Gość: asplund
IP: 213.231.15.*
23.01.03, 15:44
Palce same przebiegły sie po klawiaturze. A wszystko przez seks a raczej
różnice potencjałów między dwiema osobami, które kiedys pasowały do siebie
jakby ktoś je specjalnie wystrugał po to . No i co teraz. Wszystko w porządku
a jednak głód doskwiera. Rozumiem wszystko i nie naciskam. Praca, dom,
maluszek, a to usmiechnięty, a to płaczący, a to śpiacy, a to ząbkujący.
Stres i zmęczenie jak mówią wszyscy. I dobre słowo nie pomaga bo wygląda jak
oczekiwanie rewanżu. Rozmowa zaczęta, nie zdąży dojść do oczekiwanej
głębokości zanim jakaś prozaiczna cholera nie przerwie nam w połowie. I
samopoczucie idiotyczne , bo przypomina myśli szczeniaka, studenciaka, nie
męża i ojca, ostoji, opoki. Imaginowa nauka by przenieść jaźń o dwa piętra
wyżej, z kroku do głowy, ciężka do realizacji w praktyce, w domu i zagrodzie.
Po co mi seks w wieku Chrystusowym. Przeszkadza mi tylko i uwiera. I czuje
jak Pan Bóg kiwa paluszkiem: Oj synku! pilnuj żebys tylko takie problemy w
życiu miewał........