Dodaj do ulubionych

Mój plan dnia

08.11.06, 00:20
napiszcie proszę jak wygląda Wasz dzień, jak już pisałam w innym wątku jestem
bardzo niezorganizowana i ogromnie chciałabym to zmienić, chciałabym zobaczyć
jak to wygląda u innych, bo czasem już nie wierzę że coś uda mi się zmienić...
z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Mój plan dnia 08.11.06, 01:01
      jeżeli masz duzo do zrobienia to rób to, a czy to ważne, które robisz ? i tak
      jak skończysz , to sie nowe pojawi. ty lepiej poleniuchowac nie zapomnij.
    • wiedzma15 Re: Mój plan dnia 08.11.06, 05:59
      witaj, nie wiem, czy ci pomogę, bo od kilku lat pracuję jako tzw. wolny strzelec i to co jest moją siłą napedową to jest konieczność podejmowania pracy aby rachunki przestały mnie zasypywać... niestety, mam naturę bardzo niesystematyczną i zdarza mi się pracować niemal dwa tygodnie bez odpoczynku i śpiąc po 2 godz na dobę, a potem przez tydzień niczego nie tknąć palcem :)

      z moich obserwacji wynika, że co prawda łatwiej mi było zorganizować wszystko, kiedy musiałam rano zrywać się na dźwięk budzika i pędzić na określoną godzinę, potem znów do domu itp. wtedy jakoś wydawało mi się że mam więcej czasu, ale może dlatego, że nie miałam wtedy dziecka. Kiedy się ono pojawiło, coraz trudniej było mi wychodzić z domu i dlatego zdecydowałam się na zmianę profilu swojej pracy...

      ale teraz często jest tak, że w dzień jestem mamą i kurą domową, a kiedy dziecię już śpi, a drugie w moim brzuszku rozkosznie się wierci, ja zasiadam do pracy... ileż to razy obiecywałam sobie, że będę pracować systematycznie - 2 godz dziennie właśnie po zaśnięciu dziecka tak od 21 do 23, co w zupłności by wystarczyło gdyby... udało mi się być tak poukładaną... a to ktoś wpadnie i się zasiedzi, a to mam chęć na prasowanie itp...

      no i długo miałam wyrzuty sumienia z powodu tego niepoukładania, aż doszłam do takiego wniosku, że skoro mniej więcej wszystko co mam do zrobienia jest zrobione na bieżąco, nie utonęłam w zaległych płatnościach i czasem nawet udaje mi się trochę sypiać, to czego ja właściwie chcę? tęsknię do jakiegoś dziwnego schematu, podczas gdy moje życie jest po prostu ciekawe i wesołe...
      i z miejsca przestałam się tematem przejmować, czego i tobie życzę
    • bszalacha Re: Mój plan dnia 10.11.06, 21:07
      U mnie jest tak:im więcej mam na głowie,tym większy zamętI to jest norma
      powszechna.Chciałabym nie musieć tyle na tej głowie mieć.Boję się jednak,że
      umrę z głodu,że mnie wyrzucą z mieszkania,że...
      Bardzo potrzebuję się wypłakać z tego zaganiania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka