kaami1
30.05.06, 16:57
Mam problem z przyszla zona mojego taty (mama umarla 4 lata temu) i wlasnie w
4 rocznice jej smierci tamta urzadzila awanture jak tata powiedziala jej ze
caly majatek odiedzicza dzieci. Bardzo sie zawiodlam, myslalam ze tata wie co
robi i moge jej zaufac, ale coraz mniej wierze w jej bezinteresownosc. Po tym
zdarzeniu nie mam ochoty wcale z nia rozmawiac. Powiedzialam o tym tacie i nie
wiem dalej co robic, bo nie mam juz nawet ochoty przebywac we wlasnym domu w
jej towarzystwie. Poradzcie co robic czy jej to wszystko powiedziec bo jej
osoba stala sie dla mnie zenująca ;-( Pozdawiam