19.04.06, 18:07
Dlaczego jeden błąd, jedna decyzja potrafi przekreslić wszystko? jak sobie z
tym poradzić?
Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Błąd... 19.04.06, 18:13
      No nareszcie dzięki temu błędowi nauczylaś sie jednej rzeczy
      Żyje się tylko raz!
      • lizzan Re: Błąd... 19.04.06, 19:55
        > No nareszcie dzięki temu błędowi nauczylaś sie jednej rzeczy
        > Żyje się tylko raz!

        ...a potem sie straszy ;)

        A tak na serio. Błędy popełnia każdy a to co potem sie dzieje kształtuje nas
        jako ludzi. Moze i jestem niepoprawna optymistka ale "always look at the bright
        side of life"....z błedu moga w dalszej konsekwencji yniknac poyztywne rzeczy.

        pozdrawiam,
        lizzan
    • znowuzagubiona Re: Błąd... 19.04.06, 22:23
      Nie raz zdarzało mi sie,
      ze byłam na siebie wściekła,
      że zrobiłam coś nie tak.
      Jestem osoba spontaniczną i niestety
      jeszcze mi sie to zdarza, a potem
      dręczy jak uporczywy ból zęba.

      Ulgę w takich momentach przynosi
      mi pojawiająca sie potem myśl,
      a właściwie cytat z ksiązki "Alchemik"
      Paulo Coelho, ze "nic w życiu nie dzieje
      się przypadkiem"
      ( tak jak w przyrodzie - to moje spostrzeżenie)
      Kazde wydarzenie, każdy człowiek pojawia się
      w naszym życiu we właściwym momencie,
      własnie po to, zeby coś się zmieniło
      i to zawsze na lepsze.
      Może nie natychmiast, później,
      nawet " bardziej niz później"
      bilasując ciąg wydarzeń jesteśmy wedzięczni
      za tę decyzję, za którą sie tak potępialiśmy.
      Od niedawna uczę się nie katować tym, co juz sie stało,
      tylko zadaję sobie pytanie:
      ciekawe czego ma mnie nauczyć ta lekcja?
      Staram sie też od niedawna, nie zadręczać się lękiem
      o przyszłość bo przekonały mnie słowa
      Anthony De Mello w książce "Wezwanie do miłości":
      Nie trać energii na zamartwianie sie o przywzłość,
      bo jak nadejdzie ten moment,którego
      sie boisz, na pewno podejmiesz właściwą decyzję.
      Pozdrawiam ciepło.


      • znowuzagubiona I jeszcze jedno 19.04.06, 22:48
        Daje sobie prawo popełnienia błędu.
        jestem tylko człowiekiem.
        Dzieki temu nareszcie nie muszę byc
        we wszystkim NAJ...
        • gocha033 Tos naiwna :) 20.04.06, 12:25
          znowuzagubiona napisała:
          > Daje sobie prawo popełnienia błędu.

          To ja mam lepiej. Nie daje sobie tego prawa.
          Popelniam bledy bezprawnie.
          Lepiej smakuja :)
          • znowuzagubiona Re: Tos naiwna :) 20.04.06, 22:06
            Dzieki, dawno nikt tak do mnie nie mówił.
            czuje sie młodsza o ....niewazne:-)
    • solaris_38 znaczenie - czasem na wage życia 20.04.06, 00:59
      to tak jakby się pytać dlaczego nie wolno wejśc do przepaści?
      albo dlaczego chwila nieuwagi na jezdni moze się skończyć wypadkiem ?

      otóż dlatego że tak jest i trzeba to szanowac bo kto nie szanuje to niestety
      płaci za to (na szczescie nie zawsze -czasem się cos upiecze:) )
    • tamara_t Re: Błąd... 20.04.06, 08:55
      Lindaa już starożytni filozofowie mawiali: Nie jest głupcem ten, kto popełnia
      błędy, lecz ten, kto je powtarza. :)
      Nie bądź dla siebie zbyt surowa - jesteś tylko człowiekiem... :)
    • mskaiq Re: Błąd... 20.04.06, 12:19
      Mysle ze blad nic nie przekresla, najpierw wybacz sobie ten blad a potem
      poczekaj, czas przyniesie odpowiedz.
    • paco_lopez Re: Błąd... 20.04.06, 12:44
      To złuda co napisałaś. Jesteśmy w przyczynoskutkolandii uwięzieni pozornie.
      jeden błąd ma sie tak do wszystkiego jak bliska zeru nieskończoność do
      nieskończoności umownym znakiem dająca sie określić .
      To mówiłem ja
      twój elktron
      • hatroha Re: Błąd... 20.04.06, 14:56
        Lekarze popełniają nieraz błędy przez 20 lat ..nazywają to doświadczeniem...
        • paco_lopez Re: Błąd... 20.04.06, 15:02
          Ale gdybyś ty była lekarzem to ho ho.
          • lindaa Re: Błąd... 20.04.06, 17:18
            Powiedzmy, że jechałam samochodem popełniłam błąd na drodze i zabiłam moja
            rodzinę tylko ja ocalałam, i jak tu żyć? czego nauczył mnie ten błąd? żeby
            nigdy nie wsiadać za kierownicę żeby jeszcze przypadkiem kogoś nie zabić?a może
            żeby uważać na drodze co się robibo można komuś zrobić krzywdę chociaż się tego
            nie chce?
            • hatroha Re: Błąd... 20.04.06, 18:27
              przez przypadek powstało zycie- przez przypadek zgineli
              - jest wszystko ok!
            • paco_lopez Re: Błąd... 21.04.06, 11:49
              Powiedzmy nie wsiadaj do samochodu
    • mskaiq Re: Błąd... 21.04.06, 12:07
      Czy uwazasz ze nie wybaczajac Sobie pomoglabys w ten sposob tym ktorzy zgineli
      w wypadku. Mysle ze nie, za to zaszkodzilabys Sobie, zniszczylabys Siebie. Brak
      wybaczenia przynosi depresje.
      • lindaa Re: Błąd... 21.04.06, 21:50
        Łatwiej wybacza się innym niż sobie, przynajmniej ja tak mam
        • mskaiq Re: Błąd... 22.04.06, 04:43
          Aby umiec wybaczyc innej osobie musisz nauczyc wybaczac sobie. Wybaczenie to
          pokonanie wewnetrznego krytyka. Zwykle przynosi on uczucie satysfakcji,
          akceptacji dzialania przeciwko sobie. Jest to rodzaj gniewu na Siebie.
          Poobserwuj swoje uczucia kiedy chcesz wybaczyc Sobie. Trzeba przelamac te
          uczucia ktore Cie blokuja. Twoj rozsadek wie ze trzeba Sobie wybaczyc, musi on
          pokonac uczucia ktore nie pozwalaja na to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka