elamigo1
12.01.07, 22:02
Znów się mnie ta gti posłuchała. Mówiłem że parę punktów trza jeszcze podbić
by ludziska uwierzyli – i podbili. Nawet sam uwierzyłem... Dane okazały się
kluczowe w podtrzymaniu optymizmu. Doszła drożejąca hahah ropa która umocniła
spółki paliwowe- nie dając pesymizmu pozostałym graczom. Jedyny minus to ten
że szerszy rynek – reprezentowany przez SP500 nadal kisi się w okolicach
maksów konsolidacji. Same dane były właściwie w linii z oczekiwaniami a nawet
struktura sprzedaży odzwierciedla skąd się wzięła – powszechny optymizm i
wyprzedaże. Praktycznie to te dane nie mogły być inne.
Nasz Ryneczek słabiej zareagował – z początku nie znał kierunku. Dopiero na
samiusieńkim końcu GTI pokazała kto tu rządzi i do czego się przymierza. Celem
jest bardzo silny opór wynikający ze zbiegania się linii korekty i luki bessy.
Nie będzie łatwo go pokonać i widocznie uznali że dziś na to jeszcze za
wcześnie. W poniedziałek powinny zaś pomagać pozytywne notowania globlne po
ciepłym zamknięciu w usa. Jedynym mankamentem jest znów taniejąca miedź – ale
do wysokiej zmienności surowca rynki już się zdążyły przyzwyczaić.
Większość czynników ustawia możliwości pod robienie wycieczek na najwyższe
piętra i zakładam całkiem poważnie taką możliwość.30%. Nie to, bym kupował od
razu kolejne dlugie – ale kilka putów dzisiaj zamknąłem a długi kontrakcik
sobie zostawiłem... Puty oddałem z niewielką marżą, stratne lub nijakie
zostawiłem (jak przedszkolak - emocje) – za to kontrakcik daje poczucie
bezpieczeństwa. szczególie jeśli jest oparty na pozycji po drugiej stronie
rynku. Jeśli coś do tego dobiorę to mogę nawet czekać marca. Jednak coś jest
w tych wzrostach nie tak. Mimo odnotowania zaliczenia kolejnych rekordów przez
anali za oceanem to już nie jest – albo jeszcze nie jest ta atmosfera co kilka
tygodni temu. Takie sytuacje potrafią generować niespodzianki – zarówno
zielone jak i czerwone. Ciekawym komentarzy anali którzy sugerowali długą
korektę. Faktem jest że do pokonania pozostał silny opór – i pewnie tam
rozegra się walka o styczeń.
pozdr.
ami