Dodaj do ulubionych

KONSEKWENCJA

25.02.03, 07:34
"Konsekwencja, to postępowanie oparte na ściśle określonych zasadach, zgodne
z powziętym planem, to postawa człowieka nastawionego na egzekwowanie
wydanych poleceń, przeprowadzającego od początku do końca to, co postanowił."

Czy konsekwentne postępowanie zasługuje na uznanie?
Czy człowiek niekonsekwentny wzbudza nieufność?

Czy słowa: "strasznie się zawiodłem na..." są dowodem, że konsekwencja
jest dla niektórych (wszystkich?) najważniejsza w życiu?

Obserwuj wątek
    • anty konsekwencja nie bozek 25.02.03, 08:02

      okreslone fakty powoduja przewidywalne nastepstwa.
      konsekwencja jest warunkiem kazdej solidnej roboty.

      konsekwencja w wolnosci stoi jednak w sprzecznosci z ludzkim poczuciem
      sprawiedliwosci.
      • kamfora Re: konsekwencja nie bozek 01.03.03, 11:18
        anty napisał:

        >
        > okreslone fakty powoduja przewidywalne nastepstwa.
        > konsekwencja jest warunkiem kazdej solidnej roboty.
        >
        > konsekwencja w wolnosci stoi jednak w sprzecznosci z ludzkim poczuciem
        > sprawiedliwosci.


        Strasznie jesteś enigmatyczny.
        Czy mógłbyś rozwinąć tę sprzeczność między konsekwencją w wolności
        a ludzkim poczuciem sprawiedliwości?
    • kwieto Re: KONSEKWENCJA 25.02.03, 08:24
      To zalezy. Konsekwencja moze byc budujaca (gdy pomimo przeszkod realizuje powziety plan), jak i niszczaca - gdyz dziala usztywniajaco. I moze sie zdarzyc, ze ktos cale zycie poswiecil na KONSEKWENTNE realizowanie wizji, ktora u podstaw nie miala sensu.
      • Gość: Malwina Re: KONSEKWENCJA IP: *.d1.club-internet.fr 25.02.03, 16:58
        postepowanie wedle zasad ,mowisz, i wyznaczonego planu ? Mam o wiele mniej
        trudnosci w byciu konsekwentna wobec innych niz wobec samej
        siebie...Przyrzeczenia dane osobom trzecim zazwyczaj bardzo mnie zobowiazuja
        natomiast przed sama soba mam czesto malutkie tendencje do slabosci ;-)
        czyzbym uwazala siebie za osobe niegodna ? mniej wazna ?
        A wy ?
        • kwieto Re: KONSEKWENCJA 25.02.03, 18:14
          No toz wrecz przeciwnie przeciez!
          To ulubiencom latwiej sie wybacza gdy cos zbroja (beda niekonsekwentni), a tych "niegodnych i mniej waznych" tepi i pietnuje.
          • Gość: Malwina Re: KONSEKWENCJA IP: *.d1.club-internet.fr 25.02.03, 19:05
            alez to nie chodzi o tepienie bo sie nie wypowiadalam o nie konsekwencji u
            innych (raczej traktuje z poblazaniem) lecz o przestrzeganie moich wlasnych
            zobowiazowan wobec innych (jest ok) i trudnosci z dyktowaniem samej sobie
            jakiejs przyzwoitej linii postepowania - tak troche jakbym nie byla warta
            powagi i dotrzymywania slowa SAMEJ SOBIE.
            • kwieto Re: KONSEKWENCJA 25.02.03, 19:22
              Nie, nie, nie :")
              No toz chodzi o to, ze gdy sie siebie nie lubi, to chyba raczej wlasnie sie siebie katuje roznymi wymogami wobec siebie, ktore sie realizuje z zelazna konsekwencja.

              Zas ulubienca sie "spuszcza ze smyczy" i pozwala mu sie robic co chce, przymykajac oko, gdy cos zbroi. A ulubieniec to skrzetnie wykorzystuje. No i pupilek zawsze jest w stanie tak jakos zamacic, ze idzie po jego mysli, a konsekwencja idzie wkat:")

              Zatem niekonsekwencja moze byc czyms w rodzaju "puszczania oczka" do samego siebie
              • Gość: Malwina Re: KONSEKWENCJA IP: *.d1.club-internet.fr 25.02.03, 19:30
                przekonales mnie, kwieto :-) wyglada przyzwoicie to rozumowanie...(nie ciesz
                sie za wczesnie - raz nie wesele ;-)))
        • kamfora Re: KONSEKWENCJA 01.03.03, 11:48
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > czyzbym uwazala siebie za osobe niegodna ? mniej wazna ?
          > A wy ?
          Myślę, że to dobry wniosek, chociaż nie znam przyczyny.

          A co do podziału Kwietowego na "ulubieńców" i innych,
          to myślę, że "ulubieniec" może również być osobą "mniej godną".

          Muszę nad tym pomyśleć ;-)
    • _kreska_ Re: KONSEKWENCJA 25.02.03, 17:07


      No wiesz, zależy co ta konsekwencja ze sobą niesie. W jakim celu jej używasz.
      Generalnie, jestem za konsekwencją. W moim prostym, szarym życiu jest czymś, co
      trzyma mnie w pionie. Poprawia mi nastrój. Lubie świadomość, że potrafiłam
      swoje lenistwo i inne ułomności okiełznać. Sęk chyba w tym, żeby właściwie
      ocenić sytuację. Nie porywać się z przysłowiową motyką na słońce. Wtedy
      konsekwencja nie boli, a daje satysfakcję. I wtedy te zawody nie są takie znowu
      częste.
      A co do cudzej niekonsekwencji - czasem mnie drażni, częściej dziwi, a
      najcześciej traktuje ją z pobłażliwością.
      • kamfora Re: KONSEKWENCJA 01.03.03, 11:44
        _kreska_ napisała:

        > A co do cudzej niekonsekwencji - czasem mnie drażni, częściej dziwi, a
        > najcześciej traktuje ją z pobłażliwością.

        Niedawno przeczytałam na tym forum czyjąś wypowiedź, że "bardzo wkurzające"
        jest zachowanie niektórych ludzi, którzy całe życie np. byli ateistami
        a na starość "nagle" nawrócili się i są bardzo praktykujący religijnie.

        (nie wiem, czy nawrócenie odwrotne jest równie wkurzające?)

        Ale to tylko taka moja refleksja, niekoniecznie ściśle związana z Twoją
        wypowiedzią :-))
    • anahella Re: KONSEKWENCJA 26.02.03, 00:52
      Wedlug mnie czlowiekiem konsekwentnym jest ten, ktory potrafi wypic piwo,
      ktorego sobie nawarzyl. Moze to nie cala prawda o konsekwencji, ale jest pozno
      i nie mam sily zebrac mysli, wiec konsekwentnie ide spac;) pozdro
      • miauczynska Re: KONSEKWENCJA 26.02.03, 00:56
        anahella napisała:

        > Wedlug mnie czlowiekiem konsekwentnym jest ten, ktory potrafi wypic piwo,
        > ktorego sobie nawarzyl. Moze to nie cala prawda o konsekwencji, ale jest
        pozno
        > i nie mam sily zebrac mysli, wiec konsekwentnie ide spac;) pozdro


        To znaczy że napiłaś się piwa i jesteś senna? Rozumiem tę konsekwencję.;-)
        k.m.
      • kamfora Re: KONSEKWENCJA 01.03.03, 11:54
        anahella napisała:

        > Wedlug mnie czlowiekiem konsekwentnym jest ten, ktory potrafi wypic piwo,
        > ktorego sobie nawarzyl.

        A czy można nie wypić?

        "Piwo" jest konsekwencją, czyli wynikiem działania. I zawsze chyba
        w jakiś sposób je "pijemy".
    • Gość: xxx Re: KONSEKWENCJA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 00:02
      kamfora napisała:

      > Czy konsekwentne postępowanie zasługuje na uznanie?
      > Czy człowiek niekonsekwentny wzbudza nieufność?
      myślę, że konsekwencja jak najbardziej zasługuje na uznanie, wymaga bowiem
      pewnego poświęcienia a ponadto świadczy o wierności swoim zasadom. bardzo sobie
      cenie tą cechę, jest bardzo konstruktywna i nie tyczy sie to wyłącznie życia
      zawodowego. w dłuższej perspektywie czasowej łatwiej się po prostu dogadać z
      osoba konsekwentną, bo wiadomo że jest w miarę stała w poglądach czy podejściu
      do życia. to znacznie lepsze niż tacy ludzie-chorągiewki
      >
      > Czy słowa: "strasznie się zawiodłem na..." są dowodem, że konsekwencja
      > jest dla niektórych (wszystkich?) najważniejsza w życiu?
      >
      ???ja nie widzę związku. zawieść się można, bo ktoś nie spełnił twoich
      oczekiwań. czegoś się po kimś spodziewałaś, a on temu nie sprostał. nie do
      końca musi się to wiązać z konsekwencją, a już na pewno z konsekwencja jako
      największa wartością w życiu
      • kamfora Re: KONSEKWENCJA 01.03.03, 11:15
        Gość portalu: xxx napisał(a):


        > myślę, że konsekwencja jak najbardziej zasługuje na uznanie, wymaga bowiem
        > pewnego poświęcienia a ponadto świadczy o wierności swoim zasadom.

        A co, jeśli te zasady nie są zgodne z Twoim pojęciem dobra?
        Czy wierność złej drodze również zasługuje na uznanie?



        > > Czy słowa: "strasznie się zawiodłem na..." są dowodem, że konsekwencja
        > > jest dla niektórych (wszystkich?) najważniejsza w życiu?
        > >
        > ???ja nie widzę związku. zawieść się można, bo ktoś nie spełnił twoich
        > oczekiwań. czegoś się po kimś spodziewałaś, a on temu nie sprostał. nie do
        > końca musi się to wiązać z konsekwencją, a już na pewno z konsekwencja jako
        > największa wartością w życiu

        No, ale żeby się czegoś po kimś spodziewać, to trzeba założyć,
        że ten człowiek będzie w swoim działaniu konsekwentny!

        Bo chyba nie można powiedzieć, że ktoś zawiódł oczekiwania, bo zachorował.
        (choroba jest niezależna od jego woli, więc nie podlega ocenie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka