Gość: Zaklopotana
IP: *.toya.net.pl
11.03.03, 22:34
Kochani,
mam nadzieje ze doradzicie mi cos. poznalam ostatnio bardzo fajnego
czlowieka. poznala nas kolezanka,oboje wiedzielismy ze jestesmy "poszukujacy"
i kazde z nas mialo nadzieje ze ta znajomosc okaze sie czyms wiecej niz
znajomoscia. Przypadlismy sobie do gustu na pierwszym spotkaniu i musze
powiedziec ze bylam po wielkim wrazeniem. Podzielilam sie ta mysla z
przyjaciolka takze ona wiedziala ze facet mi sie spodobal. Zaczelismy sie
spotykac, widujemy sie dosyc czesto,ale jest pewien problem. Na razie
utrzymujemy to na stopie kolezenskiej i zadne z nas nie poczynilo deklaracji.
Ja jednak wiem iz mimo ze go lubie chcialabym zebysmy pozostali tylko
przyjaciolmi( nie chce pohopnie pakowac sie w zwiazek). Boje sie ze on wie od
mojej przyjaciolki o moim pierwszym wrazeniu i mysli ze nasze spotykanie sie
do wstep do czegos powaznego. I ja nie wiem jak powinnam sie zachowac. Tylko
prosze nie myslcie ze jestem jakas szczeniara. Mam grubo ponad dwadziescia
lat i licze sie z emocjami. Dlatego nie chcialabym Go urazic. Na jakim etapie
powinnismy sobie to wyklarowac? Zauwazylam ze On bardzo sie przyzwyczail do
czestych spotkan i nie chce by sie rozczarowal jesli wspomne tylko o
przyjazni. Czekam na konstruktywne rady (moze Panowie mogliby sie tez
wypowiedziec?). I w tym caly ambaras zeby dwoje chcialo na raz:-) Pozdrawiam
Niunia