Dodaj do ulubionych

Co sie dzieje z moim mezem?

25.08.06, 15:28
Mój mąż wychodzi z domu ok 7 rano a wraca 18-19. Soboty i niedziele ma wolne.
Nie ma poczucia czasu i jest strasznie niezorganizowany.ciagle mowi,ze jest
zmeczony,zreszta ja to widze.O najwazniejszych sprawach rozmawiamy przez
telefon,bo nie ma kiedy pogadac gdy jest w domu.Na mnie spada zajmowanie sie
dzieckiem (pol roku) i domem. Kiedy maz jest w domu i probuje rozmawiac z nim
o problemach jakie sa w naszym zwiazku,bo ja uwazam ze sa, on twierdzi,ze sie
czepiam i stara sie mnie unikac tj.wychodzi na papierosa albo dzwoni ze
sluzbowego niby w sprawie pracy.Poki nie uprawiamy seksu czuje sie tak jakbym
nie byla mu potrzebna.Spedzamy tylko czas we trojke.On twierdzi,ze nie mamy z
kim zostawic dziecka ale kiedy dziecko spi maz idzie do drugiego pokoju i
wlacza telewizor zamiast zrobic ze mna kolacje io przy okazji pogadac.I
wlasnie kiedy go o to posze ciagle mowi,ze jest zmeczony.Nie korzysta po
pracy z kapieli,jedynie rano przed wyjsciem.Az,wstyd to przyznac. Do slubu
bylo inaczej,choc juz cos zauwazalam.Wczoraj to mu powiedzialam,ze wzial
sobie mnie za zone,zeby miec spokoj z szukaniem itp.,odpowiedzial "to sie
rozejdz ze mna".Ku...wa jego mac!! co on sobie mysli.Uwazam,ze jestem dobra
zona.Nie narzekam na brak powodzenia ale nie bawia mnie takie rzeczy typu
kochanek.Nie uznaje seksu bez milosci to po pierwsze a po drugie wzgledy
higieniczne. Nie placze z tego powodu,ale nie chce czekac az sie samo
rozwiaze,bo pozniej moze byc gorzej.Aha,kiedy jedziemy do mojej mamy (tata mi
umarl w tym roku) to moj maz spi tam calymi dniami a jesli tego nie robi to
pije piwo.
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Co sie dzieje z moim mezem? 25.08.06, 15:48
      przeczytaj swoj post jeszcze raz
      mysle ,ze doskonale wiesz, jak sie potocza twoje losy w tym zwiazku
    • ela282 Re: Co sie dzieje z moim mezem? 25.08.06, 16:04
      Twój mąż zachowuje się jak typowy samiec. Zdobył co chciał zdobyć i teraz
      uważa, że nie musi się troszczyć o Wasze uczucia, bo przecież jesteś jego. Idź
      do pracy, zajmij się czymś. Bo skoro nie pracujesz i jesteś na jego utrzymaniu
      to juz całkowicie jesteś od niego zalezna. Zmień to, miej coś do powiedzenia.
      On musi zacząć liczyć się z Tobą. Nie gódź się na takie życie.
    • brak.polskich.liter Reasumujac 25.08.06, 16:07
      - Twoja maz Cie unika jak tylko moze,
      - olewa Ciebie i Twoje potrzeby,
      - jest leniem - z tego, co piszesz wynika, ze pomocy w pracach domowych/przy
      dziecku masz zero,
      - niespecjalnie dba o higiene,
      - wasze malzenstwo mu zwisa i powiewa ("to sie rozejdz ze mna" - czarowne),

      ... malo Ci?
      Nie napisalas, jak dlugo jestescie malzenstwem, czy pracujecie oboje, czy tylko
      on, ani od jak dawna macie problemy w zwiazku. Jesli on ma takie odpaly od
      stosunkowo niedawna, a kiedys byl fajnym, kochajacym i wspierajacym czlowiekiem
      - zastanow sie, moze on ma jakies problemy zawodowe, moze ma dola... Jesli
      sytuacja wyglada tak jak opisalas od dluzszego czasu, to rozwaz, czy jest sens
      kontynuowac zwiazek.
      Jeszcze jedno: czy jestes pewna, ze on nie ma nikogo na boku?
    • cora2 Re: Co sie dzieje z moim mezem? 10.09.06, 23:31
      Witam,
      mój mąż zachowywał się dokładnie tak jak twój, za wyjątkiem kwestii higieny.
      Obecnie od kilku miesięcy jest za granicą a ja wychowuję córkę sama. Jesteśmy
      małżeństwem od 5 lat i poki mieszkaliśmy razem, to dokładnie przez cały ten
      czas nic się nie zmieniło w związku, chyba tylko powoli na gorsze. Sytuacja
      poprawiła się gdy wyjechał, bo czuję się w końcu normalnie, nikt mi nie psuje
      atmosfery w domu i mam święty spokój. Ja tez sie zastanawiam jakie wyjście
      przed nami, ale ono powoli rysuje się samo, niestety.

      pozdrawiam
      cora2
      • hyper_mouse Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 16:52
        Ludzie a czy wy się zastanawiacie przed ślubem z kim się wiążecie. Z tego co
        piszesz to z mężem nie łączy Cię absolutnie nic poza wspólnym adresem.
    • sasanka79 Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 17:55
      szczerze?
      myślę że ma kogoś na boku, mało was łączy, chyba tylko dziecko, weź się w garść
      i pomyśl nad zmianą swojego życia bo tu chyba happy endu nie będzie.
    • vampyrro Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 18:00
      myśle,że żle się ożenił
    • kadfael Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 19:08
      Ja właśnie zaczęłam na forum kobieta podobny wątek, że b. często
      faceci"zdobyli" i przestają dbać o miłośc. Żona i dzieci są kompletnie ostatnie
      na liście ich spraw. I podobno faceci tak mają. Ale czy my kobiety musimy sie
      na to godzic? ja dojrzewam do decyzji, że nie. Jak mam być sama z facetem, to
      juz wole być sama bez niego. Najsmutniesze jest, że pełno tego dookoła-kolega,
      który na urlopie 2 dni po slubie przychodzi do pracy, choć wcale nie musi,
      tatuś, który po 4 latach zorientował sie, że jego 4-letnia córeczka jest
      bardziej przywiązana do zaprzyjaźnionego studenta, który się czasem nia
      opiekuje niż do niego... przykłady mozna mnozyć.
      • mojanoga Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 19:45
        Mój mąż ma to samo.Tylko praca,praca,praca...A w domu zmęczony,w odwiedzinach
        śpi,albo chociaż pokłada się po poziomych powierzchniach...
        Tak napisałabym dwa lata temu.
        Teraz jest:
        mieszkam sama,mąż skacze kolo mnie jak koło zgnilego jaja.Nadal wiele
        pracuje,ale zdaje sobie sprawę jak ważne są chwile spędzone ze mną i córeczką.
        W inny sposób nie dało się rozwiązać tej sytuacji.Dopiero gdy stracił to co
        (jak sądził) jest jego ,zaczął się zastanawiać się nad tym jak wyglądało jego
        życie i jego zachowanie.
        • foxy_george Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 19:56
          Biedne chłopiny. Jeszcze sączą to swoje piwko, w śmierdzących skarpetkach,
          wpatrzeni tępym wzrokiem w ekran tv. I w błogiej nieświadomości nie wiedzą, że
          zaniedbywane żonki obmyślają strategię kontraktaku wymieniając różne koncepcje
          taktyczne w internecie.
          Cholerny internet...
    • speedymika Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 20:24
      jakbym swojego widziala.... tyle ze nie mamy dziecka wiec jest mi troszke
      smutniej
    • solaris_38 pracoholizm 09.10.06, 20:47
      to powazny nałóg i jak kazdy nałóg niszczy i sam siebie jedynei stawia na
      pierwszym jedynym miejscu

      jak kazdy nałóg w koncu doprowadza do rozpadu życia osobistego
      samotności apatii poza nałogiem
      nieszczy hierarchię wartości

      to sie leczy

      takze powoduje WSPółUZALEżNIENIA bo co to za życie z ostrym nałogowcem kóry
      na dodatek zaprzecza nałogowi

      myślę że jesteś zdana na siebie

      tylko na siebie

      • triss_merigold6 Re: pracoholizm 09.10.06, 21:18
        Gość nie jest żadnym pracoholikiem. Jest zwyczajnie i ordynarnie leniwy i
        potrzeby żony ma w dupie.
        Sugeruję uniezależnienie finansowe i wypad z tej bajki.
    • kadfael Re: Co sie dzieje z moim mezem? 09.10.06, 21:31
      Wyobraźcie sobie-wspominałam wczesniej, że załozyłam podobny wątek na FK-
      odpowiedzieli właściwie sami faceci. Z postów dowiedziałam się m.in. że jestem
      znudzoną paniusią, prostaczka i tak właściwie to wszystko moja wina a dziecku
      mogę przecież mądrze wytłumaczyć dlaczego tausia nie ma w domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka