Dodaj do ulubionych

Stereotypy

07.06.06, 12:09
Są takie różne funkconujace w mózgach ludzi oceniających sytuacje z boku.
Powtarza się papuzio coś, co zostało usłyszane od kogoś, tak bezmyślnie.
Znacie?
Jestem babą i za cholerę - ZA CHOLERĘ nie rozumiem jazdy moich koleżanek i niekoleżanek odn. klapy sedesowej.
Że co? Chodzi o to, ze faceci nie zamykają jej czy jak?
Nie wiem, ale to uratsta do rangi jakiejś karty przetargowej w rozwodzie.
Inną kwestią, która na moment wyprowadza mnie z równowagi, jest tekst ćwierkany z atencją do zdradzonych kobiet przez inne kobiety.
Słuchajcie, jak słyszę "kup sobie jakiś nowy ciuch", to wywalam się na lewą stronę.
I jeszcze nowa fryzura.
Naprawdę - wtedy jest świetnie. Po zdradzie, uznanej za jedną z najsilniejszych traum, należy iśc do fryzjera.
Gdyby to pomagało, to zamaist gabinetów terapii psychologicznej, rozkwitałyby zakłady fryzjerskie.
Znacie stereotypy, ktore was irytują?
Pozdrawiam serdecznie.
PS - dzisiaj siódmy. wyglada na to, ze koniec świata znowu został prolongowany
Obserwuj wątek
    • max-chamisko Re: Stereotypy 07.06.06, 12:10
      Wlaśnie dlatego gabinety fryzjerskie lepiej prosperuja niz psychologiczne
      • konwalka Żartujesz :) 07.06.06, 12:15
        • max-chamisko Re: Żartujesz :) 07.06.06, 12:17
          Nie zartuje i nie widze w tym nic złego:)
    • procesor Re: Stereotypy 07.06.06, 12:25
      odnosnie fryzjera..

      widzisz tak sie zabawnie składa ze wiele osób w przełomowych momentach zycia
      zmienia fryzure :)
      to taka forma manifestacji - zdradził mnie mazm podjełam decyzje o rozwodzie,
      odcinam sie od przeszłosci - czuje potrzebe pokazania tego wszem i wobec - i np.
      scinam długie włosy na jeża
      albo farbuje na zielono
      całkiem przyjemna forma podkreslania przemian wewnętzrnych za pomoca zmian
      zewnętrznych
      :)

      procesor_ka_już_bez_długich_włsoów
      • max-chamisko Re: Stereotypy 07.06.06, 12:28
        Teraz w drugą strone będzie trudniej:)
        • procesor Re: Stereotypy 07.06.06, 13:05
          max-chamisko napisał:
          > Teraz w drugą strone będzie trudniej:)

          spokojnie
          po pierwsze ja nie ścięłam na jeża (hehe, mąż mnie nie zdradza)
          po drugie po roku ma się całkiem długie i tak
          chyba że nadal sie ścina
          jak ja

          zresztą
          w przełomowym momencie krótkowałsoa kobieta bierze spora kwotę, idzie do
          fryzjera i "dokleja" sobie długie włosy - i juz masz zamanifestowane zmiany :)
          • max-chamisko Re: Stereotypy 07.06.06, 13:07
            Właściwe podejście:)
      • konwalka Re: Stereotypy 07.06.06, 12:53
        Nie zrozumiałyśmy się
        Nie twierdzę, że zmiana fryzury nie pomaga - kazdy ma swój pomysł na zaakcentowanie nowego etapu, odcięcie się od starego.
        Mówiłam o wyświechtanyn "kup sobie jakiś nowy ciuch, zrób makijaż, zmień fryzurę", rzuconym bezmyślnie, z pozycji wszechwiedzacej osoby, najczęściej pozostającej w szczęśliwym związku, dla której zdrada to element powieści zwanej życiem
        • max-chamisko Re: Stereotypy 07.06.06, 12:55
          Ale to i tak lepsze, niz porady psychologa w poradni rodzinnej, u którego
          ściany pomalowane pół emulsja, pól olejną plus wypowiadane bzdury wpędzaja w
          jeszcze większą depreche.
          • konwalka chyba że 07.06.06, 12:58
            trafisz na taką fryzjerkę, jak ja ostatnio.
            Miała pomysła na mła, w związku z czym wyszłam kompletnie załamana i przez kilka tygodni unikałam luster :/
            • max-chamisko Re: chyba że 07.06.06, 13:00
              trzeba było określić swoje oczekiwania:)
              • konwalka określiłam 07.06.06, 13:05
                na ten przykład, przy pierwszym ślubie :/
                i co?
                jak powiadają, została wprowadzona poprawka w umowie do słów "oraz że cię nie opuszczę aż do smierci"
                • max-chamisko Re: określiłam 07.06.06, 13:06
                  Dlatego nie zamierzam w ciemno niczego przysięgać:)
                • alfika Re: i się ciesz, Konwalka 07.06.06, 13:59
                  że nie musisz z kretynem życia spędzać
              • alfika Re: chwilunia... 07.06.06, 13:58
                idealność świata nie opiera się na jasnym wyrażaniu chęci i oczekiwań
                niestety
                :)

                ...gdybyż to było takie proste...

                ponadto po pierwsze: zmiana fryzury nie pomaga
                po drugie: żadna trauma nie jest warta zniszczeń, a już na pewno nie trauma
                wynikająca z boleśnie niespełnionych nadziei wobec innych ludzi, a już na pewno
                facetów
                po trzecie: fryzurę się zmienia przy życiowych zawieruchach jako gadżet, a nie
                jako źródło pocieszenia - i nie ma najmniejszego sensu twierdzić, że żucie gumy
                podczas jazdy do psychoterapeuty jest uzdrawiające
        • procesor Re: Stereotypy 07.06.06, 13:03
          osoby wszechwiedzące
          gdy rzucaja takie rady
          łatwo mieć w dupie
          :)

          gorzej gdy wszechwiedzący dorywają sie do władzy
          dużej

          na małych wszechwiedzących można zastosować metode olewania
          nie tylko w złych chwilach
          • konwalka Re: Stereotypy 07.06.06, 13:16
            wiesz jak jest
            ból i prywatny koniec świata, chcesz coś usłyszeć, co natychnmiat cie uzdrowi, pomoże, zadziała przeciwbólowo.
            A tu luzacka rada
            być ponadto? w takiej chwili? uuuuu.....
            • max-chamisko Re: Stereotypy 07.06.06, 13:17
              Lepiej rozdrapywac rany czy iść do fryzjera i po nowe ciuchy?
              • konwalka lepiej 07.06.06, 13:23
                nie wierzyć ślepo, że życie nabierze barw po wykonaniu dwóch pospolitych czynności czyli
                a- obcięciu włosów
                b- nabyciu fantastyczncyh (nawet) ciuchów
                • max-chamisko Re: lepiej 07.06.06, 13:25
                  A czy po pierniczeniu w stylu "jak ja ci współczuje" nabierze?
                  Lepiej w takiej sytuacji pomyśleć o sobie i dać sie namówić nawet na drobne
                  zmiany dla poprawy samopoczucia.
                  • alfika Re: lepiej :))) 07.06.06, 14:05
                    lepiej kierować się tym, czego się najbardziej potrzebuje
                    (bez odgrywania ról oczekiwanych przez otoczenie, ofkors)

                    jeden musi komuś się w ramię wypłakiwać 56 razy, inny oleje nieudany związek,
                    co to funta kłaków był wart i pójdzie na zakupy z lekkim sercem, a inny do
                    końca życia postanowi grać rolę biedaczyska

                    nie istnieją standardowe rady :)
    • paco_lopez Re: Stereotypy 07.06.06, 13:21
      Czytałem że podobno wymyślili już damsko męskie kible które po zainaksowaniu
      moczu, po rozpoznaniu jego ph oczywiście wyświetlają i wyszeptują z kocim
      wdziękiem następujące komunikaty :

      opuść deskę posiadaczu najwspanialszej seks maszyny we wszechświecie.

      podnieś deskę przeczysta bogini seksu.

      W ten sposób deska pozostaje w stanie nieobszczanym przez długie lata ich
      jednolicie lukrowano słodkiego małżeństwa. W którym oboje czynia sobie dobro.
    • metokard Re: Stereotypy 07.06.06, 13:25
      tak, mnie tez zawsze zastanawialo o co chodzi z ta klapa od sedesu. smiesza mnie te rozne hasla,
      ktore maja stanowic tajne porozumienie kobiet. np. jedna mowi "wiecie, znowu klapa od sedesu", a
      reszta ma przewracac oczami albo mowic "jak to facet". najbardziej nie kumam tematu meczow.
      obowiazuje niepisana zasada, ze kobiety wrecz powinny dostawac ekstazy nerwowej, gdy mezczyzna
      oglada mecz. to troche tak, jakby oni mieli sie wsciekac, kiedy my czytamy ksiazki czy ogladamy filmy.
      ja akurat ciesze sie, ze moj chlopak ma jakies pasje, ktore nawet udalo mu sie polaczyc z praca (
      redaktora sportowego ), niestety osttanio uslyszalam od kolezanki, ze "podziwia mnie, ze ja
      wytrzymuje z tymi meczami". no rozwalilo mnie to:)
      • konwalka Re: Stereotypy 07.06.06, 13:36
        Poznałam swojego obecnego faceta jakiśczas temu.
        Zdarzyło mi się, że nie chciałam się z nim spotkać, bo MU grał ważny mecz w lidze mistrzów.
        Chłop oniemiał najpierw, potem przyznał sie, że nie wie, co zacz spalony.
        Teraz należy do klubu fanów MU (rzekomo, zeby otrzymywac wiadomosci piłkarskie DLA MNIE), szykuje się ostro do oglądania mundialu.
        to tyle
        thx max :) podrzuciłeś mi jeszcze stereotypy: "wiem, co czujesz" (wirtualny paw), "wszytsko sie jakoś ułozy", "musisz być silna".
        BYć obok - to jest to
        • 7zahir Re: Stereotypy 08.06.06, 07:57
          Byc obok?
          Czyli nic nie pisać - taki wyciagnęłam wniosek z Twoich wypowiedzi.

    • alfika Re:... 07.06.06, 14:12
      kobiety nie rechoczą
      (ile znacie kobiet śmiejacych się ile sił w płucach? kobiety z reguły
      chichoczą - a ostatnio zdrowo rżącą znajomą podsumowano "to ta, co się tak
      STRASZNIE głośno śmieje")(facet może rechotać jak lubi, czemu nie?)
      kobiety w ogóle nie podnoszą głosu
      mężczyznie można wybaczyć
      mężczyzna nie jest monogamiczny
      trzeba jeść mięso, bo się zachoruje
      jak kto lubi psy, to z reguły nie lubi kotów - i odwrotnie
      starszy - znaczy mądrzejszy
      itd...
      • paco_lopez Re:... 07.06.06, 14:16
        dobry pracownik to urobiony do sińców pod oczami pzrestraszony szybkobiegacz i
        szybkogadacz.
    • solaris_38 hmm np 08.06.06, 00:22
      stereotypu że istnieją truizmy

      nie ma truizmów

      każda prawda jest neiskończenie głęboka i można ją zgłębiac w związku z tym
      nieskończenie

      to że niby wszyscy coś wiedzą to nie znaczy że nie można TEGO samego wiedziec
      WIĘCEJ głębiej i bardziej

      np nie zabijaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka