johannah1 16.06.06, 13:09 Czy moze ktoś wie, jak pozbyc sie toksycznej milosci? Jak przestać kochać, po prostu? To częsta sytuacja, jak sobie radzicie? Bo ja mam juz dośc. Chcę być wolna. A. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zoe77 Re: toksyczna młlość 16.06.06, 20:28 Trudna sprawa:-( Ja trwałam w takim związku prawie 7 lat.I wiem, że nie da się od tak poprostu przestać kochać.Moim sposobem była wizyta u psychologa, który pomógł mi uwierzyć w siebie i za jakiś czas druga miłość.Bardzo trudno było mi otworzyć się na nowe uczucie. A teraz jak cofam się do tamtych lat,to żal mi straconego czasu. Ale najbardziej żal mi tego,że nie szanowałam siebie godząc się na pewne sytuacje i tego,że pozwoliłam na to, że on miał nade mną władzę manipulując moimi uczuciami. Ktoś pomyśli-tyle czasu się męczyć,głupia baba i będzie miał rację. Teraz to wiem... Nie trać czasu na uczucie bez przyszłości. Może to drastyczna metoda, ale wyobraź sobie jakby miał zostać Ci tylko rok życia.I zastanów się co zrobiłabyś w takiej sytuacji. Byłabyś z nim nadal? Nie sądzę... Życzę wytrwałości w dążeniu do wolności oraz dużo miłości od właściwych osób. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tessa18 Re: toksyczna młlość 16.06.06, 20:39 A jaka jest pewność że następne związki nie będą toksyczne? Toksyczni ludzie -toksyczne związki.Czy problem nie tkwi głębiej w nas samych? Czy tylko ta druga strona jest zawsze winna,czy my sami nie powielamy pewnych złych zachowań? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe77 Re: toksyczna młlość 16.06.06, 21:12 Oczywiście, że nie tylko jedna strona jest winna i zgadzam się, ze nie ma pewności, że następny związek nie będzie toksyczny.Ale jak nie spróbuje, to się nie przekona, a ja jestem dowodem na to, że może być dobrze, bo od 3 lat jestem w normalnym związku i w przyszłym roku bierzemy ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetchocolate Re: toksyczna młlość 16.06.06, 21:35 Gratuluje! Ja niestety wyszłam z toksycznego związku pół roku temu i wpakowałam się w coś równie głupiego. Jak pech to pech :) Odpowiedz Link Zgłoś
moc_ca Re: toksyczna młlość 16.06.06, 21:42 Mówicie tak jak gdyby "toksyczna miłość" miala jedną definicję. Czym jest toksyczna miłość dla każdego z Was, z osobna? Co to znaczy "być w toksycznym związku"? Odpowiedz Link Zgłoś
witch-witch Re: Sam fakt,że chcesz być wolna to już 16.06.06, 21:54 połowa sukcesu. Później postaraj znaleść sobie ciekawe zainteresowania albo hobby cos co cię wzmocni....albo 'wspinaj' się po drabinie kariery. To jest naj...naj.. najbardziej zajmujące..:))) Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliska Re: toksyczna młlość 16.06.06, 22:52 czesc czytałam niedawno świetna książkę na ten temat. Sama kiedyś tkwiłam w takim związku, byłam zupelnie uzależniona od faceta, który w momencie wyjscia ode mnie z domu,zapominał o moim istnieniu, bylam zazdrosna, kontrolowałam go, jesli juz chcial sie spotkac absolutnie nic nie bylo wazniejsze. Macie racje, toksyczna milosc i toksyczny zwiazek dla kazdego tak naprawde co innego oznacza.Dzis, moze dlatego ze po rozstaniu z tamtym , byłam roslina, wegetowałam pol roku. Ból był tak wielki ze nie wiedzialam co ze soba zrobic..dzis umocniona tamtymi doswiadczeniami potrafie wytyczyc granice, mam swoja autonomie w nowym zwiazku i czuje ze to jest to..zatracajac sie w milosci, zatracamy siebie i z czasem zaczyna nas to wykanczac,,dajemy za duzo, kochamy za mocno...zaczyna przypominac to chorobe...ale do rzeczy...w ksiazce PIi MELLODY " toksyczna miłosc" wszystko jest opisane , dlaczego tak jest, dlaczego interesuja nas tacy a nie inni faceci i wreszcie co zrobic zeby sie wyleczyc ...nie , nie odkochac tylko wyleczyc...byc szczesliwa i znac swoja wartosc w zwiazku , zamiast zgadzac na kolejne rzeczy które nas rania....bardzo polecam, ksiazka mowi o tak zwanych " nałogowcach kochania " którzy wiarza sie z " nalogowcami unikajacymi bliskosci " - pieknie opisane relacje, dlaczego unikajacy bliskosci bo lataniu z jezorem do kolan za nami, nagle zaczynaja sie wycofywac i co z tym zrobic..ciekawe studium relacji mesko-damskich Odpowiedz Link Zgłoś
johannah1 Re: toksyczna młlość 16.06.06, 23:18 Dziękuję Wam bardzo, książke musze przeczytac,bo wszystkie inne rady, a zwłaszcza te o wspinaniu sie po szczeblach kariery czy hobby, stosuję, z koniecznosci. Czym dla mnie jest toksyczna milosc? A tym, ze nie daje szczęscia, bo jest nieodwzajemniona. Tym, ze nawet wyobraziwszy sobie ze mam tylko rok zycia, wybiore opcję chocby rozmowy z Nim niż milion innych rzeczy. Tym, ze nawet przeklinajac swój kretyński los, tak naprawde nie przestaje Go blogoslawic. Tym wreszcie, ze na przemian chcę zyc i umierac...Nie patrząc na to, ze jestem szczęściarą i mam dla kogo zyc. Potworna, wstrętna egoistka. I na tym polega toksycznośc mojej milosci. Że chwilami odrzucam prawdziwe skarby, wszystko wydaje mi sie śmieciem, bo nie mogę byc z Nim. Mam wielkie poczucie winy. Inni walczą z rakiem, a ja... Odpowiedz Link Zgłoś
jednatakaruda Re: toksyczna młlość 17.06.06, 20:20 ...a Ty jesteś w pułapce.Toksyczna miłośc nie bez przyczyny nosi to miano,ona sprawia,że czujemy się chorzy,że nie jesteśmy sobą,że odebrano nam radość życia...Wiem jaka jest i nie wiem,czy miałabym siłę wyzwolić się z tego jeszcze raz.Raz mi się udało i nareszcie wiem jak smakuje szczęście,ale na samą myśl,że moglo mi się nie udać-drżę... Odpowiedz Link Zgłoś