zaufanie

31.05.06, 19:31
Czy ludzie, którzy obdarzyli nas zaufaniem, mają prawo domagać się tego
samego od nas?
    • horpyna4 Re: zaufanie 31.05.06, 19:53
      Odpowiem Ci konkretnym przykładem. Pewien oszust działał w ten sposób, że
      (pomijam szczegóły) najpierw powierzał komuś pieniądze, żeby pokazać, jak to on
      obdarza zaufaniem, a jakiś czas po zwrocie prosił z kolei o pożyczkę. I to
      nawet mniejszej sumy, niż on przedtem powierzał i zwrócono mu. Niezła
      manipulacja, prawda? Oczywiście już go więcej nie widzieli, przenosił się na
      inny teren.
      Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Twoje pytanie.
      • ala-a Re: zaufanie 31.05.06, 22:35
        Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Twoje pytanie.

        odpowiedzialas przykladem,
        a od siebie co powiesz?
        • horpyna4 Re: zaufanie 01.06.06, 09:16
          Ala-a, odpowiedziałam przykładem, autentycznym zresztą, który pokazuje, że
          obdarzenie nas zaufaniem może być pułapką. Ja tam ufam tylko sobie, a i to nie
          do końca. W ten sposób unikam problemów.
          • ali-baba1 Re: zaufanie 01.06.06, 09:19
            I bardzo dobrze, teraz do spowiedzi i sio!
          • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 16:55
            a tam ufam tylko sobie, a i to nie
            do końca. W ten sposób unikam problemów.


            ale to troche smutne,nie miec do nikogo zaufania?
      • asskela Re: zaufanie 03.06.06, 13:37
        powierzał znaczy dał na przechowanie zamiast do banku czy pożyczył bo go o to
        poprosili?
        zaufanie to nie zupełnie to, to szczera rozmowa o najskrytszych uczuciach
        (odczuciech, wątpliwościach czy przeżyciach) nie wiąże się z obowiązkiem
        pożyczania komuś/od kogoś czegokolwiek ale szczerością (np przy uzasadnieniu
        dlaczego czegoś nie chcę przechować)
    • caprissa Re: zaufanie 31.05.06, 20:37
      zaufanie tak jak i milosc buduje sie z wlasnej woli, razme

      jedno i drugie.

      jesli ja cie kocham nie domagam sie milosci, to samo z zaufaniem

      jak sie kocha to sie buduje zaufanie milosc:)
      • ala-a Re: zaufanie 31.05.06, 22:38
        > zaufanie tak jak i milosc buduje sie z wlasnej woli, razme
        >
        > jedno i drugie.
        >
        > jesli ja cie kocham nie domagam sie milosci, to samo z zaufaniem
        >
        > jak sie kocha to sie buduje zaufanie milosc:)


        to skad zazdrosc o partnera w milosci?

        ja mysle ze bardziej potrafimy kochac niz ufac.
        • caprissa Re: zaufanie 01.06.06, 21:14
          to skad zazdrosc o partnera w milosci?
          >
          > ja mysle ze bardziej potrafimy kochac niz ufac.

          alka zazdrosc? raczje nie, poczucie godnosci ja np nie zycze sobie, by spotykła
          sie z dziwka, i koniec. to nie zazdrosc a tylko fakt, ze jak jets polowa mnie
          to odczuwa tak jak ja.
    • cyberski Re: zaufanie 31.05.06, 21:40

      To czy mają prawo jest jakby drugorzędne...
      Ważniejsze jest to czy Ty masz obowiązek "odwdzięczać się" zaufaniem...
      Bo po mojemu to takiego obowiązku nie masz :))))
      • ala-a Re: zaufanie 31.05.06, 22:40
        > To czy mają prawo jest jakby drugorzędne...
        > Ważniejsze jest to czy Ty masz obowiązek "odwdzięczać się" zaufaniem...
        > Bo po mojemu to takiego obowiązku nie masz :))))


        po mojemu tez nie mam,
        dlaczego jednak ludzie oczekuja wdziecznosci?
        • cyberski Re: zaufanie 01.06.06, 09:33
          JEdnym z możliwych powodów "oczekiwania wdzięczności" jest świadomość tego ,ze osoba której sie "wywnętrznili" ma na nas "autentycznego haka" a my na nią nie mamy :)))

          A drugim z powodów to wpojone w nas przekonanie (tak nas wychowano), że za okazane komuś dobro (a okazanie zaufania jest dobrem) nalezy się "dowód wdzęczności"
          • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 16:57
            dobrem)
            nalezy się "dowód wdzęczności"

            czyli nie ma nic za darmo:)


            zawsze lepiej jest brac niz dawac,prawda?
    • solaris_38 Re: zaufanie 31.05.06, 22:59
      wydaje mi się że praw jest niewiele takiech kóre znamy
      a nawet i te kiedyś w świetle nowej wiedzy sie tak poszerza że w obecnycm
      kształcie stracą na wartości

      a co dopiero prawo człowieka DO (czegoś)

      ja uznaje tylko prawo do czujności rozwoju i szczęścia
      czyli do bycia dobrym i silnym

      reszta to kwestia wygody , umiłowania schematów wygody biezpieczeństwa i
      pzrewidywalnej prostoty

      sama jestem leniwa
      ale na cudze prawa to mi sie śmiać chce

      zagwarantowac sobie wieczną miłośc wierność i piekną pogodę
      pomysł rodem z SF
      • facio.z.jajami Re: zaufanie 31.05.06, 23:01
        Solaris, jak ma sie twój jak zwykle długi wywód do tematu Ali?
        • solaris_38 translacja 02.06.06, 20:29
          kwestionuje prawo do zaufania :)
      • ylemai Re: zaufanie 02.06.06, 20:19
        prawo do czegoś? bzdury.
        jedyne prawa które mają sens to prawa fizyki. grawitacja, elektromagnetyzm... :)
        cała reszta to szopka. prawa które się mogą zmieniać to nie prawa lecz konwencje.
        • solaris_38 Re: zaufanie 02.06.06, 20:39
          też tak mysle
          zresztą prawa sa umowami kórych wypełniania domagają sie słabi
          prawo do pracy
          prawo do godności
          prawo do piwa
          prawo do zdrowia
          dozgonnej wiernosci

          ale ... nie ma takich praw

          sa tylko umowy
          czesto umówione pzrez jedną stronę
          lub nawet obustronne ale skłądane kiedy drugiej coś sie wydawało
          lub umowy na mocy kócyn słabi zeżreją silniejszych tylko dlatego ze będzie ich
          duzo wiecej

          producenci ! pracujcie wiecej wszak trzeba łozyć na bezrobotnych , becikowe,
          komisje śledcze, komisje etyczne , instytuty pamięci, i całą oczywiści budżetówkę

          a niech pracują wiecej
          mają prawo utrzymywac głupie armie wymyslających głupie przepisy głupich
          urzedników , głupie organizacje i
          mają prawo głupio podciąć gałąź na której głupio siedzą
    • facio.z.jajami Re: zaufanie 31.05.06, 23:05
      Z punktu widzenia etyki, jeżeli nie jesteśmy w stanie odzwzajemnic zaufania,
      nie powinnniśmy pozwolić na obdarzanie nas zaufaniem
      • lola165 Re: zaufanie 01.06.06, 01:28

        --BC Forbes powiedzial " Better to be occasionally cheated than perpetually
      • cyberski Re: zaufanie 01.06.06, 09:36

        Ciekawe...
        A dlaczego akurat tak?
        Czy z tego powodu, że zdobywamy "władzę" nad osobą któa obdarzyła nas zaufaniem, a sami jej tego zaufania nie daliśmy?
        Bo jeśli tak to oznaczałoby, że zdobycie przewagi nad drugą osobą jest nieetyczne :)
        • facio.z.jajami Re: zaufanie 01.06.06, 19:03
          Nie chodzi o przewage tylko o lojalnosc
      • obrotowy Re: zaufanie 01.06.06, 17:03
        facio.z.jajami napisał:
        > Z punktu widzenia etyki, jeżeli nie jesteśmy w stanie odzwzajemnic zaufania,
        > nie powinnniśmy pozwolić na obdarzanie nas zaufaniem.

        nonsens.
        1. Dobrego nigdy za wiele.
        2. Jezeli mowimy uczciwie, ze nie odwzajemniamy, to jestesmy o.k.
        • facio.z.jajami Re: zaufanie 01.06.06, 19:04
          Czekaj, mówisz wprost, słuchaj stary, zaufaj mi ale na moja lojalnosc nie licz?

          • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 19:18
            Czekaj, mówisz wprost, słuchaj stary, zaufaj mi ale na moja lojalnosc nie licz?


            nie za odwazne byloby takie stwierdzenie?
            ciekawe czy po czyms takim ktos nam by zaufal?
            • facio.z.jajami Re: zaufanie 01.06.06, 19:20
              No właśnie o to chodzi, ze nikt, ale byłoby to lojalne:)
              • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 19:34
                No właśnie o to chodzi, ze nikt, ale byłoby to lojalne:)

                lojalne,tez

                tez ubezpieczenie siebie na wszelki przypadek,
                a jesli skorumpowany kolega chcialby nam sie zwierzyc?
          • obrotowy Umiesz czytac ze zrozumieniem? 01.06.06, 21:18
            facio.z.jajami napisał:
            > Czekaj, mówisz wprost, słuchaj stary, zaufaj mi ale na moja lojalnosc nie
            licz?Odpowiedzialem na Twoja sytuacje - czyli, gdy ktos nieproszony
            chce obdarzyc, czy obdarza nas zaufaniem.
            • facio.z.jajami Re: Umiesz czytac ze zrozumieniem? 01.06.06, 21:28
              Zwolnij obroty i nie teroretyzuj:)
              Umiem czytac ze zrozumieniem
        • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 19:15
          Człowiek z problemami emocjonalnymi
          juz nigdy nikomu nie zaufa -
          moze to i lepiej dla tej osoby..


          i traci
          szansę na zdrowienie.

          dlaczego ?
          moze jego slabosc ,to zbytnia naiwnosc?


      • 7zahir Zgadzam się z... facio.z.jajami 01.06.06, 19:02
        O co może chodzić osobie,
        która sama zaczyna rozmowę lub korespondencję
        prowokując do zwierzania się?

        Wg mnie jest to rodzaj niewypowiedzianej
        obietnicy nawiązania bliższego kontaktu,
        ciekawej rozmowy i wzajemnego wspierania się.

        Osoba, która otworzyła sie troche
        przed kims takim, czuje się oszukana,
        wykorzystana ,gdy przekonuje się,
        że nie może na to liczyć.
        Ta bolesna lekcja kaleczy .

        Jesli taki był cel "naciągaczki",
        to uważam go za równie okrutny
        jak psychiczne znęcanie się.

        Człowiek z problemami emocjonalnymi
        juz nigdy nikomu nie zaufa i traci
        szansę na zdrowienie.






        • facio.z.jajami Re: Zgadzam się z... facio.z.jajami 01.06.06, 19:05
          Zahir, gdzies czytalem twoj post, w ktorym przyznalas sie do projektowania na
          innych swoich problemów w celu odwrocenia uwagi... wiec?
          • 7zahir Re: Zgadzam się z... facio.z.jajami 01.06.06, 19:18
            Niczego takiego nie pisałam,
            pomyliłaś autora,
            albo usiłujesz mi przypisać swoje wnioski.

            Masz problem - co widać na forum.

            Piszesz sama ze sobą z kilku nicków
            Którą PACYNKĄ jesteś?
            • facio.z.jajami Re: Zgadzam się z... facio.z.jajami 01.06.06, 19:20
              Spytaj szakala
              • 7zahir Do Zagubionej :ala-i vel ania vel facio.z.jajami 01.06.06, 19:34
                vel i.bardzo.dobrze vel jeszcze parę.
                Nie musze pytać.
                • ala-a Re: Do Zagubionej :ala-i vel ania vel facio.z.jaj 01.06.06, 19:38
                  > vel i.bardzo.dobrze vel jeszcze parę.
                  > Nie musze pytać.


                  a nie mowilam :))ze dlugo nie wytrzymasz:)))Psychcia daj mi spokoj :)
                  • pacynkaforyou Re: Do Zagubionej :ala-i vel ania vel facio.z.jaj 01.06.06, 21:38
                    ala-a napisała:

                    > > vel i.bardzo.dobrze vel jeszcze parę.
                    > > Nie musze pytać.
                    >
                    >
                    > a nie mowilam :))ze dlugo nie wytrzymasz:)))Psychcia daj mi spokoj :)

                    to jednak nie jest psychcia..
      • nemo123 Re: a co rozumiesz przez zaufanie? 02.06.06, 20:10
        czy chodzi Ci o: "wierz we mnie i co mowie moja droga"
        czy moze o to czy ktos jest godny zaufania (niezawodny, obliczalny itd.)

        w pierwszym przypadku mozna zrozumiec potrzebe odwzajemniania sie
        w celu budowania jakis relacji

        w drugi wypadku jest to zupelnie bez sensu bo zlodziej moze spokojnie zaufac
        uczciwemu, co nie znaczy ze uczciwy powinien sie odwzajemniac (np. ufasz, ze
        dentysta zrobi dobrze zabek, ale chyba dentysta nie musi sie odwzajemnic tym
        samym zaufaniem wobec pacjenta...)

        zaufanie zalezy tez nie tylko od osoby ktorej ufamy ale tez i od "ufacza" (i
        jego checi do ufania)

        > Z punktu widzenia etyki, jeżeli nie jesteśmy w stanie odzwzajemnic zaufania,
        > nie powinnniśmy pozwolić na obdarzanie nas zaufaniem

        i jeszcze jedno - czy to, ze ktos ma jakies zdanie na nasz temat (np. ze mozna
        nam zaufac) zawsze i niezawodnie wobowiazuje nas do jakiejkolwiek reakcji?



    • ewa_xy Re: zaufanie 01.06.06, 19:20
      ala-a napisała:

      > Czy ludzie, którzy obdarzyli nas zaufaniem, mają prawo domagać się tego
      > samego od nas?

      Ja uważam, że tak. Mają takie prawo!
      • ala-a Re: zaufanie 01.06.06, 19:30
        Ja uważam, że tak. Mają takie prawo!

        ale chyba tylko wtedy ,jak powiemy komus ;ze moze nam zaufac

        ?

      • nemo123 Re: zaufanie 02.06.06, 20:15
        > ala-a napisała:
        >
        > > Czy ludzie, którzy obdarzyli nas zaufaniem, mają prawo domagać się tego
        > > samego od nas?
        >
        >
        > Ja uważam, że tak. Mają takie prawo!

        to prawie tak samo jakby powiedziec: jezeli obdarzylem kogos miloscia, to mam
        prawo zadac, by ten ktos mnie kochal...

        moze zamiast rozmawiac o prawach lepiej jest zapytac - ciekawe czy to dziala?
    • the.gypsy Re: zaufanie 02.06.06, 17:55
      nie.
    • xanaxy Re: zaufanie 02.06.06, 23:54
      Nie, nie i raz jeszcze ...NIE.
    • souls_hunter Re: zaufanie 03.06.06, 12:25
      Jak to kiedys pan Bonaparte mial rzecz " Boze strzez mnie od przyjaciol, z wrogami sam sobie poradze". A z zaufaniem to jak na reklamie SPRITE - ci co obdarzaja sa pragnieniem.
    • asskela Re: zaufanie 03.06.06, 13:34
      tak
    • patrzacy_w_gwiazdy W związkach bezgranicznie 04.06.06, 11:49
      Zaufanie w związku jest konieczne bezgranicznie ... zwłaszacza gdy dwie strony
      mają różne własne obszary życia i często tak się zdarza że ze względu na sprawy
      zawodowe nawet po kilka dni w tygodniu są w różnych miastach lub krajach
      -----
      patrzacwgwiazdy.blox.pl
      Moja miłość, moja pasja, moje pragnienie
      • ali-baba1 Re: W związkach bezgranicznie 04.06.06, 11:51
        ty i twoje zwiazaki lala, co pol godziny inny
        • rigolotta Re: zaufanie 04.06.06, 12:54
          osobiscie znam dwie osoby, ktore uwazam za przyjaciolki, nie wiem jak jest z
          nimi w stosunku do mnie, i ktore obdarzam zaufaniem od dluzszego czasu i sie nie
          zawodze, i zdaje sobie sprawe, ze one mnie takim zaufaniem nie darza. Jednak nie
          jest to dla mnie juz problemem, to one maja problem z braniem, z nieufnoscia czy
          czymkolwiek, a moze to ja nie stanowie dla nich odpowiedniego odbiorcy, moze nie
          umiem dawac tego, czego one potrzebuja. Tak czy siak, te relacje dzialaja, bo
          wymiana miedzy nami odbywa sie na wielu poziomach i byc moze to nie jest takie
          asymetryczne, moze ja daje im cos innego w zamian, chocby wzmocnienie poczucia
          wlasnej wartosci jako osoby godnej zaufania? Wiec nie mam juz poczucia
          naduzywania tych osob, bo przeciez gdyby chcialy, oddalilyby sie, a one ciagle
          sa obok mnie, od lat, one kontaktuja sie w sprawach praktycznych, a ja w
          sprawach, gdzie jest mi potrzebna osoba godna zaufania... Taka sobie wymiana. I
          chyba wszystkim jest dobrze. Mam tez przyjaciolki, gdzie zaufanie jest
          obustronne i sprawdzone, ale sprawy praktyczne raczej tu miejsca nie maja.
          • ali-baba1 Re: zaufanie 04.06.06, 13:00
            co mnie to obchodzi
    • iwan_w Re: zaufanie 05.06.06, 09:39

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=12788441&a=12788441

      wciąż aktualne:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja