iwan_w
17.05.06, 16:56
archipelag mięśni schwytany
w sieć emocji
faktura zmarszczek
wypalana przez fale goryczy śmiechu
języki
zawiści
przypływy i odpływy
smutku
w glinie zmieniających się twarzy
precyzyjny zapis w kiedyś gładkim jak lustro winylu
po linii okręgu
tańczy igła na skórze
nanosi zmienne gesty fortuny
wydłubuje grymasy losu
tnie upływ czasu
tonie w niespokojnej dysharmonii
garbuje konwulsjami krawędzie melodii
nie tracąc przy tym poczucia rytmu
i satysfakcji
wywala język jak korzeń z ziemi nadyma się jabłkiem
z uśmiechem powtarza ruchy
zapis nut jest zmienny i nigdy z góry ustalony
popatrz w lustro
na twojej twarzy zapisana jest każda zmarszczka dnia
koleiny nieprzespanych nocy
puste przestrzenie z których usunięto wióry radości koryta żłobione
strumieniami smutku cięte dłutem rozpaczy
z artyzmem
i pasją
igła tańczy
na koniec winyl skruszeje pęknie i zetli się
geometryczna ścieżka straci oddech zapomni o swoim dwa pi er
glina zmieni się w skurczony suchy niekształtny woreczek
w którym coraz mniej jest
tlenu i azotu
teraz lepiej stłuc szybę
nie patrzeć
zapomnieć
oczy za ścianą deszczu jedną drugą trzecią piątą
chowają się coraz głębiej w tunel wspomnień
jak szare myszy w norach
na koniec zeszklą się jeszcze
twarz wypuści ostatnie cząsteczki
w eter
igła będzie jeszcze tańczyć
siłą odśrodkową