waldemarka
10.11.06, 17:51
Piszę bo już nie moge sobie poradzić z problemem. Jestem już od półtora roku
mężatką, a to przytrafia mi się już drugi raz. Wyszłam za mąż z wielkiej
miłości moje małżeństwo jest udane. Niestety od chwili ślubu już po raz drugi
zafascynował mnie inny mężczyzna. Pierwszy raz walczyłam ze sobą, czułam się
ta zła i nie warta. Wygrałam tą walkę ze sobą, choć byłam o krok od zdrady.
Mój ,,obiekt westchnień" wyjechał, problem się skończył. Niedawno pojawił się
w mojej pracy nowy kolega. I niestety trafiło mnie znowu, tym razem silnie.
Ciężko mi walczyć ze sobą, nie potrafię o Nim nie myśleć, nie mam ochoty na
seks z własnym mężem, natomiast snuję fantazje n.t. kolegi. To straszne.
Dlaczego tak się dzieje? mam kochającego męża, który nie zasługuje na to
wszystko, ale to się dzieje ze mną samo!!! Ciężko mi unikać nowego kolegi, bo
razem pracujemy, a mam dobrą pracę i nie chcę jej zmienić. Z resztą jeśli
kolega się zwolni, co to zmieni? Porblemem jest nie jego osoba lecz fakt, że
w trakcie trwania szczęśliwego małżeństwa drugi raz walczę z grzesznymi
myślami. Wcześniej bywałam w długich związkach, nieraz bez wielkich
namiętności, a nie miałam sytuacji, aby zdradzać emocjonalnie partnera. A
teraz, kiedy mam męża, z a którego wyszłam z wielkiej miłośći...Dlaczego tak
się dzieje?