16.12.02, 20:24
Maski.
Zakłada się na "prawdziwą twarz" (definicja 3-letniego dziecka").
Zakłada się w karnawale (definicja 10-letniego dziecka)

Czy można je nosić na co dzień? Do szkoły do pracy?
Nie, bo będzie się głupio wyglądało, bo wszystkie dzieci będą się śmiały.

Z zakładamy maski.
Dla siebie, dla innych.
Nikt się nie śmieje, bo wszyscy je noszą.

Świadomie tracimy nas samych...
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: maski IP: *.unl.edu 16.12.02, 20:52
      lustrzanka napisała:

      > Maski.
      > Zakłada się na "prawdziwą twarz" (definicja 3-letniego dziecka").
      > Zakłada się w karnawale (definicja 10-letniego dziecka)
      >
      > Czy można je nosić na co dzień? Do szkoły do pracy?
      > Nie, bo będzie się głupio wyglądało, bo wszystkie dzieci będą się śmiały.
      >
      > Z zakładamy maski.
      > Dla siebie, dla innych.
      > Nikt się nie śmieje, bo wszyscy je noszą.
      >
      > Świadomie tracimy nas samych...

      Cywilacja pracuje w pocie czola by uczynic nas NIERALNYMI. Wszyscy mamy maski,
      to fakt. Sa to maski z dwoma otworami. Jeden z nich, to otwor, przez ktory
      wypuszczamy to co chcemy, by do innych dotarlo. Drugi, to otwor poprzez ktory
      chcemy by dotarlo do nas o innych to, czego oczekujemy. Jak zyc w takich
      maskach, gdzie nic nie wchodzi i wychodzi poprzez filtry, co byloby naszym czy
      kogokolwiek prawdziwym JA. Kiedys, dawno na tym forum pisalem, ze wlasciwie
      kochanie drugiej osoby nie jest mozliwe, wziawszy pod uwage caly system "safety
      filters" w jaki jestesmy zapakowani. W momencie opadniecia masek przezywamy
      jedno z najwiekszych naszych rozczarowan. Nasze sytemy masek sa niekompatybilne.
      To, co ja chce by inni widzieli we mnie, nie koniecznie odpowiada temu co inni
      oczekiwaliby ode mnie. Jest ciagla wymiana fal typu SPRZEDAJE SIE POD IMIENIEM
      TAKIM A TAKIM i ODBIERAM TYLKO TO CO MNIE SATYSFAKCJONUJE. Po jaka cholere ta
      gra ? czemu to sluzy ? Kiedy te maski spadna ? Kiedy zaczniemy kochac siebie
      takimi jakimi jestesmy ?
      Pozdr, Imagine.
    • Gość: julka Re: maski IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 20:54
      Nie wiem, czy to nie jest taki stereotypowy banał, że "wszyscy noszą maski"???
      To wymagałoby ogromnej samokontroli- żeby nie wypaść ani na moment z roli,
      chyba mało kto jest do tego zdolny.
      Może tylko czasem się "maskujemy", gdy jest to nam do czegoś potrzebne, niesie
      korzyści.
      • Gość: Imagine Re: maski IP: *.unl.edu 16.12.02, 20:56
        Gość portalu: julka napisał(a):

        > Nie wiem, czy to nie jest taki stereotypowy banał, że "wszyscy noszą maski"???
        > To wymagałoby ogromnej samokontroli- żeby nie wypaść ani na moment z roli,
        > chyba mało kto jest do tego zdolny.
        > Może tylko czasem się "maskujemy", gdy jest to nam do czegoś potrzebne,
        niesie
        > korzyści.
        Mysle, ze jest na odwrot. Tylko czasami sie "nie maskujemy".
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: julka Re: maski IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 21:32
          Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >Mysle, ze jest na odwrot. Tylko czasami sie "nie maskujemy".
          > Pozdr, Imagine.
          *********
          Tak myślisz?
          Mnie sie wydaje, że większość ludzi jest raczej naturalna, nienaturalnie
          zaczynają się zachowywać w sytuacjach trudnych, stresogennych lub gdy mają w
          tym jakiś własny interes. Nienaturalność, "maskowanie" niekiedy intuicyjnie
          można wyłapać, najczęściej są to sygnały niewerbalne, wymykające się spod
          świadomej kontroli.
          I nikt, absolutnie nikt nie jest w stanie maskowac przez całe życie 24 godziny
          na dobę. każdego wcześniej czy później mozna przyłapać na "chwili słabości"
          Pozdrawiam
          • Gość: Imagine Re: maski IP: *.unl.edu 16.12.02, 21:37
            Gość portalu: julka napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            > >Mysle, ze jest na odwrot. Tylko czasami sie "nie maskujemy".
            > > Pozdr, Imagine.
            > *********
            > Tak myślisz?
            > Mnie sie wydaje, że większość ludzi jest raczej naturalna, nienaturalnie
            > zaczynają się zachowywać w sytuacjach trudnych, stresogennych lub gdy mają w
            > tym jakiś własny interes. Nienaturalność, "maskowanie" niekiedy intuicyjnie
            > można wyłapać, najczęściej są to sygnały niewerbalne, wymykające się spod
            > świadomej kontroli.
            > I nikt, absolutnie nikt nie jest w stanie maskowac przez całe życie 24
            godziny
            > na dobę. każdego wcześniej czy później mozna przyłapać na "chwili słabości"
            > Pozdrawiam
            maska to nie jest cos co wkladamy "kiedy czas po temu". Nosimy ja zawsze,
            nawet w absolutnej samotnosci. to sie nazywa nasze EGO, falszywe wyobrazenie o
            nas samych. W obecnosci innych "przyczesujemy" tylko owa maske, poprawiamy,
            tak jak nasze wlosy czy makijaz. Ale nosimy ja stale.
            Pozdr, Imagine.
            • Gość: julka Re: maski IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 21:39
              Ale skąd wiadomo, co jest maską?
              • Gość: Imagine Re: maski IP: *.unl.edu 16.12.02, 22:36
                Gość portalu: julka napisał(a):

                > Ale skąd wiadomo, co jest maską?

                Moze inaczej. Kiedykolwiek robisz cos z potrzeby serca, robisz to bez maski.
                Kiedy jednak robisz cos, bo tak wypada, robisz to z maska.
                Maska jest kazde postepowanie, ktore ma na celu ochrone twojego ego, kultywacje
                twoich potrzeb ponad niezbedne minimum. Maska jest dawanie pierwszenstwa
                potrzebom swych emocji, preferencji tam, gdzie powoduje to konflikt z innymi
                osobami w twoim otoczeniu.
                Pozdr, Imagine.
              • procesor Re: maski 16.12.02, 22:55
                Na forum każdy nosi maskę.
                Cóż moze się kryc pod nickiem?

                Sam dobór nicka coś jednak juz mówi o wybierającym. Tyle że nie zawsze mozemy
                to odczytać.
                • Gość: Malwina Re: maski IP: *.abo.wanadoo.fr 17.12.02, 11:05
                  wiec procesor jest motorem ?
                  a Malwina ?
                  • Gość: Imagine Re: maski IP: *.unl.edu 17.12.02, 15:24
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > wiec procesor jest motorem ?
                    > a Malwina ?

                    Malwersantem.
                    • Gość: Malwina Re: maski IP: proxy / *.w.club-internet.fr 17.12.02, 22:37
                      no wiesz, Imagine ! tego sie po tobie nie spodziewalam !
                  • procesor Re: maski 17.12.02, 22:04
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):
                    > wiec procesor jest motorem ?
                    > a Malwina ?

                    A Malwina szuka swego Fikandra!

                    Procesor nie jest motorem.
                    To baaardzo skomplikowany nick.
                    I w życiu nie wyjasnię czemu go przybrałam! ;))
                    • calusna Re: maski 17.12.02, 22:14
                      procesor napisała:
                      > Procesor nie jest motorem.
                      > To baaardzo skomplikowany nick.
                      > I w życiu nie wyjasnię czemu go przybrałam! ;))

                      Lubię Cię , Procesor! ;-))))))
                      calusna
    • lustrzanka Re: maski 17.12.02, 11:55
      Jeśli maska jest szczelna-dobrze przylega-mozna ją nosić przez całe życie.
      Jeśli nie- trzeba ją często zmieniać. Do końca życia?

      • Gość: marzena495 Re: maski IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.12.02, 00:10
        Naturalne bywają tylko małe dzieci i to niestety coraz krócej. Rywalizacja
        mamuś, żeby ich dziecko szybciej, niż inne sikało do nocnika, a nie w pieluchy
        - już nakłada na kompletnie nieświadome tego dziecko jakąś maskę. Potem cały
        ten trening bycia grzecznym, mądrym, przynoszenia chwały swoim rodzicom, to
        ćwiczenie nas wszystkich w tak zwanej kulturze bycia. I można powiedzieć, że
        nie ma w tym nic złego, bo niezsocjalizowany człowiek zagraża swoją spontanicz-
        nościa swojemu gatunkowi w momencie konfliktu interesów, jeśli nie przetrenuje
        się go odpowiednio, ale...cena jaką płaci człowiek za tzw. kulturę jest
        wysoka, bo odchodzi coraz dalej od siebie samego. Całe szczęście, że istnieje
        proces, w którym można nauczyć się istnieć, jako WOLNA OSOBA, ale nie każdy
        tego chce. Większość ludzi przywykła do siebie takich, jakimi ich życie
        ukształtowało i ten obraz biorą za rzeczywisty nie dociekając co jest pod nim
        głębiej. I też można to zrozumieć, bo lęk, że pod maską poczujemy ból albo
        pustkę albo inne pospychane, niechciane emocje, zranienia może być zbyt
        wielki, żeby odważyć się zdjąć maskę. Więc jeśli nie czujemy się w tym swoim
        świecie bezpiecznie, to nierozsądne byłoby obnażać prawdziwe "ja". POzdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka