Nie wszystko o mojej matce

06.03.03, 14:47
Z Tobą wiąże się moje najstarsze, najdawniejsze wspomnienie. Ile ja wówczas
mogłem liczyć? 10-11 miesięcy... Pamiętam, że leżałem już w swoim łóżeczku i
ty podawałaś mi butelkę z mlekiem. Śpiewałaś wówczas. Dziwne, nawet pamiętam
co. Była to kolęda "Lulajże Jezuniu"... I pamiętam coś jeszcze: uśmiech...

........
-Posłuchaj synku. Jeśli kiedykolwiek zobaczysz, że z jednej strony jest tłum,
a z drugiej samotny człowiek stań po jego stronie. I nie ważne kto ma racje.
Nie pozwól mu być samotnym... - uśmiechnęłaś się
Nie rozumiałem do końca co do mnie mówisz... nie rozumiałem, a przecież już
wkrótce musiałem użyć tego w praktyce.

........
-Ty głupku!!! Czekaj, już ja z Tobą porozmawiam, tylko dojdziemy do domu!!! -
krzyczałaś, a milicjant który złapał mnie na zrywaniu obwieszczeń o stanie
wojennym uśmiechał się z dziką satysfakcją. Wyszliśmy z komisariatu:
-Chodź synku, pójdziemy na spacer... Wiesz - spojrzałaś mi prosto w te moje
jedenastoletnie oczy - wiesz, jestem z ciebie dumna. Obyśmy mogli kiedyś
powiedzieć, że było warto... Pamiętam, że wówczas też się uśmiechnęłaś...

........
-Nie rozumiem tego twojego anarchizmu - powiedziałaś - nie rozumiem i nie
chcę zrozumieć, ale chcę żebyś wiedział, że cieszę się, że jesteś gotów brać
na siebie konsekwencje własnych wyborów...
Wyszliśmy za bramę aresztu w którym spędziłem miesiąc za "publiczne
znieważenie dokumentu państwowego (czyt. Spalenie książeczki wojskowej)
Uśmiechałaś się, a dookoła pachniało już wiosną... Miałem wówczas 18 lat.

........
-Naprawdę musisz jechać?
-Przecież wiesz mamo... ale będę na siebie uważał, obiecuję...
-Pamiętaj, że nawet tam... zwłaszcza tam musisz do końca pozostać
człowiekiem... obiecaj mi to. Czy pamiętasz wszystko czego cię nauczyłam?
-Pamiętam. Kocham Cię mamo...
-Kocham Cię synku...
Na szyję założyłaś mi pamiątkowy ryngraf po dziadku i długo jeszcze widziałem
Twoja sylwetkę stojącą w oknie. Mimo, że płakałaś to uśmiechałaś się przez
łzy. Opowiadałaś mi później, że z nerwów zerwałaś podczas modlitwy różaniec,
bo codziennie przychodziły coraz gorsze informacje... Truchlałaś gdy
słyszałaś słowo Vukovar... Tam przecież był Twój syn. Wróciłem cały
-Mówią, że "kto uratował jedno życie to tak jakby uratował cały świat" -
przywitałaś mnie na lotnisku

--------
Twojego ostatniego uśmiechu nie zapomnę. Szpitalne łóżko było dla Ciebie zbyt
wielkie, a może to tylko moja wyobraźnia tak Ciebie mamo skurczyła? Przewody
kroplówek, Twój świszczący oddech, oczy momentami nieobecne...
-Syneczku... jak boli, proszę.... oni nie chcą mi przyśpieszyć kroplówki....
proszę
-Będą cię później bolały żyły...
-Proszę...
Przyśpieszyłem... Rozmawialiśmy przez godzinę, może trochę dłużej. O
wszystkim. O moim dzieciństwie i pierwszych latach jej małżeństwa, o Twojej
wnuczce...
-Mamo, idę, prześpij się trochę, przyjdę jutro
Nic nie powiedziałaś, tylko smutno się uśmiechnęłaś. 12 godzin później już
nie żyłaś...

...
Dzisiaj są Twoje urodziny mamo... póje na cmentarz, zpalę świeczkę...
pomilczę... Dziękuję za wszystko co mi w życiu dałaś. Za to co było złe
również dziękuję; wiem, że nie robiłaś tego celowo...
Przepraszam, że tak mało rozmawialiśmy...
Dzisiaj obchodziłabyś swoje 54 urodziny...
Brakuje mi Ciebie, mamo...
    • Gość: itha Re: Nie wszystko o mojej matce IP: 213.186.93.* 08.03.03, 02:33
      piękne sa te słowa
      naprawde
      prawie płakałam
    • Gość: m Re: Nie wszystko o mojej matce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.03, 09:40
      a ja placze, ze strachu, z milosci, z nieudolnosci zycia...

      Badz dzielny Cyberski! JESTESMY Z TOBA!
    • Gość: Wenus Re: Nie wszystko o mojej matce IP: *.lodz.dialog.net.pl 08.03.03, 11:39
      Jestes bardzo ludzki...... ciesze sie, ze moglam przeczytac garsc
      twoich najintymniejszych zwierzen.

      pozdrawiam
    • Gość: maja Re: Nie wszystko o mojej matce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 16:14
      Twoja Mama tak wiele ci zostawiła z siebie. To piękne, że miałeś taką mądrą,
      dobrą i kochającą Matkę. W całej nietrwałości świata Jej nieustanna obecność
      obok ciebie jest wiekim darem. Łączę się z tobą w smutku.
    • Gość: zabusia Re: Nie wszystko o mojej matce IP: *.bos.east.verizon.net 08.03.03, 17:59
      :-)))
      ladne
      plakalam...
      • Gość: fanny Re: Nie wszystko o mojej matce IP: *.chello.pl 08.03.03, 21:19
        Ja tez placze...
        I mysle, ze ONA tez to przeczytala i sie wzruszyla.
        I, ze jest z Ciebie dumna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja