Dodaj do ulubionych

Mania prześladowcza?

07.11.06, 16:25
Witam. Nie wiem od czego zacząć i co właściwie napisać, jestem zdesperowana i
po prostu chcę to z siebie wyrzucić i uzyskać jakąś pomocną radę. Otóż dręczą
mnie bardzo natrętne myśli, od których nie mogę się uwolnić, które są jakby
pomieszaniem braku pewności siebie i wynikającego z tego lęku. Nigdy nie
odczuwam czegoś takiego jak spokój wewnętrzny, zawsze mnie coś gnębi, nawet
jeśli nie mam aktualnych problemów, to wyciągam z przeszłości jakieś mary. A
jeśli mam jeszcze bierzące problemy, kłopoty z czymś, jakieś nieprzyjemne
sytuacje, w których muszę uczestniczyć, to jestem zdołowana już totalnie. O
niczym innym nie jestem w stanie myśleć, nie widzę wyjścia z sytuacji,
pogrążam się tylko we własnym bólu, smutku, lęku i bezradności. Nie mam siły
żeby sprostać banalnym (jak wydawało by się komuś "normalnemu") problemom,
które dla nikogo oprócz mnie problemu by zapewne nie stanowiły. Boję się
ryzykować jakiekolwiek działanie czy chociażby zmianę myślenia na rzecz
poprawy mojej sytuacji, bo boję się, że ktoś mi w twarz nakrzyczy, że wcale
nie jestem taka i żebym wracała do swojej skorupy (to tak w przenośni
oczywiście). Ciągły lęk przed osądem, ciągłe doczepianie sobie etykietek,
ciągły krytycyzm wobec siebie. Mam już tego dosyć, chcę z tego wyjść, ale
ilekroć próbuję (może za mało, za mało się staram, bo wciąż nie jestem pewna
siebie, nie wiem co mi wolno, nie wiem o co mi chodzi, ani co chcę osiągnąć)
kończy się to niepowodzeniem, i im wyżej się wznoszę tym niżej opadam. Proszę
o jakieś rady, jak wzmocnić samoocenę i pozbyć się tych natrętnych myśli. Dla
wytrwałych, więcej o mnie i mojej sytuacji w tym wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43390&w=51663650
Obserwuj wątek
    • alfika Re: Mania prześladowcza? 07.11.06, 18:24
      sorry, że zacznę słownikowo, ale mam wrażenie, że się przyda;
      mania prześladowcza «chorobliwy stan psychiczny polegający na nieustannym
      dopatrywaniu się niebezpieczeństw i urojonych wrogów» (pwn)

      mam wrażenie, że tu się pojawia masa problemów od razu
      sama się zadręczasz, nie wierzysz w siebie, dzielisz świat na białe-czarne...
      jakoś dużo tego

      albo terapia - i dojazdy do najbliższego większego miasta w tym celu nie są
      złym pomysłem; grunt, to dać sobie pomóc, ludzie po klinikach jeżdżą, jak
      potrzebują, czekając miesiącami
      albo spróbuj robić coś dla innych - często wolontariusze mówią o tym, o ile
      prostsze ich sprawy się stały, gdy poświęcili uwagę komuś, kto potrzebuje
      (wolontariaty są mile widziane od szpitali z przewlekle chorymi, przez
      schroniska, również dla zwierząt, po domy dziecka)

      swoje próby po prostu wesprzyj czymś z zewnątrz, jw
      • jolka193 Re: Mania prześladowcza? 07.11.06, 18:33
        Dzięki za odpowiedź, ale niestety nie posiadam tyle dystansu do samej siebie
        żebym mogła cokolwiek zrobić dla kogoś. Wiem, to sprawdzone. Wszystko biorę do
        siebie. Rozglądam się jakąs fachową pomocą w swoim regionie (nie jest to duże
        miasto), ale raczej kiepsko tu z takową, chyba, że prywatnie na co raczej mnie
        nie stać. A z tym dopatrywaniem się wszędzie wrogów, to coś o mnie. Wystarczy
        ze ktos raz na mnie krzywo spojrzy, nie daj boze wiecej niz raz, odrazu
        czujnosc mi sie wzmaga i czekam na cios :(
        • alfika Re: Mania prześladowcza? 07.11.06, 18:41
          to nie jest dopatrywanie się wrogów, ale totalna niewiara w siebie i liczenie
          się bardziej z czyimś zdaniem czy spojrzeniem, niż z własnym -
          a szkoda przecież...

          na to niektórzy radzą: szanuj się :) i chodzi o to, żeby nie traktować siebie
          jak osoby, z którą się nie liczysz

          można Ci napisać pełen list - co Cię obchodzi czyjeś zdanie itd., ale - sama
          musisz poczuć, gdzie wypośrodkować, żeby i siebie brać pod uwagę, i innych nie
          ranić
          jak nie na terapii, to z wiekiem i doświadczeniem czasem przychodzi samo - ale
          to długa i czasem bolesna droga, wolałabym terapię
    • solaris_38 rada nie pomoze 08.11.06, 01:16
      ale może jakaś dłuższa terapia rozwojowa + praca z ciałem


      czasem zdaje mi sie ze inwestujemy w e wszystko
      w kosmetyki rozrywki ciuchy

      a nie w środek

      a przecież WSZYSCY jesteśmy niedorozwinięci że tak powiem :) i nie osiągamy
      pełni swojego potencjału

      nic sie bardziej nie opłaca niż praca nad samorozwojem

      żarliwa
      bez tego życie nie ma głębi sensu i radości

      tylko rozwój
      poczucie rozwoju
      • listopad9 Re: rada nie pomoze 08.11.06, 11:14
        Ania Jantar śpiewała

        najtrudniejszy pierwszy krok za nim innych zrobisz sto,
        najtrudniejszy pierwszy gest przy drugim już łatwiej jest,
        najtrudniejszy pierwszy rok po nim łatwo mija rok,
        najtrudniejszy pierwszy dzień sam jutro przekonasz się..

        Życzę determinacji!
    • maureen2 Re: Mania prześladowcza? 08.11.06, 11:48
      rzadkie kalectwo,raczej nie występujące w przyrodzie
    • yadaxad Re: Mania prześladowcza? 22.08.13, 22:17
      Reakcja zrozumiała, ale kto ci to wcisnął ? Absolutny lęk przed istnieniem, ale kto ci prawo do bycia sobą zabrał?
    • lifeisaparadox Re: Mania prześladowcza? 23.08.13, 14:10
      Może zacznij od wizyty u psychiatry, jakieś leki przeciwdepresyjne powinny cię przestawić. Jeśli to jest długotrwałe a zapewne jest, to otwarte rozmowy z psychologiem mogą Ci dać wsparcie i pomóc się przestawić w myśleniu choć trochę.
      Nie ma żadnych magicznych sposobów na takie rzeczy, tylko wytrwałość własna i odporność.
    • nvv Re: Mania prześladowcza? 23.08.13, 16:33
      Ten wątek jest sprzed 7 lat. :)

      Swoją drogą, jak już podróżujemy w czasie, ciekawe jak sobie teraz autorka radzi i
      • lifeisaparadox Re: Mania prześladowcza? 23.08.13, 16:42
        Po cholerę ktoś odświeża tak stary temat. Powinny być archiwizowane bez możliwości odpowiadania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka