Dodaj do ulubionych

emocjonalne więzienie

19.09.06, 12:45
wyprowadziłem się, rozwiodłem, uwolniłem... ale nie do końca. Nadal tkwię w
emocjonalnym więzieniu. Od lat podejmuję próby wyrawania się, ale
bezskutecznie. Byle pretekst jest dobry, aby mi zrobić awanturę przy dziecku,
prawdziwy czy urojony, każdy, aby móc mi powiedzieć jaki jestem. Moja troska
o dziecko jest odbierana jako próba podważenia roli matki, moja chęć
przebywania więcej czasu z córką jest hamowana pod hasłem "idź do sądu"...
Nie mam sił, nie mam ochoty tkwić w tym klinczu, póki co nic nie działa. Czas
od rozwodu mija, moje życie jest coraz lepsze, ale relacje z byłą coraz
gorsze...

Ostatni weekend był cudowny. Spędziłem go z córką, znajomymi, ich dziećmi i
na koniec dziecko płakało bo chciało jeszcze ze mną zostać. Uspokajałem ją,
rozmawiałem, pytałem, przytulałem, zapewniałem, że już za 2 dni znów się
widzimy... Moja ex ma jedną tylko odpowiedź "nagadałeś jej coś na mnie". Ręce
mi opadają, chcę dać mojej córce maks dobrego pomimo rozwodu, ale nie umiem
zburzyć tego więzienia

pozdrawiam
wo
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: emocjonalne więzienie 19.09.06, 12:47
      Dobry z Ciebie ojciec, Corka na pewno doceni.
      k.
    • alicja_123 Re: emocjonalne więzienie 19.09.06, 12:52
      Czas działa na Twoja korzyść. Córka będzie coraz więcej rozumieć i będzie w
      coraz większym stopniu dokonywała wyborów sama. Na jej toksyczną matkę już nic
      nie poradzisz.
    • aserath Re: emocjonalne więzienie 19.09.06, 13:45
      kurcze, gdyby było więcej okców takich jak ty, świat byłby prostszy. Niestety
      najczesciej wszystko jest na glowie matek, bo ojcowie unikają odpowiedzialności.
      Widać od razu, ze twoja ex jest toksyczną osobą.
    • brak.polskich.liter Mam propozycje 19.09.06, 15:24
      Wylacz swojej bylej fonie, tzn. nie sluchaj, co gada. W kazdym razie, nie
      przejmuj sie. Agresje werbalna olewaj. W glupie awantury nie daj sie wciagac, w
      miare mozliwosci. Dzieci nie sa glupie, corka raczej widzi, co jest grane, a im
      bedzie starsza, tym bedzie widziec wiecej. Spedzaj z mala jak najwiecej czasu,
      to najfajniejsza rzecz, jaka mozesz jej dac. Nic nie trwa wiecznie, dziecinstwo
      tez nie, budujesz fajna relacje z corka na przyszlosc, a byla - no coz, ma
      kobieta cholerny problem. Ale to juz nie Twoj problem, na szczescie.
      • weekendowy_ojciec hmmmmm 19.09.06, 19:23
        no bardzo ciekawa propozycja przyznam szczerze i dająca mi do myślenia także
        nad moim zachowaniem. Uczę córkę, że nie "on mnie zdenerwował", ale "ja się na
        niego zdenerwowałam". Bo to pomaga lepiej zarządzać stosunkami z ludźmi i
        trochę częściej wyluzować. Muszę w takim razie teraz ja tę lekcję w praktyce
        zastosować i nie mówić sobie "ex mnie zdenerwowała"... z czasem uda mi się
        wyłączyć fonię, nie próbować tłumaczyć, wyjaśniać bo to tylko woda na jej
        młyn... pomyślę
        pozdrawiam
        wo
    • solaris_38 Re: emocjonalne więzienie 19.09.06, 19:30
      sam wybierałęś matkę dla swoich dzieci
      teraz tak naparwdę do zcasu pełnoletniości dziecka
      raczej nei oczkuj wiele

      jesli jednak chesz założyć dobra rodfzinę także dla córki z starego małżeństwa
      (przyda sie jej dobry wzorzec kobiecowści) to poszukaj Dobrej kobiety i
      .. spełnij sie jako ojciec dla wszystkich dzieci

      dzieci potzrebują mieć rodzeństwo nawet przyrodnie
      • weekendowy_ojciec no tak 19.09.06, 20:40
        też tak to postrzegam. Mam pewne doświadczenia w tej materii
        tak, to prawda, że nawet takie przyrodnie rodzeństwo i fajna rodzinna atmosfera
        w domu działają jak balsam... pracuję nad tym
        pozdrawiam
        wo
        • solaris_38 :) 19.09.06, 20:41
          i chyba nie ma sensowniejszej pracy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka