mysiaa7
27.04.06, 12:24
Wychowywałam się w domu dziecka, ale dzięki wlasej wytrwałości skończyłam
studia i znalazłam niezłą pracę w Warszawie, marzę o tym zeby uczyc się
dalej.Uwazam to za jakis sukces bo naprawde mogłam liczyc tylko na siebie.
Ale nie tym chciałam się podzielic...Problemem jest brak akceptacji ze strony
rodziny mojego chłopaka.Jego matka uwaza, ze skoro nie wychowywałam się
w "normalnej rodzinie"to nie będę potrafiła stworzyc właściwych relacji we
własnym zyciu.Traktuje mnie cały czas jako tą gorszą...Moj najdrozszy
oczywiscie mowi zebym sie tym nie przejmowała ale i tak wiem ze ona wierci mu
dziure w brzuch zeby rozstał sie ze mną i znalazł sobie dziewczynę z
normalnego domu, która ma rodziców.No cóż rzeczywiście ja nie mam się czym
pochwalic-nie mam rodziny do której mogłabym pojechac na święta, czy tez
liczyc na jej wsparcie. Czuje sie w tym wszsystkim zagubiona i bardzo
samotna...i boje sie ze rozsypie sie moj związek bo byłam w domu dziecka i
nie mam "odpowiednich wzorców rodziny". pocieszam sie ze mam przyjaciół ale
kazdy z nich ma swoje sprawy, swoje zycie...dlaczego zawsze mam byc ta
gorsza??dlaczego według innych nie bede potrafiła stworzyc rodziny, domu??to
bardzo krzywdzaca opinia i jest mi naprawde ciężko...