07.03.03, 21:02
Poznałem dziewczynę , niedawno ona wyznała mi ze jest chora na
epilepsje.Szczerze powiedziawszy nigdy wczesniej nie interesowałem sie bliżej
tą chorobą, wiem tylko jakie reakcje wśród ludzi wzbudzają epileptycy, sam
mogłem sie o tym przekonac opowiadajac znajomym o tej dziewczynie.Wszyscy
przestrzegają mnie przed zwiazkiem z nią ,wszyscy uwazają ze bycie z taką
osobą to udręka , ze osoby chore na padaczke maja zaniżone poczucie wlasnej
wartosci, muszą rezygnowac z wielu rzeczy w życiu. Dało mi to do myslenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: ryba Re: epilepsja IP: *.blueyonder.co.uk 07.03.03, 23:44
      kev1 napisał:

      > Poznałem dziewczynę , niedawno ona wyznała mi ze jest chora na
      > epilepsje.Szczerze powiedziawszy nigdy wczesniej nie interesowałem sie
      bliżej
      > tą chorobą, wiem tylko jakie reakcje wśród ludzi wzbudzają epileptycy, sam
      > mogłem sie o tym przekonac opowiadajac znajomym o tej dziewczynie.Wszyscy
      > przestrzegają mnie przed zwiazkiem z nią ,wszyscy uwazają ze bycie z taką
      > osobą to udręka , ze osoby chore na padaczke maja zaniżone poczucie wlasnej
      > wartosci, muszą rezygnowac z wielu rzeczy w życiu. Dało mi to do myslenia.

      Epilepsje sa rozne, mysle, ze jak tak bardzo sie o "siebie" martwisz
      powinienes ja zapytac. Ona Ci powie (jak bedzie chciala) jaki to typ epilepsji
      i czy jest kontrolowana przez leki.

      Zreszta co ja pisze, nie podoba mi sie Twoje myslenie. To wlasciwie chcialem
      napisac...
      • kev1 Re: epilepsja 08.03.03, 18:23
        Prosze nie napadajcie na mnie ze niewłasciwie do tego podchodze nie o to tu
        chodzi ,poprostu bycie z osoba chora to jakas odpowiedzialnosc tak mi sie
        zdaje.Epilepsja to szczególny typ choroby.Ta na ktorą choruje dziewczyna to
        padaczka młodziencza ale mniejsza o to czy jest cos dziwnego w tym ze troche
        sie wystraszyłem?
        • Gość: ryba Re: epilepsja IP: *.blueyonder.co.uk 08.03.03, 22:31
          kev1 napisał:

          > Prosze nie napadajcie na mnie ze niewłasciwie do tego podchodze nie o to tu
          > chodzi ,poprostu bycie z osoba chora to jakas odpowiedzialnosc tak mi sie
          > zdaje.Epilepsja to szczególny typ choroby.Ta na ktorą choruje dziewczyna to
          > padaczka młodziencza ale mniejsza o to czy jest cos dziwnego w tym ze troche
          > sie wystraszyłem?

          Wybacz, ale moze zle odebralem Twoj pierwszy post. Widzisz epilepsja jest taka
          choroba ze nie zawsze sie ujawnia w mlodym wieku. Znam przypadki pierwszego
          ataku epilepsji u ludzi dobrze po 40-ce. Co dalej bedzie, zalezy od typu
          epilepsji i jej leczenia (przepraszam ale musze zignorowac diagnoze o ktorej
          napisales poniewaz rowniez znam przypadki zlych diagnoz).
          Czytajac Twoj pierwszy post doznalem uczucia (moze zlego) ze tak jak napisal/a
          Mav.... szukasz odpowiedzi w zlych kregach ludzi, nie zdajac sobie z tego
          sprawe, ze mozesz ta dziewczyne bardzo urazic. Malo tego, wywnioskowalem ze
          ten "kreg ludzi" (prawdopodobnie bliska rodzina i przyjaciele) radza Tobie,
          abys raczej znalazl sobie "zdrowa panienke". I tutaj musze wrocic do mojego 2-
          go zdania. Nigdy nie wiesz co Cie moze spotkac w przyszlosci.
          Wiec zastanow sie nad tym co robisz, komu te imtymne informacje przekazujesz.
          Z drugiej strony, wnioskuje ze zalezy Tobie na tej dziewczynie.
          Nie moge Ci odpowiedziec i nie sadze, aby ktos zrobil to na tym forum, jak
          masz dalej postepowac w stosunku do tej dziewczyny. Ale moze sie myle...To
          jest tylko moje odczucie.
          Wybacz, jezeli Cie urazilem.

          Pozdr.

          ryba
    • ga_ga Re: epilepsja 08.03.03, 00:15
      Takie osoby uciekają przed kims/czymś.
      Daj jej poczucie bezpieczeństwa, pozwól być sobą!
      A na pewno wyzdrowieje.

      Pozdr.
      z_
      • Gość: Mevillian Re: epilepsja IP: *.blich.krakow.pl 08.03.03, 13:18
        >Poznałem dziewczynę , niedawno ona wyznała mi ze jest chora na
        >epilepsje.Szczerze powiedziawszy nigdy wczesniej nie interesowałem sie >bliżej
        >tą chorobą, wiem tylko jakie reakcje wśród ludzi wzbudzają epileptycy, sam
        >mogłem sie o tym przekonac opowiadajac znajomym o tej dziewczynie.Wszyscy
        >przestrzegają mnie przed zwiazkiem z nią ,wszyscy uwazają ze bycie z taką
        >osobą to udręka , ze osoby chore na padaczke maja zaniżone poczucie wlasnej
        >wartosci, muszą rezygnowac z wielu rzeczy w życiu. Dało mi to do myslenia.

        witam :>
        jak juz wspomnieli poprzednicy - istnieje wiele form epilepsji. Niektore z nich
        charakteryzuja sie ataki typu petit mal [chwilowe "zamyslenie", wylaczenie z
        otoczenia], niektore - grand mal ["pelny", "typowy" jak u ksiecia Myszkina
        Dostojewskiego atak - niekontrolowalne drgawki, grozace przegryzieniem jezyka].
        Istnieje tez kilka przyczyn powstania epilepsji - od alkoholu przez uszkodzenia
        mozgu po do dzis niepoznane... Podsumowujac - nie wiesz, jak silne sa ataki
        epilepsji dziewczyny, i nie wiesz, jak bardzo ta choroba na nia wplywa.
        Ludzie chorzy na padaczke moga miec - ale nie musza!! - zmiany
        charakteropatyczne - czyli, np. rozwlekle wypowiedzi, gubienie sie w
        dygresjach, ospalosc. Ataki moga czesciej wystepowac po uzyciu alkoholu [wazne -
        stad osoby chore na padaczke nie powinny pic alkoholu]. To w ramach odpowiedzi
        na "odmawianie sobie".. Zwykle osoby chore, leczace sie na padaczke doskonale
        wiedza, czego unikac.
        Nie wiem natomiast, skad "ludzie" o ktorych piszesz, wiedza o "udrece" zycia z
        takim czlowiekiem. Sadze, ze to rodzaj upowszechnionego stereotypu, majacego
        korzenie w zamierzchlej przeszlosci, gdy nie bylo dostepu do odpowiednich
        lekow. Padaczka jest "choroba wstydliwa", mozliwosc wystapienia u kogos grand
        mal napawa przerazeniem, gdyz niewiele osob zdaje sobie sprawe, jak pomoc komus
        w czasie ataku..
        a na sam koniec: opowiadales znajomym o tej dziewczynie. Prawdopodobnie ona
        wcale by nie chciala, abys na lewo i prawo rozpowiadal o jej chorobie; jesli
        wyznala Ci [podkreslam: wyznala - czyli powiedziala cos, co dla niej bylo
        wazne.. i raczej nie "wyznaje sie" takich faktow na lewo i prawo], a Ty
        potraktowales to jaka jedna z informacji na temat swojej dziewczyny,
        charakteryzujacych jej osobe dla otoczenia. trcohe to.. niedyskretne, nie
        sadzisz?
        i jeszcze cos - informacji na temat epilepsji jest bardzo wiele np. w
        internecie. poszukaj, poczytaj. Porozmawiaj z dziewczyna o jej chorobie, o tym
        jak jej pomoc w czasie ataku [o ile takie miewa]. Epilepsja nie jest tak
        straszna, jak ja stereotypy maluja...

        Mevillian

        • Gość: Ada Re: epilepsja IP: *.teleton.pl 08.03.03, 18:45
          To ja tez chcę dorzucic swoje trzy grosze... otóż tak jak juz wspominaliście
          różna jest siła ,częstotliwość ataków.Ja mialam to szczęście ,że raczej
          zdarzały mi się tylko chwilowe utraty świadomości ,gdzieś mi się odlatywało w
          nieznane:) Trwało chwilkę i niedługo po nich wracałam " do życia" Ale bywało i
          gorzej ,drgawki,utrata przytomności .Po nich jakieś dwa dni byłam obolała i
          raczej pesymistycznie do życia nastawiona .Może to o tych dniach myśleli Twoi
          znajomi mówiąc ,że życie z epileptykiem jest uciążliwe.:)Jest też lęk o to
          kiedy będzie ten następny raz ... Ale w moim przypadku leki pomogły..
          Poza tym ,żyje jak normalny człowiek ,pracuję ,studiuję ,jestem matką ,żoną i
          kochanką ( dla męża oczywiście:))
          A wiesz boimy się często tego czego poprostu nie znamy.Porozmawiaj ze swoja
          dziewczyną ,zapytaj jak to wygląda u niej ,jak ona sie czuje ze swoją
          chorobą,jak przebiegaja jej ataki .
          Myslę ,też że jako chorzy nie musimy rezygnować z wielu rzeczy .Warto uważac na
          alkohol(ale w sumie to nam nawet na zdrowie wyjdzie:), unikać sytuacji
          stresowych (ciekawe komu sie udaje:)no i darować sobie np sporty ekstremalne ...
          Tak ja to widzę....Epilepsj to choroba ,ale mozna z nią żyć i to żyć z
          godnością ...tak myślę Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka