Dodaj do ulubionych

zostałam sama na święta

IP: 80.48.253.* 20.12.02, 09:48
Niedługo stukneło by nam 5 lat ... ale okłamał mnie, swoich rodziców, że
idzie do pracy a tymczasem ... był przez pół nocy niewiem gdzie i niewiem z
kim ... podejrzewam, że miał randkę (kilka razy pytał tego dnia czy po pracy
jadę do domu czy sie będe szwendac po mieście - jakby sie bał, że może sie na
mnie natknąć), gdy go o to zapytałam, powiedział, że to jego sprawa co robia,
a tak w ogóle to chce zakończyc nasz związek... dodam, że to nie było
pierwsze kłamstwo a cały ten rok nie należał do udanych (jego oświadczyny a
potem odłożenie zareczyn w blizej nieokresloną przyszłość, wykrycie
wirtualnego romansu). Chyba troche mi ulzyło, ale tylko trochę. Przez te 5
lat wszytsko było wspólne - znajomi, zainteresowania, wyjazdy, wolny czas.
Boje sie samotnych świat, weekendów, pytającego spojrzenia rodziny i
znajomych. Boje sie samotności. I boje sie, że peknę i będę chciała do niego
wrócić. Bo ja go wciąż kocham, niestety.
Obserwuj wątek
    • Gość: julka Re: zostałam sama na święta IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 10:10
      Nie podtrzymuj związku tylko dlatego, że boisz sie samotności- to chyba
      najgorsza z możliwych motywacja do bycia z drugim człowiekiem. Czasem warto
      pobyć samemu ze sobą, warto się tego nauczyć. Możesz też zupełnie
      niespodziewanie odkryć zalety takiego stanu. Miałam podobną sytuację, też się
      bałam zostać sama, potem tak żyłam przez pewien czas a potem trudno mi było się
      przyzwyczaić do obecności drugiego człowieka. Gdy mój obecny mąż wprowadził się
      do mnie, wpadłam w panikę, bo tak bardzo przywiązałam się do samotności.
      Żyjąc z takim człowiekiem jak twój były chłopak można samemu strasznie się
      ubabrać. Nie warto trafic czasu dla kogoś takiego.
      Pozdrawiam
    • kkk30 Re: zostałam sama na święta 20.12.02, 10:16

      Wiem jak się czujesz i wiem, ze na początku będzie Ci ciężko. Przechodziłem
      przez to samo. Polecam Ci wątek: Jak się odkochać. Jest właśnie o tym.
      Życzę Ci dużo siły
      K
    • Gość: mikawi Re: zostałam sama na święta IP: 217.153.44.* 20.12.02, 11:17
      nie warto... nie warto tracić kolejnych lat. Pomysl: straciłaś 5 lat na kogos
      kto nie zasłużył na Twoje zaufanie, zawiódł je, zdradził. 5 lat - aż 5 lat
      albo ... tylko 5 lat - bo co by było jakby minęlo tak 10, 15, 20 lat? Musi
      minąć trochę czasu, zanim się otrząśniesz, łatwo nie będzie bo te wszystkie
      plany, nadzieje, marzenia... nie spełnione
      ale odrodzisz się potem na nowo, poczujesz co znaczy żyć, z pewnością spotkasz
      tego, który będzie wart czasu z nim spedzanego - a tkwiąc w tym związku nie
      dajesz sobie na to szansy.
      święta... spędź je z rodziną, najbliższymi, nie myśl że poprzednie były z
      nim... co warte są święta z kimś, kto składa ci zyczenia, a potem zdradza???
      czeka Cię nowy rok - NA PEWNO lepszy niz ten, doceń to, wykorzystaj ten rok jak
      najlepiej,

      cieplutko pozdrawiam i przytulam
      • Gość: Amamaya Re: zostałam sama na święta IP: 80.48.253.* 20.12.02, 12:08
        Bardzo wszystkim dziękuję ... tak naprawdę to ja to wszytsko wiem, sama sobie
        to tłumacze tak jak Wy, ale ... samatne wieczory, weekendy...na szczęście
        zawsze moge liczyc na wirtualne wsparcie, będę wracac do waszych wypowiedzi,
        kiedy poczuje, że pekam. A przy okazji - własnie rozmawiałam z naszym wspólnym
        przyjacielem, całkiem mozliwe, że ich nie stracę,
        dziekuję i życzę Wszystkim Wspaniałych Świąt.
        • mulinka Re: zostałam sama na święta 20.12.02, 21:28
          PRZYJACIOL nie stracisz, prawdziwych przyjaciol nigdy sie nie traci
          a jesli ICH stracisz, to nie byli Twoi przyjaciele, wiec naprawde nie ma czego
          zalowac
          :-))
          wiem, ze Ci ciezko
          swieta to najgorszy okres
          ale za to bedzie pare dobrych filmow w telewizji, na ktore moglabys nie miec
          czasu
          nie zaluj faceta, ktory zdradza - nie ma CZEGO
          a co ma byc i tak bedzie
          przytulam Cie i usmiecham sie do Ciebie

          zeby zdarzylo Ci sie cos wspanialego, to w Twoim zyciu musi byc na to miejce
          dlatego najpierw musi byc pustka
          ona tez jest do czegos potrzebna
          :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka