Gość: Anamaya
IP: 80.48.253.*
20.12.02, 09:48
Niedługo stukneło by nam 5 lat ... ale okłamał mnie, swoich rodziców, że
idzie do pracy a tymczasem ... był przez pół nocy niewiem gdzie i niewiem z
kim ... podejrzewam, że miał randkę (kilka razy pytał tego dnia czy po pracy
jadę do domu czy sie będe szwendac po mieście - jakby sie bał, że może sie na
mnie natknąć), gdy go o to zapytałam, powiedział, że to jego sprawa co robia,
a tak w ogóle to chce zakończyc nasz związek... dodam, że to nie było
pierwsze kłamstwo a cały ten rok nie należał do udanych (jego oświadczyny a
potem odłożenie zareczyn w blizej nieokresloną przyszłość, wykrycie
wirtualnego romansu). Chyba troche mi ulzyło, ale tylko trochę. Przez te 5
lat wszytsko było wspólne - znajomi, zainteresowania, wyjazdy, wolny czas.
Boje sie samotnych świat, weekendów, pytającego spojrzenia rodziny i
znajomych. Boje sie samotności. I boje sie, że peknę i będę chciała do niego
wrócić. Bo ja go wciąż kocham, niestety.