Dodaj do ulubionych

powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moralny:(

02.08.06, 18:58
Tak sie zlozylo: pewna osoba, ktora bardzo slabo znam, bedac najwyrazniej w
desperacji lub chcac po prostu sie wygadac, zwierzyla mi sie ze swoich
klopotow malzenskich, opowiedziala niemal cala historie swojego zwiazku,
ktory wlasnie sie sypie. Jakos tak mnie to nakrecilo, ze sama zaczelam mowic
o swoim problemie, innej - intymnej - natury (moj zwiazek poki co sie nie
sypie), o ktorym do tej pory powiedzialam tylko najblizszej przyjaciolce...
Teraz sie wstydze, mam ochote schowac przed ta osoba, bo czuje sie okropnie -
po co to powiedzialam, po cholere bylam tak wylewna? Bo ten ktos mi zaufal
mowiac o sobie?? Gdybym dowiedziala sie, ze moj partner powiedzial o naszych
problemach jakiejs nieznanej mi kolezance to bym chyba sie wsciekla... Nie
wiem, czym sobie to wytlumaczyc. Ani mnie to do tej osoby nie zblizylo, wrecz
przeciwnie... Po prostu chlapnelam cos i teraz mam ochote sie zapasc pod
ziemie...
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:02
      Zapamiętaj i nie rób tego więcej.
      Nic się nie stało.
      Ona i tak Cię nie zna.Zresztą i ona się zwierzyła,więc jest remis:)
      • werka_werka Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:29
        Problem w tym, ze ja z ta osoba pracuje :( Do niedawna mowilismy sobie tylko
        czesc i uzgadnialismy szczegoly dotyczace pracy... szlag by to trafil!! Taki ze
        mnie psycholog od siodmej bolesci, ze chcac pocieszyc i pokazac, ze inni tez
        maja problemy, nadwerezylam zaufanie samej siebie - do siebie...
        • shangri-la Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:30
          werka_werka napisała:

          > Problem w tym, ze ja z ta osoba pracuje :( Do niedawna mowilismy sobie tylko
          > czesc i uzgadnialismy szczegoly dotyczace pracy... szlag by to trafil!! Taki
          ze
          >
          > mnie psycholog od siodmej bolesci, ze chcac pocieszyc i pokazac, ze inni tez
          > maja problemy, nadwerezylam zaufanie samej siebie - do siebie...



          Nie, zniszczyłaś zaufanie Twojego partnera.
        • wiarusik Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:37
          Dowiedz się czegoś jeszcze od tamtej osoby,chyba że wystarczy to co już wiesz i
          jeśli tamta laska zechce wykorzystać coś przeciw Tobie zagroź,że zrobisz to
          samo.A Ty już nic nie zdradzaj ze swojego życia prywatnego;)
        • amma10 Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:41
          To faktycznie zmienia postać rzeczy.A może ta osoba przeżywa teraz te same
          rozterki co Ty?
          • werka_werka Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 20:29
            Mysle, ze tez przezywa... Nie sadze, zeby ta osoba to wykorzystala (hm, nie
            powiedzialam, ze to dziewczyna ;) Ja tez nie mam zamiaru wykorzystac tej
            posiadanej od niedawna wiedzy. Zadzialala zasada rewanzu - ty mowisz mi cos z
            glebi serca, ja powiem cos Tobie. Ale o ile czasami to zbliza, to teraz wydaje
            mi sie, ze oddali mnie od tej osoby, bo chodzi o to poczucie, ze pewne rzeczy
            sa przeznaczone dla konkretnych uszu, a wyszlo kurcze inaczej...
            • amma10 Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 03.08.06, 11:33
              Jak tam kac:)?
    • ksenia23 Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:04
      Ale sie przejmujesz. Wiesz ile razy ja cos chlapnelam i mam sie przejmowac???
      Bez przesady.
    • amma10 Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:11
      Zastanawiałam się co ci poradzić i przyszedł post wiarusika .Moim zdaniem
      trafił w sedno.
    • shangri-la Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 02.08.06, 19:14
      Duży błąd.
      Cena za zaufanie bywa ogromna.
    • witch-witch Re: A co powiedziałas? 02.08.06, 20:50
      Nie czaj się masz niczka, nikomu nie powiemy,..pełne zaufanie...

      W rozmowie nie zawsze chodzi o rewanż 'ja tobie ty mnie', to straszna dewiza i
      egoistyczna. Czasami człowiek chce mieć do czynienia z kimś kto potrafi
      WYSŁUCHAĆ nic wiecej. Ale ludzi szczodrych, ktorzy umieją to po prostu DAĆ
      jest coraz mniej....
      Masz nauczkę, naucz sie słuchać to jest tez dawanie i jezeli tego nie umiesz
      dać komuś, to nic nie dawaj ...czyli też nie słuchaj...
      • alfika Re: A co powiedziałas? 03.08.06, 11:59
        Witch, no co Ty :)))))
        dziewczyna potem będzie miała wyrzuty, że publicznie na forum całemu światu
        udostępniła to, co ją gryzie :))))))))))
        ale też jestem ciekawa, czy to takie straszne było...
        uch, jak taki kac czkawką się odbija...
        a ile człowieka uczy!

        i tak to wystarczy potraktować, zaś znajoma moze się jeszcze kiedyś okazać
        zaufaną przyjaciółką
      • szafirek21 Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:21
        Postaraj się, gdy nadarzy się okazja obrócić wszystko w żart - powiedz jej, że
        gdy rozmawaiłyście miąłaś zły dzień i wszystko widziąłaś w ciemnych barwach i
        że to co jej powiedziaś, to jednak w rzeczywistości trochę inaczej ... ale
        dziękujesz, że cię wysłuchała i że masz nadzieję, że jej problemy też nie są
        tak poważne jak się wydawały, gdy rozmawiałyście ...A na przyszłość uważaj :-)
        pozdrawiam
        • wiarusik Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:30
          Dobre.
          Albo powiedz tym razem o zaletach Twojego chłopa.
          • patrycja033 Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:32
            wiarusik napisał:

            > Dobre.
            > Albo powiedz tym razem o zaletach Twojego chłopa.

            Jak mozna mowic o czyjejs bliskiej osobie Twój chłop? Nigdy bym sobie na to nie
            pozwoliła
            • wiarusik Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:44
              Wiesz Patrycjo,trolku mały,że jesteś na cenzurowanym.
              I co Ty na to?
              • patrycja033 Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:45
                wiarusik napisał:

                > Wiesz Patrycjo,trolku mały,że jesteś na cenzurowanym.
                > I co Ty na to?

                Wiem
                • wiarusik Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:55
                  Przynajmniej masz cywilną odwagę się przyznać.
                  To się chwali.
                  • patrycja033 Re: Obróć w żart 03.08.06, 21:57
                    wiarusik napisał:

                    > Przynajmniej masz cywilną odwagę się przyznać.
                    > To się chwali.

                    W niczym mi to nie przeszkadza
                    • wiarusik Re: Obróć w żart 03.08.06, 22:06
                      A innym może to przeszkadzać?
                      Jakie masz zdanie?
    • drak02 Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 03.08.06, 12:35
      Potraktuj to jako życiową naukę. I pamiętaj o chińskim przysłowiu
      " utnij sobie język zanim język utnie ci głowę"
      • shangri-la A palce na klawiaturce?;) 03.08.06, 13:40
        drak02 napisał:

        > Potraktuj to jako życiową naukę. I pamiętaj o chińskim przysłowiu
        > " utnij sobie język zanim język utnie ci głowę"

        O proszę, jakie mądre słowa! Sprafrazowałabym je jednak....

    • miang Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 04.08.06, 10:05
      a jaka masz pewnosc ze tamta osoba mowila prawde? moze tylko Cie podpuszczala
      chca wyciagnac z Ciebie jakies zwierzenia - i udalo jej sie

      a jezeli to facet to mozliwe ze chcial w ten sposob Cie zaciagnac do lozka.........
      • werka_werka Re: powiedzialam komus o sobie za duzo-kac moraln 04.08.06, 11:06
        No jesli chcial to raczej po tym co uslyszal zwatpil;)
        A tak serio - kac juz mniejszy, pojawil sie obopolny dystans. Nie udaje
        najlepszej przyjaciolki, bo to bez sensu, nie jestem nia. Mam nauczke na
        przyszlosc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka