korniz
03.08.06, 14:00
Mąz chce żebyśmy za rok pojechali ze znajomymi do Chorwacji -prywatnie,czyli
pod jeden dach-uzaleznienie od siebie totalnie-wspólna kuchnia ,samochód.I to
jeszcze przez dwa tyg.Tam gdzie my tam i oni -przez samochód.Tylko w nocy
bysmy byli w odzielnych pokojach.Ja natomiast wolałabym pojechać z biura
podróży do hotelu z wykupionymi posiłkami żeby odpocząć ,żeby nikt mnie nie
budził -że trzeba pojechać do sklepu bo masła nie ma itp ,pójde spać kiedy ja
bedę chciała a nie że nie wypada bo oni jeszcze nie śpią wiec w piżamie nie
mogę chodzić.Już dziś czuję że to dla mnie będzie męczarnia i nerwówka.Mąż
upiera się przy swoim a ja przy swoim.Nawet próbuje mnie przekupić.Co mam
robić?Nie chcę żeby ten urlop był masakrą ,chcę poprostu odpocząć .