aby miec nadzieje...? "Chciec to moc" jest krzepiacym frazesem, ale jednak frazesem. A Senekowie / Mlodszy i Starszy?!/ zyli w czasach, gdy inne cechy postrzegano za Cnoty , wiec powolywanie ich w charakterze autorytetu chyba w tym mrowisku nie przejdzie ;) Gość portalu: Malwina napisał(a): > no to ja kij w mrowisko ;-) > "gdy sie skonczylo miec nadzieje , mozna wreszcie chciec" > (Seneka) PS. I jeszcze pytanie ad hoc i nie na temat : Czy wierzycie w szczesliwa reinkarnacje? alka_xx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mimi Re: cnota cnocie nierowna... IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 11:49 "WIERZĘ ,ŻE BĘDZIE MIŁOŚĆ , WIERZĘ ,ŻE BĘDZIE SZCZĘŚCIE , WIERZĘ ,ŻE BĘDĘ WIERZYĆ i NIC WIĘCEJ ..." Odpowiedz Link Zgłoś
yukka Re: cnota cnocie nierowna... 16.12.02, 12:04 i jeszcze: "wierzymy w kazda milosc nocy i dnia wierzymy w kazdy ranek i w kazdy wieczor wierzymy w kazda prawde, gdy trzeba spac wierzymy w byle co - by nie czuc" troszke defetystyczne i obok tematu, ale tak mi sie przypomnialo... Pozdrawiam serdecznie, Yukka Hakkinen Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: cnota cnocie nierowna... 18.12.02, 11:18 a ja nie WIERZE ! WIEM ! Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: cnota cnocie nierowna... 18.12.02, 11:27 ale co wiesz? Scio nihil scire? a_xx malwinamalwina napisała: > a ja nie WIERZE ! > WIEM ! Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: cnota cnocie nierowna... 18.12.02, 11:39 zniknelo ghdzies " me " mialo byc oczywiscie "Scio me nihil scire..." / alka_xx napisała: > ale co wiesz? > > Scio nihil scire? > > a_xx > > > > malwinamalwina napisała: > > > a ja nie WIERZE ! > > WIEM ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: cnota cnocie nierowna... IP: *.abo.wanadoo.fr 18.12.02, 11:32 to byla odp na to : "WIERZĘ ,ŻE BĘDZIE MIŁOŚĆ , WIERZĘ ,ŻE BĘDZIE SZCZĘŚCIE , WIERZĘ ,ŻE BĘDĘ WIERZYĆ i NIC WIĘCEJ ..." nadzieja jest naprawde matka glupich do lopaty, do czynow ! Huragan zwany Malwina Odpowiedz Link Zgłoś
yukka Re: Cnoty Boskie 16.12.02, 12:14 Widac zaden sofistyk sie za to nie zabral. Udowodnic teze mozna latwo dosc: wiara i nadzieja sa nastawione na przyszlosc, sa cnotami wyczekujacymi. Milosc moze byc nieodwzajemniona, platoniczna, bez przyszlosci i przeszlosci. Bez powodu, bez nadziei na spelnienie, bez wiary w mozliwosc realizacji. Jednostronna, a mimo to silna i palaca niczym ogien. Niestety - i o to wlasnie chodzilo mi z sofistykami - rownie dobrze mozna pokusic sie o dowod, ze to nadzieja, czy wiara jest najwyzsza z cnot... Pozdrawiam serdecznie, Yukka Hakkinen Odpowiedz Link Zgłoś
yukka Re: Cnoty Boskie 16.12.02, 12:17 Wlasnie przyszedl mi do glowy mocniejszy (teologiczny) dowod na wyjatkowosc i nadrzednosc milosci. Wiara oraz nadzieja to uczucia ludzkie, Bog nie wierzy, ani nie ma nadziei, albowiem sam jest podmiotem wiary i naczyniem nadziei (poruszam sie w obrebie dogmatow chrzescijankich). Jedynie milosc jest uczuciem, ktore plynie od Boga w kierunku ludzi. Pozdrawiam serdecznie, Yukka Hakkinen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak Re: Cnoty Boskie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 13:59 yukka napisał: > > Wlasnie przyszedl mi do glowy mocniejszy (teologiczny) dowod na wyjatkowosc i > nadrzednosc milosci. Wiara oraz nadzieja to uczucia ludzkie, Bog nie wierzy, > ani nie ma nadziei, albowiem sam jest podmiotem wiary i naczyniem nadziei > (poruszam sie w obrebie dogmatow chrzescijankich). Jedynie milosc jest > uczuciem, ktore plynie od Boga w kierunku ludzi. > > Pozdrawiam serdecznie, > Yukka Hakkinen > No to teraz ja mały kijek włoże w mrowisko. Stary testament pewnie czytałeś. momentami aż kipi od "miłości". Czy tak trochę przez te wszystkie lata, my jako ludzkość, nie stworzyliśmy czasem Boga, na obraz i oczekiwania swoje. ???? Nadzieja jest cnotą o węższej definicji, może być słaba, wielka lub tez może jej nie być. A miłość, miłośc nie jedno ma imię, od platonicznej do psychopatycznej. Zaś wiara wg. mnie to wyjątkowo silny przypadek nadziei. Taka jej odmiana najwyższego stopnia. Tak silna że przeradza się z marzeń w przeświadczenie pewności. Odpowiedz Link Zgłoś
yukka Re: Cnoty Boskie 16.12.02, 14:40 Gość portalu: oak napisał(a): > No to teraz ja mały kijek włoże w mrowisko. > Stary testament pewnie czytałeś. momentami aż kipi od "miłości". Czy tak trochę > > przez te wszystkie lata, my jako ludzkość, nie stworzyliśmy czasem Boga, na > obraz i oczekiwania swoje. ???? Ale ja - jako ateista - jestem o tym przekonany! :-)) Dyskusja toczy sie - a przynajmniej tak rozumiem - w kontekscie slow sw. Pawla stad tez argument teologiczny, na gruncie (mam nadzieje) dogmatyki... > Nadzieja jest cnotą o węższej definicji, może być słaba, wielka lub tez może > jej nie być. A miłość, miłośc nie jedno ma imię, od platonicznej do > psychopatycznej. Ale to sie da powiedziec o kazdej z tych cnot... Moze rzeczywiscie jest tak, ze nadzieja karmi sie tym co bedzie, zas milosc tym co jest..? > Zaś wiara wg. mnie to wyjątkowo silny przypadek nadziei. Taka jej odmiana > najwyższego stopnia. Tak silna że przeradza się z marzeń w przeświadczenie > pewności. Moze tak, moze nie... Nie wiem. Byc moze wiara i nadzieja sa ze soba nierozerwalnie polaczone... I tak naprawde sa jednym uczuciem..? A milosc zupelnie osobno..? To jest fajne w filozofii... Ze zamiast dac odpowiedz z jednego pytania robi sto. :-)) Pozdrawiam sedrecznie, Yukka Hakkinen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena495 Re: Cnoty Boskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.12.02, 22:49 Sorry, ale cnoty Boskie to: miłość, mądrość, moc i sprawiedliwość, jeśli wierzyć Biblii? A apostoł Paweł w 1 Kor.13;13 mówi, że to nam ludziom te cnoty są dane do ciągłego wypełniania.Jeśli zapanuje całkowity porządek Boży, to zostanie ( i to jest cudowne, bo za tym wszyscy tęsknimy),jako jedyna wartość- MIŁOŚĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena495 Re: Cnoty Boskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.12.02, 22:50 Sorry, ale cnoty Boskie to: miłość, mądrość, moc i sprawiedliwość, jeśli wierzyć Biblii? A apostoł Paweł w 1 Kor.13;13 mówi, że to nam ludziom te cnoty są dane do ciągłego wypełniania.Jeśli zapanuje całkowity porządek Boży, to zostanie ( i to jest cudowne, bo za tym wszyscy tęsknimy),jako jedyna wartość- MIŁOŚĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak Re: Cnoty Boskie IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 23.12.02, 23:20 Gość portalu: marzena495 napisał(a): > Sorry, ale cnoty Boskie to: miłość, mądrość, moc i sprawiedliwość, jeśli wierzyć Biblii? A apostoł Paweł w 1 Kor.13;13 mówi, że to nam ludziom te cnoty są dane do ciągłego wypełniania.Jeśli zapanuje całkowity porządek Boży, to zostanie ( i to jest cudowne, bo za tym wszyscy tęsknimy),jako jedyna wartość- MIŁOŚĆ. < Zgoda Boskie. Jednak już samo wypełnianie nie za bardzo nam wychodzi. )) Chociazby ta "sprawiedliwość" - zjawisko czysto teoretycznie w przyrodzie nie występujące, wyparte dawno, dawno temu przez produkt znacznie bardziej przystepny i przyjemniejszy w codziennym uzyciu, znany jako - "Kalinizm" (od imienia twórcy tej teorii - Kalego) Podobnie również wytępiona została mądrośc, jej miejsce zajęły: inteligencja ( ze słynną jednostką IQ = 1 cjant )), jak również poprzez inne substytuty, typu dyplomy, habiltacje, (rehabilitacje w ośrodkach dla obłakanych, etc) i matury po europejsku ))) Moc - moc dostępna jest w postaci skondensowanej w kapsułkach Duracell a także w amfie i innych anabolach (siła, masa, moc.... dres, kij do baseball'a [i srodki dodatkowe typu beema, komóra i czepek szczelnie zakrywający włosy] ))) A jakie wypełnianie, taka i miłość ))) tu się zgodzę. Ducha nie gaście, towarzysze i towarzyszki )))) Wesołych Świąt oakie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia28 Re: Cnoty Boskie 16.12.02, 16:06 Żeby kochać i nie zwariować, nie zwątpić, trzeba głęboko wierzyć, ze ten/ta to ten/ta jedyny/a i trzeba mieć nadzieję, że będzie to trwać wieki:) Bez tego dla większości ludzi niewarto kochać. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine bog nie ma wiary ani nadziei... IP: *.unl.edu 16.12.02, 17:27 vicca napisała: > Są trzy jak wszyscy wiedzą - wiara, nadzieja i miłość. > Jak twierdzi św. Paweł - "z nich zaś największa jest miłość". > Ale czy na pewno? > Czym jest miłość bez wiary i nadzieji? > > ? Vicca Ja nie wiem nic o tych cnotach, ktore tu wylistowalas, poza miloscia. Milosc nie ma zadnych trybutow, a juz napewno nic takiego jak wiara i nadzieja. Milosc jest bezwarunkowym stanem ducha i jesli przypniesz jakas latke milosci, to juz to nie bedzie milosc, tylko nasza, ludzka, ulomna interpretacja milosci. Po co wogole cos takiego jak wiara i nadzieja ? W co ? Albo po co ? Czy nie lepsza jest wiedza, wlasne doswiadczenie i pewnosc, ze sie jest soba, niesmiertelna czescia ogromu zwanego wszechswiatem ? Wiara i nadzieja to wynalazki, by nas samych odsunac od poznania rzeczywistosci, to substytuty, atrapy naszej exploracji. Do niczego nie prowadza, poza konfuzja i irytacja. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
j#m Re: Cnoty Boskie 17.12.02, 01:38 Miłość jest największą z cnót bo jest/powinna być bezinteresowna.... Gdy wierzymy albo mamy nadzieję to oczekujemy czegoś w zamian, że coś się wydarzy... A kochać można platonicznie, bez wzajemności, bez szansy na spełnienie... - bezinteresownie. Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx znow te cnoty... 17.12.02, 09:31 ...beznadziejnie... bezgranicznie...ale za to z jaka ...cnota...;( a_xx :)) j#m napisała: ... A kochać można platonicznie, bez wzajemności, bez szansy na > spełnienie... - bezinteresownie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Cnoty Boskie IP: *.unl.edu 17.12.02, 15:30 j#m napisała: > Miłość jest największą z cnót bo jest/powinna być bezinteresowna.... > Gdy wierzymy albo mamy nadzieję to oczekujemy czegoś w zamian, że coś się > wydarzy... A kochać można platonicznie, bez wzajemności, bez szansy na > spełnienie... - bezinteresownie. > > Wszystko poplatalas. Milosc bezinteresowna nie ma nic wspolnego z oczekiwaniem czegos w zamian. Kochanie platoniczne rowniez nie ma nic wspolnego z miloscia, gdyz milosc do dawanie. Oj j#m ! Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
j#m Re: Cnoty Boskie 18.12.02, 02:09 Gość portalu: Imagine napisał(a): > Wszystko poplatalas. Milosc bezinteresowna nie ma nic wspolnego z oczekiwaniem > czegos w zamian. Kochanie platoniczne rowniez nie ma nic wspolnego z miloscia, > gdyz milosc do dawanie. Oj j#m ! > Pozdr, Imagine. Mam takie dziwne wrażenie, że w ogóle nie przeczytałeś tego co napisałam... Pierwsze zdanie mojego posta brzmi: "Miłość jest największą z cnót bo jest/powinna być bezinteresowna....". O oczekiwaniu pisłam w związku z dwiema pozostałymi cnotami: nadzieją i miłością. Że miłość jest dawaniem to pełna zgoda. Ale można dawać nie mówiąc drugiej osobie, że się ją kocha. Chyba, że miałeś na myśli seks. Pozdrawiam również j#m Odpowiedz Link Zgłoś
fnoll Re: Cnoty Boskie 18.12.02, 03:13 miłość jest kwestią wiary i dobrze jest mieć na nią nadzieję fnoll (jeden z wielu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Cnoty Boskie IP: *.unl.edu 18.12.02, 15:27 fnoll napisał: > miłość jest kwestią wiary i dobrze jest mieć na nią nadzieję > > fnoll (jeden z wielu) Znowu przekretne rozumowanie (jedno z wielu). Milosc nie jest kwestia wiary, milosc nie jest zadna kwestia. To o czym mowisz to nadzieja bycia kochanym, ale to nie ma nic wspolnego z miloscia. Ludzie obudzcie sie. Milosc to dawanie i tylko dawanie, wiec jak mozna miec nadzieje, ze cos zaczne dawac ? Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia-sapcia Re: Cnoty Boskie 18.12.02, 20:37 Gość portalu: Imagine napisał(a): Ludzie obudzcie sie. Milosc to dawanie > i tylko dawanie, wiec jak mozna miec nadzieje, ze cos zaczne dawac ? Musisz miec nadzieje - ze ktos zechce przyjac to co zechcesz dac. I wiare ze to co dajesz jest komus potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
asses Re: Cnoty Boskie 19.12.02, 15:32 Sama miłość jest nadzieją na to .że nasza wiara w siebie i drugą osobę bedzie prawdziwa i trwała. Ale też miłość to wiara w to ,że nasza nadzieja na szczęście bedzie spełniona. Więc wydaje mi się, że miłość wiara i nadzieja są ze sobą powiązane i nie występujetylko jedno z nich. Pozdrawia, Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: Cnoty Boskie 20.12.02, 15:28 vicca napisała: > Czym jest miłość bez wiary i nadzieji? Och, to proste... jest miłoscią z elementami pewnosci tego, czego wiara i nadzieja nie gwarantują, bo są tylko złudzeniem. Przykładowo, lepsza milosc i pewnosc ze partnerka Cię kocha od miłosci oraz wiary lub nadziei w tę miłosc do nas, chyba. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Cnoty Boskie IP: *.unl.edu 20.12.02, 17:57 pastwa napisał: > vicca napisała: > > > Czym jest miłość bez wiary i nadzieji? > > Och, to proste... jest miłoscią z elementami pewnosci tego, czego wiara i > nadzieja nie gwarantują, bo są tylko złudzeniem. > Przykładowo, lepsza milosc i pewnosc ze partnerka Cię kocha od miłosci oraz > wiary lub nadziei w tę miłosc do nas, chyba. > > > pozdrawiam Chyba przestane pisac na tym forum. Nic nie dociera. LUDZIE !!!!!!!! Milosc nie ma, nie miala i miec nie bedzie nic wspolnego z nadziejami, wiarami i innymi "KTO KOMU ZA CO I PO CO "!!!!!!! Milosc jest najczystszym strumieniem energii, ktora wyplywa a nas jako nadmiar i lokuje sie w innym obiekcie. Wszelkie etykietki, przyczyny, skutki, atrybuty nie maja tu miejsca. To o czym wy mowicie to mala kopia MILOSCI, to afektacja odrebnoscia plci, to efekt pociagu, potrzeby zdobycia gniazda itp, itd. Ale to nie milosc. Zobaczcie co sie dzieje po kilku latach zwiazku (generalnie). Zgrzyty i nic wiecej. Milosc to jest cos co trwa, cos co nie podlega fluktuacjom, cos co nigdy sie nie konczy. I NIE JEST OGRANICZONE DO PLCI DRUGIEGO CZLOWIEKA. Pozdr, Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Cnoty Boskie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 20.12.02, 23:36 mi chyba odbija (swieta ?) bo coraz czesciej rozumiem o czym Imagine pisze (a tu naprawde trzeba sie zaciac ! ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Cnoty Boskie IP: *.unl.edu 20.12.02, 23:44 Gość portalu: Malwina napisał(a): > mi chyba odbija (swieta ?) bo coraz czesciej rozumiem o czym Imagine pisze (a > tu naprawde trzeba sie zaciac ! ;-)))) Dziekuje Ci Malwinko i Wesolych Swiat. Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Re: Cnoty Boskie 21.12.02, 10:14 Malwino, przeczekaj... to napewno minie... pozdrawiam a_xx ;)) Gość portalu: Malwina napisał(a): > mi chyba odbija (swieta ?) bo coraz czesciej rozumiem o czym Imagine pisze (a > tu naprawde trzeba sie zaciac ! ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Cnoty Boskie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 21.12.02, 11:55 ze swietami ?;-) ale ale, francuzi mowia : "obojetny flakonik, byle tylko byc odurzonym" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rlitwin Re: Cnoty Boskie 21.12.02, 18:51 Witaj Imagine! ;) > Chyba przestane pisac na tym forum. Nic nie dociera. LUDZIE !!!!!!!! Bron cie boze (o ile istniejesz!), zebys zaprzestal pisania! ;) Zadzam sie z Toba po stokroc! Pytanie mi sie nasuwa, a raczej refleksja, co to w pewnosc sie obraca, ze milosc jedną jest i nie ma tu jak piszesz zadnych przymiotow - do dziecka, kobiety, starca, nieznajomego, wielkiej, malej, platonicznej - kazda milosc taka sama, jedną miarką mierzona. I tak mi sie ta milosc teraz jawi i inną postrzegać jej juz nie chce i nie potrafie. > Pozdr, Imagine. pozdrawiam serdecznie Radek Odpowiedz Link Zgłoś
anty Re: Cnoty Boskie 21.12.02, 19:46 Gość portalu: Imagine napisał(a): >> Chyba przestane pisac na tym forum. Nic nie dociera. LUDZIE !!!!!!!! > Milosc nie ma, nie miala i miec nie bedzie nic wspolnego z nadziejami, > wiarami i innymi "KTO KOMU ZA CO I PO CO "!!!!!!! Milosc jest najczystszym > strumieniem energii, ktora wyplywa a nas jako nadmiar i lokuje sie > w innym obiekcie. Wszelkie etykietki, przyczyny, skutki, atrybuty nie maja tu > miejsca. i masz nadzieje ze ludzie uwierza w twoja definicje milosci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Cnoty Boskie IP: proxy / *.w.club-internet.fr 21.12.02, 23:27 jego teoria psu na bude innych religie - to samo moralnosci - do kosza kupa frazesow -do smieci a rezultat ? ten sam i co ty na to ? dziwne ? dziwne. wiec moze mozna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: Cnoty Boskie IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 22.12.02, 07:52 Wiara , nadzieja i milosc - to piekne ale co to ma wspolnego z janem pawlem drugim tzw polskim papiezem? Odpowiedz Link Zgłoś