Dodaj do ulubionych

zazdrośnik

26.05.06, 11:36
moj facet zabrania mi wychodzenia na kawę, herbatę czy małe piwo z kolegami z
pracy...pracuje akurat w męskim towarzystwie wszyscy wiedza jednak ze mam
stałego partnera i daleko jest mi do romansów! Kazdy to szanuje, nie mam
nachalnych kolegów, jesli ktos mnie gdzie zaprosi to tylko po to zeby
pogadac, posmiac sie...Ja uwazam ze nie ma w tym nic złego, nigdy go nie
zdradziłam ani nie dalam powodow do myslenia takiego.
i co mam zrobic?
logiczne argumenty nie przemawiaja mu do głowy.
a ja nie jestem niewolnicą i moj świat nie ograniczy sie tylko do pracy i
domu...
Obserwuj wątek
    • cyberski Re: zazdrośnik 26.05.06, 11:43
      A jak (czym) tłumaczy tę swoją głupawkę?
      Może zabierz go raz czy dwa ze sobą...
      Niech widzi, że mu nic nie "grozi"...
      Jak normalny to się uspokoi, jak będzie dalej "szalał" to znaczy, że ma ze sobą jakiś problem...

      Zazdrość powinno się leczyć, a nie pielęgnować
      • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:02
        no własnie było tak ze zabralam go pare razy, poznał ludzi i był spokoj,nawet
        teraz sam proponuje ze moze bysmy wyszli z tym czy z owym...problem polega na
        tym ze ja jestem osoba niezwykle aktywną, ciagle poznaje kogos nowego, jestem
        towarzyska, ufna, moze nawet lekko naiwna.
        a on jest nieufny, szczególnie wobec facetów...potrafil byc zazdrosny nawet o
        dzieciaki w szkole, gdzie pracowalam przez rok! Zebym nie nosila takich bluzek
        wycietych albo krótkich spodniczek...A podkresle ze nie jestem w niczym
        przesadna i jesli zakladalam spodniczke to byla ona najwyżej 10 cm przed
        kolano...
        naprawde nie mam ochoty sie szarpac i udowadniac na kazdym kroku ze nie chce
        nikogo poderwac ani nic z tych rzeczy. Jestesmy dorosłymi ludzi a nie parą
        dzieciaków.
        Wczoraj np .wyszlam z kolega na piwo, dosłownie na godzine bo wyjezdzal i po
        poł roku pracy pradopodobnie sie juz nie spotkamy, bylo milo, opowiadal o
        swojej rodzinie, dzieciach, żonie.
        dzis mega-foch
        i od rana musze sie tłumaczyc
        jakbym zrobila nie wiem co
        paranoja
        • hatroha Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:09
          Uważam że mąż ma racje
          Powinnas dostać po dupie

          Nic by się nie stało gdybyś piwo wypiła z kolega w domu.

          Zapominasz że jesteście jednym ciałem...

          To paranoja by sądzić iż mąz będzie czekał cierpliwie na kobiete która z obcym facetem sączy mile sobie piwo.
          • hatroha Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:10
            Gdybyś była mądra spytałabyś się męza czy mogłabys wyjśc na godzinke pożegnac kolegę...oczywiście za jego pozwoleniem...
            • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:17
              Spytałam :)
              • hatroha Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:22
                to znaczy ze wszystko powinno być ok
                Widocznie nei jeste pewny siebie
                Musicie sobie porozmawiać..
                Jesli tak cierpi - to znaczy ze kocha...dobry materiał
                Pogadaj z nim
            • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:21
              i my nie jestesmy małżenstwem...
        • cyberski Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:29
          Znać jakiś nierozwiązany problem ma ze sobą...
          I to duży problem...
          Zazdrości nigdy nie potrafiłem zrozumieć...
          Ani "to to" nie uchroni zazdrośnika przed ew. faktycznym "wycięciem numeru" przez drugą stronę, ani nic konstruktywnego do zycia zazdrośnika nie wnosi...
          Więc na cholerę...

          Co takiego fajnego w życie Twojego faceta wnosi zazdrość o Ciebie? Zapytałaś go o to? Bo jeśli nic fajnego to może on jest jakimś "psychicznym masochistą"? ;)))
          • hatroha Re: zazdrośnik 26.05.06, 13:22
            zazdrość jest jak nałóg, jak smok który się pojawia bez woli i znika pustosząc spokój ludziom dobrej woli...
            Świadomośc destrukcji nieczego nie zmienia...
            • cyberski Re: zazdrośnik 26.05.06, 13:36
              To co napisałeś, z mojego dośiadczenia, łądnie brzmi i nic nie znaczy...
              rAcją jest jedynie to, że zazdrość (jak każde inne uczucie) może (choć nie musi) pojawić sie bez naszej woli...

              Ale...
              Skoro uczucia są pochodną myśli...
              Skoro mamy (jeśli oczywiście chcemy) wpływ na to co myślimy...
              To mamy również wpływ i władzę nad tym co czujemy...

              Skoro ktoś jest zazdrosny i go to męczy to prędzej czy później, ciężko pracując nad sobą, zapanuje nad tym uczuciem...
              A jeśli nie chce nad nim zapaować to widać mu z tym dobrze i woli zazdrość w sobie pielęgnować...

              Niech robi jak lubi...
              Najyżej będę go omijał szerokim łukiem :)))
              • malvvina Re: zazdrośnik 26.05.06, 14:37
                afganistan
    • nancyboy Re: zazdrośnik 26.05.06, 11:50
      Instynkt każe mu bronić się przed wychowywaniem nie swojego dziecka.
      Niewiele tu można zrobić.
      • cyberski Re: zazdrośnik 26.05.06, 11:52
        Faktycznie niewiele można zrobić, ale za to skutecznie...
        Wystarczy jeśli nauczy się mysleć :)
      • hatroha Re: zazdrośnik 26.05.06, 11:57
        To nie jest zazdrość!
        Problem polega na tym iż nie potrafi się cieszyć, wszystko odbiera pejoratywnie.

        Musisz nauczyc się razem z nim cieszyć życiem, mało was łączy.

        Zacznijcie razem chodzić na jakies imprezy (zapiszcie się na kurs salsy, róbcie to tak długo aż będzie miał pewność ze On jest jedynym człowiekiem przy którym się najlepiej bawisz a przy okazji sam sie tego nauczy.

        On wie, że może na Ciebie liczyć, tylko wścieka się, że w swej wyobraźni wystawia sobie miernce oceny, czuje sie upokorzony

        (moim zdaniem)
        • shachar Re: zazdrośnik 26.05.06, 12:16
          no to masz fascynujace zajecie na reszte zycia
          zmienic faceta
          zycze powodzenia i napisz ksiazke jak juz skonczysz
          dla potomnosci
          bo ze wszystkich tych, ktore juz sa, wieje pesymizmem i niemoca
          ale najwyrazniej ty nie zniechecona, co cieszy
          trzymam kciuki i do dziela
    • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 15:47
      Jeśli nie chcesz się przez resztę życia tłumaczyć i mieć wymuszonego poczucia
      winy a jednocześnie chcesz utrzymywać normalne relacje z ludźmi to olej tego
      pana i poszukaj kogoś bardziej dowartościowanego a mniej zaborczego.
      Wymóg pytania o pozwolenie na wyjście jest żałosny.
      • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:30
        sprawa nie jest taka prosta...przeciez go kocham! poza problemem zazdrosci
        nasze zycie jest raczej poukładane, mamy swoje rózniące sie od siebie pasje,
        ale razem uwielbiamy gotowac, remontujemy teraz działkę...jest nam ze soba
        dobrze...nie wiem moze rzeczywiscie jest w nim jakis strach bo jak pozna ludzi
        z ktorymi wychodze to normalnieje. jakis taki lęk w nim jest przed wszystkim co
        nieznane. a ja porywam sie na wszytsko.
        a spytalam go o wyjście...własciwie oznajmilam bo mowie mu o wszytskim, nie mam
        nic do ukrycia.
        • maqdzia1 Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:39
          W moim małżeństwie to ja jestem zazdrosna i zatruwam życie mojemu męzowi ale on
          mi nie chce się przyznać ze czasem popattrzy na ładną kobiete. Pracuje na
          stacji benzynowej i ma kontakt z dziewczynami. a ja myśle czy one z nim gadają
          czy mówią mu cześć. Zdarzyło się że go poderwały. Poza tym dojeżdża do pracy
          pociągam,, z dziewczynami!!!!! jest pełno dziewczyn. ja się matrwie czy się
          dosiadają do niego. Martwie się ze jest tyle pięknych dziewczyn a on jest taki
          przystojny! 27lat, wysoki fajne ciuchy. Przyznał mi się że gadał kiedys ze
          studentką w pociągu. Ja bym nie gadała z facetem. Jest towarzyski. stara sie o
          swój wygląd. Denerwuje mnie to że mu tak zależy żeby się podobać.
          • spojler21 Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:45
            A może on dba o swój wygląd dla swojej żony? :)
            • maqdzia1 Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:54
              a może tylko czemu się patrzy na pięke kobiety nie raz widziałam_ wychodziłm z
              kościoła a on juz stał przed i stał wpatrzony w dupcie blondyny w dzinsach i
              czemu się tłumaczy że akurat tam się patrzył a on musiała tam stanć
              • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:57
                To już się kwalifikuje do leczenia...
                Sądzisz, że pownien patrzeć się na brzydkie kobiety?
                Nie rozumiem jak można mieć tak niskie poczucie własnej wartości.
                • maqdzia1 Re: zazdrośnik 26.05.06, 17:59
                  no dobra rozumiem właśnie że patrzy się na ładne ale powiedz czemu się tego
                  WYPIERA?
                  • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:02
                    Wypiera sie:
                    bo sie juz Ciebie boi
                    bo zaczniesz go torpedowac pytaniami
                    bo bedziesz nadąsana
                    bo będziesz insynuowac ze bylo cos wiecej
                    bo ...
                    wymieniac dalej???
                    znam to z drugiej strony
                  • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:03
                    Ponieważ trujesz mu dupę. Nauczył się, że lepiej kłamać.
              • spojler21 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:03
                Patrzenie to już całkiem inna kwestia niż dbanie o siebie.
                To jest instynkt, po prostu to robimy.
                Patrzą się nawet ci, którzy o siebie nie dbają.
          • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:00
            oj maqdzia!!!co złego jest w rozmowie???
            lub w patrzeniu???
            odpowiedz mi na to pytanie co widzisz w tym złego??
            Zadręczasz sie ZA bardzo. Ty tez bądz towarzyska, ubieraj sie ładnie i wszytsko
            bedzie ok.
            Poza tym sa kobiety (baaaardzo wiele kobiet...w tym ja) dla których wygląd u
            mężczyzn nie gra żadnej roli.
            Jest też cała masa kobet, ktore maja równie fajnych męzow, nie kazda szuka
            adoratora, nawet jesli powie "cześc" to chyba nie koniec świata, to nie znaczy
            ze juz jej sie podoba...
            eh...no naprawdę przesadzasz albo ja mysle innymi kategoriami...
            mojemu zazdrosnemu facetowi mówie zawsze ze swiat nie kręci sie wokoł sexu i
            zdard.
            a przynajmniej nie moj swiat
            • maqdzia1 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:02
              na forum kobieta pisze o podrywaniu facetów z obrączką i wiesz co jedna jest
              bardzo zadowolona bo flirtowała z dwoma facetami bardzo przystojnymi z obrączką
              SUKA.






              na





              dlaczego on ukrywa to ze sie patrzy ja to widze i rozumiem
              • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:04
                Od flirtu komus ubędzie? Swoją drogą to panowie z obrączką powinni mieć
                samokontrolę ponieważ to oni obiecywali coś w USC czy przed ołtarzem. Pani
                flirtująca nic ich żonom nie obiecywała.
              • maqdzia1 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:04
                rozumiem że każdy facet lubi piękne kobiety i ój mąż też tylko nnienawidze go
                za to że sie zgrywa i mnie klamie że nie patrzy widziałam pod kościolem
                wyraźnie gdzie się patrzył
                • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:06
                  Jak masz kompleksy to zrób coś ze sobą.
              • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:08
                nie
                no rozwalasz mnie...:)))
                zabraniaj mu dalej to zobaczymy ile jeszcze sie nim pocieszysz!!!
                • triss_merigold6 Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:09
                  Walnie ją w rogi. W końcu ile można słuchać trucia za frajer, przynajmniej coś
                  będzie z tego miał. DDD
                  • tulla_p Re: zazdrośnik 26.05.06, 18:16
                    jasne!!!
                    poza tym problem zazdrosci mojego faceta jakby zmalał przy zazdrosci Maqdzi...
                    jakbym miala tak na codzien to naprawde bysmy sie rozstali
                    pracuje w pracy gdzie są 2 kobiety wsrod setek męzczyzn...
                    jakbym miala fazy o patrzenie no to ... sorry
    • solaris_38 Re: zazdrośnik 26.05.06, 21:52
      jesteś niewolnicza i twój świat ogranicza sie do pracy i domu/ ale chvesz wiecej

      prawdopodobnie skończy sie na fantazjach

      i nier sądze żeby gacet popuscił
      to nie przypadkiem on TAK chce a ty czujesz jakie to wazne i aby go
      zatrzymać (bo to kwestai zatrzymania go) spełnaisz jego wizję.

      Kocha cię na tyle na ile spęłniasz jego wzije

      spróbuj chocby naudelikatniej nIE spełnic zobaczysz jaki koniec świata będzie
      Będziesz załowała że w ogóle o TAKI DROBIAZG próbowałas walczyc

      daj spokój kobietooBadz niewolnica i ciesz sie swuym niewolnictwem bo i ty nie
      przypadkiem TAKIEGO gościa sobie wybrałaś
      takiego boga kóry z jednej strony ma być ochronnym parasolem a z drugiem kimś
      kto zawsze będzie winny twojemu niepozbieraniu brakowi samodzielności

      Wiem że to brzmi ostro
      ale nie sądze żeby cokolwiek lzejszego do ciebie dotarło

      bo JEŚLI chesz coś zmienic w twoim zyciu a nie tylko ppnarzekać (co sądze że
      tak własnei jest) to te zmiany okazac sie mogą światłem do zrozumienia
      wszystkiego co do tej pory odrzuciłaś
      dla bezpieczesntwa wygody i z powodu małe j wiary

      cokolwiek wybierzesz ja ci szczesci życze

      ale pamietaj że wyłącznei TY SAMA a nie twój mąz (w najmnoiejszym stopniu)
      jestes odpowedzialna za swoje własne nszcześcia

    • malwis88 Re: zazdrośnik 28.05.06, 19:11
      no cosz...moim zdaneim powinnas porozmawiac z facetem..nie wiem jak to zrobisz
      bo dobrze Cie rozumiem..tylko ze w moim przypadku jest tak ze ja zawsze stawiam
      na swoim, wiem ze to czasem jest złe..ale gdybym chciała wyjsc gdzies na kawe
      czy piwko z kolega to na pewno bym poszla..sprobuj mu to jakos wyjasnic czy
      coś..no ni ewiem..trudne zadanei przed Toba:/ powodzenia
    • loginjestjuzzajety Re: zazdrośnik 11.07.06, 17:39
      hmmmmmmmmmmmmmmmm

      ciekawa dyskusja
      tylko czy .....
      kobiety z ktorymi pracujesz nie mialy przypadkiem romansu a mezczyzni na
      wigilii nie proponowali im sexu???
      a czy kolega z ktorym poszlas na piwo nie bzykal kolezanki twojej????
      bo jakos znam odpwiedzi i wiem jak mysla faceci i wiem za kazdy prawie facet
      zajrzy ci w dekold i pomysli ze fajne masz cycki ale bym ja bzyknaol


      ....hmmm nie jestem mega zazdrosny tylko ja nie chodze na piwo z kolezankami
      tylko z toba
      .twoj nazeczony
    • loginjestjuzzajety Re: zazdrośnik 11.07.06, 17:45
      poza tym napisalas ze jestes lekko naiwna...........
      hmmm sory ale do okola nas jest tyle zdrad ze mozna wyliczac i wyliczac.....
      a wiele osob ma chwile slabosci i moze zrobic glupote....
      nie owie ze ty ale ja napastliwi niektorzy i sama przyznalas mi racje ze cie
      podrywali.....
      a szkoda gadac

      nie jestem fanatycznym zazdrosnikiem tylko poprostu cie kocham i nie chce zeby
      jacys faceci sie do ciebie slinili jak i tak wiekszej mierze chodzi i m o to
      zeby zaciagnac do lozka........
      sama dobrze wiesz i czego dowiedzialas sie na piwie bedac z kolega o
      kolezankach z pracy i od kolezanek o kolegach....

      a co do dekoldow poprostu nielubie piersi na wierzchu
      subtelniej wyglada jak mniej widac niz wiecej,,,,
      :) no to tyle na moje usprawidliwienie na forum
      kocham cie madziu >>>tullo_p
      :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka