Dodaj do ulubionych

co robic??

30.05.06, 16:57
Mam problem z przyszla zona mojego taty (mama umarla 4 lata temu) i wlasnie w
4 rocznice jej smierci tamta urzadzila awanture jak tata powiedziala jej ze
caly majatek odiedzicza dzieci. Bardzo sie zawiodlam, myslalam ze tata wie co
robi i moge jej zaufac, ale coraz mniej wierze w jej bezinteresownosc. Po tym
zdarzeniu nie mam ochoty wcale z nia rozmawiac. Powiedzialam o tym tacie i nie
wiem dalej co robic, bo nie mam juz nawet ochoty przebywac we wlasnym domu w
jej towarzystwie. Poradzcie co robic czy jej to wszystko powiedziec bo jej
osoba stala sie dla mnie zenująca ;-( Pozdawiam
Obserwuj wątek
    • wczorajsza.pietruszka Re: co robic?? 30.05.06, 17:35
      Powiedz tacie, żeby przed ślubem spisał intercyzę i testament. Zgodnie z prawem
      po jego smierci połowę majątku dziedziczy żona, drugą połowę dzielą między
      siebie w równych częściach dzieci. Jeśli się nie mylę, nawet w przypadku
      intercyzy i zapisu w testamencie, że cały majątek ojca otrzymują dzieci, żona ma
      prawo do tzw. zachówku.
      Z tą awanaturą postąpiłą paskudnie, ale z drugiej strony ma prawo czuć się
      urażona, spróbuj spojrzeć na to z tej strony - w końcu wejdzie do waszej rodziny
      i przejmie obowiązki macochy, a jednocześnie będzie częściowo wyłączona ze
      wspólnoty majątkowej, czyli w praktyce np. współutrzymując i remontując
      mieszkanie, zapakuje swoje pieniądze w nie swój majątek.
      Moim zdaniem powinni to wyjaśnić między sobą, ty nie jesteś stroną w tym sporze.
    • solaris_38 Re: co robic?? 31.05.06, 00:52
      zwróc uwagę że człowiek tak (jak owa druga zona) reaguje kiedy czuję lek o
      własną przyszłość

      majątek zawsze nalezy w jakiejś części do żony bo para to para i razem pracuja
      w zyciu na to co wspólne

      dzieci odchodza a oni sa razem

      ona lub umiera a to drugie nie zostaje wtedy c domu dzieci i an ich łasce
      ale w w swoim domu
      w domu mażęńskim

      małżeństwo to wspólnota
      i miedzy innymi dlatego że materialnie jest łatwiej ludzie łączą sie w pary

      to żadna jakaś szczególna i okrutna interesowność

      wazne jest czy ojciec ją kocha bo ja wątpię
      was kocha to was nie wyklucza a dziwne że ją wykluczył z waszej wspolnoty

      czy .. jej sie nie da pokochac ?


      z drugiej strony jeśli on tak wyklucza ją to .. dziwne
      może
      • kaami1 Re: co robic?? 31.05.06, 08:55
        Ja jej osobiscie nie lubie i sporo ludzi podziela moje odczucia. Intercyza juz
        spisana. A tata wyklucza ją mysle z powodu ze do calego majatku doszedl glownie
        dzieki mojej mamie wiec moze z tego wzgledu. Dzieki za slowa otuchy. Z jednej
        strony ja rozumiem. Ale z drugiej mam caly czas w uszach ta awanture zrobiona w
        tak ciezkim dla nas dniu. Uwazam to za brak szacunku, dlatego rowniez stracilam
        do niej caly szacunek . Ale co, zycie musi toczyc sie dalej i nie mam raczej na
        to wplywu. Dodam ze w sierpniu tez mam slub i juz nie moge sie doczekac kiedy
        wyprowadze sie z tej nerwowej dla mnie atmosfery ;-) Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka