arnie31
04.05.06, 20:46
Nie wiem jak to ugryźć,jestesmy ze soba już 5 rok,chodzi mi o to,że po raz
setny tłumaczyłem,prosiłem i dalej nic,Sytuacja:coś mówię wtedy gdy ona
ogląda film,każe mi się zamknąć i leci do mnie z łapami po prostu tłukąc mnie
z agresją w oczach,gdy mówię o przemocy i nieradzeniu sobie z emocjami-ona
zaprzecza i obraża się że traktuję to jako przemoc,a czymże jest bicie po
głowie okładanie pięściami z wyrazem twarzy zabiję Cię???
I wiecie co,mam dosyć-jak to widzicie to przemoc? co to jest?
Pomocy.