Dodaj do ulubionych

On nie chce mnie ranić!?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.03, 23:33
ON odchodzi
Podobno nie chce mnie ranić
(tym że nie ma czasu itp. itd...)
jeszcze jedna rozmowa przed nami
chce mi się wyć, nawet nie jestem smutna, jestem wściekła
Obserwuj wątek
    • ciekava1 Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 03:20
      Wiesz to takie eufemistyczne okreslenie na to ze daje Tobie kopa...
      • malinax Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 19:31
        ciekava1 napisała:

        > Wiesz to takie eufemistyczne okreslenie na to ze daje Tobie kopa...

        Niestety ciekava ma racje.
      • malinax Ps. 11.03.03, 19:32
        Nie czekaj na jeszcze jedna rozmowe tylko zwiewaj gdzie pieprz rosnie. Po co
        Ci wysluchiwanie jakichs szmatlawych tlumaczen?
    • Gość: Aś Re: On nie chce mnie ranić!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 09:45
      Właśnie to mnie wkurza
      Zamiast paru normalnych, konkretnych słów...
      Ja nie mam 15 lat
      Wszystko da się jakoś "załatwić"
      A nie bajki opowiadać
      • ann.k Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 13:20
        Aś, kochana, jesli nie masz 15 lat, to chyba powinnas juz wiedziec, ze na tym
        swiecie mezczyzn, ktorzy uczciwie potrafia zakonczyc znajomosc jest doslownie
        kilku; wiekszosc gada takie banialuki, ze nie wiadomo czy smiac sie czy plakac;
        ulubiony tekst to wlasnie ten, ze "odchodze, bo nie chce cie ranic"
        albo "kocham cie, ale nie mozemy byc dalej razem"; a potem obwinianie
        dziewczyny i wydzwanianie po nocy (i po pijaku) o czym sie zapomina na drugi
        dzien; taka pokretna natura; nie pytaj go "dlaczego" i "czy mozna to jeszcze
        jakos uratowac", bo jesli facet podjal decyzje od odejsciu, to znaczy, ze juz
        nie ma czego ratowac z jego strony; a on sam nie umie odpowiedziec na
        pytanie "dlaczego", bo tego po prostu nie wie; cos sie w nim wypalilo, ale on
        tego nie umie nazwac; nie umie powiedziec dlaczego tak sie stalo; po prostu mu
        przeszlo i choc to bolesne, trzeba to przyjac do wiadomosci; mnie kiedys jeden
        na moje pytanie "wyjasnij mi dlaczego, bo to co powiedziales poprzednio bylo
        kompletnie pozbawione logiki" skwitowal: "nie odstawiaj mi tu prosze telenoweli
        brazylijskiej", a drugi: "moja droga ja nie mam czasu na pierdoly";

        owszem mozesz go meczyc rozmowa, ale najprawdopodobniej uslyszysz cala serie
        pokretnych wyjasnien, nad ktorymi tydzien bedziesz myslala i nic madrego nie
        wymyslisz;
        dla wlasnego spokoju wiec daj sobie spokoj z rozmowa 'o nas' i po prostu ladnie
        sie z nim pozegnaj;
      • awnee Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 22:34
        Aś, tym "nie chcę Cię ranić" on dba tylko i wyłącznie o
        siebie nie o Ciebie. W ten sposób może się rozgrzeszyć
        (bo, przecież, zrobił to dla Twojego dobra) i nawet
        poczuć się skrzywdzonym (nie, nie przez Ciebie - przez
        życie...). Daruj sobie tę rozmowę, bo tylko Ci ciężej
        będzie. I trzymaj sie! Wszystko mija.
        --
        Pozdrawiam.
        awnee.

        "Wszystkie marzenia się spełniają..."
    • Gość: speedymika Re: On nie chce mnie ranić!? IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 15:05
      olej to
      nie warto tego roztrzasac
      pamietaj - nawet najczarniejsza chmura ma srebrne brzegi
    • wannia Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 15:12
      Najczęściej mężczyźni nie są w stanie wprost powiedzieć o powodach swoich
      decyzji, szczególnie kiedy są to ważne decyzje, a zwłaszcza dotyczące dwojga. Z
      czego to wynika? Nie mam bladego pojęcia. Tu powinien wypowiedzieć się jakiś
      mężczyzna. Myślę, że tak jest najłatwiej, najwygodniej, najbezpieczniej i
      według nich "bezboleśnie". Dla nich, oczywiście. Zwalnia to z wszelkiej
      odpowiedzialności za siebie i za partnerkę. Taki facet zostawi po sobie
      wspomnienie uroczego wrażliwca, który Cię kochał, ale nie chciał ranić.
      Pozostawi niedosyt, a Ty będziesz tonąć w domysłach. Nie warto! Jeśli wychodzi
      do Ciebie z takim tekstem, to znaczy, że na swój pokretny sposób mówi - do
      widzenia. Nie licz na to, że uda Ci się go skłonić do szczerej rozmowy.
      Dostaniesz co najwyżej półprawdy, jakieś szczątki faktycznych powodów jego
      zachowania. Znam niewielu mężczyzn, którzy przy rozstaniu czy w innej
      skomplikowanej sytuacji, potrafią wprost powiedzieć prawdę kobiecie. I to
      paskudnie smutne.
      • kwieto Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 21:09
        Sek w tym, ze kobiety uzywaja dokladnie takich samych slow. :(((
        • procesor Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 21:34
          kwieto napisał:
          > Sek w tym, ze kobiety uzywaja dokladnie takich samych slow. :(((

          Dzieki kwieto -telepato!
          Właśnie chciałam spytac czy kobiety tez tak robia. :))

          Ja tam żadnego nie rzucałam. :))
          A od tego co mnie rzucił to nawet się nie dowiedziałam że mnie rzucił. :))
          Jak wróciłam po dłuzszym wyjeździe to najnormalniej zachowywał sie jakby nigdy
          nas nic nie łączyło. Teraz to sie z tego śmieję. :)))) A wtedy stwierdziął ż
          efaceci nie sa mi do szczęści apotzrebni. I nie byli. Ale tak sie zabawnie
          złozyło że jeden jednak przydał się do towarzystwa potem i nie był takim
          idiota. :)) Jak jego poprzednik.
          • kwieto Re: On nie chce mnie ranić!? 11.03.03, 21:36
            :")))))
            Robia, robia.
            Albo rzucaja tekstami: "zaslugujesz na kogos lepszego" :"))
    • Gość: Aś Re: On nie chce mnie ranić!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 23:11
      Pogodziłam się z tym
      Ale na rozmowe czekam
      Może się czegoś 'ciekawego' dowiem
      Jak na razie jestem na etapie szukania co zrobiłam nie tak, to nie ma sensu,
      wiem
      Wiem że Jemu nic nie powiem, chyba nawet nie będę się pytać
      Przyjmę to dzielnie
      Nie pierwszy raz i nie ostat.... może jednak ostatni
      Może kiedyś spotkam tego Jedynego, właściwego

      Pare godzin rozmawiałam z przyjacielem (to jest wspaniały wynalazek taki
      przyjaciel) Pomógł mi wszystko zrozumieć (samą siebie?)
      Dał siłę

      • Gość: stara Re: On nie chce mnie ranić!? IP: 12.96.204.* 12.03.03, 02:55
        A ja bym porozmawiala na szczerze i ostro (nie wulgarnie), bez owiajania w
        bawelne.
        Szansa, ze jest to jakies nieprawdopodobne nieporozumienie nadal istnieje, choc
        minimalna.
        Chodzi glownie o to, zebys spalila za soba mosty i nie czekala, ze moze
        zadzwoni... Nawet podswiadomie.
        Z listow wynika, ze nadal kochasz. Warto zebys zobaczyla kogo kochasz.
        Jak pokaze mniej piekna, ale prawdziwa strone- szybciej go zapomnisz.
        Niedlugo znowu nadejdzie wiosna.
    • coroline Re: On nie chce mnie ranić!? 12.03.03, 01:15
      moze i jestem naiwna ale ja bym jednak porozmawiala.
      pewnie wszyscy twierdzacy ze to dran ktory tylko uzywa pieknych
      slow zeby ukryc prawde maja racje. ale tak naprawde nie wiemy
      jak glebokie bylo uczucie ktore laczylo autorke z jej partnerem.

      czy byliscie zawsze szczerzy ze soba, czy o wszystkim sobie mowiliscie?
      moze jednak jest jakas powazna przyczyna dla ktorej on chce zakonczyc ten
      zwiazek? I moze jest to inna przyczyna niz to ze juz Cie nie kocha i chce
      dac Ci "kopa".
      Ja tam jednak wierze ze nie wszyscy faceci to dranie :-)
      Napewno bym pogadala.
    • Gość: Aś Re: On nie chce mnie ranić!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 10:58
      Sama się zastanawiam czy go kocham

      A co do czekania na telefon.... hmmmm...
      Zawsze czekałam
      Przecież do niego nie zadzwonie, bo to by było "zerwij ze mną szybciej"
    • Gość: Aś Re: On nie chce mnie ranić!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.03, 18:56
      A On nie dzwoni
      Żeby chociaż jakiegoś smsa przysłał
      • speedymika Re: On nie chce mnie ranić!? 13.03.03, 20:03
        kochana, tez to przechodzilam calkiem niedawno - no w troche innej formie u
        mnie to wszystko ale czekanie znam swietnie.
        powiem jeszcze raz - olej to.
        To naprawde nie warte twoich nerwow, zobacz, jezeli nie ma na tyle odwagi i
        szacunku do Ciebie zeby Ci szczerze wyjasnic i skazuje cie na czekanie i
        bezsensowna nadzieje - to znaczy ze to zwykly dupek jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka