Manipulacja...jak się bronić?

09.06.06, 20:33
Witam wszystkich na forum. Chciałbym się was poradzić.
Bliska osoba z rodziny oczernia mnie, wprowadza w błąd innych członków
rodziny i nie tylko, po prostu manipuluje, izolując moją osobę od innych.
Robi to bardzo sprytnie znając moje zachowania, upodobania, wykorzystuje je.
Czyni wszystko aby mnie sprowokować do agresji wobec własnej osoby. Sytuacja
jest poważna, gdyż ta osoba ma pewien wpływ na poczynania innych członków
rodziny, toteż obserwując rozwój wydarzeń jestem pełen obaw.
Nadmieniam, że żadna rozmowa nie przynosi rezultatu, a wręcz przeciwnie. W
ten sposób zyskuje ona informacje o moim punkcie widzenia, a następnie
wykorzystuje te informacje, obracając je przeciwko mojej osobie.
Proszę o radę jak mam postępować, ewentualnie jakie mogę poczynić kroki
prawne by się przed takim postępowaniem obronić.
Pozdrawiam Włodek
    • shachar Re: Manipulacja...jak się bronić? 09.06.06, 20:40
      sorry, ale nic nie zrozumialam z twojej skomplikowanej historii
      czy jestes Lechem Kaczynskim, a ta druga osoba to Michnik ? :)
    • spojler21 Re: Manipulacja...jak się bronić? 09.06.06, 20:43
      Nie udzielę Ci rady dotyczącej postępowania z tą osobą, to prawdopodobnie zrobią
      inni.
      Osobiście sądzę, że bardzo ważne jest uzyskanie informacji dotyczących tego, co
      dokładnie jest przedmiotem rozmów i pomówień tej osoby z innymi. Pozwoli Ci to
      skonstruować jakąś strategie, albo wykazać fałszywość tej osoby. Jeśli ta osoba
      mieszka lub kontaktuje się z innymi osobami w domu w którym mieszkasz, proponuje
      założenie podsłuchu. Będziesz miał dokładne informacje o zarzutach i będziesz
      mógł się przed nimi bronić. Ale nie będziesz mógł ujawnić istnienia podsłuchu,
      bo to ci bardziej zaszkodzi niż działania tej osoby!
      • shachar wow 09.06.06, 20:51
        tak, koniecznie podsluch
        a potem zrob sad ostateczny
        i niech prawda zwyciezy
    • witch-witch Re: Bliska osoba z rodziny...no ale kto? 09.06.06, 21:50
      Mama, ciocia, babcia...sorry piszesz szyfrem, trudno jest zrozumieć dokładnie o
      co ci chodzi...
      • el_sqrwiel Re: Bliska osoba z rodziny...no ale kto? 09.06.06, 21:52
        chcesz doradzić, tak koniecznie chcesz doradzić?
        • tingavinga Re: Bliska osoba z rodziny...no ale kto? 09.06.06, 23:19
          zaatakowana odpowiedz tą sama bronią
          • bell8 Re: Bliska osoba z rodziny...no ale kto? 10.06.06, 13:46
            Dziękuje za sugestie.
            Otóż tematy jakie są używane do manipulacji mogę łatwo wywnioskować z rozmów z
            bliskimi. Przecież jeśli ktoś pyta nagle o rzecz o której nigdy nie
            rozmawialiśmy i jest to sprawa zupełnie nie łącząca się z naszymi kontaktami,
            czyli jest to pytanie sztuczny twór.
            Nie chcę używać metod typu podsłuch, równierz dlatego, że pewnie obróciło by
            się to przeciwko mnie ( jeśli został by odkryty)
            Równierz metoda zastosowania manipulacji przez ze mnie nie wchodzi w gre, gdyż
            wzbudzi to interakcje ze strony tej osoby, a przecież jej o to chodzi, czyli o
            awantury, kłótnie, chaos, gdyż w ten sposób to ona pociąga za sznureczki.
            Sytuacja jest dla mnie o tyle uciążliwa, że cokolwiek nie zrobie, to wychodzi
            na to, że miałem złe intencje i to właśnie niby ja jestem tą osobą, która
            prowokuje awantury.
            Jest to dla mnie bardzo bolesne równierz dlatego, że w pewien sposób prowadzi
            do izolacji mojej osoby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja