Dodaj do ulubionych

Amway=manipulacja?

23.11.06, 07:46
Obserwuj wątek
    • mala_mi80 Re: Amway=manipulacja? 23.11.06, 08:49
      nie wiem jak to wygląda teraz, ale jeszcze kilka lat temu ich metody były
      przedstawiane jako m.in. podręcznikowe przykłady manipulacji...
      • ja_adam Re: Amway=manipulacja? 23.11.06, 08:53
        mj przyjaciel, młodszy o 10 lat chce zaciągnąc sie na na rok do amwaya by stać
        sie obrzydliwie bogatym. Sęk w tym że jest nastawiony przez swoją dziewczynę,
        która osiaga "sukcesy" na tym polu i ma me słowa za nic...ladny mi przyjaciel,
        prawda?...
        szukam materiałów wiarygodnych o amway`u, moze faktycznie sami miliarderzy tam
        są...
        • mala_mi80 Re: Amway=manipulacja? 23.11.06, 09:21
          1. czy jest możliwe "bez przekrętów" zarobienie w koszmarnie krótkim czasie
          jeszcze bardziej koszmarnie ogromnej ilości pieniędzy? hmmm, bez oceniania,
          raczej do rozważania, że jeśli mam taką możliwość, to czy wszystko jest ok...
          2. pytanie co porabia dziewczyna, bo oni tam mają różne działy, a skoro ona tak
          duuuużo zarabia, to niech poutrzymuje go przez ten rok i zasponsoruje mu
          szkolenia w kierunku, które pomogą mu potem pracować tam, gdzie on chce i jak
          chce ;)
          3. przyjaciel taki, jakim może być on dla Ciebie w tej sytuacji... myślę, że
          może mu być w tej sytuacji trudno - dziewczyna nalega, pieniądze (dużo)
          przydałyby się chętnie, przyjaciel odradza, więc chłopak stara się sam siebie
          jakoś pzrekonać, ze warto, że to dobry pomysł, że zarobi i sam się dowartościuje :)
          4. materiały o amway'u... wiem, że nakręcono kiedyś film (ale nie wiem, jak on
          był rozprowadzany)o tej firmie i "praniu mózgu" u pracowników: tworzenie
          "sekciarskich" rytuałów, przekonań, indoktrynacja poglądów zalecanych przez
          firmę itd. itp.
          na pewno nt. samej sprzedaży bezpośredniej i stosowanych metod znajdziesz info w
          Cialdinim ("wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka")
          5. wracając jeszcze do przyjaciela... może mów mu o swoich obawach, wspieraj go,
          ale nie bądź kolejną osobą, która naciska. Jeśli podejmie decyzję na tak, a
          potem postanowi się wycofać, to możliwe, że Twoja postawa "pomocy, a nie
          wymagań" pomoże mu dzięki Twojemu wsparciu podjąć decyzje, które będą bliższe
          jego własnej opinii :(
          • skory1 Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 09:15
            mala_mi80 napisała:

            > 4. materiały o amway'u... wiem, że nakręcono kiedyś film (ale nie wiem, jak on
            > był rozprowadzany)o tej firmie i "praniu mózgu" u pracowników: tworzenie
            > "sekciarskich" rytuałów, przekonań, indoktrynacja poglądów zalecanych przez
            > firmę itd. itp.


            Uhm, film Dederki wiarygodny... Dobre. ;)))
            Oto sentencja wyroku sądowego w jego sprawie:
            W dniu 14 10 2003 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie założonej
            przez Niezależnych Przedsiebiorców wystepujących w filmie "Witajcie w życiu"
            przeciwko reżyserowi, producentowi i Telewizji Polskiej S.A.
            Pan Henryk Dederko został zobowiązany razem z producentem do zaniechania
            działań zagrażających dobrom osobistym osób występujących w filmie, sąd nakazał
            usunięcie wszystkich scen z ich udziałem, w których wykorzystany był ich
            wizerunek i głos oraz zamieszczenie publicznych przeprosin w miesięczniku Film
            i Dzienniku Łódzkim.
            W uzasadnieniu wyroku m. in. podano:
            - w filmie doszło do naruszenia dóbr osobistych w związku z tym, że film został
            przygotowany w sposób tendencyjny,
            - film zupełnie odbiegał od wersji scenariusza, która została przedstawiona
            występującym w nim osobom i na podstawie której zgodziły się wziąść w nim
            udział,
            - scenariusz, ktory przedstawił producent tym osobom, prosząc o udzial w
            filmie, dotyczył przełamania stereotypów myślenia oraz pozytywnego podejścia do
            problemów i ich rozwiązywania ,
            - osoby te wyraziły zgodę na udział w takim właśnie filmie jaki wynikał ze
            scenariusza, a nie w takim jaki został faktycznie nakręcony,
            - producent uzyskał zgodę tych osób wprowadzając je w błąd,
            - film przedstawia sportretowane postacie w negatywnym świetle, jako osoby nie
            myślące, porównuje je do szczurow, zarzuca im, że biorą udział w wyścigu
            szczurów i jest przez to wyjątkowo obraźliwy w stosunku do nich,
            - producent mógł zrealizować film krytycznie przedstawiając rozmaite techniki
            psychologiczne, ale sposób przedstawienia swoich ocen przez Contra
            Studio /Jacka Gwizdałę/ był niedopuszczalny ze względu na metodę polegającą na
            naruszeniu dóbr osobistych.
            -" Witajcie w życiu " to nie jest film dokumentalny.


            > na pewno nt. samej sprzedaży bezpośredniej i stosowanych metod znajdziesz
            info w Cialdinim ("wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka")

            Proponuję najpierw zapoznać się z tym.
            www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
            www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1976&Itemid=48
            • skory1 Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 09:25
              Aha i jeszcze to.
              www.forbes.com/lists/2006/21/biz_06privates_The-Largest-Private-Companies_Rank_2.html
              • ems_13 Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 04:02
                A najlepiej to:
                www.mlmsurvivor.com/posts/lom.htm
                • ems_13 Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 04:33
                  W zasadzie link ten dość dobrze objaśnia mechanizmy działania tej sieci i główne
                  źródło przychodu ludzi, których pokazuje się jako bogaczy. Czyli od tytułu
                  Szmaragda w górę, a właściwie konkretne pieniądze dopiero od Diamenta. Otóż
                  większość ich dochodu pochodzi z premii za BMS, czyli sprzedaż tzw. biznesowych
                  materiałów szkoleniowych, organizację sesji szkoleniowych itp, nie pochodzi
                  natomiast z premii ze sprzedaży produktów, gdyż ta jest zbyt mała, by umożliwić
                  życie nawet na poziomie średnio płatnej stałej pracy przy porównywalnym
                  nakładzie sił i środków oraz czasie spędzonym na budowaniu sieci sprzedaży. Sam
                  system premii za sprzedaż jest uczciwy, jednak przemilczany jest fakt, że on sam
                  nikogo do bogactwa jeszcze nie doprowadził. Poniżej szmaragda o tym nie wiadomo.
                  Ludzie niezadowoleni ze swoich wyników mają prane mózgi tak, by myśleć, że to
                  wszystko wina niedostatecznej wiedzy, złego podejścia do ludzi, słabych wyników
                  tych z dołu i tak dalej, co sprowadza się do tego, że mają za mało kupionych
                  materiałów, uczestniczyli w zbyt małej ilości spendów i tym podobne. Oczywiście
                  można zrezygnować i nie kupować żadnych materiałów, wtedy można osiągnąć drobny
                  zysk z premii za sprzedaż mając dobrą sieć pod sobą, ale każdy kto w tym siedzi
                  niech tylko spróbuje odmówić, a natychmiast skończy się jakakolwiek pomoc z góry.
                  • jkw2 Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 08:12
                    TAk zastanawiam sie gdzie tu logika oto prosta matematyka
                    przyklad grupa 100 osobowa kupujaca co miesiac kasety i robiaca obroty 200PV /1000zl/ kazdy
                    kasety
                    100 x 45zl = 4500 obrotu miesiecznie
                    obrot z produktow
                    100 x 1000zl = 10000 zl obrotu
                    Zysk z kaset dla nagrywajacego ok.10% co da kwote 450 zl. Co tak naprawde bedzie bliskie zwrotowi kosztow za dojazd i hotel, aby mogl nagrac taka kasete.
                    Moze nagra 5 kaset rocznie. czyli ok 2250 zl. Zrobil wielki interes.
                    Dobrej klasy szkoleniowiec od marketingu nie pojedzie na szkolenie jesli nie bedzie mial tego za jedno szkolenie.
                    Zysk z obrotu produktem
                    100000 x 55% = 55 000 niech z tego 90% wezma ludzie "z dolu" czyli zostanie 5500zl. czyli rocznie 66000 i podzielmy to nawet na polowe czyli 33000.
                    Wiec moim zdaniem brak logiki w twierdzeniu, ze majatki robi sie tu na materialach szkoleniowych bo jak sie ma dochod 2250 do 66 000 czy nawet 33 000.
                    To jest bardzo skrutowe wyliczenie, ale oddaje ona skale porownawcza.
                    I niestety zycie jest tak okrutne, ze aby zostac bogatym trzeba jednak wykonac na to odpowiednia prace. Za darmo nie ma nic, a pieniadze jak wszedzie sa od obrotu, a nie za samo "bycie". Zgadzam sie, ze bedac na poziomie 21% z dochodami kilku tysiecy miesiecznie milionerem sie nie zostanie. Ale jest to calkiem niezly dochod.
                    • ems_13 Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 18:41
                      Żal mi ludzi, którzy w swoim fanatyzmie posuwają się do tego, by na potrzeby
                      pokazania w dobrym świetle przekręcają sposób obliczania zysku, lub też po
                      prostu go nie znają. Niestety w związku z coraz bardziej powszechnym dostępem do
                      informacji przez internet Amway się kończy. Każdy może sobie wejść na podany
                      wcześniej link, przeczytać następne listy i samemu wyrobić opinię na temat, czy
                      to co ktoś tam wypisuje jest prawdziwe czy nie. Nie da się komuś tego zabronić.
                      A fanatyczne zaprzeczenia że ci wszyscy ludzie kłamią jedynie wzbudzają
                      dodatkowe podejrzenia, więc cieszy mnie, że ktoś tak ładnie od razu zaprzecza.
                      Wygląda na to, że cały świat się sprzysiągł przeciwko tej piramidce. Wystarczy
                      do googla wpisać "amway tools scam" żeby lektury starczyło na tydzień. Co
                      ciekawe sprzedaż produktów Amway poza sieć jest marginalna, te produkty nie są
                      konkurencyjne, zwykłe sklepowe towary z hipermarketu są tej samej miernej
                      jakości a dużo tańsze. Prócz tego sprzedaż tych produktów to zwykłe poniżające
                      akwizytorstwo, nie mówiąc już o tym jak poniżające jest naciąganie ludzi na
                      wejście do tego interesu. Nietrudno zauważyć, jak ci wszyscy pseudobogacze kręca
                      i wiją się, spytani wprost na początku czy ten super biznes o którym mówią to
                      jest Amway? Sami się tego podświadomie wstydzą i wiedzą że zdradzenie się na
                      początku przed zmanipulowaniem klienta to przegrana sprawa. Cały obrót generują
                      niższe szczeble, kupując produkty na własne potrzeby, a jeśli do tego dodać
                      koszt materiałów, telefonów, dojazdów itp, to w ostatecznym rozliczeniu
                      wychodzi, że do tego interesu dół bardzo mocno dokłada. Ludzie tracą pracę,
                      przyjaciół, znajomych, rozpadają się rodziny. Kiedyś byłam w tym bagnie, na
                      szczęście udało się uciec zanim całkiem mi mózg wyprali.
                      • kreative proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 19:54
                        komuś zależy na podtrzymaniu wątku.
                        nota bene na rzetelnym forum ta dyskusja zostala już dawno obśmiana.

                        jesli ktos chce zrobic ze mnie wielblada, to niech robi, nie stane sie nim dzieki tym stwierdzeniom.

                        jesli ktos chce merytorycznie podyskutowac, moze latwo znalesc miejsce w internecie, gdzie sie to robi
                        / to chyba nie trudne, gdy udaje sie znalesc tyle egzotycznych linkow - niektore aktualizowane ostatnio
                        w 1994 roku, to musiala byc 105 strona googli /.

                        jesli ktos chce sobie powtarzac swoje jak mantre, nich robi to sam ze soba.
                        argument jest jednak tylko 1 - my mamy linka, a wy macie chorobe psychiczna.

                        jest taka prawda - lepiej sie zyje, jak opinia o tobie legnie w gruzach.
                        • jkw2 Masz racje 05.12.06, 20:08
                        • tom_kedar Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 20:33
                          Kilka postow nizej rozszyfrowalem psychologicznego i jego chorobe. Odrazu
                          wiedzial o kogo chodzi i pieknie to skomentowal:) Przypomina mi to jeden z
                          odcinkow Jasia Fasoli. Pisal do siebie listy , a potem wrzucal je do swojej
                          skrzynki. Gdy ja potem sprawdzal - byl bardzo zdziwiony i jednoczesnie
                          zadowolony , ze ktos o nim pamieta.
                        • pink.freud Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 20:38
                          Dla mnie niezrozumiała jest cała idea tego przedsięwzięcia.
                          Sprzedaż detaliczna produktów spozywczych czy drobnej chemii jest mało dochodowa, żeby mieć zysk supermarkety muszą mieć tysiące klientów na 1 sprzedawcę.
                          Biorąc na poważnie nawet tłumaczenie amwayowców, że odpadają koszty związane z ze sprzedażą w sklepie czy reklamą to 1 sprzedający nie powinien obsługiwać 10tys klientów tylko powiedzmy 7tys. żeby zarobić na kiepska pensje dla siębie, dla średniego szczebla i na zysk dla właścicieli.
                          Tymczasem 1 przecietny amwayowiec na dole piramidy obsługuje może 10ciu klientów. Nawet jeśli marżę na produkty zwiększy się parokrotnie to i tak nie ma szansy, żeby z tego żyć.
                          Po co więc robić pranie mózgu dołom? Nie mozna by im uczciwie powiedzieć, że dla większości to ewentualnie rodzaj dorobienia sobie, a dla niewielu, tych najbardziej cwanych mozliwosć utrzymania się?
                          • kreative Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 21:01
                            pink.freud napisał:

                            > Dla mnie niezrozumiała jest cała idea tego przedsięwzięcia.
                            > Sprzedaż detaliczna produktów spozywczych czy drobnej chemii jest mało dochodow
                            > a, żeby mieć zysk supermarkety muszą mieć tysiące klientów na 1 sprzedawcę.

                            tu nei chodzi o sprzedaz jako taka. masz race - obroty na produktach zuzywalnych sa trudne do
                            wypracowanai, by poziom byl satysfakcjonujacy. ale wlasnie dlatego jest siec - gdzie nie zarabia sie
                            nasprzedazy,ani na pracy innych, lecz jedyna mozliwoscia porzadnego zarobienia jest partycypacja w
                            dochodach dostawcy produktow i tylko z tego zrodla sie czerpie prawdziwe korzysci


                            > Biorąc na poważnie nawet tłumaczenie amwayowców, że odpadają koszty związane z
                            > ze sprzedażą w sklepie czy reklamą to 1 sprzedający nie powinien obsługiwać 10t
                            > ys klientów tylko powiedzmy 7tys. żeby zarobić na kiepska pensje dla siębie, dl
                            > a średniego szczebla i na zysk dla właścicieli.

                            dokladnie, gdyby nie siec, tak by bylo.
                            pozwole sobie przytoczyc przyklad. TO TYLO SCHEMAT - abstrakcyjny, wymyslany na bierzaco
                            jest grupa ludzi. 100 osob/rodzin/. kazda z nich kupi sobie raz w miesiacy takie zuzywalne produkty
                            higieniczne, dla domu etc. za 100zl. w koncu wszyscy / lub prawie wszyscy/ wydajemy tyle lub wiecej
                            na te produkty - w rossmanie czy tesco tez.
                            robi sie obrot w wysokosci 10000 zl.
                            osoba, ktora zorganizowala te sprzedaz - bo przeciez sama nie sprzedala tylko polecila /pamietajmy
                            ze kazdy kupuje sobie sam, bez posrednikow, jest tylko zaproszony do tego sklepu przez kogos/
                            otrzymuje od firmy 10% jej dochodow jako gratyfikacje za prace jaka byla nie sprzedaz, lecz polecanie
                            sklepu. daje to zarobek 1000 zl. aaaale. ta osoba nie zrobila tego sama. ona tylko powiedziala o tym
                            sklepie tylko 10 osobom i to one podaly dalej wiesc o sklepie. no wiec ten sklep dzieli sie z nimi 8%
                            tego co sami zrobili / dlaczego 8, a nie 10%? bo zrobili troche mniej pracy niz osoba pierwsza/.
                            zalozmy, ze ogolnie obrot zorganizowany przez kazdego z nich to 900 zl. otrzymuja wiec od sklepu 8%
                            z 900 zl, ale nie z nowej puli, lecz zbiera sie to temu "na gorze". kazdy z nich dostanie po 72 zlote. 10
                            razy 72 to 720 zlz puli pierwszej osoby wedruje dalej w dol i dalej dzieli sie wg tego samego schematu.

                            ostatecznie dla osoby nr 1 zostaje 280 zl.

                            ale przeciez obrot osobisty tej osoby wynosi tylko 1000 zl. on mogl to co sam kupil sprzedac i np
                            zarobic marze 200 zl. razem marza + premia daje 480 zl. niezla przebitka.
                            praca polegala na rekomendacji /wystarczylo powiedziec 10 osobom/ oraz malej sprzedazy.


                            > Tymczasem 1 przecietny amwayowiec na dole piramidy obsługuje może 10ciu klientó
                            > w. Nawet jeśli marżę na produkty zwiększy się parokrotnie to i tak nie ma szans
                            > y, żeby z tego żyć.

                            oczywiscie!
                            to nie jest etat. jak rozkrecasz firme, to od razu zarabiasz tyle co kulczyk?
                            to jest na poczatek dobry biznesik dodatkowy.
                            trzeba by byc akwizytorem, zeby od razu zarabiac.
                            lepiej wtedy sprzedawac telewizory, niz plyn do naczyn, czyz nie?

                            > Po co więc robić pranie mózgu dołom? Nie mozna by im uczciwie powiedzieć, że dl
                            > a większości to ewentualnie rodzaj dorobienia sobie, a dla niewielu, tych najba
                            > rdziej cwanych mozliwosć utrzymania się?

                            ja zamiast cwanych nazwalbym ich wytrwalymi.
                            masz race - tak trzeba mowic i tak sie na serio mowi.
                            ktos kto chce wmowic ci, ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zaczniesz zarabiac jest oszustem i
                            mozesz smialo go zbluzgac.

                            w amwayu sa perspektywy, a nie obietnice. to jest tylko wetka, nie ryba.





                            • kreative Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 21:02
                              o jezu, ile bylow. sorki... robie 3 rzeczy jednoczenie. pardon
                              • tom_kedar Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 21:07
                                A wiec zakoncz Wasc.... Dalasz rozmowa nieczemu nie sluzy
                            • pink.freud Re: proszę o NIEkomentowanie 05.12.06, 23:25
                              > tu nei chodzi o sprzedaz jako taka. masz race - obroty na produktach zuzywalnych sa trudne do wypracowanai, by poziom byl satysfakcjonujacy. ale wlasnie dlatego jest siec > gdzie nie zarabia sie nasprzedazy,ani na pracy innych, lecz jedyna mozliwoscia porzadnego zarobienia jest partycypacja w
                              > dochodach dostawcy produktow i tylko z tego zrodla sie czerpie prawdziwe korzysci

                              Partycypacja w dochodach dostawcy to po ludzku.. marża:)


                              Biorąc Twoje dane Potrzeba 1000 klientów, czyli de facto członków Amwaya żeby uzyskać dochód 2800zł+ mozliwość tańszego o 200zł zakupu dla siebie. Opłacając z tego koszty, ZUS i podatki zostaje ok 1000zł. To nędza ale powiedzmy, że nie byłoby źle, gdyby rynek rósł w nieskończoność. Problem w tym, że rynek jest nasycony a obrót Amwaya w miare stały. Oznacza to, że istnieje ciągła rotacja klientów, te 1000 znajduje sobie swoich klientów (w optymistycznej wersji:), ale wypada 1000 starych członków. Oznacza to, że ciągle trzeba przy tym interesie chodzić, zdobywać nowych klientów po to, żeby dostać niewielkie pieniądze.



                              > to nie jest etat. jak rozkrecasz firme, to od razu zarabiasz tyle co kulczyk?
                              > to jest na poczatek dobry biznesik dodatkowy.
                              > trzeba by byc akwizytorem, zeby od razu zarabiac.
                              > lepiej wtedy sprzedawac telewizory, niz plyn do naczyn, czyz nie?

                              Nie nazwałbym tego rozkręcaniem firmy. Tak jest może w 1-3% zwerbowanych członków. Dla prawie wszystkich jest to praca sprzedawcy z tą różnicą, że pracodawca czyli Amway pozbył się świadczeń socjalnych wobec nich i wszelkiego ryzyka związanego z zatrudnianiem pracowników.


                              > ja zamiast cwanych nazwalbym ich wytrwalymi.
                              > masz race - tak trzeba mowic i tak sie na serio mowi.
                              > ktos kto chce wmowic ci, ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zaczniesz zarabiac jest oszustem i mozesz smialo go zbluzgac.

                              Niestety tak się nie mówi. Łowi się prostych lub zdesperowanych ludzi żerując na ich chciwości lub wykorzystując ich trudną sytuację rozbudzając w nich nadzieję z pełną świadomością, że technicznie nie jest to mozliwe, żeby wiecej niż tylko bardzo mały procent z nich odniósł sukces. Efektem końcowym jest to, że ponad 90% ludzi, którzy złapią się na tą wędkę jest bardziej przegranymi-looserami (jeśli używać prymitywnego podziału ludzi, wzietego z kultury amerykańskiej) niż przed podpisaniem cyrografu.
                              • kreative o widze ze w koncu ciekawa dyskusja :) 06.12.06, 00:58
                                pink.freud napisał:

                                > > tu nei chodzi o sprzedaz jako taka. masz race - obroty na produktach zuzy
                                > walnych sa trudne do wypracowanai, by poziom byl satysfakcjonujacy. ale wlasnie
                                > dlatego jest siec > gdzie nie zarabia sie nasprzedazy,ani na pracy innych,
                                > lecz jedyna mozliwoscia porzadnego zarobienia jest partycypacja w
                                > > dochodach dostawcy produktow i tylko z tego zrodla sie czerpie prawdziwe
                                > korzysci
                                >
                                > Partycypacja w dochodach dostawcy to po ludzku.. marża:)

                                ??? marza to nazut roznica miedzy wydatkiem na rzecz , a przychodem z jej sprzedazy
                                dajmy na to:
                                kupujesz cos za 10 zl
                                sprzedajesz za 13 zl
                                marza = 3 zl

                                zakladajac, ze kupujesz u producenta i upraszczajac, ze 10 zl to jego dochod / choc w praktyce to
                                niemozliwe / i ze on dzieli sie z toba 10% swego przychodu, to od niego dostajesz dodatkowo 1 zl z
                                tytulu partycypacji w dochodach.


                                >
                                >
                                > Biorąc Twoje dane Potrzeba 1000 klientów, czyli de facto członków Amwaya żeby u
                                > zyskać dochód 2800zł+ mozliwość tańszego o 200zł zakupu dla siebie. Opłacając z
                                > tego koszty, ZUS i podatki zostaje ok 1000zł. To nędza ale powiedzmy, że nie b
                                > yłoby źle, gdyby rynek rósł w nieskończoność. Problem w tym, że rynek jest nasy
                                > cony a obrót Amwaya w miare stały. Oznacza to, że istnieje ciągła rotacja klien
                                > tów, te 1000 znajduje sobie swoich klientów (w optymistycznej wersji:), ale wyp
                                > ada 1000 starych członków. Oznacza to, że ciągle trzeba przy tym interesie chod
                                > zić, zdobywać nowych klientów po to, żeby dostać niewielkie pieniądze.
                                >
                                to nie jest system amwaya, lecz jego karykaturalny skrot.
                                w rzeczywistosci wyglada to lepiej, ale by sie na szybko zle liczylo ;)
                                ale slusznie zauwazasz, ze jakby sie to w pewnym momencie rzucilo w diably, to by sie wszystko
                                poszlo .... . tak jest i w amwayu. tylko na troche innym poziomie.
                                twoje spostrzezenia sa sluszne.


                                >
                                >
                                > > to nie jest etat. jak rozkrecasz firme, to od razu zarabiasz tyle co kulc
                                > zyk?
                                > > to jest na poczatek dobry biznesik dodatkowy.
                                > > trzeba by byc akwizytorem, zeby od razu zarabiac.
                                > > lepiej wtedy sprzedawac telewizory, niz plyn do naczyn, czyz nie?
                                >
                                > Nie nazwałbym tego rozkręcaniem firmy. Tak jest może w 1-3% zwerbowanych członk
                                > ów.

                                tutaj sie myslisz, jest to jeden z mitow, rozpowszechnianych dzieki takim miejscom jak to :(


                                Dla prawie wszystkich jest to praca sprzedawcy z tą różnicą, że pracodawca
                                > czyli Amway pozbył się świadczeń socjalnych wobec nich i wszelkiego ryzyka zwią
                                > zanego z zatrudnianiem pracowników.

                                wiekszosc tzw. amwayowcow to zwykli klienci, ktorzy kupuja bez marzy.
                                jest to siec konsumencka, scislej rzecz biorac prosumencka.

                                >
                                >
                                > > ja zamiast cwanych nazwalbym ich wytrwalymi.
                                > > masz race - tak trzeba mowic i tak sie na serio mowi.
                                > > ktos kto chce wmowic ci, ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zaczni
                                > esz zarabiac jest oszustem i mozesz smialo go zbluzgac.
                                >
                                > Niestety tak się nie mówi. Łowi się prostych lub zdesperowanych ludzi żerując n
                                > a ich chciwości lub wykorzystując ich trudną sytuację rozbudzając w nich nadzie
                                > ję z pełną świadomością, że technicznie nie jest to mozliwe, żeby wiecej niż ty
                                > lko bardzo mały procent z nich odniósł sukces.

                                nie mowi się tak - to kolejny mit - ze tak powiem - forumowy.
                                choc nie wzial sie z niczego. podczas boomu na amway we wczesnych latach 90 w polsce rozplenilo sie
                                wiele dziwakow - ktorych nota bene dzis nic nie laczy z amwayem - ktorzy zwietrzyli szybki pieniadz,
                                ale na glinianych nogach.
                                swoja droga wiekszosc informacji ludzi nie lubiacych firmy pochodzi wlasnie z tego okresu: np
                                akwizycja, oklaski spiewy czy cos tam.
                                ale jak takie cos mialo miejsce, to ja sie z dala trzymalem. w momencie gdy firma poradzila sobie
                                mozna rztelnie oceniac biznes w oderwaniu od dziwnych zjawisk mlodej demokracji - a doswiadczenie
                                jest takie w wielu krajach, ze na poczatku ludzie nie kumaja w zbiorowosci swej tego systemu.

                                Efektem końcowym jest to, że pon
                                > ad 90% ludzi, którzy złapią się na tą wędkę jest bardziej przegranymi-looserami
                                > (jeśli używać prymitywnego podziału ludzi, wzietego z kultury amerykańskiej) n
                                > iż przed podpisaniem cyrografu.

                                ten cyrograf to nic innego jak zobowiazanie sie firmy amway wobec drugiej strony do udostepneinia
                                produktow 30% taniej oraz do wyplacania premii i zapewnienia logistyki. druga strona nie jest
                                zobowiazana do niczego pod wzgledem ekonomii...
                                co do tych procentow, polecam zaznajomic sie z prawem PARETA. twoje proporcje sa dobre.
                                choc nie rozumiem co mozna stracic? to znaczy oprocz czasu...

                                pozdrawiam.
                              • skory1 Re: proszę o NIEkomentowanie 06.12.06, 09:03
                                pink.freud napisał:

                                > Nie nazwałbym tego rozkręcaniem firmy.

                                A znasz się na rozkręcaniu jakiejkolwiek firmy? To pytanie o doświadczenie a
                                nie przytyk, jakby co. ;)

                                > technicznie nie jest to możliwe, żeby wiecej niż tylko bardzo mały procent z
                                nich odniósł sukces.

                                Skoro nie rozumiesz idei, dlaczego zakładasz, że rozumiesz techmnikę? ;)

                                > ponad 90% ludzi, którzy złapią się na tą wędkę jest bardziej przegranymi-
                                looserami

                                Looserami są ci, co NIGDY nie próbują, tylko czekają na "szczęście".
                      • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 09:27
                        ems_13 napisała:

                        > Niestety w związku z coraz bardziej powszechnym dostępem do
                        > informacji przez internet Amway się kończy.

                        Oj, kończy się, kończy... I jakoś skończyć się nie może. ;P Kurcze no... ;P By
                        się już skończyli i byłaby radocha, że im się noga powinęła, człowiek nie
                        musiałby się pluć ciągle... ;P

                        > Wygląda na to, że cały świat się sprzysiągł przeciwko tej piramidce.

                        To nie żadna piramida, ILE TO MOŻNA TŁUMACZYĆ??? Jak widać - do znudzenia... ;P

                        www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
                        > Wystarczy do googla wpisać "amway tools scam" żeby lektury starczyło na
                        tydzień.

                        Też mi odkrycie, że ludzie lubią plotkować... ;)

                        > Co ciekawe sprzedaż produktów Amway poza sieć jest marginalna,

                        Podaj wyliczenie.

                        > te produkty nie są konkurencyjne,

                        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                        > zwykłe sklepowe towary z hipermarketu są tej samej miernej jakości a dużo
                        tańsze.

                        Skoro znasz jakość produktów AMWAY to chyba ich używałaś nie? ;) A jeśli nie
                        używałaś, to skąd wiesz, że jest mierna, z opowieści opluwaczy, którzy też
                        snują wymysły itd.? ;)
                        Porównywałaś zużywalność produktów z marketu i AMWAY-a? Gdybyś to zrobiła,
                        wiedziałabyś, że cenowo są takie same a niekiedy i tańsze.

                        > Prócz tego sprzedaż tych produktów to zwykłe poniżające akwizytorstwo,

                        Odkąd to praca akwizytorska jest poniżająca? Bo TY tak twierdzisz? Skoro to
                        jest dla ciebie poniżające to się tym nie paraj i nie PONIŻAJ innych
                        twierdzeniem, że się PONIŻAJĄ. ;)

                        > nie mówiąc już o tym jak poniżające jest naciąganie ludzi na wejście do tego
                        interesu.

                        Wydaje mi się, że nic o tym nie wiesz...

                        > Nietrudno zauważyć, jak ci wszyscy pseudobogacze

                        Znam ludzi bogatych dzięki AMWAY-owi i nie nazwałbym ich napewno pseudo-
                        bogaczami. ;)

                        > kręcą i wiją się, spytani wprost na początku czy ten super biznes o którym
                        mówią to jest Amway?

                        Bo liczy się ZASADA DZIAŁANIA a nie nazwa. A że AMWAY-owi tacy jak ty dorabiają
                        różne "gęby" to i nic dziwnego, że najpierw chcemy wyjaśnić zasadę działania
                        zanim powiemy, co to za firma. A i tak zdarzają się śmieszne dla mnie sytuacje -
                        gdy wyjasniam technikę, wiele osób przyznaje, że to ma sens a gdy tylko powiem
                        na koniec co to za firma, to od razu zapominają o technice, którą sami uznali
                        za sensowną i zaczyna się jazda na emocjach, taka jak twoja... ;)))

                        > Sami się tego podświadomie wstydzą

                        Jestem DUMNY ze współpracy z firmą tak uczciwą i etyczną, jak AMWAY.

                        > Cały obrót generują niższe szczeble,

                        Uhm, rozumiem. Ludzie od directa w górę przestają się myć, zmywać naczynia i
                        prać ciuchów? ;) Tylko ludzie na niższych szczeblach to robią? ;)))

                        > Ludzie tracą pracę, przyjaciół, znajomych, rozpadają się rodziny.

                        Uhm, czyli lekarze, nauczyciele, prawnicy, księgowi nie tracą pracy,
                        przyjaciół, znajomych a ich rodziny się nie rozpadają?
                        Może w ich wypadku też jest winien AMWAY? ;)))

                        > Kiedyś byłam w tym bagnie,

                        Sądząc z twoich powyższych wypowiedzi - nic z tego nie zrozumiałaś.
                        Ile czasu się tym zajmowałaś? Ile przeczytałaś książek, ile przesłuchałaś
                        kaset, na ilu byłaś seminariach? Ile pokazałaś planów? Jakie zrobiłaś obroty?
                        Mam nadzieję, że odpowiesz na te pytania...

                        > szczęście udało się uciec zanim całkiem mi mózg wyprali.

                        Teraz pozwalasz, by ci go "prali" laicy wylewająć swoją wściekłość za to, że
                        życie im się nie układa na AMWAY... Jakiegoś winnego przecież trzeba znaleźć,
                        bo przecież oni są bez winy. ;P Jak ty...
                  • kreative i to jest wlasnie przyklad co niewiedza 05.12.06, 08:42
                    ..robi z czlowieka.

                    kolejny ekspert.
                    ems_13 napisała:
                    Otóż
                    > większość ich dochodu pochodzi z premii za BMS, czyli sprzedaż tzw. biznesowych
                    > materiałów szkoleniowych

                    no wiec konkretnie ile?
                    dla przykladu:
                    ja na plyty cd wydaje 2x w roku 5 zł, w tym mam po 4 cd z 3 dniowego seminarium.
                    co wiecej 'ten na gorze" - szmaragd kupuje oryginalne cd dla siebie, a swojej grupie wypala cd-r.

                    Sam
                    > system premii za sprzedaż jest uczciwy, jednak przemilczany jest fakt, że on sa
                    > m
                    > nikogo do bogactwa jeszcze nie doprowadził.

                    a kto to jest diament? i ile zarabia na cd, a ile na amwayu?
                    prosze o konkrety.


                    > natomiast z premii ze sprzedaży produktów, gdyż ta jest zbyt mała, by umożliwić
                    > życie nawet na poziomie średnio płatnej stałej pracy przy porównywalnym
                    > nakładzie sił i środków oraz czasie spędzonym na budowaniu sieci sprzedaż

                    amway.pl:
                    "1. Promocja Osobistych Obrotów do 120 zł miesięcznie
                    2. Nowy Platynowy NP 6000 zł
                    3. Nowy Wyróżniony Platynowy NP 8000 zł
                    4. Nowy Europejski Szmaragdowy NP 40 000 zł
                    5. Nowy Europejski Diamentowy NP 80 000 zł
                    6. Nowy Europejski Dyrektorski Diamentowy NP 80 000 zł
                    7. Premia za Stabilny Obrót 4% Państwa obrotu

                    /przyp. tzw. diament ma obrot na poziomie minimum 300 000 zł/

                    8. Program GetFAA do 70 000 zł"

                    ...
                    reszcie dywagacji zbywam milczeniem.
            • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 01.12.06, 14:53
              skory1 napisał:
              > - film przedstawia sportretowane postacie w negatywnym świetle, jako osoby
              nie
              > myślące, porównuje je do szczurow, zarzuca im, że biorą udział w wyścigu
              > szczurów i jest przez to wyjątkowo obraźliwy w stosunku do nich,
              > - producent mógł zrealizować film krytycznie przedstawiając rozmaite techniki
              > psychologiczne, ale sposób przedstawienia swoich ocen przez Contra
              > Studio /Jacka Gwizdałę/ był niedopuszczalny ze względu na metodę polegającą
              na
              > naruszeniu dóbr osobistych.
              > -" Witajcie w życiu " to nie jest film dokumentalny.

              skoro to według ciebie NIE jest film dokumentalny,
              to jest to film fabularny - więc NIE może naruszać dóbr osobistych aktorów
              • kreative Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 01.12.06, 21:39
                no tak, ale ten film mieni się dokumentalnym. w tym problem. jesli oddawalby sytuacje w amwayu w
                100%, to rzeczywiscie nalezaloby sie trzymac z daleka od tej firmy. ale na szczescie tak nie jest.
                myslisz, ze jako osoba, ktora ma skonczyla b.dobre studia na b.dobrym uniwersytecie i ma 2 male firmy,
                pozwolilbym sobie na babranie sie w czyms podejrzanym? ja rzeczywiscie na poczatku bylem sceptykiem
                - rozwalilem i wysmialem plan marketingowy firmy ostentacyjnie czytajac gazete i udajac, ze nie slucham.
                po paru latach przeprosilem osobe, ktora mi to pokazala wtedy, bo przeanalizowalem to wszystko i
                wrocilem niemalze z podkulonym ogonem.
                • meg303 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 01.12.06, 23:07
                  Chcesz przykład kogoś kto skończył b.dobre studia i babrał się wczymś podejrzanym?
                  1.Grzegorz Wieczerzak
                  2.Andrzej Samson
                  Studia nie są monopolem na uczciwość
                  • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 12:31
                    meg303 napisała:

                    > Chcesz przykład kogoś kto skończył b.dobre studia i babrał się wczymś podejrzan
                    > ym?
                    > 1.Grzegorz Wieczerzak
                    > 2.Andrzej Samson
                    > Studia nie są monopolem na uczciwość

                    3. Lew Rywin
                • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 12:50
                  kreative napisał:

                  > no tak, ale ten film mieni się dokumentalnym. w tym problem.

                  widzę, że w Amwayu DOBRZE ci mózg wyprali
                  że nie zrozumiałeś co poprzednio napisałam

                  więc jeszcze raz:
                  ALBO ten film jest fabularny (scenariusz)
                  ALBO dokumentalny

                  jeśli jest fabularny, to może zostać dopuszczony do obiegu z zastrzeżeniem
                  że jest FABULARNY

                  jeśłi jest dokumentalny to może zostać dopuszczony do obiegu po zamazaniu
                  twarzy jego uczestników

                  skoro w oóle nie został dopuszczony do obiegu, to znaczy że Amway
                  obficie sypnął "groszem"
                  a to znaczy też, że ten film przedstawia prawdziwe i niepochlebne dla Amwaya wydarzenia
                  • kreative Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 13:22
                    sinrena napisała:

                    > kreative napisał:
                    >
                    > > no tak, ale ten film mieni się dokumentalnym. w tym problem.
                    >
                    > widzę, że w Amwayu DOBRZE ci mózg wyprali
                    > że nie zrozumiałeś co poprzednio napisałam

                    to juz wszystkie twoje argumenty?

                    >
                    > więc jeszcze raz:
                    > ALBO ten film jest fabularny (scenariusz)
                    > ALBO dokumentalny
                    >
                    > jeśli jest fabularny, to może zostać dopuszczony do obiegu z zastrzeżeniem
                    > że jest FABULARNY

                    >
                    > jeśłi jest dokumentalny to może zostać dopuszczony do obiegu po zamazaniu
                    > twarzy jego uczestników

                    dobrze prosze pani... pani sie zna. jutro go obejrzymy.

                    >
                    > skoro w oóle nie został dopuszczony do obiegu, to znaczy że Amway
                    > obficie sypnął "groszem"

                    co to za implikacja?

                    > a to znaczy też, że ten film przedstawia prawdziwe i niepochlebne dla Amwaya wy
                    > darzenia

                    uehehehehe!
                    zapomnialas o dzialaniu ukladu, cyklistow i masonow....

                    uprasza sie o nie wydalanie ustami /tudziez palcami/
                    • jkw2 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 14:44
                      To nastepny nick zalozony dzis. Zgaduj zgadula, kto za nim sie kryje.
                      CZekalem kiedy zacznie sie o filmie.
                      • meg303 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 22:34
                        Ja nie, byłam w Zakopanem...serio:)
                  • skory1 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 04.12.06, 21:55
                    sinrena napisała:

                    > skoro w oóle nie został dopuszczony do obiegu, to znaczy że Amway
                    > obficie sypnął "groszem"

                    Masz na to dowody?
                    • skory1 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 04.12.06, 22:16
                      skory1 napisał:

                      Skoro już mówimy o przekupywaniu kogokolwiek, bez potrzeby udowadniania tego -
                      skoro oponentom tak wolno, to dlaczego mnie nie ;) - to z pewnych kręgów
                      otrzymałem informację, że za atakami na AMWAY często stoi firma Proctel&Gamble.
                      Oferta firmy AMWAY jest z pewnością dla powyższej firmy silną konkurencją, więc
                      goście się nie szczypią i bez skrupułów przekupują lokalne media oraz niekiedy
                      także polityków, by ci puszczali w obieg dyskredytujące AMWAY plotki. Laicy
                      przesiąknięci negatywnym myśleniem i nie dyspnujący często PODSTAWOWĄ wiedzą
                      ekonomiczną, łatwowiernie kupują te bzdury, bo dzięki temu utwierdzają się w
                      swojej negatywnej opinii. Bez zmrużenia oka - wbrew cytowanym tutaj
                      wielokrotnie FAKTOM - upierają się przy tym, że AMWAY to pramida i sekta, nawet
                      nie próbując sobie zadań pytania - W CZYIM INTERESIE jest, aby AMWAY miał u
                      ludzi jak najgorsza opinię...
                      • 1szylider Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 04.12.06, 22:31
                        Slyszalem co nieco o awanturach pomiedzy Amwayem i P&G.

                        No ale chyba jednak sobie schlebiacie przypisujac P&G jakies dzialania
                        przeciwko Amway..?

                        Bo przeciez Amway wobec P&G to raczej jak mrowka wobec slonia, a który slon
                        zajmowalby sie mrówkami.
                        • skory1 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 04.12.06, 22:38
                          1szylider napisał:

                          > Bo przeciez Amway wobec P&G to raczej jak mrowka wobec slonia, a który slon
                          > zajmowalby sie mrówkami.

                          A jednak pewien polityk w którymś kraju zachodnim - nie pamiętam teraz w
                          którym - został przez P&G przekupiony, by nadawać na AMWAY, do czego potem się
                          przyznał i za co publicznie przeprosił, była to dość głośna sprawa - podobno -
                          ale z OCZYWISTYCH względów w naszym kraju nie jest zbyt szeroko znana.
                          • 1szylider Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 04.12.06, 23:03
                            skory1 napisał:

                            > 1szylider napisał:
                            >
                            > > Bo przeciez Amway wobec P&G to raczej jak mrowka wobec slonia, a który sl
                            > on
                            > > zajmowalby sie mrówkami.
                            >
                            > A jednak pewien polityk w którymś kraju zachodnim - nie pamiętam teraz w
                            > którym - został przez P&G przekupiony, by nadawać na AMWAY, do czego potem
                            się
                            > przyznał i za co publicznie przeprosił, była to dość głośna sprawa - podobno -

                            > ale z OCZYWISTYCH względów w naszym kraju nie jest zbyt szeroko znana.


                            ?????????
                            BYc moze, ale skoro nie podasz szczególow i potwierdzenia, to ja miedzy bajki
                            włoze.
                            • ja_adam Teraz jestem juz pewien 04.12.06, 23:09
                              Amway=manipulacja

                              Przeglądając wasze posty mam nieodparte wrażenie, że gdzie amway tam
                              manipulacja.
                              Spieracie sie jak zatwardziali Żydzi.

                              A nawiasem, mój przyjaciel był na kilku spotkaniach, nie chodzi juz w glanach
                              ale w marynarce!
                              BA! nawet zamiast do dziewczyny poszedł na spotkanie!
                              Wiecej, doskonale wie czym jest motywacja i dbanie o zdrowie psychiczne, czego
                              nie mógłby zrobic czytając Wasze posty.
                              Może odniesie sukces?
                              • jkw2 Re: Teraz jestem juz pewien 04.12.06, 23:23
                                co sa glany?
                                • hatroha Re: Teraz jestem juz pewien 04.12.06, 23:24
                                  cos co z trudem mozna połączyc z marynarką, chyba ze wojenną!
                    • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 05.12.06, 13:06
                      skory1 napisał:

                      > sinrena napisała:
                      >
                      > > skoro w oóle nie został dopuszczony do obiegu, to znaczy że Amway
                      > > obficie sypnął "groszem"
                      >
                      > Masz na to dowody?

                      A to już JEDEN dowód na "Amway" nie wystarczy??
                      Trzeba dowodów w liczbie mnogiej ??? :-)))


                      skory1 napisał:
                      > Masz na to dowody?

                      A czy zauważyłeś, że nie jesteśmy w sądzie?

                      Że tu można oceniać ludzi według logiki i znajomości psychiki ludzkiej?
                      • 1szylider Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 05.12.06, 17:37
                        sinrena napisała:


                        > skory1 napisał:
                        > > Masz na to dowody?
                        >
                        > A czy zauważyłeś, że nie jesteśmy w sądzie?
                        >
                        > Że tu można oceniać ludzi według logiki i znajomości psychiki ludzkiej?


                        +++No wlasnie Ci panowie nie zauwazaja, ze ludzie na rynku kieruja sie sie
                        przesadami, przeswiadczeniem, zasłyszanymi opiniami, domysłami, plotkami...

                        W ogóle w nowoczesnej psychologi za calkowicie realny uwaza sie swiat
                        subiektywny.

                        Korzysta z tego nowoczesny marketing, który sledzi plotki.

                        Np gdy ludzie uwazaja,że bedzie deszczowe lato to trzeba stawiac na parasolki,
                        gdy uwazaja ze bedzie ostra zima, to robic biznes na futrach i sportach
                        zimowych...


                        Natomiast PT Koledzy z Amwaya maja starowieckie podejscie sprzedazowe z lat
                        50tych.

                        PO prostu maja produkt w wpychaja go w rynek, bo produkt jest super i najlepszy
                        na swiecie i ach jaki on swietny...

                        Ale to nie wystarczy, bo od lat 50tych swiat mocno poszedl do przodu.

                        Napewno tez nie mozna robic biznesu tak samo w Polsce jak w USA, ale gura ( nie
                        poprawiac, bo lmn od guru) twierdzą,że wszyscy ludzie sa tacy sami, a to jest
                        ich najpowazniejszy bład w zalozeniach juz samych.

                        Wiecej elastycznosci Panowie!
                      • skory1 Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 06.12.06, 09:43
                        sinrena napisała:

                        > A to już JEDEN dowód na "Amway" nie wystarczy??

                        Jaki dowód? JA TAK WIERDZĘ i to jest dowód? Bez żartów ;)))

                        > Trzeba dowodów w liczbie mnogiej ??? :-)))

                        Trzeba dowodów JEDNOZNACZNYCH a ty ich nie masz.

                        > A czy zauważyłeś, że nie jesteśmy w sądzie?

                        Twoje szczęście, bo to co mówisz, to zwykłe pomówienie.

                        > Że tu można oceniać ludzi według logiki i znajomości psychiki ludzkiej?

                        Uhm, czyli ty jesteś logiczna i znasz tą psychikę? Może studiujesz
                        psychologię? ;) Bo ja tak. I mam żonę psychologa.
                        • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 06.12.06, 21:52
                          skory1 napisał:

                          > sinrena napisała:
                          >
                          > > A to już JEDEN dowód na "Amway" nie wystarczy??
                          >
                          > Jaki dowód? JA TAK WIERDZĘ i to jest dowód? Bez żartów ;)))
                          >
                          > > Trzeba dowodów w liczbie mnogiej ??? :-)))
                          >
                          > Trzeba dowodów JEDNOZNACZNYCH a ty ich nie masz.
                          >

                          Aha, to jednak na taką "świetlaną" firmę jak "Amway" trzeba WIELU dowodów :-)

                          > > A czy zauważyłeś, że nie jesteśmy w sądzie?
                          >
                          > Twoje szczęście,

                          Szczęście tu nie ma nic do rzeczy :-)
                          Ja po prostu w ogóle NIE bywam w sądach :-)

                          > bo to co mówisz, to zwykłe pomówienie.
                          >
                          A ja myślałam, że niezwykłe ;-)

                          A tak serio, to inny zwolennik "Amwaya"
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=52705305&a=53410260
                          snuje tu niepochlebne domysły na mój temat bez "jednoznacznych dowodów" ani wyroku sądowego - a ty go nie pouczasz.
                          Podwójna moralność?

                          > > Że tu można oceniać ludzi według logiki i znajomości psychiki ludzkiej?
                          >
                          > Uhm, czyli ty jesteś logiczna i znasz tą psychikę?

                          A tego nie widać po moich wypowiedziach?

                          > Może studiujesz
                          > psychologię? ;) Bo ja tak. I mam żonę psychologa.
            • sinrena Re: Amway - film "Witajcie w życiu" 03.12.06, 12:38
              skory1 napisał:

              > Uhm, film Dederki wiarygodny... Dobre. ;)))
              > Oto sentencja wyroku sądowego w jego sprawie:
              > W dniu 14 10 2003 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie założonej
              > przez Niezależnych Przedsiebiorców wystepujących w filmie "Witajcie w życiu"
              > przeciwko reżyserowi, producentowi i Telewizji Polskiej S.A.

              film powstal w 1997 roku, a ostateczny wyrok zapadł w 2003 roku
              czyli SZEŚĆ lat poźniej
              skoro mimo przewagi finansowej Amwaya nad reżyserem
              procesy trwały aż sześć lat, to znaczy że "wina" reżysera
              NIE jest taka oczywista


              poza tym co to za "Niezależni" "Przedsiębiorcy"
              skoro wystąpili w tym filmie, to pracują w Amwayu
              a skoro pracują w Amwayu to są ZALEŻNI od Amwaya

              a to że nie mają praw pracowniczych to ich jeszcze nie robi przedsiębiorcami
              bardziej do nich pasuje słowo AKWIZYTORZY
            • sinrena Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 13:16
              skory1 napisał:
              > - scenariusz, ktory przedstawił producent tym osobom, prosząc o udzial w
              > filmie, dotyczył przełamania stereotypów myślenia oraz pozytywnego podejścia
              do
              >
              > problemów i ich rozwiązywania ,

              i taki film był!:
              www.sekty.net/?n_id=116
              (zapis tekstowy filmu)


              skory1 napisał:
              > - osoby te wyraziły zgodę na udział w takim właśnie filmie jaki wynikał ze
              > scenariusza, a nie w takim jaki został faktycznie nakręcony,
              > - producent uzyskał zgodę tych osób wprowadzając je w błąd,

              Według reżysera Dederki, to kierownictwo Amwaya wprowadziło swoich członków w
              błąd:
              www.sekty.net/?n_id=623&P=2
              "Zgodzili się mimo tego, że mają przykazane, aby nie występować?

              H.D.: Cały bałagan w tej firmie polega na tym, że im powiedziano, iż
              dziennikarze wykazują niechęć do tej koncepcji, do Amway'a, i że nie chcą
              publikować nic na ten temat. W związku z tym szeregowi amway'owcy ucieszyli
              się, że ktoś chce zrobić o nich materiał.

              W filmie pojawiły się obrazy z sali, w której ludzie przemawiają, uczestniczą w
              spotkaniu. Jak to było nagrywane?

              H.D.: Oficjalnie. Wpuścili nas, ponieważ upline uznał, że film będzie dobrą
              popularyzacją idei amway'owskiej, która jest ignorowana przez oficjalne media.
              Pod tym względem byliśmy w 100% uczciwi, bo robiliśmy film z punktu widzenia
              amway'owca, czyli jaka to jest niezwykła kultura, jaki to jest niezwykły świat,
              w którym marzenia się spełniają. "
              • tom_kedar aroden, ignorant11,sinrena =manipulacja:) 05.12.06, 14:56
                To jak to bylo w kolenosci z tymi nickami? Najpierw anroden, potem sinrena czy
                tez ignorant11 potem ....(wszyscy znaja z roznych forow):) I zapomniales
                jeszcze kolego o nicku seaskipper! Mam nadzieje , ze tez nas odwiedzi;)
                Proponuje zapakowac kosmetyki w torbe i ruszyc w swiat.
                • tom_kedar Re: aroden, ignorant11,sinrena =manipulacja:) 05.12.06, 15:00
                  Panowie skonczcie ta dyskusje - niech sam ze soba ja prowadzi pod roznymi
                  nickami, tak jak to robi na innych forach tematycznych:) Tego juz sie nie
                  wyleczy.
                  • 1szylider A co zadroscisz zawistniku?/nt 05.12.06, 17:40

              • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 09:39
                sinrena napisała:

                > i taki film był!:

                Według sądu - nie.
                Jesteś mądrzejsza od sądu? ;) Na jakiej podstawie tak uważasz?

                > Według reżysera Dederki,

                Według OSZUSTA - zdaniem sądu??? Kogo ty cytujesz??? ;)))

                > to kierownictwo Amwaya wprowadziło swoich członków w błąd:
                > "Zgodzili się mimo tego, że mają przykazane, aby nie występować?

                Co najlepiej dowodzi, że to biznes WOLNYCH ludzi - robią to co chcą, a potem
                wychodzi to, co wychodzi...

                > H.D.: Cały bałagan w tej firmie polega na tym, że im powiedziano, iż
                > dziennikarze wykazują niechęć do tej koncepcji,

                Cały bałagan wywodzi się stąd, że część dziennikarzy jest przekupywana i
                podpuszczana przez przedstawicieli firmy P&G /pełnej nazwy nie napiszę, bo post
                na ten temat został stąd wywalony - wiele mówiące, nieprawdaż? w świetle tego,
                że "Gazeta..." często napadała na AMWAY... ;)/ Nie dam głowy, czy i ten post
                nagle nie zniknie... ;)))

                > W związku z tym szeregowi amway'owcy ucieszyli się, że ktoś chce zrobić o
                nich materiał.

                Licząc na dobrą wolę owych "dziennikarzy" a nie podejrzewając ich o próbę
                manipulacji. Ja juz żadnemu dziennikarzowi po takim numerze nie zaufam.
                I chyba nikt rozsądny współpracujący z AMWAY też.

                > Wpuścili nas, ponieważ upline uznał, że film będzie dobrą
                > popularyzacją idei amway'owskiej, która jest ignorowana przez oficjalne
                media.

                I to był jego błąd, jeśli to PRAWDA.

                > Pod tym względem byliśmy w 100% uczciwi,

                Srutu tutu kilo drutu. Wyrok sądowy jest jednoznaczny.
        • skory1 Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 09:07
          ja_adam napisał:

          > Sęk w tym że jest nastawiony przez swoją dziewczynę, która osiaga "sukcesy"
          na tym polu i ma me słowa za nic...ladny mi przyjaciel, prawda?...

          Krytykuj go, krytykuj, dowal mu z grubej rury, zamiast mu powiedzieć: "skoro w
          to wierzysz, to życzę ci sukcesów". Ładny mi przyjaciel, prawda? ;)

          > szukam materiałów wiarygodnych o amway`u, moze faktycznie sami miliarderzy
          tam są...

          A co to są dla ciebie "wiarygodne" materiały?
        • arystoteles.pl Re: Amway=manipulacja? 02.12.06, 08:47
          > szukam materiałów wiarygodnych o amway`u, moze faktycznie sami miliarderzy tam
          > są...

          Poszukaj na "Network Marketing Forum" - niezaleznym forum na ktorym wypowiadaja sie osoby z firmy oraz inne. Forum jest w domenie arystoteles, do znalezienia w googlach :)
      • skory1 Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 09:04
        mala_mi80 napisała:

        > nie wiem jak to wygląda teraz, ale jeszcze kilka lat temu ich metody były
        > przedstawiane jako m.in. podręcznikowe przykłady manipulacji...

        Manipulacja to nakłanianie osoby manipulowanej do działań niekorzystnych dla
        osoby manipulowanej a korzystynych dla manipulatora. Z moich obserwacji wynika,
        że - poza ewidentnymi wyjątkami w postaci osób nieuczciwych - w AMWAY-u nie ma
        mowy o manipulacji, bo korzystają obie strony.
      • jkw2 Re: Amway=manipulacja? 25.11.06, 23:10
        Czy bylabys tak mila i krotko opisala te metody?
        • skory1 Re: Amway=manipulacja? 26.11.06, 16:56
          Myślę, że AŻ TAK miła nie będzie... ;))))) Dlaczego? Bo te "metody" to jej
          wymysły...
    • purecharm Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 10:52
      Czy Amway to firma, w ktorej ludzie bogaca sie poprzez naklanianie nastepnych naiwniakow do naklaniania nastepnych??:)
      • skory1 Re: Amway=manipulacja? 24.11.06, 15:19
        purecharm napisała:

        > Czy Amway to firma, w ktorej ludzie bogaca sie poprzez naklanianie nastepnych
        naiwniakow do naklaniania nastepnych??:)

        Nie. AMWAY to biznes, w którym ludzie się bogacą poprzez pomaganie innym, by w
        ramach tego biznesu się bogacili. Tak jest skonstruowany plan marketingowy, a
        każdy kto twierdzi, że garstka się bogaci a reszta traci - NIE ZNA planu
        marketingowego AMWAY.
        • mozambique Re: Amway=manipulacja? 28.11.06, 14:16

          Nie. AMWAY to biznes, w którym ludzie się bogacą poprzez pomaganie innym, by w
          > ramach tego biznesu się bogacili.

          takei bzdury moze wygadywac tylkoktos juz zupełnie zatruty szkodliwą ideologią
          i nie mający zielonego pojecia o podstawowych zasadach ekonomii.
          Ewentulanie ktos kto ma w tym interes.


          Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
          • skory1 Re: Amway=manipulacja? 28.11.06, 17:44
            mozambique napisała:

            > takei bzdury moze wygadywac tylkoktos juz zupełnie zatruty szkodliwą
            ideologią i nie mający zielonego pojecia o podstawowych zasadach ekonomii.

            Takie bzdury może wygadywać tylko ktoś, kto dyszy z nienawiści. ;)
            Podstawową zasadą ekonomii w przypadku marketingu wielopoziomowego jest
            POMAGANIE innym, poczytaj o tym trochę wołku boży...
            • mozambique Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 16:01
              podstawową zasadą ekonomoi pod kazda szerokoscią geograficzną jest zysk. Jesli
              dóbr albo sórdków płatniczych nie jest dostepnych tyle aby starczylo dla
              wszytkich wg potzreb to zysk jednych odbywa sie kosztem drugich.

              jak widac na spędach amłejowców spiewanie i klaskanie w rączki.
              odbywa sie kosztem lekcji matematyki
              • skory1 Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 17:56
                mozambique napisała:

                > podstawową zasadą ekonomoi pod kazda szerokoscią geograficzną jest zysk.
                Jesli dóbr albo sórdków płatniczych nie jest dostepnych tyle aby starczylo dla
                wszytkich wg potzreb to zysk jednych odbywa sie kosztem drugich.

                Znasz plan marketingowy AMWAY?
          • piotrbbyd Re: Amway=manipulacja? 28.11.06, 18:12
            To mam pytanie. Co trzeba zrobić by być np diamentem w Amwayu? Mam
            nadzieję że taka wiedza jest dostępna w Mozambiku
            • mozambique Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 16:02
              a czemu pytasz MOzambika ?
              W MOzambiku sa diamenty , za to amłeju na szcęscie brak

              pytaj skorego
              • piotrbbyd Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 19:54
                W Polsce kilku jest, choć zgodzę się że niewielu.
                Jednak dużo jest od golda wzwyż a to dochody rzędu kilku tysięcy/m-c
                wzwyż
                • ignorant11 Re: Amway=manipulacja? 03.12.06, 15:54
                  piotrbbyd napisał:

                  > W Polsce kilku jest, choć zgodzę się że niewielu.

                  ++++KIlku az??? Ja słyszalem o jednym i co slychac zo nim?
                  Z tego co wiem to mial grupy w Czechach i na Slowacji...

                  Ale o innych polskich nie slyszalem, moze opowiesz o nich..?


                  > Jednak dużo jest od golda wzwyż a to dochody rzędu kilku tysięcy/m-
                  c
                  >
                  > wzwyż
                  • piotrbbyd Re: Amway=manipulacja? 03.12.06, 16:36
                    Jest trzech Polaków będących polskimi diamentami ( w tym jeden podwódny)
                    i jeden Austriak. Można do tego dodać Polaków nie rozpoczynających
                    biznes w Polsce i będących diamentami w innych krajach
                    Twoje dane sa trochę nieaktualne
                    • 1szylider Re: Amway=manipulacja? 03.12.06, 16:55
                      piotrbbyd napisał:

                      > Jest trzech Polaków będących polskimi diamentami ( w tym jeden
                      podwódny)
                      >
                      > i jeden Austriak. Można do tego dodać Polaków nie rozpoczynających
                      > biznes w Polsce i będących diamentami w innych krajach
                      > Twoje dane sa trochę nieaktualne

                      +++NO wlasnie tych rozpoczynajacych zagranica znam, ale skoro w Polsce tylko
                      nieco powiekszyli swoj stan posiadania to oczywiscie nie nalezy ich uwazac za
                      polskich ale za usańskich czy kanadyjskich Liderów, podobnie jak tego
                      Austryjaka.

                      Pomyliłem sie tylko o jedna osobe, a ten podwojny nadal przez te lata nie
                      poszedl wyzej?

                      Uwazam, że w Amwayu ciezko jest zrobic kariere, ale z zupelnie innych powodów
                      niz nasz PT Adwersarz-"ekonomista".

                      Po prostu Amway jest bardziej dostosowany do specyfiki bogatych krajów i
                      szczególnie do krajów i zadkiej sieci handlowej jak np Australia. gdzie dziala
                      znakomicie.

                      A inne mlmy sa lepiej dostosowane do realiów europejskich, szczególnie takich
                      krajów na dorobku jakie mamy w ESW.
    • aroden zdecydowanie tak :))) 26.11.06, 17:01
      Znam kogos bliskiego, kto w tym kilka lat siedzial...

      I cala strukture tej manipulacji.
      Teoretycznie kazdy ma tam szanse.
      Parktycznie tylko ten, kto najlepiej manipulije i Ci, ktorzy zaczeli ten byznes
      najwczesniej i wzieli pod swoje skrzydla najwiecej naiwniakow.


      Jak w feudalizmie, naiwne doly pracuja tam na bezwzgledna gore.
      • piotrbbyd Re: zdecydowanie tak :))) 26.11.06, 20:16
        Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy. Jest tylko jeden problem , aby
        góra zarabiała - musi wyedukować dół o pomóc mu zarabiać- nie da się
        inaczej -> to jest dopiero manipulacja i wyzysk
        • aroden Re: zdecydowanie tak :))) 27.11.06, 16:36
          zapomniales o jednym szczegole.
          Ci na dole zarabiaja grosze, pracujac na tych na gorze.
          Ci na gorze, tysiace.
          • jkw2 Re: zdecydowanie tak :))) 27.11.06, 18:03
            Ale w pracy robisz dokladnie to samo, tyrasz, a twoj wlasciciel zarabia duzo wiecej niz ty i malo tego nie masz szans aby zarobic wiecej od niego. Sprawiedliwe?
            • aroden zdecydowanie nie :))) 27.11.06, 21:18
              w pracy (na etacie) wykonujesz tylko powierzone Ci zadania...
              i poza tym za nic nie odpowiadasz...
              8 godzin ...i masz spokoj

              na dole w Amwayu musisz sprzedawac towar, i szukac ciagle nowych klientow.
              cale ryzyko i nerwy sa na Twojej glowie.
              i dyspozycyjnosc od rana do wieczora...

              a Twoj szef zajmuje sie tylko bilansami i szkoleniami...

              Doprawdy, lepiej byc sprzedawca w sklepie.
              sprzedajesz towar i tylko pilnujesz... by klienci go... nie ukradli...

              za cale ryzyko tego biznesu odpowiada Twoj szef, czy kierownik sklepu :)))




              • piotrbbyd Re: zdecydowanie nie :))) 27.11.06, 22:44
                Jak napisałem wcześniej - Twoja wiedza jest ogromna . Oczywiście masz
                rację że ryzyko ponosi się prowadząc działalność - np w Amwayu.
                Jednak dyspozycyjnym - nieraz cały dzień- trzeba być w pracy. Sprzedając
                w sklepie nigdy nie zarobisz przyzwoicie, pracodawca nigdy nie będzie
                zainteresowany by ekspendient miał dobrą płacę - w Amwayu osoby z
                doświadczeniem muszą pomóc początkującym , a to z tej prostej
                przyczyny że w przeciwnym przypadku sami nie zarobią. Oczywistym jest
                że by dobrze zarabiać trzeba sobie zbudować rynek - a na to trzeba
                czasu i dużo pracy. Jak wiele ludzi mylisz działalność w Amwayu z
                pracą - należy to porównywać do działalności gospodarczej , oczywiście
                na początku działalności na niewielką skalę i raczej jako dodatkowe
                zajęcie z potencjałem w przyszłości osiągnięcia bardzo przyzwoitych
                dochodów
                • aroden Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 14:30
                  istotnie, moja wiedza o strukturze Amwayu jest spora :)))

                  hloopcze, bedac ekonomista, raczej nie zdarza mi sie mylic pracy z
                  dzialalnoscia gospodarcza...

                  Oczywiscie, ze praca w Amwayu jest podobna do dzialnosci gospodarczej, z ta
                  roznica, ze w dzialalnosci gospodarczej pracujesz na siebie, tu - na innych.

                  90 % z tych pracujacych na dole, nigdy nie dojdzie na gore, gdyz gora starannie
                  broni swoich przywilejow.
                  Przrebija sie tylko nieliczni - tylko o to mi chodzi...

                  lepiej pracowac na etacie, lub zalozyc wlasna dzialanosc gospodarcza,
                  niz isc dod Amwayu :)))

                  • skory1 Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 17:51
                    aroden napisał:

                    > 90 % z tych pracujacych na dole, nigdy nie dojdzie na gore, gdyz gora
                    starannie broni swoich przywilejow.

                    CZŁOWIEKU, PRZESTAŃ ROZWIJAĆ TAKIE SPISKOWE TEORIE BO WPADNIESZ W PARANOJĘ. ;)
                    Jest dokłanie na odwrót, ale jak nie nie zna planu marketingowego AMWAY...

                    > lepiej pracowac na etacie, lub zalozyc wlasna dzialanosc gospodarcza,
                    > niz isc dod Amwayu :)))

                    To sobie pracuj i załóż, a od nas się odczep, chory z nienawiści człowieku. Od
                    razu widać, że cię ponoszą emocje, bo tyle literówek ile robisz, to dawno u
                    nikogo nie widziałem. Spuść trochę pary, bo mózg ci się zagotuje... ;)
                    • aroden Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 23:39
                      skory1 napisał:
                      > CZŁOWIEKU, PRZESTAŃ ROZWIJAĆ TAKIE SPISKOWE TEORIE BO WPADNIESZ W PARANOJĘ. ;)

                      nie boj nic :)))

                      >
                      > > lepiej pracowac na etacie, lub zalozyc wlasna dzialanosc gospodarcza,
                      > > niz isc dod Amwayu :)))
                      >
                      > To sobie pracuj i załóż, a od nas się odczep, chory z nienawiści człowieku. O

                      nie smiesz, ja w Amwayu nigdy nie pracowalem, tylko ktos z mych bliskich...
                      nie smiesz :)))

                      > razu widać, że cię ponoszą emocje, bo tyle literówek ile robisz, to dawno u
                      > nikogo nie widziałem. Spuść trochę pary, bo mózg ci się zagotuje... ;)

                      - o emocjach nie ma mowy...
                      literowek sie nie czepiaj, to tani chwyt manipulatorski
                      w stylu Amwayu wlasnie :)))

                      pisze z zagranicy :)))
                      • skory1 Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 08:40
                        aroden napisał:

                        > skory1 napisał:
                        > > CZŁOWIEKU, PRZESTAŃ ROZWIJAĆ TAKIE SPISKOWE TEORIE BO WPADNIESZ W PARANOJ
                        > Ę. ;)
                        >
                        > nie boj nic :)))

                        Właśnie się boję. ;)) Bo znam takie przypadki z autopsji...

                        > nie smiesz, ja w Amwayu nigdy nie pracowalem,

                        A kto mówi, że pracowałeś?

                        > - o emocjach nie ma mowy...

                        Jaaaasne. ;))) Moja żona psycholog by ci co nie co o twoich emocjach
                        powiedziała.
                        • aroden uwagia ad personam? 29.11.06, 17:21
                          skory1 napisał:

                          > Jaaaasne. ;))) Moja żona psycholog by ci co nie co o twoich emocjach
                          > powiedziała.

                          Przeciez wiesz, ze to koronny dowod braku argumentow merytorycznych :)))

                          Przypominam, jestem ekonomista, i ktos z moich bliskich pracowal dla Amway
                          4 lata.

                          Znam strukture tej firmy na wylot.

                          To firma jak kazda inna , tylko bazujaca na ludzkiej naiwnosci.

                          kariere, czy pieniadze, trudniej tam jednak zrobic, niz w zwyklej firmie :)))



                          • 1szylider Re: uwagia ad personam? 03.12.06, 16:09
                            aroden napisał:

                            > skory1 napisał:
                            >
                            > > Jaaaasne. ;))) Moja żona psycholog by ci co nie co o twoich emocjach
                            > > powiedziała.
                            >
                            > Przeciez wiesz, ze to koronny dowod braku argumentow merytorycznych :)))
                            >
                            > Przypominam, jestem ekonomista, i ktos z moich bliskich pracowal dla Amway
                            > 4 lata.
                            >
                            > Znam strukture tej firmy na wylot.
                            >
                            > To firma jak kazda inna , tylko bazujaca na ludzkiej naiwnosci.
                            >
                            > kariere, czy pieniadze, trudniej tam jednak zrobic, niz w zwyklej firmie :)))

                            +++NIe lubie Amwaya, bo to dla mnie konkurent, ale jednak zdecydowanie latwiej
                            kariere zrobisz i w Amwayu niz w jakiejs tam instytucji, gdzie wyzej
                            ustosunkowanego kierownika nie podskoczysz.

                            W najlepszym wypadku bedziesz próbowal go wygryźć aby sie zwolniło miejsce dla
                            Ciebie.

                            W mlm nie musisz isc po trupach, zreszta idziesz wlasnie calkowicie przeciwnie,
                            w współpracy z innymi.
                      • meg303 Re: zdecydowanie nie :))) 30.11.06, 17:21
                        Uważaj jeszcze trochę a zaczna sie wulgaryzmy,znam ich z innego forum.Niestety
                        nie dorosli do merytorycznej dyskusji
                  • piotrbbyd Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 18:23
                    Oczywiście że większość z tych co rozpocynają nic lub niewiele
                    osięgnie -jak w każdej dziedzinie, jednak tu w odróznieniu od innych
                    biznesów rezygnacja prawie nic nie kosztuje ( czas, kasa na paliwo ,
                    ewentualne szkolenia) . W normalnym biznesie porażka zazwyczaj oznacza
                    stratę minimum kilkanaście tys zł.
                    Mylisz się natomiast że ci co mają osiągnięcia blokują awans tym
                    rozpoczynają. Gdy "ten z dołu" awansuje zdobywając kolejne premie
                    ten "u góry" nic nie traci a wręcz przeciwnie - zyskuje (posługiwałem
                    się Twoim nazewnictwem). Jaki więc jest sens blokowania ? To raczej
                    cecha tradycyjnych korporacji( blokowanie)
                    • aroden Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 23:58
                      blokowanie jest tu niebezporednie...

                      np. nacisk nie na sprzedaz, lecz na szukanie nowych wspolpracownikow...
                      ten nma gorze wygrywa ZAWSZE..
                      ten na dole ... roznie :))))

                      • jkw2 Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 05:38
                        Skad ten na gorze tam sia wzial? Wsadzili go tam bo mial uklady?
                        • aroden wyjasniam 29.11.06, 18:05
                          jkw2 napisał:

                          > Skad ten na gorze tam sia wzial? Wsadzili go tam bo mial uklady?

                          byl jednym z pierwszych na danym terenie.
                      • skory1 Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 08:47
                        aroden napisał:

                        > ten nma gorze wygrywa ZAWSZE..

                        Człowieku, czy ty w ogóle wiesz co to jest ODERWANIE w marketingu
                        wielopoziomowym??? ;)))))))))
                        • aroden Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 18:08
                          nie nudz czlowieku.
                          nie piszer tych postow do ciebie , tylko do postronnych obserwatorow.

                          nie zabraniam ci robic kariery w Amwayu.
                          Tych ktorzy tej firmy jeszcze nie tkneli pragne tylko poinformowac, ze nie
                          warto.
                          lepiej isc na etat (gdy chce sie miec spokoj) lub otworzyc wlasna dzialanosc
                          gosdpodarcza (gdy lubi sie ponosic ryzyko)
                          pracuje sie jednak wtedy na siebie...

                          Amway - to wlasne tyzyko i praca na innych :)))
                          • skory1 Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 18:17
                            aroden napisał:

                            > Amway - to wlasne tyzyko i praca na innych :)))

                            Gadaj zdrów...
                          • piotrbbyd Re: zdecydowanie nie :))) 29.11.06, 20:05
                            Rozpoczynając własną działalność najczęściej trzeba zrezygnować z etatu -
                            ryzyko braku środków na utrzymanie. Najczęściej ryzykuje się również
                            oszczędności całego życia. Rozpoczynając współpracę z Amwayem nie
                            trzeba rezygnować z pracy ( i jest to najrozsądniejsza opcja w
                            początkowym okresie współpracy gdy dochody są niewielkie)-niewiele się
                            ryzykuje najwyżej brak zarobków.
                            Nie twierdzę że współpraca z Amwayem jest jedyną słuszną drogą -jest
                            wiele innych możliwości- ale jest jedną z opcji co najmniej dorobienia
                            sobie do wypłaty a w przypadku wytrwałości i powodzenia
                            ponadprzeciętnych zarobków. Należy zwrócić uwagę że system premiowania
                            w Amwayu stawia na osoby które chcą się z nim związać na dłuższy
                            okres
                            • aroden madry post... 29.11.06, 21:13
                              naturalnie...

                              Amway, jak odroga dorobienia sobie...
                              calkowicie popieram...

                              ale nie jako droga zyciowa :)))
                              • skory1 Re: madry post... 29.11.06, 22:41
                                aroden napisał:

                                > ale nie jako droga zyciowa :)))

                                Wybieraj sobie jaką chcesz, a od naszej się odczep.
                                • aroden Re: madry post... 29.11.06, 23:37
                                  waszej sie nie czepiam

                                  Amway jest mi obojetny...

                                  na robienie ludziom wody z mozgu nie pozwole :)))
                              • 1szylider Re: madry post...arodena, ale nadal nielogiczny 03.12.06, 16:18
                                aroden napisał:

                                > naturalnie...
                                >
                                > Amway, jak odroga dorobienia sobie...
                                > calkowicie popieram...
                                >
                                > ale nie jako droga zyciowa :)))

                                +++Skoro mozna tam łatwo doraxnie dorobic, to czmu nie zwiazac sie z nimi
                                zyciowo?

                                I dorabiac a nawet zarabiac wiecej niz na posadzie i przez cale zycie zawodowe,
                                by na koniec nie biedowac na lichej emeryturce?
                      • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:14
                        aroden napisał:

                        > blokowanie jest tu niebezporednie...
                        >
                        > np. nacisk nie na sprzedaz, lecz na szukanie nowych wspolpracownikow...
                        > ten nma gorze wygrywa ZAWSZE..
                        > ten na dole ... roznie :))))
                        >


                        +++Zgroza musze bronic Amwaya..
                        :))

                        NO ale skoro wypisujesz nonsensy logiczne, a raczej antylogiczne.

                        Przeciez jakiz sens bylby w niesprzedawaniu ale poszukiwaniu wspołpracowników,
                        którzy znowu nic nie robiliby poza poszukiwaniem nastepnych...

                        Od samego mieszania herbata nie robi sie slodsza.

                        gdzieś musi sie pojawic sprzedaz.

                        A Ty opisujesz Amawaya jak budowanie systemu rurociagów, którymi nic ne
                        plynie...

                        Skad kasa tych "na gorze"..?
                  • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:05
                    aroden napisał:

                    > istotnie, moja wiedza o strukturze Amwayu jest spora :)))
                    >
                    > hloopcze, bedac ekonomista, raczej nie zdarza mi sie mylic pracy z
                    > dzialalnoscia gospodarcza...
                    >
                    > Oczywiscie, ze praca w Amwayu jest podobna do dzialnosci gospodarczej, z ta
                    > roznica, ze w dzialalnosci gospodarczej pracujesz na siebie, tu - na innych.

                    +++To chyba baro malo wiesz nt dzialanosci gospodarczej.

                    Bo wexmy sprzedawce-firme detaliczna- pracuje ona na caly łancuch posredników,
                    hurtowników, producentów, dostawców, kooperantów, transportowców, bankowców
                    itp...

                    >
                    > 90 % z tych pracujacych na dole, nigdy nie dojdzie na gore, gdyz gora
                    starannie
                    >
                    > broni swoich przywilejow.
                    > Przrebija sie tylko nieliczni - tylko o to mi chodzi...

                    +++NIe wiem jak jest w Amwayu, ale w akzdym zdrowym mlmie "góra" raczej szuka
                    takich, którzy jeje dorównaja lub przescigna.

                    Przebija sie nawet mniej, szczególnie w Amwayu, który jest nastawiony bardzie
                    elitarnie. Sa jednak mlmy nastawione bardziej egalitarnie, gdzie awans jest
                    latwiejszy i szybciej osiaga sie dobre dochody.

                    Z drugiej strony podaj mi system/firme/isntytucje gdzie przebija sie wiecej niz
                    wspomniane przez Ciebie 10%..?

                    To klasyczne układy: urzedy/firmy/ panstwo nazwalbym piramidami, gdzie nikt
                    poza waskim ukladem nie ma najmniejszej szansy dojsc na szczyty...

                    >
                    > lepiej pracowac na etacie, lub zalozyc wlasna dzialanosc gospodarcza,
                    > niz isc dod Amwayu :)))

                    ++Wlasnie Amway jest dzialanoscia gospodarcza, ale na inne typu niz mlm musisz
                    miec i kapitał i koneksje, albo byc geniuszem...

                    >
                • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 15:58
                  piotrbbyd napisał:

                  > Jak napisałem wcześniej - Twoja wiedza jest ogromna . Oczywiście masz
                  > rację że ryzyko ponosi się prowadząc działalność - np w Amwayu.

                  +++Chetnie dowiem sie jakie ryzyko ponosisz w Amwayu?

                  Generalnie wszelkie mlm sa biznesami i bardzo niskim znikomy ryzyku, ale moze
                  Amway jest wyjatkowy?
                  • piotrbbyd Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:45
                    Ryzyko że się nie zarobi ze względu na brak predyspozycji i chęci
                    nauki.Ponadto jest to świetny test jak Cię widzą znajomi i może być
                    urażone ego.
                    Swoją drogą o to samo pytałem arodena ale nie raczył mi odpowiedzieć
                    • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 20:14
                      piotrbbyd napisał:

                      > Ryzyko że się nie zarobi ze względu na brak predyspozycji i chęci
                      > nauki.Ponadto jest to świetny test jak Cię widzą znajomi i może
                      być
                      >
                      > urażone ego.
                      > Swoją drogą o to samo pytałem arodena ale nie raczył mi
                      odpowiedzieć

                      +++MOzliwe,że znajomi nie postzregaja Ciebie jako czlowieka sukcesu.

                      Nic dziwnego,że sceptycznie przyjmuja Twoje projekty.

                      Ale przeciez "potencjalni Liderzy chodza po ulicach"...
              • jkw2 Re: zdecydowanie nie :))) 27.11.06, 22:53
                Przepraszam, ale chyba nie wiesz o czym piszesz.
                Nikt nikomu nie kaze nic sprzedawac i dlatego nie trzeba szukac wciaz nowych klientow.
                Dyspozycyjnosc - nikt nie jest tu zwiazany umowa o prace i nie musi byc w czyjejs dyspozycji.
                8 godzin dziennie tak, ale za jakie pieniadze?
                Dadza ci kilka tysiecy miesiecznie za dwie lub trzy godziny pracy?
                Ryzyko? Jakie? znasz zasady jak dziala mlm?
                I jeszcze, wielkosc dochodu nie zalezy od tego gdzie jestes, bardzo czesto ci na dole zarabiaja wiecej od tych na gorze.

                • aroden Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 14:34
                  jkw2 napisał:

                  > Przepraszam, ale chyba nie wiesz o czym piszesz.

                  - wiem doskonale :)))
                  > Nikt nikomu nie kaze nic sprzedawac i dlatego nie trzeba szukac wciaz nowych
                  klientow.

                  - zeby sprzdawac, trzba szukac klientow. moze ty pracowales w takim amwayu,
                  gdzie zajmowano sie opieka nad przedszkolakami...

                  Ja pisze o tej czesci Amwyyu , gdzie zyje sie ze sprzdazy zyupelnie konkretnych
                  produktow, konkretnych branz :)))

                  > Dyspozycyjnosc - nikt nie jest tu zwiazany umowa o prace i nie musi byc w
                  czyjejs dyspozycji.
                  > 8 godzin dziennie tak, ale za jakie pieniadze?

                  - 90 % za marne pieniadze :)))
                  - tylko 10 % sie przebije.

                  tylko o to mi chodzi ,ze nie warto sie w to pchac, gdyz szansa przebicia sie na
                  gore jest minimalna .


                  • piotrbbyd Re: zdecydowanie nie :))) 28.11.06, 18:29
                    aroden napisał:

                    > - 90 % za marne pieniadze :)))
                    > - tylko 10 % sie przebije.

                    Jesteś niekonsekwentny. Pisałeś że lepiej sprzedawać w sklepie ..Tam
                    jest 0% szans na przebicie, a w Amwayu JAK SAM PISZESZ 10% -to w
                    końcu gdzie lepiej . Przy okazji podaj dziedzinę gdzie jest minimum
                    30% szans na przebicie - moim zdaniem nigdzie nie ma lekko , również
                    w Amwayu
                    • aroden jestem konsekwentny... 28.11.06, 23:44
                      piotrbbyd napisał:
                      > Jesteś niekonsekwentny. Pisałeś że lepiej sprzedawać w sklepie ..Tam
                      > jest 0% szans na przebicie, a w Amwayu JAK SAM PISZESZ 10% -to w
                      > końcu gdzie lepiej . Przy okazji podaj dziedzinę gdzie jest minimum
                      > 30% szans na przebicie - moim zdaniem nigdzie nie ma lekko ,
                      również w Amwayu

                      gdyz jestem ekonomista , hloopcze :)))

                      w Amwayu sa szanse na lichy zarobek, podobne jak na etacie...
                      z ta roznica ,ze na etacie nie ponosisz ryzyka...
                      w Amwayu ponosisz (i nerwy do tego)..
                      Jezeli ktos chce sie przebic - niech probuje - nie zniechecam...
                      jezli ktos chce tylko zarabiac jakies skromne pieniadze , niech od razu idzie
                      na etat :)))



                      • skory1 Re: jestem konsekwentny... 29.11.06, 08:44
                        aroden napisał:

                        > gdyz jestem ekonomista , hloopcze :)))

                        Już ci napisałem jaki z ciebie "ekonomysta"... ;)))


                        > w Amwayu sa szanse na lichy zarobek, podobne jak na etacie...

                        Trele morele. Nic do ciebie nie dociera.

                        > z ta roznica ,ze na etacie nie ponosisz ryzyka...

                        A ten swoje, ryzyko, i ryzyko, i ryzyko...
                        JAK TO NIE PONOSISZ??? A jak cię zwolnią nagle z pracy, bo redukcja kosztów? A
                        jak firma splajtuje? A jak znajdą kogoś lepszego na twoje miejsce? Przestań się
                        ośmieszać "ekonomisto" z bożej łaski... ;)))
                        • aroden uwagi bez sensu :))) 29.11.06, 17:26
                          ryzyko (jakies) jest w kazdej pracy.

                          przestan sie jednak osmieszac argumentami bez argumentacji :)))

                          w normalnej pracy nie ponosisz ryzyka i nie tracisz tyle nerwow.
                          ryzykow ponosza Twoi szefowie.

                          w Amwaye, bedac na dole, to ty ponosisz pelne ryzyko swojej dzialnosci (jak w
                          dzialanosci gospodarczej - jak ktos tu slusznie zauwazyl) tyle tylko, ze
                          pracujesz na innych , na tych na gorze, ktorzy spokojnie zajmuja sie
                          szkoleniami doborem ludzi, juz wlasciwie nie ponoszac ryzyka...

                          Powtarzam Ci: w normalnej firmie masz tak:

                          wyzsze stanowisko
                          wieksze pieniadze
                          wieksza odpowiedzialnosc
                          wieksze ryzyko
                          wieksza strata nerwow.

                          i to jest prawidlowe....

                          W Amwayu nerwy i ryzyko sa przerzucone na tych na dole...

                          aroden.
                          ekonomista.









                          • skory1 Re: uwagi bez sensu :))) 29.11.06, 17:59
                            aroden napisał:

                            > aroden.
                            > ekonomista.

                            Chyba w marzeniach. ;)))
                            • aroden o strukturze Amwayu... 29.11.06, 18:14
                              pisze te posty nie do ciebie, lecz do postronnych obserwatorow , ktorzy Amwayu
                              jeszcze nie znaja....:)))

                              W normalnej pracy nie ponosi sie ryzyka , ponosi je glownie szef.

                              Otwierajac zas wlasna dzialanosc gospodarcza, ponosi sie ryzyko, lecz pracuje
                              sie na siebie...

                              Wchodzac do Amwayu ponosi sie ryzyko (jak w dzialanosci gospodarczej), lecz
                              pracuje sie na innych...

                              Nie warto....

                              Oczywiscie szefowie i srednie szczeble Amwayu beda sie tu zaciekle bronic.
                              Zyja wszakze z naboru nowych naiwnych :)))



                              • skory1 Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 18:19
                                aroden napisał:

                                > Oczywiscie szefowie i srednie szczeble Amwayu beda sie tu zaciekle bronic.
                                > Zyja wszakze z naboru nowych naiwnych :)))

                                Nie jestem ani szefem ani nawet na średnim szczeblu, ale w odróżnieniu od
                                ciebie PRAKTYCZNIE studiuję ten temat już dłuższy czas. I wiem, kiedy ktoś
                                plecie bzdury o czymś czego nie zna i nie rozumie.
                              • piotrbbyd Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 20:16
                                Z samego naboru nikt się w Anwayu nie utrzyma- ludzie tak samo
                                szybko jak przyszli będą odchodzić - a z tego pieniędzy nie ma.
                                Trzeba im jeszcze pomóc w działalności i wyedukować - w końcu start
                                jest najtrudniejszy. Nie mogę się więc z tobą zgodzić że ci co
                                coś osiągneli nie mają pracy, a ich odpowiedzialność polega na
                                pomocy w spełnieniu celów nowozarekomendowanych
                                • aroden Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 21:16
                                  oczywiscie w Amwayu jest ruch, ludzie przychodza i odchodza...
                                  srednie szczeble tym ruchem steruja...

                                  i nic w tym zlego...
                                  nie krytykuje tego...
                                  odpowiedzialem Ci w poscie powyzej

                                  Amway jako droga dorobienia sobie... - TAK !

                                  nadzieje na kariere sa tu jednakowo mizerne, jak normalnej firmie,
                                  przy znacznie wiekszym ryzyku i nerwach


                                  • skory1 Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 22:42
                                    aroden napisał:

                                    > nadzieje na kariere sa tu jednakowo mizerne, jak normalnej firmie,
                                    > przy znacznie wiekszym ryzyku i nerwach

                                    Jesteś jak zacięta płyta...
                                    • aroden Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 23:39
                                      i dalej nia bede :)))

                                      jestem nie tylko ekonomista.
                                      lecz takze pedagogiem :)
                                      • skory1 Re: o strukturze Amwayu... 06.12.06, 15:20
                                        aroden napisał:

                                        > jestem nie tylko ekonomista.
                                        > lecz takze pedagogiem :)

                                        Współczuję. Znaczy - twoim uczniom. ;)))
                                  • piotrbbyd Re: o strukturze Amwayu... 29.11.06, 22:47
                                    Jednak przy awansach nie ma uznanowości. Masz wyniki - awansujesz.
                                    W korporacjach nieraz mżesz być najlepszy ale układy Cię blokują
                                    • aroden tu zgoda 29.11.06, 23:43
                                      tu zgoda.

                                      zeby nie bylo, ze krytykuje Amway - en bloc...

                                      gdy w Amwayu jestes (w grupie) najlepszy.. idziesz na gore i nie ma tu
                                      ukladow...

                                      tylko dotyczy to nielicznych.

                                      lecz wyjatkami sie tu nie zajmuje...

                                      ale by oddac sprawiedliwosc...

                                      MASZ RACJE.

                                      poniewaz interesuje mnie socjologia i ekonomia
                                      o tym nie wspominalem.
                                      przepraszam.
                                      • 1szylider Re: tu zgoda 03.12.06, 16:49
                                        aroden napisał:

                                        > tu zgoda.
                                        >
                                        > zeby nie bylo, ze krytykuje Amway - en bloc...
                                        >
                                        > gdy w Amwayu jestes (w grupie) najlepszy.. idziesz na gore i nie ma tu
                                        > ukladow...

                                        +++Znowu NIEPOROZUMINIE!!!

                                        Bo nie masz byc "najlepszy w grupie" natomiast wystraczy,ze zrobisz konkretna
                                        rzecz i idziesz w góre...

                                        Mozesz byuc najgorszy w grupie i nie ma to nic do rzeczy, wsytraczy, ze
                                        wykazesz sie pewnym konkretem i tyle!


                                        >
                                        > tylko dotyczy to nielicznych.

                                        +++Dotyczy KAZDEGO kto zrobi odpowiedni konkret.

                                        >
                                        > lecz wyjatkami sie tu nie zajmuje...
                                        >
                                        > ale by oddac sprawiedliwosc...
                                        >
                                        > MASZ RACJE.
                                        >
                                        > poniewaz interesuje mnie socjologia i ekonomia
                                        > o tym nie wspominalem.
                                        > przepraszam.

                                        +++NO to warto abys rozwijał swoje zainteresowania na podstawie poprwnych
                                        wiadomosci.
                                  • 1szylider Re: o strukturze Amwayu... 03.12.06, 16:46
                                    aroden napisał:

                                    > oczywiscie w Amwayu jest ruch, ludzie przychodza i odchodza...
                                    > srednie szczeble tym ruchem steruja...
                                    >
                                    > i nic w tym zlego...
                                    > nie krytykuje tego...
                                    > odpowiedzialem Ci w poscie powyzej
                                    >
                                    > Amway jako droga dorobienia sobie... - TAK !
                                    >
                                    > nadzieje na kariere sa tu jednakowo mizerne, jak normalnej firmie,
                                    > przy znacznie wiekszym ryzyku i nerwach


                                    +++Ale Ty piszesz miedzy wierszami walsnie,że Amway jest swietna forma
                                    zrobienia kariery...
                                    :))
                                    I nawet nie zauwazsz tego co sam piszesz...

                                    Albowiem skoro jest swietna okazja do jak piszesz" dorobienia", to przychodzisz
                                    i dorabiasz...

                                    Potem chwalisz sie znajomym lub tez szukasz ludzi, którzy tez chcieliby se
                                    dorobic...

                                    Gdy sie zbierze pewna ilosc takich, co se dorabiaja, to juz stajesz sie
                                    Liderem, menadzerem, wiec robisz kariere...

                                    A gdy jeszcze przekonasz tych dodrabiajacyh, ze warto zrobic chocby srednie
                                    wyniki to Ty masz juz relatywnie wysokie i potem coraz wyzsze...

                                    Ale w odróznieniu od wszelkich skostnalych shierchoziwanych układów klasycznych
                                    instytucji, tu decydujesz Ty sam jak szybko chcesz awansowac, ile chcesz
                                    zarabiac i na jak duzy wysiłek Cie stac...
                          • 1szylider Re: uwagi bez sensu :))) 03.12.06, 16:36
                            aroden napisał:

                            > ryzyko (jakies) jest w kazdej pracy.
                            >
                            > przestan sie jednak osmieszac argumentami bez argumentacji :)))
                            >
                            > w normalnej pracy nie ponosisz ryzyka i nie tracisz tyle nerwow.
                            > ryzykow ponosza Twoi szefowie.
                            >
                            > w Amwaye, bedac na dole, to ty ponosisz pelne ryzyko swojej dzialnosci (jak w
                            > dzialanosci gospodarczej - jak ktos tu slusznie zauwazyl) tyle tylko, ze
                            > pracujesz na innych , na tych na gorze, ktorzy spokojnie zajmuja sie
                            > szkoleniami doborem ludzi, juz wlasciwie nie ponoszac ryzyka...

                            +++Cos Ty jestes jednak badziej "ekonomista" niz ekonomista, albo szkole
                            imienia Oskara Lange lub innego geniusza księzycowych ekonomi...

                            A przeciez elemtarna logika naprowadziłaby Cie na wniosek,że bedac " na górze"
                            ponosisz znacznie wyzsze ryzyko niz ci na dole, bo przeciez ryzykujesz obrotem
                            i pomyslnoscia calej grupy dobierajac owe szkolenia...

                            >
                            > Powtarzam Ci: w normalnej firmie masz tak:
                            >
                            > wyzsze stanowisko
                            > wieksze pieniadze
                            > wieksza odpowiedzialnosc
                            > wieksze ryzyko
                            > wieksza strata nerwow.
                            >
                            > i to jest prawidlowe....
                            >
                            > W Amwayu nerwy i ryzyko sa przerzucone na tych na dole...
                            >
                            > aroden.
                            > ekonomista.

                            +++Be jaj!

                            Jakize ryzykiem jest sprzedanie 1-czy nawet 5 opakowań proszku?

                            A kierowanie grupa kilkudziesieciu czy czesto kilku tysiecy dystrybutorow chyba
                            jest znacznie bardziej wymagajace...

                            Cos TY dziwaczne masz wiadomosci o tym Amwayu i jeszcze dziwaczniejsza
                            kierujesz sie logika.
                      • piotrbbyd Re: jestem konsekwentny... 29.11.06, 20:08
                        Tu się z Tobą zgodzę , że jeśli ktoś myśli o najniższej płacy -to
                        lepszy jest etat.
                        A co do chłopca to póki co -nie wiadomo kto z nas jest młodszy
                    • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:30
                      piotrbbyd napisał:

                      > aroden napisał:
                      >
                      > > - 90 % za marne pieniadze :)))
                      > > - tylko 10 % sie przebije.
                      >
                      > Jesteś niekonsekwentny. Pisałeś że lepiej sprzedawać w sklepie ..Tam
                      > jest 0% szans na przebicie, a w Amwayu JAK SAM PISZESZ 10% -to w
                      > końcu gdzie lepiej . Przy okazji podaj dziedzinę gdzie jest minimum
                      > 30% szans na przebicie - moim zdaniem nigdzie nie ma lekko ,
                      również
                      > w Amwayu

                      +++Znowu ten sam schemat: nonsensowny post i jeszcze bardziej nonsensowna
                      odpowiedx.

                      Pytanie brzmi co zamierzasz, co chcesz zrobic aby osignac zalozony efekt?

                      Wtedy szanse Twoje beda bliskie nawet 100% albo nawet wyzsze niz 100%.
                  • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:28
                    aroden napisał:

                    > jkw2 napisał:
                    >
                    > > Przepraszam, ale chyba nie wiesz o czym piszesz.
                    >
                    > - wiem doskonale :)))
                    > > Nikt nikomu nie kaze nic sprzedawac i dlatego nie trzeba szukac wciaz now
                    > ych
                    > klientow.
                    >
                    > - zeby sprzdawac, trzba szukac klientow. moze ty pracowales w takim amwayu,
                    > gdzie zajmowano sie opieka nad przedszkolakami...
                    >
                    > Ja pisze o tej czesci Amwyyu , gdzie zyje sie ze sprzdazy zyupelnie
                    konkretnych
                    >
                    > produktow, konkretnych branz :)))

                    +++Przygniatajaca wiekszosc, a nawet wszystkie firmy zyja ze sprzedazy
                    konkretnych produktów.

                    To "ekonomista" powinien wiedziec...


                    >
                    > > Dyspozycyjnosc - nikt nie jest tu zwiazany umowa o prace i nie musi byc w
                    >
                    > czyjejs dyspozycji.
                    > > 8 godzin dziennie tak, ale za jakie pieniadze?
                    >
                    > - 90 % za marne pieniadze :)))
                    > - tylko 10 % sie przebije.

                    +++To jest znakomicie mniej wazne ile sie przebije.

                    W mlm znacznie wazniejsze jest,że przebija sie Ci co chca sie przebic i
                    zapracuja NATO.

                    Moze to byc 1pro mille, a moze to byc 50%.

                    Zalezy jakich ludzi wybierzesz na probke.

                    >
                    > tylko o to mi chodzi ,ze nie warto sie w to pchac, gdyz szansa przebicia sie
                    na
                    >
                    > gore jest minimalna .

                    +++Piszesz nonsensy gdzyz to nie jest wgra w lotto, gdzie deduje statystyka,
                    ale tu jest gra walsnymi kartami, które dodatkowo TY sam sobie produkujesz.

                    Kwestia zaltem polega jak bedziesz gral tymi kartami.

                    Natomiast poleganie na "szansie" zakłada biernosc.

                    Jesli bedziesz biernie czekal az wypali twoja szansa to powiem, ze szanse ma
                    nawet nie minimalna, ale zerowa.
                • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 16:21
                  jkw2 napisał:

                  > Przepraszam, ale chyba nie wiesz o czym piszesz.
                  > Nikt nikomu nie kaze nic sprzedawac i dlatego nie trzeba szukac wciaz nowych
                  kl
                  > ientow.
                  > Dyspozycyjnosc - nikt nie jest tu zwiazany umowa o prace i nie musi byc w
                  czyje
                  > js dyspozycji.
                  > 8 godzin dziennie tak, ale za jakie pieniadze?
                  +++TO w Amwayu musicie zasuwac po 8h dziennie?

                  U nas wystarcza max 4h aby szybko piac sie w hierchii klubowej.



                  > Dadza ci kilka tysiecy miesiecznie za dwie lub trzy godziny pracy?
                  > Ryzyko? Jakie? znasz zasady jak dziala mlm?
                  > I jeszcze, wielkosc dochodu nie zalezy od tego gdzie jestes, bardzo czesto ci
                  n
                  > a dole zarabiaja wiecej od tych na gorze.

                  +++NO na ogół nie, szczególnie w Amwayu.
              • 1szylider Re: zdecydowanie nie :))) 03.12.06, 15:56
                aroden napisał:

                > w pracy (na etacie) wykonujesz tylko powierzone Ci zadania...
                > i poza tym za nic nie odpowiadasz...
                > 8 godzin ...i masz spokoj
                >
                > na dole w Amwayu musisz sprzedawac towar, i szukac ciagle nowych klientow.
                > cale ryzyko i nerwy sa na Twojej glowie.
                > i dyspozycyjnosc od rana do wieczora...
                >
                > a Twoj szef zajmuje sie tylko bilansami i szkoleniami...
                >
                > Doprawdy, lepiej byc sprzedawca w sklepie.
                > sprzedajesz towar i tylko pilnujesz... by klienci go... nie ukradli...
                >
                > za cale ryzyko tego biznesu odpowiada Twoj szef, czy kierownik sklepu :)))


                +++Jezeli chcesz pozostac szeregowym pracownikiem to podales zdecydowanie
                najlepszy wybór.
          • skory1 Re: zdecydowanie tak :))) 28.11.06, 17:29
            aroden napisał:


            > Ci na dole zarabiaja grosze, pracujac na tych na gorze.

            Widziałeś w ogóle plan marketingowy AMWAY? ;)
            • aroden Re: zdecydowanie tak :))) 28.11.06, 23:51
              CALY- zapewniam.

              ponadto widzialem go przez kilka lat w dzialaniu :)))

              nie smec :)))

              zycze powodzenia.
              zaznaczam tylko, ze dla ludzi nie zadnych sensacji,
              a tylko skromnych spokojnych dochodow, to nie Amway,
              a zwykly etat jest lepszym miejscem :)))

              J.K.
              ekonomista.

              • skory1 Re: zdecydowanie tak :))) 29.11.06, 08:46
                aroden napisał:


                > ekonomista.

                Z Psiej Wólki. ;)))
                • mozambique Re: zdecydowanie tak :))) 29.11.06, 16:05
                  no ,przynajmniej mechanizmu wyparcia skorego w amłaju nauczyli
                  • skory1 Re: zdecydowanie tak :))) 29.11.06, 17:57
                    mozambique napisała:

                    > no ,przynajmniej mechanizmu wyparcia skorego w amłaju nauczyli

                    A ciebie czego nauczyli, plucia na innych? Fajna szkoła... ;)))
                    • aroden nie pluje na Amway 29.11.06, 23:52
                      nic mi on nie zrobil :)))

                      zaznaczam. to zabawa dla ryzykantow :)

                      zwyklym ludziom doradzam prace na etat...
                      a przedsiebiorczym - zalozenie wlasnej firmy...

                      dobranoc.

      • jkw2 Re: zdecydowanie tak :))) 26.11.06, 20:29
        Tak, ale na czym te manipulacje polegaja? Wszyscy o tym piszecie, a ja nic z tego nie rozumiem.
      • skory1 Re: zdecydowanie tak :))) 26.11.06, 23:02
        aroden napisał:

        > Parktycznie tylko ten, kto najlepiej manipulije i Ci, ktorzy zaczeli ten
        byznes najwczesniej i wzieli pod swoje skrzydla najwiecej naiwniakow.

        > Jak w feudalizmie, naiwne doly pracuja tam na bezwzgledna gore.

        Kolejny "wszystkowiedzący" i "wszystkorozumiejący"... ;)))
        • aroden Re: zdecydowanie tak :))) 27.11.06, 16:37
          skory1 napisał:
          > Kolejny "wszystkowiedzący" i "wszystkorozumiejący"... ;)))

          Kolejny, dziecie :)
          Ktos moj b. bliski robil to 4 lata :)))
          • skory1 Re: zdecydowanie tak :))) 28.11.06, 17:30
            aroden napisał:

            > Ktos moj b. bliski robil to 4 lata :)))

            A ty i tak nic z tego nie zrozumiałeś... ;)))
            • aroden Re: zdecydowanie tak :))) 28.11.06, 23:48
              ty rowniez :)))
    • pawel_z_melb jest. 26.11.06, 20:28
      proponuje przejrzec angielskojezyczne rapoty:
      www.mlmsurvivor.com/
      • skory1 Re: jest. 26.11.06, 23:03
        pawel_z_melb napisał:

        > proponuje przejrzec angielskojezyczne rapoty:
        > www.mlmsurvivor.com/

        Raczej anielskojęzyczny odpowiednik polskiego opluwacza. ;))))
        • meg303 Re: jest. 03.12.06, 00:28
          Cały świat sprzysiagł się przeciw Amway;)
          • tom_kedar Re: jest. 03.12.06, 00:43
            Malgosia, niestety nie . Firma gdzie otworzy rynek - ma wzrost obrotow. W skali
            ostatniego roku np. Rosja okolo 147%, Ukraina 80% , Polska ma mniej bo to kraj
            realistow:) Lepiej brzmi: Caly swiat sie wciaga w Amway;)Tak na marginesie
            firma co godzine swoim partnerom (niezaleznym przedsiebiorcom)wyplaca okolo 239
            tys. dol. Co daje nam okolo 5,7 mln dol dziennie:)
          • kreative Re: jest. 03.12.06, 11:24
            Tylko osoby, które stanowią mieszankę złości, braku myślenia, zaściankowości, braku otwartości na
            świat, zgryźliwości, uszczypliwości, zarozumialstwa - krótko mówiąc mentalni talibowie

            a odpowiedź szersza jet tu:
            www.kazdymawybor.webpark.pl/
    • pawel_z_melb tak: kontynuacja 26.11.06, 20:38
      www.mlm-thetruth.com/tax_study.htm'
      • jkw2 Re: tak: kontynuacja 27.11.06, 08:31
        No ale gdzie ta manipulacja - bo dalej nie rozumiem.
        Podajesz adres strony gdzie/moj angielski jest slaby/ gdzie jacys ludzie zbieraja sie przeciwko firmom sprzdazy bezposredniej, ktos sprzedaje jakas ksiazke czyli pod przykrywka pomocy robi pieniadze.
        Z drugiej strony znam hurtownie ktora byla przdstawicielem duzej ogolnoswiatowej firmy, robila marketig, sprzedaz, szukala klientow, organizowla siec odbiorcow/sklepy/ i zbankrutowala bo wlasciciel pil za duzo wodki, zona go zostawila i nie placil podatkow, czy to oznacza, ze mam nie kupowac produktu tej firmy bo jestem manipulowany?

        Czy przyklad kilku ludzi z milionow innych zadowolonych swiadczy o calosci?
        • skory1 Re: tak: kontynuacja 27.11.06, 16:26
          jkw2 napisał:

          > Czy przyklad kilku ludzi z milionow innych zadowolonych swiadczy o calosci?

          Najwidoczniej dla niektórych tak... ;)))))))))))
          • aska275 Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 21:23
            Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.
            • aroden nie, to niezwykle przemyslana strategia... 27.11.06, 21:29
              aska275 napisała:
              > Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.

              gdzie szefowie z pierwszej i drugiej polki
              zarabiaja krocie na tysiacach podleglych sobie osob na dole,
              ktore ponoszac ryzyko zarabiaja grosze...

              Ci na gorze, ryzyka juz nie ponosza, a tylko dobieraja sobie wspolpracownikow...

              Wole juz "zwykle firmy" i zwykly kapitalizm...
              tam tez Ci na gorze zarabiaja, a ci na dole pracuja, ale ryzyko w "normalnych"
              firmach ponosza Ci na gorze...
              i Ci traca nerwy.
              • skory1 Re: nie, to niezwykle przemyslana strategia... 28.11.06, 17:33
                aroden napisał:

                > ktore ponoszac ryzyko zarabiaja grosze...

                JAKIE RYZYKO??? ;))))

                > Ci na gorze, ryzyka juz nie ponosza,

                JAKIE RYZYKO??? ;))))

                > Wole juz "zwykle firmy" i zwykly kapitalizm...

                Dystrybucja oparta na sieci to dla ciebie "niezwykły" kapitalim? ;))) Tylko
                dlaczego tego "niezwykłego" kapitalizmu uczą na ZWYKŁYCH uczelniach
                ekonomicznych? ;)))
              • 1szylider Kto nie ryzykuje, ten ... 03.12.06, 17:03
                aroden napisał:

                > aska275 napisała:
                > > Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.
                >
                > gdzie szefowie z pierwszej i drugiej polki
                > zarabiaja krocie na tysiacach podleglych sobie osob na dole,
                > ktore ponoszac ryzyko zarabiaja grosze...
                >
                > Ci na gorze, ryzyka juz nie ponosza, a tylko dobieraja sobie
                wspolpracownikow..
                > .
                >
                > Wole juz "zwykle firmy" i zwykly kapitalizm...
                > tam tez Ci na gorze zarabiaja, a ci na dole pracuja, ale ryzyko
                w "normalnych"
                > firmach ponosza Ci na gorze...
                > i Ci traca nerwy.


                +++nie je...

                Oczywiscie nikt Cie nie przekonuje abys podejmowal ryzyko.

                Zreszta powiedz mi jakiez ryzyko jest w Amwayu?

                ok 200zł na wpisowe?

                To chyba zadne ryzyko?

                A w innych mlmach jeszcze mniej nawet symboliczna 1zł...

                Oczywiscie nie wszyscy ludzie nadaja sie do biznesu nawet tak prostego i
                przewidywalnego jak mlm.

                No ale przeciez jacys ludzie skladajacy sie na szary lud musza pozostac.

                Ktoz bedzie naprawial krany.., zamiatal ulice gdy wszyscy zostana liderami mlm?

                To wywrociłoby lad społeczny i ekonomiczny.

                Zatem wielu ludzi pozostanie np listonoszami, smieciarzami a to tez potrzebne
                zawody, mimo,że malo intratne i w ogole mało "sexy"...
                • piotrbbyd Re: Kto nie ryzykuje, ten ... 03.12.06, 17:41
                  No ja nie czy praca listonosza nie jest sexy. A skąd powiedzenie
                  że ktoś jest podobny właśnie do listonosza?
                  • 1szylider Re: Kto nie ryzykuje, ten ... 03.12.06, 17:52
                    piotrbbyd napisał:

                    > No ja nie czy praca listonosza nie jest sexy. A skąd powiedzenie
                    > że ktoś jest podobny właśnie do listonosza?

                    +++Miałem na mysli prestiz i intraty, choc niewatpliwie jest mily dodatek do
                    tej niewdziecznej pracy...
                    i premia za zylaki.
                    :)))
            • ja_adam Re: Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 22:24
              nie wystarczy powiedziec ze

              ......... Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.

              Są ludzie młodzi, którzy z braku perspektyw, czy raczej z braku wizji swojej
              przyszłosci ida na tzw łatwiznę, sądząc że ich the best produkty kupi cała
              wiocha. Oni nie maja punktu odniesienia, bo temat amway umarł jakies 15lat
              temu, wiec co o nim moze wiedziec chłopak 20 letni...
              Konkrety.
              Czy znacie OSOBISCIE tych bogaczy?Czy kupujecie produktyu AMWAY?
              • jkw2 Re: Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 22:40
                Nie kazdemu udalo sie z wiochy wyrwac w wielki swiat, ale sloma z butow wyjdzie zawsze.
                Dokladnie taki poziom myslenia jak poziom wypowiedzi.
                A jak umarl to co ciebie to obchodzi? Skad taka zlosliwosc?

                • 1szylider Ze tez niektórzy nie potrafia... 03.12.06, 17:11
                  jkw2 napisał:

                  > Nie kazdemu udalo sie z wiochy wyrwac w wielki swiat, ale sloma z butow
                  wyjdzie
                  > zawsze.
                  > Dokladnie taki poziom myslenia jak poziom wypowiedzi.
                  > A jak umarl to co ciebie to obchodzi? Skad taka zlosliwosc?
                  >

                  ++Scierpieć odmniennego zdania i musz zaraz obrazac, gdy ktos ma watpliwosci...

                  Czy jestescie az tak słabi,że tych klika krytycznych postów o Was wprawia WAs
                  w panike?
              • piotrbbyd Re: Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 22:53
                Tak znam osobiście ludzi zarabiających znaczne pieniądze z Amwaya.
                Może chcesz zobaczyć film z wycieczki fundowanej przez Amway?
                Sam również używam produktów - szczególnie suplementów
                Mam też garnki ,w sumie nawet nie miałem innego wyjścia - w moim
                bloku nie ma gazu i mam płytę ceramiczną a zwykłe garnki się do
                niej nie nadają.
                Z chemii też jestem zadowolony
              • jkw2 Re: Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 23:09
                I jeszce jedno - nie jestem mlodym naiwniakiem, prowadze wlasne firmy od 19 lat,
                najiweksza z nich zaklad produkcyjny ztrudniajacy kilkadziesiat osob sprzedalem,
                wiec nie mow mi o odpowiedzialnosci. Zarabiam teraz pewnie kilkanascie twoich pensji i pewnie dla ciebie jestem jednym z tych bogaczy.
                A stanie w sklepie jest dobre, ale dla tych ktorzy nie chca podjac ryzyka i nie chca zyc na pewnym poziomie finansowym. To jest wybor kazdego czlowieka i bardzo nieladnie jest ublizac biednym za to co wybrali i nieladnie bogatym za to,ze mieli odwage zrobic cos innego.
                • ja_adam Re: Amway to sekta dla oszołomów 27.11.06, 23:53
                  Ten post powstał dlatego że
                  - młody człowiek jest nagabywany (DZIEWCZYNĘ) przez innych by wszedł do biznesu
                  - jest zapalony do pomysłu, BO mozna na tym zarobić, BO produkty sa the best i
                  na tym sie kończy to BO
                  jest manipulowany.
                  Ja sam doskonale wiem, czym jest biznes, wiem czym jest amway, podejmuje
                  czasami szlenie odwazne decyzje, najwazniejsze jednak jest to że wiem iz ten
                  człowiek stroni od ludzi, na codzien chodzi w glanach, mysli o tym co robic by
                  nic nie robic , totalny minimalista...

                  Ubzdurał sobie, że to będzie jego praca.....znaczy teraz nic nie będzie placił
                  na mieszkanie bo ten biznes zacznie pracowac na siebie za około rok - BUAAHAHAH

                  Normalnie swym podejsciem rozwalił mi ostatnia nerkę..

                  Chcę wiedzieć jakimi argumentami mam go zbić z tropu tak by nie ublizac tym
                  którzy pracuja w maway jak i sobie...bo mam ochotę urwac mu głowę....
                  ;)I
                  inaczej mówiąc chciałbym zrobic to ustami tych ktorzy w maway zarabiaja miliony!
                  • jkw2 Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 10:12
                    To chyba ty jestes nawiedzony. Osmieszasz sie. Jesli nie placi za rachunkow to glupota. Jesli chce budowac biznes ma racje. A ty jako jego przyjaciej powinienes mu pomoc, a nie wysylac go do roboty za 800zl. Czy masz dla niego inna alternatywe?
                    Zalatw mu na ten czas prace za godziwe pieniadze i niech sobie robi to co lubi.
                    • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 17:18
                      jkw2 napisał:

                      > To chyba ty jestes nawiedzony. Osmieszasz sie. Jesli nie placi za rachunkow
                      to
                      > glupota. Jesli chce budowac biznes ma racje. A ty jako jego przyjaciej
                      powinien
                      > es mu pomoc, a nie wysylac go do roboty za 800zl. Czy masz dla niego inna
                      alter
                      > natywe?
                      > Zalatw mu na ten czas prace za godziwe pieniadze i niech sobie robi to co
                      lubi.


                      +++Z opisów wynika ze koles nie nadaje sie do zadnej samodzielnej pracy. I
                      lepiej bedzie gdy bedzie pracowal za niewielkie pieniadze, ale bez ryzyka i pod
                      nadzorem...
                  • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 17:42
                    ja_adam napisał:


                    > na tym sie kończy to BO jest manipulowany.

                    W jaki sposób?

                    > mam ochotę urwac mu głowę....

                    Brawo, co za styl dyskusji. ;))) Dawno się tak nie uśmiałem, ty mi zaraz
                    rozwalisz ale przeponę. ;))) Poziom rynsztoka...
                  • arystoteles.pl Re: Amway to sekta dla oszołomów 02.12.06, 09:09
                    ja_adam napisał:

                    > Ten post powstał dlatego że
                    > - młody człowiek jest nagabywany (DZIEWCZYNĘ) przez innych by wszedł do biznesu
                    > - jest zapalony do pomysłu, BO mozna na tym zarobić, BO produkty sa the best i
                    > na tym sie kończy to BO
                    > jest manipulowany.

                    Poczytaj Network Markeing Forum - adrs: arystoteles pl / nmf /
                    znajdziesz tam argumenty za, i arumenty przeciw. Sam sobie bedziesz mogl wyrobic zdanie.
                    • ja_adam Re: Amway to sekta dla oszołomów 02.12.06, 14:25
                      dziekuję....arystoteles,
                  • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 17:17
                    ja_adam napisał:

                    > Ten post powstał dlatego że
                    > - młody człowiek jest nagabywany (DZIEWCZYNĘ) przez innych by wszedł do
                    biznesu
                    > - jest zapalony do pomysłu, BO mozna na tym zarobić, BO produkty sa the best
                    i
                    > na tym sie kończy to BO
                    > jest manipulowany.
                    > Ja sam doskonale wiem, czym jest biznes, wiem czym jest amway, podejmuje
                    > czasami szlenie odwazne decyzje, najwazniejsze jednak jest to że wiem iz ten
                    > człowiek stroni od ludzi, na codzien chodzi w glanach, mysli o tym co robic
                    by
                    > nic nie robic , totalny minimalista...

                    +++No to raczej mu sie nie uda. Bo aby miec trzeba popracowac...

                    >
                    > Ubzdurał sobie, że to będzie jego praca.....znaczy teraz nic nie będzie
                    placił
                    > na mieszkanie bo ten biznes zacznie pracowac na siebie za około rok -
                    BUAAHAHAH

                    +++NO w rok to mu sie nie uda. Amway ze wszystkich mlmow charakteryzuje sie
                    tym,że jest dla dlugodystansowców i twardzieli a efekty przydza po dluzszym
                    czasie.

                    W rok to u nas mozna osiagnac efekty finasnosowe, ale i tak potem trzeba
                    nastepnych kilka lat, aby zaczelo sie samo krecic, ustabilizowalo i zaczelo zyc
                    własnym zyciem niezalezntym od zalozyciela gtrupy...


                    A przeciez Oriflame uchodzi za najlatwiejszy mlm,zas Amway za najtrudniejszy...

                    >
                    > Normalnie swym podejsciem rozwalił mi ostatnia nerkę..
                    >
                    > Chcę wiedzieć jakimi argumentami mam go zbić z tropu tak by nie ublizac tym
                    > którzy pracuja w maway jak i sobie...bo mam ochotę urwac mu głowę....
                    > ;)I
                    > inaczej mówiąc chciałbym zrobic to ustami tych ktorzy w maway zarabiaja
                    miliony
                    > !
                • aroden Amway to przemyslana strategia 28.11.06, 14:39
                  ja z kolei jestem ekonomista i stad moja znajomosc struktury i strategii Amwyu,
                  z racji praktycznych z nim 4-letnich kontaktow jest dobra :)))

                  Moje posty sluza tylko SOCJOLOGICZNEMU wskazaniu, ze przystepujacy do tej
                  struktury 90 % ludzi nie zrobi tu zadnej kariery, bedzie zarabiac przecietnie,
                  ponoszac ryzyko (jak we wlasnej firmie - i tracac nerwy). A tylko nieliczni sie
                  przebija, gdyz gorne polki sa juz zajete.

                  Lepiej wiec zalozyc wlasna firme (ryzyko, ale i wieksze pieniadze),
                  lub pojsc do pracy na etat (male pieniadze, lecz bez ryzyka) miz snic o
                  iluzorycznej karierze w Amwayu.
                  • jkw2 Re: Amway to przemyslana strategia 28.11.06, 16:52
                    wszystko sie zgadza, czy moge zadac ci kilka pytan?
                    Czy znasz zasade Pareto?
                    Dlaczego w Amwayu tylko czesc ludzi zarabia pieniadze?
                    Na jakie grupy mozna podzielic dystrybutorow/pod wzgledem zaangazowania/?
                    Czy znasz statystyki likwidacji "tradycyjnych firm"?
                    Czy miejsce w strukturze swiadczy o wielkosci dochodu?
                    Czy rozumiesz pojecie "prosument"?
                    Czy rozumiesz pojecie duplikacji czasu i pieniedzy?
                    Jak mozna porownac ryzyko i nerwy tradycyjnej firmy do Amwaya?
                    Dlaczego jezeli nie mona tego zrobic firma ma za ostatni rok rozliczeniowy 14% wzrostu i tylko w ciagu ostatniego roku rozliczeniowego i to tylko w naszym rejonie kilka osob weszlo na poziom dochodu w milionach dolarow, kilkanascie nastepnych po kilkadziesiat tysiecy, a nie wiem ile naprawde po kilka tysiecy dolarow? /sprawdz Amagram z wrzesnia tego roku? I w wiekszosci sa to ludzie bedacy w tym biznesie od niedawna. To samo dzieje sie w Szwecji< Wielkiej Brytanii, Francji, Turcji .... .
                    Poniewaz jak piszesz patrzac z punku socjologicznego biznes nie dziala, moze jako ekonomista i amwayowski praktyk znajdziesz odpowiedz?
                    Amway ma dokladnie przemyslana strategie, ale polega ona na zasadzie wygrania obu stron bioracych w tym udzial. Takie dziwne? Nikt nie daje tu nikomu nic za darmo, a wygrana nie zalezy od punktu siedzienia, ale od umiejetnej pracy.
                    • aroden Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz :)) 28.11.06, 21:41
                      Amway - to firma jak kazda inna...

                      TYLKO...
                      w normalnej firmie

                      ci na gorze zarabiaja pieniadze i ponosza ryzyko...
                      ci na dole "tylko" pracuja...

                      w Amwayu...

                      ryzyko pracy zostalo przerzucone na tych na dole...

                      nie oczekuj tu mojej zgody :)))

                      • ja_adam Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 28.11.06, 21:44
                        no dobra spokojnie...
                        tak naprawde to nie o maway chodziło tylko o network21
                        i wcale nie chodziło a pracę tylko o atrykuł do Rycerza Niedzielnego
                        a nawiasem, jesli tak wam wychodzi rozmowa co zachwalanie produktow i
                        współpraca z innymi, to ja wysiadam na przystanku: na zdrowie!
                        • skory1 Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 29.11.06, 08:29
                          ja_adam napisał:

                          > wcale nie chodziło a pracę tylko o atrykuł do Rycerza Niedzielnego

                          Heh, i wszystko jasne - "zakute" łby coś wydumały, a inni jak papugi za nimi
                          powtarzają bezmyślnie. ;)))
                          • 1szylider Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 03.12.06, 17:31
                            skory1 napisał:

                            > ja_adam napisał:
                            >
                            > > wcale nie chodziło a pracę tylko o atrykuł do Rycerza Niedzielnego
                            >
                            > Heh, i wszystko jasne - "zakute" łby coś wydumały, a inni jak papugi za nimi
                            > powtarzają bezmyślnie. ;)))

                            +++ Iz nowu nie potrafia Amwayowcy zniesc nawet nie krytyki, ale dosc lagodnego
                            sceptycyzmu, nie potrafia zniesc odmiennego zdania i musza napadc i obrazac.

                            Lzej Ci od tego?

                            Dowartosciowales sie...
                            :)))
                        • 1szylider Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 03.12.06, 17:29
                          ja_adam napisał:

                          > no dobra spokojnie...
                          > tak naprawde to nie o maway chodziło tylko o network21
                          > i wcale nie chodziło a pracę tylko o atrykuł do Rycerza Niedzielnego
                          > a nawiasem, jesli tak wam wychodzi rozmowa co zachwalanie produktow i
                          > współpraca z innymi, to ja wysiadam na przystanku: na zdrowie!

                          +++Network 21 to jak najbardziej Amway. Jedna z grup amwayowskich tak sie
                          nazwala. To chyba grupa z Australii...

                          A wysiaść mozna z kazdego mlmu nie tylko Amwaya w dowolnym momencie...
                          :)))
                      • jkw2 Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 28.11.06, 22:25
                        Co to znaczy ryzyko pracy?
                      • jkw2 Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 28.11.06, 22:36
                        Wiesz raczej jestes od Dominikanow niz z Rycerza Niedzielnego.
                        I teraz sie okazalo po co ta cala zadyma.
                        Zawsze sie znajda tacy co wypisza troche glupot, podszywaja sie pod znawcow, a na proste pytania nie umia odpowiedziec i na dodat szybko znajduja innych madrych. Poprostu nieladnie. I kto tu komu robi wode z mozgu?
                        Dales kolego plame. Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz. Glupota, zazdrosc, chec dowartosciowania, jak bys to okreslil moze psychologiem tez jestes?
                        • ja_adam Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 28.11.06, 22:54
                          Po prostu zaden z Was szanownych kolegów nie zrozumiał mego wątku.

                          Chłopak który jest namawiany do współpracy kompletnie sie do tego nienadaje.
                          Więcej ma owbowiązki! Jak mozna prowadzic biznes, gdy obiadek, pranie,
                          cerowanie skarpetek wszystko robi mamusia! Jak juz wspomniałem ON NIE CHCE
                          CIEZKO PRACOWAĆ bo praca w amway jawi mu sie jako nicnierobienie.

                          Namawiany to złe słowo, bo mnie kojarzy sie z manipulacją.

                          Z SZACUNKU do ludzi którzy sie tym zajmują, nie chce powoływac się na rzeczy
                          które są poza moim zrozumieniem, więc poprosiłem o wypowiedzi które byłyby
                          niejako wodą orzeźwiającą dla gorącej głowy, która jak w szamańdskim tańcu
                          klepie bez sensu...tam sa the best produkty bede milionerem...
                          Bo na tym sie ten biznes ani nie zaczyna ani nie kończy.

                          Nawiasem gdyby wyciąc posty ludzi ktorzy sie w tym wątku obrazaja to wątpie czy
                          ten co zachwał amway ostał się...

                          Jedynie co da się zauwazyc, że słowami dzielnie walczycie, aż szkoda słów...
                          • skory1 Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 29.11.06, 08:37
                            ja_adam napisał:

                            > Po prostu zaden z Was szanownych kolegów nie zrozumiał mego wątku.
                            Chłopak który jest namawiany do współpracy kompletnie sie do tego nienadaje.

                            Według kogo? Ja też byłem otoczony takimi "życzliwymi" jak ty, a jakoś zaczynam
                            nabierać wprawy. A miałem takie kompleksy, że to mowa... Bo mi w kółko mówili -
                            "nie nadajesz się"... ;) Dobrze, że zaczałem słuchać tych, co mówili "dasz
                            radę", oni przynajmniej we mnie wierzą, a ty w swojego znajomego ani dudu...

                            > Więcej ma owbowiązki! Jak mozna prowadzic biznes, gdy obiadek, pranie,
                            > cerowanie skarpetek wszystko robi mamusia!

                            Ano można, własnie po to, by ptrzestała.

                            > ON NIE CHCE CIEZKO PRACOWAĆ bo praca w amway jawi mu sie jako nicnierobienie.

                            Cóż, może się nauczy, czym ten biznes jest naprawde, nie przesądzaj sprawy, ja
                            się nauczyłem. Jeśli TUTAJ się nie nauczy ciężko pracować, to już chyba nigdzie.

                            > Jedynie co da się zauwazyc, że słowami dzielnie walczycie, aż szkoda słów...

                            Faktami kolego, faktami. Ale jak ktoś faktów nie przyjmuje do wiadomości...
                            Rzeczywiście - szkoda słów. ;)))
                          • piotrbbyd Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 29.11.06, 20:22
                            Jeżeli jest tak jak piszesz to raczej nie masz się czym martwić-
                            przy pierwszych trudnościach gość podwinie uszy i ucieknie.
                            Chyba że stwierdzi ze coś chce w życiu i jest gotów na to ciężko
                            pracować - bo w Amwayu nic nie ma bez pracy. Przynajmniej trochę
                            popracuje nad sobą i się zmieni na lepsze.

                            Pierwsza czy druga opcja - obydwie pozytywne
                            • aroden Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 29.11.06, 23:55
                              I te role Amwayu doceniam :)))

                              ale zapomnij o pieniadzach :)))

                              dobranoc.
                        • aroden czytaj uwazniej :) 28.11.06, 23:47
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=52705305&a=53064083
                          • white.devil widze..., moderator na etacie:) 28.11.06, 23:53
                            a ze ja spostrzegawcza jestem...

                            raczej wygladasz mi na nauczyciela, ktory nie powinien pracowac w swoim zawodzie
                            • aroden nie smiesz. 28.11.06, 23:59
                              wystepuje tu z wlasnej nieprzymuszonej woli...
                              • skory1 Re: nie smiesz. 29.11.06, 08:48
                                aroden napisał:

                                > wystepuje tu z wlasnej nieprzymuszonej woli...

                                Dobrze, że powiedziałeś, już myślałem, że to jakaś zalecona terapia... ;))))
                                • aroden Re: nie smiesz. 29.11.06, 17:27
                                  cienka merytoryczna ta twoja proba obrony manipulanctw Amwaya :)))
                          • 1szylider Chyba nie tylko "ekonomista" 03.12.06, 17:36
                            aroden napisał:

                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=52705305&a=53064083

                            +++Ale i "ortograf"
                            :)))
                        • 1szylider Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 03.12.06, 17:33
                          jkw2 napisał:


                          > Dales kolego plame. Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz. Glupota,
                          zazdros
                          > c, chec dowartosciowania, jak bys to okreslil moze psychologiem tez jestes?

                          ++CZy do siebie odnosisz ten post?
                          Jezeli tak to bardzo slusznie.
                          :)))
                      • skory1 Re: Amway to przemyslana strategia. - nie smiesz 29.11.06, 08:27
                        aroden napisał:

                        > w Amwayu... ryzyko pracy zostalo przerzucone na tych na dole...

                        Możesz mi wreszcie wytłumaczyć - JAKIE RYZYKO??? ;)))

                        > nie oczekuj tu mojej zgody :)))

                        Ty mojej też - na wygadywanie bredni...
                    • arystoteles.pl Re: Amway to przemyslana strategia 02.12.06, 09:13
                      jkw2 napisał:

                      >tylko w naszym re
                      > jonie kilka osob weszlo na poziom dochodu w milionach dolarow,

                      czyli kto zarabia 'w milionach' ? (poza dystrybucja kaset systemowych oczywiscie)?
                      Uwazasz ze diament to zarabia miliony? Moze podwojny albo wyzej, bo pojedynczy to raczej nie. Na Network Marketing Forum byla dyskusja o tym ile zarabiaja diamneci, szmaragdzi - i wyszlo z tego ze mniej niz sie niektorym wydaje o ile pamietam.

                      I gdzie ci milionerzy sa? Na Ukrainie czy w Polsce?

                      • jkw2 Re: Amway to przemyslana strategia 02.12.06, 09:42
                        Sa juz i korony, biznes ten juz dawno przestal byc biznesem lokalnym.
                      • 1szylider Łatwo policzyc 03.12.06, 17:43
                        arystoteles.pl napisał:

                        > jkw2 napisał:
                        >
                        > >tylko w naszym re
                        > > jonie kilka osob weszlo na poziom dochodu w milionach dolarow,
                        >
                        > czyli kto zarabia 'w milionach' ? (poza dystrybucja kaset systemowych
                        oczywisci
                        > e)?
                        > Uwazasz ze diament to zarabia miliony? Moze podwojny albo wyzej, bo
                        pojedynczy
                        > to raczej nie. Na Network Marketing Forum byla dyskusja o tym ile zarabiaja
                        dia
                        > mneci, szmaragdzi - i wyszlo z tego ze mniej niz sie niektorym wydaje o ile
                        pam
                        > ietam.
                        >
                        > I gdzie ci milionerzy sa? Na Ukrainie czy w Polsce?
                        >


                        ++Diament ma 6 grup, a kazda po 20tys $ obrotu z czego diament ma 4% czyli
                        wychodzi,że ca 4% ze 120 tys $, co daje 4800$ = 15 000zl ładna kasa jak na
                        polskie warunki, choc tez nie szokujaca ale nie usańskie no i to ze maja
                        jednego...

                        Podwójny diament ma 9grup wiec ca 50% wiecej.

                        Chod\ciaz ten o którym mowa ma czesc grup zagranica, gdzie dostaje zamiast 4%
                        tylko 2% bo dzieli sie z tzw sponsorem zastepczym, wiec moze ma o 25% wiecej,
                        ale to i tak nawet nie jest 10 000$.

                        Zatem do owych mitycznych milionów baardzo daleko...
                        :)))
                    • 1szylider Re: Amway to przemyslana strategia 03.12.06, 17:27
                      jkw2 napisał:


                      > Dlaczego jezeli nie mona tego zrobic firma ma za ostatni rok rozliczeniowy
                      14%
                      > wzrostu



                      +++Pewnie o tyle samo spadl $. Masz dane w cenach stalych lub w niezaleznych od
                      $ walutach?
                      Mnie sie wydaje,że Amway jest w zastoku jest raczej spiacym olbrzymem o
                      niewykorzystanych sznasach.


                      i tylko w ciagu ostatniego roku rozliczeniowego i to tylko w naszym re
                      > jonie kilka osob weszlo na poziom dochodu w milionach dolarow, kilkanascie
                      nast
                      > epnych po kilkadziesiat tysiecy, a nie wiem ile naprawde po kilka tysiecy
                      dolar
                      > ow?
                      +++Uczciwie byloby gdybys napisal,że w ostanim roku przekroczyli próg, zas na
                      swoj sukces pracowali znacznie dluzej.

                      Napewno nie da sie w ciagu roku osiągnac kilkadziesiat tys$ przychodu, a juz
                      napewno nie milionowe...
                  • skory1 Re: Amway to przemyslana strategia 28.11.06, 18:00
                    aroden napisał:

                    > ja z kolei jestem ekonomista i stad moja znajomosc struktury i strategii
                    Amwyu,

                    Kto cię uczył ekonomii, ciotka klotka? ;) Znałem już takich "ekonomistów" co
                    mówili o spadajacych cenach przy dodatniej inflacji... ;)))))
                    A w ogóle to poczytaj sobie książkę prof. Philipa Kotlera, "Philip Kotler
                    odpowiada na pytania na temat marketignu", wydaną w Polsce przez wydawnictwo
                    REBIS. Na str. 179 w odpowiedzi na pytanie: "Jakie przedsiębiorstwa są
                    najlepszymi przykładami wzorcowego marketingu?" wymienia on 24 firmy, pośród
                    których jako JEDYNĄ typu MLM wymienia AMWAY.
                    Prof. Philip Kotler jest wykładowcą na Wydziale Marketingu Międzynarodowego
                    Kellog School of Management, jednej z najlepszych uczelni ekonomicznych świata.
                    Opublikował on ponad 100 artykułów naukowych i wiele książek. Jest laureatem
                    cenionych nagród, m.in. nagrody im. Paula Converse'a i nagrody im. Stuarta
                    Hendersona Britta. Z jego wiedzy i doświadczenia korzystały firmy IBM, General
                    Electric, Michelin, Marck, AT&T czy Bank of America. Takiego ekonomisty warto
                    słuchać i czytać, a nie plującego jadem ignoratna, który o sobie z emfazą mówi -
                    "ekonomista jestem". Z Psiej Wólki chyba... ;)))))

                    > Moje posty sluza tylko SOCJOLOGICZNEMU wskazaniu,

                    O, teraz socjologiem jesteś. ;)))))
                    Kim jeszcze? ;)))) Wymieniaj dalej te tytuły naukowe. ;))))
                    • aroden Amway to przemyslana strategia 28.11.06, 21:43
                      uwaga bez znaczenia.
                      w normalnej firmie ryzyko prac ponosza szefowie...
                      W Amway ryzyko biznesu przerzuca sie na tych na dole...


                      dlatego Amway tak sie broni...
                      gdy jest sie na gorze, to jest czego bronic :)))
                      • piotrbbyd Re: Amway to przemyslana strategia 28.11.06, 22:54
                        Napisz o wielki jakie ryzyko ponoszą ci na dole?
                      • tom_kedar Re: Amway to przemyslana strategia 29.11.06, 13:39
                        Witam wszystkich a szczegolnie arodena:)
                        Widze , ze najbardziej Cie boli , ze ci na gorze zarabiaja a na dole nie. Co to
                        znaczy byc na gorze? Tzn. zapisac sie wczesniej, byc pod numerem 130 a nie
                        1030? Jezeli o to Ci chodzi to miejsce w tym biznesie nie ma nic do dochodow.
                        Mozesz byc zapisany np. 5 lat wczesniej jako nr 1 i miec na dole grupe 1000
                        osobowa do ktorej przeplywaja premie , a tobie nic nie zostaje. Gosc pod
                        numerem 500 ktory jest w twojej grupie i wszedl 2 lata pozniej od ciebie, moze
                        w tym czasie wyrywac np. 10 tys. zl. kiedy ty jako ten na gorze wyrywasz np. 30
                        zl, albo tez 0. Wiec kto na kim w tym przypadku zarabia??:) Czy wygrywa
                        wciagajacy , czy tez wciagniety? Ale rozumiem , ze wiekszosc ( ja w sumie tez
                        na poczatku jako wielki sceptyk i przesmiewca) uwaza , ze to piramida w ktorej
                        ten co na gorze zarabia najwiecej, tak jak w tradycyjnej firmie w ktorej
                        wiekszosc zarzadza , a pracownicy na dole haruja. Nic bardziej mylnego:)Szoda ,
                        ze ten system nie da sie wprowadzic do tradycyjnego biznesu , bo moglibysmy sie
                        szybko i bezbolesnie pozbyc I-bossow (szefow idiotow) ktorzy kreca sie bez celu
                        i sensu, zatruwaja przy tym zycie myslacym pracownikom.
                        • aroden Re: Amway to przemyslana strategia 30.11.06, 00:00
                          raz jeszcze wiec powtorze, gdyz ze mna hloopcze...
                          manipulacji nie da sie uprawiac :)))

                          w normalnej firmie...
                          pozycja no gorze... oznacza..
                          wiecej pieniedzy
                          wiecej odpowiedzialnosci
                          wiecej ryzyka...

                          w Amwayu

                          ryzyko zostaje przerzucone na "doly"...

                          czy cos nie jasne?





                    • 1szylider Ksiazka Koetlera 03.12.06, 17:50
                      skory1 napisał:

                      > aroden napisał:
                      >
                      > > ja z kolei jestem ekonomista i stad moja znajomosc struktury i strategii
                      > Amwyu,
                      >
                      > Kto cię uczył ekonomii, ciotka klotka? ;) Znałem już takich "ekonomistów" co
                      > mówili o spadajacych cenach przy dodatniej inflacji... ;)))))
                      > A w ogóle to poczytaj sobie książkę prof. Philipa Kotlera, "Philip Kotler
                      > odpowiada na pytania na temat marketignu", wydaną w Polsce przez wydawnictwo
                      > REBIS. Na str. 179 w odpowiedzi na pytanie: "Jakie przedsiębiorstwa są
                      > najlepszymi przykładami wzorcowego marketingu?" wymienia on 24 firmy, pośród
                      > których jako JEDYNĄ typu MLM wymienia AMWAY.
                      > Prof. Philip Kotler jest wykładowcą na Wydziale Marketingu Międzynarodowego
                      > Kellog School of Management, jednej z najlepszych uczelni ekonomicznych
                      świata.
                      >
                      > Opublikował on ponad 100 artykułów naukowych i wiele książek. Jest laureatem
                      > cenionych nagród, m.in. nagrody im. Paula Converse'a i nagrody im. Stuarta
                      > Hendersona Britta. Z jego wiedzy i doświadczenia korzystały firmy IBM,
                      General
                      > Electric, Michelin, Marck, AT&T czy Bank of America. Takiego ekonomisty warto
                      > słuchać i czytać, a nie plującego jadem ignoratna, który o sobie z emfazą
                      mówi
                      > -
                      > "ekonomista jestem". Z Psiej Wólki chyba... ;)))))
                      >
                      > > Moje posty sluza tylko SOCJOLOGICZNEMU wskazaniu,
                      >
                      > O, teraz socjologiem jesteś. ;)))))
                      > Kim jeszcze? ;)))) Wymieniaj dalej te tytuły naukowe. ;))))


                      ++ O jakiej ksiazce mówisz?

                      Bo jezeli o "Marketingu:" to Koetler wymienia bardzo wiele firm sprzedazy
                      bezposredniej miedzy innymi znane z naszego rynku Avon czy Tupperware.

                      Szeroko tez omawia firmy ubezpieczoniowe, ktere ze wzgledu na strukture
                      organizacyjna i sposob sprzedazy sa jak najbardziej firmami sprzedazy
                      bezposredniej.

                      A Koetler namawia je do porzucenia sprzedazy bezposredniej.

                      Jest ogólnie przeciwnikiem sprzeday bezposredniej.

                      Ale nie proponuje nic w zamian.

                      Mam wybujala wyobrźnie, ale choc potrafie sobie wyobrazic sklepy ze wszelkimi
                      produktami Amwaya, to w zaden sposob nie potrafie sobie wyobrazic hipermarketu
                      z polisami...
                      :)))
                      • piotrbbyd Re: Ksiazka Koetlera 03.12.06, 18:22
                        Sklepów z produktami Amwaya nie trzeba sobie wyobrażać- wystarczy
                        polecieć do Chin
                        • 1szylider Re: Ksiazka Koetlera 03.12.06, 20:16
                          piotrbbyd napisał:

                          > Sklepów z produktami Amwaya nie trzeba sobie wyobrażać- wystarczy
                          > polecieć do Chin

                          +++ A co tam sprzedaja w sklepach?

                          Sorry ale sklepy Amwaya to kiepska motywacja na tak daleka podróz.

                          Wolałbym jednak zobaczyc wielki mur i zakazane miasto...
                      • skory1 Re: Ksiazka Koetlera 04.12.06, 22:45
                        1szylider napisał:

                        > O jakiej ksiazce mówisz?

                        No przecież napisałem... ;)

                        > Jest ogólnie przeciwnikiem sprzeday bezposredniej.

                        Potrafisz zacytować jakąkolwiek wypowiedź Kotlera, która to potwierdza? Ale
                        całą, a nie fragment wyrwany z kontekstu.
                        • skory1 Re: Ksiazka Koetlera 04.12.06, 22:57
                          A to ktoś zna, tak na marginesie? Bardzo pouczające... i szokujące.

                          www.wprost.pl/ar/?O=86652
                  • 1szylider Rób co chcesz... 03.12.06, 17:22
                    aroden napisał:

                    > ja z kolei jestem ekonomista i stad moja znajomosc struktury i strategii
                    Amwyu,
                    >
                    > z racji praktycznych z nim 4-letnich kontaktow jest dobra :)))
                    >
                    > Moje posty sluza tylko SOCJOLOGICZNEMU wskazaniu, ze przystepujacy do tej
                    > struktury 90 % ludzi nie zrobi tu zadnej kariery, bedzie zarabiac
                    przecietnie,
                    > ponoszac ryzyko (jak we wlasnej firmie - i tracac nerwy). A tylko nieliczni
                    sie
                    >
                    > przebija, gdyz gorne polki sa juz zajete.
                    >
                    > Lepiej wiec zalozyc wlasna firme (ryzyko, ale i wieksze pieniadze),
                    > lub pojsc do pracy na etat (male pieniadze, lecz bez ryzyka) miz snic o
                    > iluzorycznej karierze w Amwayu.

                    +++Póki co mamy jeszcze wolnosc slowa i mozesz byc przeciw Amwayowi, czy tez
                    przeciwko mlm hurtem.

                    Ale warto abys mial na temat, na który sie wypowiadasz elementrana wiedze.

                    Inaczej zamiast dyskusji bedzie jalowe bicie piany, czego przykladem jest ten
                    watek...
                • 1szylider Moze wreszcie sie dowiem? 03.12.06, 17:09
                  jkw2 napisał:

                  > I jeszce jedno - nie jestem mlodym naiwniakiem, prowadze wlasne firmy od 19
                  lat
                  > ,
                  > najiweksza z nich zaklad produkcyjny ztrudniajacy kilkadziesiat osob
                  sprzedalem
                  > ,
                  > wiec nie mow mi o odpowiedzialnosci. Zarabiam teraz pewnie kilkanascie twoich
                  p
                  > ensji i pewnie dla ciebie jestem jednym z tych bogaczy.
                  > A stanie w sklepie jest dobre, ale dla tych ktorzy nie chca podjac ryzyka i
                  nie
                  > chca zyc na pewnym poziomie finansowym. To jest wybor kazdego czlowieka i
                  bard
                  > zo nieladnie jest ublizac biednym za to co wybrali i nieladnie bogatym za
                  to,ze
                  > mieli odwage zrobic cos innego.


                  +++Jakiez to ryzyko ponosi sie w Amwayu?
                  Jakąz trzeba miec odwage aby wydac 200zł(?) na starter..?

                  NIe robcie z siebie az takich herosów, bo to smieszne...
              • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 17:37
                ja_adam napisał:

                > Są ludzie młodzi, którzy z braku perspektyw, czy raczej z braku wizji swojej
                > przyszłosci ida na tzw łatwiznę,

                Odkąd to marketing wielopoziomy jest łatwizną? ;)))

                > temat amway umarł jakies 15lat temu

                Pobożne życzenie opluwaczy. ;)))

                > Czy znacie OSOBISCIE tych bogaczy?

                Osobiście nie, bo za cienki ze mnie bolek, a na poznanie OSOBIŚCIE tych ludzi
                trzeba sobie zasłużyć, a nie na za sadzie - JA CHCE i już. ;) Znam natomiast
                takich, co ich znają osobiście i bywają u nich jako goście.

                > Czy kupujecie produktyu AMWAY?

                Owszem.
                • 1szylider ?????????????????? 03.12.06, 17:57
                  skory1 napisał:


                  >
                  > > Czy znacie OSOBISCIE tych bogaczy?
                  >
                  > Osobiście nie, bo za cienki ze mnie bolek, a na poznanie OSOBIŚCIE tych ludzi
                  > trzeba sobie zasłużyć, a nie na za sadzie - JA CHCE i już. ;) Znam
                  natomiast
                  > takich, co ich znają osobiście i bywają u nich jako goście.
                  >

                  +++To u Was trzebna se az zasluzyc aby poznac kogos znaczniejszego?

                  Co za dziwaczne shierachozownie...?

                  U nas po prostu gdy ktos z moich podopiecznych chce poznac kogos znaczniejszego
                  to po prostu przy okazji przesdtawiam i tyle...

                  A gdy sam chce poznac, to po prostu podchodze i sie przedstawiam mówiac,że
                  chcialem poznac.

                  Po zawodach, no nie?
                  :)))

                  Mam czesto nieodprate wrazenie,że Amwayowcy proste rzeczy niepotrzebnie
                  komplikuja...
                  • tom_kedar Re: ?????????????????? 03.12.06, 20:01
                    1szylider napisał:

                    > skory1 napisał:
                    >
                    >
                    > >
                    > > > Czy znacie OSOBISCIE tych bogaczy?
                    > >
                    > > Osobiście nie, bo za cienki ze mnie bolek, a na poznanie OSOBIŚCIE tych l
                    > udzi
                    > > trzeba sobie zasłużyć, a nie na za sadzie - JA CHCE i już. ;) Znam
                    > natomiast
                    > > takich, co ich znają osobiście i bywają u nich jako goście.
                    > >
                    No tego to rowniez nie rozumiem! Ja nie mialem problemu poznac najszybszego
                    diamenta w Australii, synowa bylego prezydenta Wegier - wyroznionego diamenta,
                    kilka Koron, jak rowniez diamentow i szmaragdow z Polski.
                    Kto ich chroni i nie dopuszcza do siebie w waszej organizacji?? To jest juz
                    chyba lekka przesada.
              • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 17:07
                ja_adam napisał:

                > nie wystarczy powiedziec ze
                >
                > ......... Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.
                >
                > Są ludzie młodzi, którzy z braku perspektyw, czy raczej z braku wizji swojej
                > przyszłosci ida na tzw łatwiznę, sądząc że ich the best produkty kupi cała
                > wiocha. Oni nie maja punktu odniesienia, bo temat amway umarł jakies 15lat
                > temu, wiec co o nim moze wiedziec chłopak 20 letni...
                > Konkrety.
                > Czy znacie OSOBISCIE tych bogaczy?Czy kupujecie produktyu AMWAY?


                +++Akurat tu sie z Toba zgadzam. Moim zdaniem Amway stracil to mial na poczatki
                ca 15 lat temu, co sprawilo,że wyprzedzily go inne mlm bardziej dostosowane do
                warunków europejskich i srodkowo-europejskich.
            • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 17:31
              aska275 napisała:

              > Dziwię się, że ludzie są tacy naiwni i głupi.

              Obelgi to nie argumenty.
              • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 18:25
                To są fakty a nie obelgi.
                • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 18:28
                  ewelline napisała:

                  > To są fakty a nie obelgi.

                  Odkąd to wyrażenie "naiwny" i "głupi" jest faktem? A może to komplement? ;)
                  • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 19:43
                    Odkąd ci ludzi są rzeczywiście tacy.
                    • piotrbbyd Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 20:46
                      To znaczy że im jestem bardziej głupi i naiwny tym lepiej mi się
                      żyje finansowo i mam lepsze kontakty z ludżmi? Tego przede wszystkim
                      nauczyłem się w Amwayu.
                      To w moim przypadku chcę być dalej głupi i naiwny.
                      • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 28.11.06, 21:20
                        To bądź, wcale nie zazdroszczę ani nawet nie współczuję.
                    • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 08:26
                      ewelline napisała:

                      > Odkąd ci ludzi są rzeczywiście tacy.

                      Według kogo?
                      • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 12:17
                        Według każdego średnio rozgarniętego i w miarę inteligentnego.
                        • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 15:06
                          ewelline napisała:

                          > Według każdego średnio rozgarniętego i w miarę inteligentnego.

                          Wiesz, daj już spokój, dorabiać ideologię do tego, że się komuś ubliża... I ty
                          się masz za inteligentną? ;)
                          • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 15:56
                            Nikomu nie ubliżam, tylko stwierdziłam fakty, które mówią same za siebie.
                            Należysz do tej sekty to co masz mówić innego skoro ci z mózgu wodę zrobili.
                            Lepiej się weź do roboty a nie w jakieś piramidy się bawisz.
                            • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 17:55
                              ewelline napisała:

                              > Nikomu nie ubliżam,
                              > Należysz do tej sekty to co masz mówić innego skoro ci z mózgu wodę zrobili.

                              Nie ubliżasz, ale dalej mi ubliżasz. ;) Szkoda na ciebie czasu i słów...

                              > Lepiej się weź do roboty a nie w jakieś piramidy się bawisz.

                              Uważaj z takimi tekstami, bo to podpada pod prokuratora.
                              "Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji"

                              Art. 14. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie
                              nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym
                              przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub
                              wyrządzenia szkody.

                              Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd wiadomości
                              o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem,
                              wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o
                              sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia
                              przedsiębiorcy, podlega karze aresztu lub grzywny.

                              Poczytaj sobie to i przestań pleść bzdury:
                              www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
                              • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 18:57
                                Prokuratorem mnie straszysz? Nie rozśmieszaj mnie. Jak ci szkoda na mnie czasu
                                i słów to po co do mnie piszesz? Lepiej zajmij się sprzedażą kosmetyków. I
                                naucz się czytać ze zrozumieniem ustawy bo jeszcze nikogo nie zamknęli za
                                wyrażanie swojego zdania. Moim celem nie było przysporzenie nikomu korzyści ani
                                wyrządzenia szkody ani szkodzenie przedsiębiorcy, tylko wyrażenie swojego
                                zdania, mamy demokrację i każdy ma prawo powiedzieć co myśli a ja myślę, że
                                Amway to sekta, robi wodę z mógu ludziom a ludzie są głupi i naiwni, że w to
                                wierzą. Nie ośmieszaj się.
                                • jkw2 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:09
                                  Badz konsekwentna w tym co piszesz, przeciez ostatnie zdanie jest pomowieniem.
                                • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:11
                                  ewelline napisała:

                                  > Jak ci szkoda na mnie czasu i słów to po co do mnie piszesz?

                                  Abyś się trochę opamiętała co piszesz.

                                  > jeszcze nikogo nie zamknęli za wyrażanie swojego zdania.

                                  Własne zdanie, które kłóci się z FAKTAMI, a które ty UPARCIE PUBLICZNIE
                                  przytaczasz w taki sposób, jakby to była JEDYNA I NIEPODWAŻALNA PRADWA może
                                  skutkować sprawą w sądzie. To ty czegoś tu nie rozumiesz...

                                  > a ja myślę, że Amway to sekta,

                                  Wiesz co Owsiak powiedział o kimś, kto bu dorabiał gębę sekciarza? To samo
                                  teraz myślę sobie o tobie...
                                  • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:27
                                    A wiesz gdzie ja mam to co ty myślisz o mnie? Głęboko w dupie.

                                    "Własne zdanie, które kłóci się z FAKTAMI, a które ty UPARCIE PUBLICZNIE
                                    przytaczasz w taki sposób, jakby to była JEDYNA I NIEPODWAŻALNA PRADWA może
                                    skutkować sprawą w sądzie. To ty czegoś tu nie rozumiesz..." Dalej mnie
                                    straszysz? To jest moje zdanie a nie jedyna i niepodważalna prawda więc nie
                                    dorabiaj sobie ideologii do czegoś czego nie i nie koloryzuj sobie bo tak ci
                                    akurat wygodnie. I mnie nie strasz bo na to też jest paragraf, przypominam, że
                                    żyjemy w demokratycznym państwie, już dość długo.


                                    Pamiętam, kiedyś spotykałam się z facetem, który "pracował" w tej całej sekcie
                                    i od samego początku jego cel znajomości ze mną był tylko jeden - zaciągnąć
                                    mnie w te szeregi, byłam młoda ale nie głupia. Ale raz z nim poszłam na takie
                                    spotkanie bo kiedyś ten cały Amway organizował wielkie, szumne spotkania,
                                    wchodzę na taką salę z nim a tam pełno ludzi, jakiś głupek w garniturze na
                                    scenie rysuje jakies piramidy i mówi kto ile zarobi, patrzę na tych ludzi a oni
                                    jacyś omamieni, myślę - co ja tu robię? Potem trzymali się za ręcę i
                                    wypowiadali jakiś tekst albo śpiewali piosenkę, nie pamiętam, to było tak
                                    dawno, z 10 lat temu. Ale nigdy więcej już z nim na takie spotkanie nie
                                    poszłam, nie wierzę w takie bajeczki ale ludzie są podatni na takie głupoty.
                                    Ten chłopak cały mnie namawiał żebym zainwestowała jakieś pieniądze, to chyba
                                    było ok. 150 zł na jakiś starter i będę mogła sprzedawać kosmetyki i zarabiać,
                                    aż w końcu zostanę chyba milionerem hahahaha... Na szczęście mam swój własny
                                    rozum. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że ten niedoszły milioner mimo, że był
                                    w tej "firmie" tyle lat stoczył się...na dno. Głupota niektórych jest
                                    przerażająca.

                                    • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:29
                                      Każdy ma prawo do własnych odczuć a moje są właśnie takie.
                                      A ty strasz kogo innego, może się przestraszy.
                                      • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:31
                                        I dodam jeszcze jedno. Gdyby ten cały Amway był taki cudowny i wszyscy by tak
                                        mogli zarabiać kupę kasy to nie byłopy tego wątku i tylu kontrowersji wokół
                                        tej "firmy". A to też o czymś świadczy.
                                        • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:45
                                          Przeczytałam właśnie cały ten wątek od deski do deski i wszyscy jak jeden mąż
                                          myślą tak samo jak ja i nie ja pierwsza użyłam słów np. "naiwniak" i nie tylko
                                          ja tak myślę, tylko wszyscy na tym wątku, po za tymi dwoma czy trzema
                                          omamionymi. To są właśnie fakty. Skoro 100 osób myśli podobnie a 3 inaczej to
                                          co? Te 100 są głupie czy te 2 czy 3? Wnioski nasuwają się same.
                                          • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 20:12
                                            ewelline napisała:

                                            > Wnioski nasuwają się same.

                                            Ano nasuwają się, znając wyniki badania UNESCO 2000 r., z których wynika, że
                                            70% Polaków nie rozumie tego co czyta... Mam nieodparte wrażenie, że jesteś w
                                            tej grupie...
                                            • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 20:44
                                              A ty w której grupie jesteś? Niby w tych 70%?
                                          • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 18:20
                                            ewelline napisała:

                                            > Przeczytałam właśnie cały ten wątek od deski do deski i wszyscy jak jeden mąż
                                            > myślą tak samo jak ja i nie ja pierwsza użyłam słów np. "naiwniak" i nie
                                            tylko
                                            > ja tak myślę, tylko wszyscy na tym wątku, po za tymi dwoma czy trzema
                                            > omamionymi. To są właśnie fakty. Skoro 100 osób myśli podobnie a 3 inaczej to
                                            > co? Te 100 są głupie czy te 2 czy 3? Wnioski nasuwają się same.


                                            ++Swoja droga to swiat idzie do przodu przez naiwaniaków, którzy oplywaja swiat
                                            lub laduja na Ksiezycu...
                                            :))
                                        • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 20:08
                                          ewelline napisała:

                                          > A to też o czymś świadczy.

                                          A tak, świadczy, świadczy... O tym, jakie mamy w większości parszywe
                                          społeczeństwo, zawistne, zazdrosne, nienawidzące każdego, kto w tym kraju się
                                          uśmiecha, odnosi sukcesy i ma jakąś szansę na lepszą przyszłość, gotowe udusić
                                          sąsiada własnym krawatem za to, że tamten ma Mercedesa a on musi maluchem się
                                          telepać.
                                          Wojciech Młynarski w piosence "Szajba" śpiewał o tym dobre 30 lat temu. Jak
                                          widać - nic się nie zmieniło...

                                          "Poprzez życia rwące fale
                                          człowiek tłucze się jak łajba,
                                          z wierzchu bywa wcale, wcale,
                                          ale w środku taka szajba!
                                          Taki kocioł, takie nerwy,
                                          w kotle wrzenie nie przemija
                                          i ta szajba wciąż bez przerwy
                                          jak pokrywka co odbija!

                                          Ja to zwłaszcza się oburzam,
                                          szajba skręca moją kibić,
                                          kiedy widzę ludzi, którzy -
                                          jak to mówią, chcą się wybić.
                                          Kiedy zauważam to,
                                          cały chodzę, o!

                                          Jeszcze w szkole, gdy oświaty
                                          nakładano mi kaganiec,
                                          był kolega francowaty,
                                          ancymonek, zaprzedaniec!
                                          Cała klasa ma normalnie
                                          czoło myślą nie zmącone,
                                          a ten się do wiedzy garnie,
                                          lekcje zawsze ma zrobione.

                                          Przy tym cwaniak, jakich mało,
                                          tu da ściągnąć, tam podpowie,
                                          jedno, co nas pocieszało,
                                          że miał trochę słabe zdrowie,
                                          ja wyrosłem, że ho! ho! -
                                          a on krzywul, o!

                                          Potem raz pamiętam w wojsku
                                          jest komenda: Pluton śpiewa! -
                                          wszyscy więc na nutę swojską
                                          fałszujemy tak jak trzeba,
                                          aż tu jeden się wyrywa
                                          małorolny spod Morąga,
                                          twarz jaśnieje mu szczęśliwa
                                          i wyciąga, i wyciąga.

                                          Noc na warcie stoi cicha,
                                          księżyc mgiełką się zasnuwa,
                                          małorolny ledwo dycha,
                                          jednak niezła rzecz kocówa!
                                          Z tego strachu, co za los,
                                          tracą ludzie głos...

                                          Raz mi pot zalewał oczy,
                                          bo sędzałem lato w mieście,
                                          gdzie normalnie nas zaskoczył
                                          upał stopni ze czterdzieści,
                                          aż tu widzę napis - "Lody" -
                                          taki napis, niech ja skonam,
                                          i maszyna wprost z Zachodu,
                                          i kolejka tak skręcona...

                                          Przy maszynie mama z zięciem,
                                          za wspólnika mają teścia,
                                          i za każdym pociągnięciem:
                                          trzy dwadzieścia, trzy dwadzieścia...
                                          Jem te lody, niezłe są,
                                          ale cały, o!

                                          Ludzie lody z miną tępą
                                          wtranżalają, co się zmieści,
                                          a tu teść podwaja tempo:
                                          sześć czterdzieści, sześć czterdzieści...
                                          A mnie szajba uporczywa
                                          w głowie szumi - w dołku gniecie,
                                          aż błysnęła myśl szczęśliwa:
                                          są gronkowce na tym świecie!

                                          I oczyma wyobraźni,
                                          bo na szczęście jej nie tracę,
                                          widzę wszystkich na zakaźnym,
                                          a tych prywaciarzy w pace!
                                          Żeby taką rozkosz czuć,
                                          warto dać się struć...

                                          Dodam jeszcze fakt istotny,
                                          że z tą szajbą, że z tą zadrą
                                          nie pałętam się samotny,
                                          my tworzymy zwarte kadry.
                                          Wspólna szajba nas jednoczy,
                                          wspólny cel niezmiennie świeci
                                          i niech tylko ktoś wyskoczy,
                                          my go zaraz - sami wiecie.

                                          Czasem dłużej ktoś wypłynie,
                                          trudno dopaść go, Heroda,
                                          lecz przy dobrej woli krzynie
                                          zawsze znajdzie się metoda!
                                          Błagam was, nie krzyczcie bis,
                                          bo mnie zgnoją tyż!

                                          (1969 r., W. Młynarski)
                                          • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 20:42
                                            Takie piosenki śpiewanie na tych swoich spędach? Hahahaha...
                                            • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 22:40
                                              ewelline napisała:

                                              > Takie piosenki śpiewanie na tych swoich spędach? Hahahaha...

                                              Naprawdę na mózg ci padło... To już było żenujące.
                                              • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 23:04
                                                A co śpiewacie na tych waszych zgromadzeniach?
                                        • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 18:19
                                          ewelline napisała:

                                          > I dodam jeszcze jedno. Gdyby ten cały Amway był taki cudowny i wszyscy by tak
                                          > mogli zarabiać kupę kasy to nie byłopy tego wątku i tylu kontrowersji wokół
                                          > tej "firmy". A to też o czymś świadczy.

                                          ++Dziwne,że inne firmy o silniej pozycji w swoich branzach wcale nie wzbudzaja
                                          takich emocji.

                                          To dla mnie zagadka.
                                    • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:45
                                      ewelline napisała:

                                      > A wiesz gdzie ja mam to co ty myślisz o mnie? Głęboko w dupie.

                                      Kultury osobistej też u ciebie pod dostatkiem, tak samo jak wiedzy o AMWAY,
                                      brawo. ;)))

                                      > To jest moje zdanie a nie jedyna i niepodważalna prawda

                                      Czyżby? A to kto napisał - sierotka Marysia? ;)))
                                      > Lepiej się weź do roboty a nie w jakieś piramidy się bawisz.

                                      Jak to jest własne zdanie a nie próba narzucenie JEDYNIE SŁUSZNEJ OCENY to ja
                                      jestem św. Antoni. ;)))

                                      > I mnie nie strasz bo na to też jest paragraf,

                                      Przytocz go pani prawnik. ;)))

                                      > przypominam, że żyjemy w demokratycznym państwie,

                                      Ja też. Więc się ODWAL od AMWAY-a, nic ci do tego, jak kto zarabia pieniądze,
                                      od pilnowania, by było wszystko legalnie i zgodnie z prawem są specjalne
                                      urzędy. Jesteś z jednego z nich?

                                      > Pamiętam, kiedyś spotykałam się z facetem, który "pracował" w tej całej
                                      sekcie

                                      Własne zdanie. Niech skonam... ;)))) Sekta i już. Kobieto... Wiesz, gdybyś nie
                                      była takim tchórzem i nie chowała się za nickiem, to JUŻ bym pisał na ciebie
                                      pozew...

                                      > byłam młoda ale nie głupia.

                                      Tak, zgłupiałaś dopiero teraz... ;)))

                                      > jakiś głupek w garniturze

                                      Brawo coraz lepiej. ;))) Jaką wiązankę jeszcze strzelisz? Śmiało, przecież pod
                                      nickiem nikt nie pozna, że to ty... ;)))

                                      > to było tak dawno, z 10 lat temu.

                                      Owszem, wtedy takie rzeczy się działy, ale teraz już nie.

                                      > nigdy więcej już z nim na takie spotkanie nie poszłam,

                                      Gdybyś poszła to byś wiedziała o tym, co wyżej napisałem.

                                      > nie wierzę w takie bajeczki

                                      Nie mieszaj wiary do biznesu. ;)))

                                      > Jakiś czas temu dowiedziałam się, że ten niedoszły milioner mimo, że był w
                                      tej "firmie" tyle lat stoczył się...na dno.

                                      Ale masz radochę i satysfakcję, nie? Stoczył się, JUPIE!!!!!

                                      > Głupota niektórych jest przerażająca.

                                      A żebyś wiedziała... ;)))
                                      • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 19:58
                                        Nie strasz mnie skory bo się ciebie nie boję. A skory1 to twoje imię i
                                        nazwisko? Jak jesteś taki chojrak to podpisuj się imieniem i nazwiskiem a nie
                                        mi zarzuczasz pisanie pod nickiem. To już nie klaszczą i nie trzymają się za
                                        rączki i nie śpiewają? Fajna mi praca, nie ma co. Nigdy nie zrozumiem głupty
                                        niektórych.

                                        • jkw2 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 20:42
                                          Zastanawiajace skad u tak rozsadnej kobiety takie agresywne emocje.
                                          Jesli masz racje to czym sie irytujesz.
                                          • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 21:28
                                            Tu nie chodzi o żadne racje, tylko o własne zdanie, które nie podoba się
                                            niektórym a każdy ma prawo myśleć co chce.
                                            • skory1 Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 22:44
                                              ewelline napisała:

                                              > każdy ma prawo myśleć co chce.

                                              Nie każdy. Ja nie mogę myśleć, że AMWAY jest o.k. bo od razu jestem "naiwniak"
                                              i mam "wyprany mózg". Ale "każdy może myśleć co chce" pod warunkiem, że myśli,
                                              że AMWAY jest do d.... ;))) Może nie? ;)
                                              • ewelline Re: Amway to sekta dla oszołomów 29.11.06, 23:03
                                                Nie. Możesz myśleć, że Amway jest ok i tak myślisz a ja mogę myśleć, że jesteś
                                                głupi i naiwny. Każdy ma prawo do własnego zdania. Ale za to chyba ty myślisz,
                                                że tu kogoś przekonasz, że to wspaniała firma? Mnie na pewno nie i z tego co
                                                widzę co piszą inni to nikogo innego również nie.
                                                • znajacy_prawde Re: Amway to sekta dla oszołomów 01.12.06, 09:38
                                                  To są po prostu zmanipulowani ludzie którym należy się współczucie i
                                                  zrozumienie, nie należy ich za błędne poglądy potępiać. Pamiętajmy o tym.
                                            • 1szylider Re: Amway to sekta dla oszołomów 03.12.06, 18:28
                                              ewelline napisała:

                                              > Tu nie chodzi o żadne racje, tylko o własne zdanie, które nie podoba się
                                              > niektórym a każdy ma prawo myśleć co chce.


                                              +++Dziwi sie Twojej "agresji" a kto kogo straszyl prokuratorem?

                                              Wiecej luzu chlopcy!

                                              Albo weźcie sie za rece i zaspiewajcie, to i emocje moze opadna...
                                              :)))
                                        • 1szylider A co zabronisz im? 03.12.06, 18:26
                                          ewelline napisała:

                                          > Nie strasz mnie skory bo się ciebie nie boję. A skory1 to twoje imię i
                                          > nazwisko? Jak jesteś taki chojrak to podpisuj się imieniem i nazwiskiem a nie
                                          > mi zarzuczasz pisanie pod nickiem. To już nie klaszczą i nie trzymają się za
                                          > rączki i nie śpiewają? Fajna mi praca, nie ma co. Nigdy nie zrozumiem głupty
                                          > niektórych.
                                          >

                                          +++Skoro maja potzrebe spiewania i tzrymania sie za rece to niech im sie
                                          darzy...
                                          :))
                                          MNie to raczej smieszy i z moimi wspolpracownikami raczej nie mam czasu ani
                                          pomyslow na spiewanie, bo wole konkrety...
                                          :)))

                                          Moze jednak kiedys?
                                          Zapytam czy chca sie trzymac za rece i spiewac...
                                          Moze nie pekna ze smiechu?
                                          :)))
                                    • 1szylider Raczej dziwaków dla mnie... 03.12.06, 18:18
                                      ewelline napisała:

                                      > A wiesz gdzie ja mam to co ty myślisz o mnie? Głęboko w dupie.

                                      +++Asertywna odpowiedź...
                                      :)))

                                      >
                                      > "Własne zdanie, które kłóci się z FAKTAMI, a które ty UPARCIE PUBLICZNIE
                                      > przytaczasz w taki sposób, jakby to była JEDYNA I NIEPODWAŻALNA PRADWA może
                                      > skutkować sprawą w sądzie. To ty czegoś tu nie rozumiesz..." Dalej mnie
                                      > straszysz? To jest moje zdanie a nie jedyna i niepodważalna prawda więc nie
                                      > dorabiaj sobie ideologii do czegoś czego nie i nie koloryzuj sobie bo tak ci
                                      > akurat wygodnie. I mnie nie strasz bo na to też jest paragraf, przypominam,
                                      że
                                      > żyjemy w demokratycznym państwie, już dość długo.

                                      +++Puszczaja nerwy chlopakowi z braku argumentów, z braku wyrobienia...

                                      >
                                      >
                                      > Pamiętam, kiedyś spotykałam się z facetem, który "pracował" w tej całej
                                      sekcie
                                      > i od samego początku jego cel znajomości ze mną był tylko jeden - zaciągnąć
                                      > mnie w te szeregi, byłam młoda ale nie głupia.
                                      +++Ja bym wolal zaciagnac Cie gdzie indziej...
                                      :)))


                                      Ale raz z nim poszłam na takie
                                      > spotkanie bo kiedyś ten cały Amway organizował wielkie, szumne spotkania,
                                      > wchodzę na taką salę z nim a tam pełno ludzi, jakiś głupek w garniturze na
                                      > scenie rysuje jakies piramidy i mówi kto ile zarobi, patrzę na tych ludzi a
                                      oni
                                      >
                                      > jacyś omamieni, myślę - co ja tu robię? Potem trzymali się za ręcę i
                                      > wypowiadali jakiś tekst albo śpiewali piosenkę, nie pamiętam, to było tak
                                      > dawno, z 10 lat temu. Ale nigdy więcej już z nim na takie spotkanie nie
                                      > poszłam, nie wierzę w takie bajeczki ale ludzie są podatni na takie głupoty.
                                      > Ten chłopak cały mnie namawiał żebym zainwestowała jakieś pieniądze, to chyba
                                      > było ok. 150 zł na jakiś starter i będę mogła sprzedawać kosmetyki i
                                      zarabiać,
                                      > aż w końcu zostanę chyba milionerem hahahaha...
                                      +++Sama w sobie dzialanosc jest OK! I firma calkiem porzadna, ale te
                                      ichnie "liturgie" po prostu smiesza, typowy przerost formy nad trescia.

                                      JA robie rzeczy bardzo podobne, ale gdy gdy ktos chce spiewac piosenki czy
                                      nawet trzymac sie za rece, to u nas robi sie to napewno indywidualnie i napewno
                                      nie jest to czescia dzialalnosci.

                                      Oni maja takich dziwolagow calkiem sporo i to własnie mnie zniechecilo do nich.

                                      Ja sprzedaje kosmetyki i kandydatom lub wspolpracownikom po prostu mowie co i
                                      jak... i tyle! Bo przeciez ze spiewania ani z trzymania sie za rece nie zyjemy,
                                      wiec po co to komu?

                                      Z cala pewnoscia mlm nie polega ani na trzymaniu sie rece ani na spiewaniu,
                                      chyba ze ktos wymysli wałasnie taki mlm, ktory spiewaniem lub trzymaniem za ree
                                      bedzie generowal dochody.
                                      Wtedy chapo bas!
                                      :)))

                                      Oczywiscie zakazu nie ma, ale lepiej robic indywidualnie i poza dzialalnoscia
                                      mlm.
                                      :)))





                                      Na szczęście mam swój własny
                                      > rozum. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że ten niedoszły milioner mimo, że
                                      był
                                      >
                                      > w tej "firmie" tyle lat stoczył się...na dno. Głupota niektórych jest
                                      > przerażająca.
                                      >
                                • 1szylider Chlopcy nie czuja bluesa... 03.12.06, 18:06
                                  ewelline napisała:

                                  > Prokuratorem mnie straszysz? Nie rozśmieszaj mnie. Jak ci szkoda na mnie
                                  czasu
                                  > i słów to po co do mnie piszesz? Lepiej zajmij się sprzedażą kosmetyków. I
                                  > naucz się czytać ze zrozumieniem ustawy bo jeszcze nikogo nie zamknęli za
                                  > wyrażanie swojego zdania. Moim celem nie było przysporzenie nikomu korzyści
                                  ani
                                  >
                                  > wyrządzenia szkody ani szkodzenie przedsiębiorcy, tylko wyrażenie swojego
                                  > zdania, mamy demokrację i każdy ma prawo powiedzieć co myśli a ja myślę, że
                                  > Amway to sekta, robi wodę z mógu ludziom a ludzie są głupi i naiwni, że w to
                                  > wierzą. Nie ośmieszaj się.


                                  +++Tu PT Kolega pobił wszelkie rekordy smiesznosci...
                                  :)))
                                  hahahahaha
                              • meg303 Re: Amway to sekta dla oszołomów 02.12.06, 14:53
                                Kopiuj wklej;)
                                Kidyś na pisałeś to do mnie :)
                              • 1szylider Bez jaj! Bez armat na wróble... 03.12.06, 18:04
                                skory1 napisał:

                                > ewelline napisała:
                                >
                                > > Nikomu nie ubliżam,
                                > > Należysz do tej sekty to co masz mówić innego skoro ci z mózgu wodę zrobi
                                > li.
                                >
                                > Nie ubliżasz, ale dalej mi ubliżasz. ;) Szkoda na ciebie czasu i słów...
                                >
                                > > Lepiej się weź do roboty a nie w jakieś piramidy się bawisz.
                                >
                                > Uważaj z takimi tekstami, bo to podpada pod prokuratora.
                                > "Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji"
                                >
                                > Art. 14. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie
                                > nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym
                                > przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub
                                > wyrządzenia szkody.
                                >
                                > Art. 26. 1. Kto rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd
                                wiadomości
                                >
                                > o przedsiębiorstwie, w szczególności o osobach kierujących przedsiębiorstwem,
                                > wytwarzanych towarach, świadczonych usługach lub stosowanych cenach albo o
                                > sytuacji gospodarczej lub prawnej przedsiębiorstwa, w celu szkodzenia
                                > przedsiębiorcy, podlega karze aresztu lub grzywny.
                                >
                                > Poczytaj sobie to i przestań pleść bzdury:
                                > www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm


                                +++Rozumiem,że ktos ma bledne pojecie na jakis temat, rozumiem,że czyjes
                                poglady Ci nie odpowiadaja...

                                Alez zeby zaraz straszyc prokuratorem?

                                Za pyskówke na jakims marginalnym forum...

                                Cos jestescie mocno sfrustrowani!

                                Poznalem jednego takiego, podobno nawet giganta amwayowskiego, ktory straszyl
                                mnie swoimi adwokatami za prywatnie wyrazaona opinie w 4 oczy...
                                No swir kompetny!
                                :)))
                          • 1szylider To chyba dobra nisza ten Amway. skoro... 03.12.06, 17:59
                            skory1 napisał:

                            > ewelline napisała:
                            >
                            > > Według każdego średnio rozgarniętego i w miarę inteligentnego.
                            >
                            > Wiesz, daj już spokój, dorabiać ideologię do tego, że się komuś ubliża... I
                            ty
                            > się masz za inteligentną? ;)

                            +++Daje zarobic mniej rozgarnietym?
                            :)))

                            Bardziej rozgarnieci niech ida na posady...
                    • tom_kedar Re: Amway to sekta dla oszołomów 08.12.06, 21:19
                      Dziewczyno co sie z toba dzieje?

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=52723616&a=53058644
                      mozesz sie odniesc i do tego.
                      Biedne dziecko:)
                      • tom_kedar ....dla oszołomów 08.12.06, 21:34
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=49233015&a=49233015
                        teraz juz wszystko jasne. Przeslij wiadomosc na poczte - cos poradzimy.
                        • ewelline [...] 08.12.06, 23:01
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • meg303 Re: Amway to sekta dla oszołomów 30.11.06, 17:24
              Masz 100% racji.Są nawet strony internetowe na ten temat
    • white.devil Re: Amway=manipulacja? 28.11.06, 23:43
      nie wiem, nie sprawdzalam i nie zamierzam
      • skory1 Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 08:41
        white.devil napisała:

        > nie wiem, nie sprawdzalam i nie zamierzam

        To nie podwarzaj, jak nie wiesz.
        • mmax20 Re: Amway=manipulacja? 29.11.06, 10:44

          i żałuj, bo uczy POMOCY dla innych

          > To nie podwarzaj, jak nie wiesz.
          pisze się przez "ż"
    • ewiku manipulacja? 29.11.06, 15:28
      są zajęcia lub zawody, do których albo się ktoś nadaje albo nie... kiedyś to
      się nazywało "smykałka" np. do handlu...
      bo forma pracy w Amwey jest też tylko jedną z form handlu a do tego jak pewnie
      kazdy wie, trzeba miec właśnie tą "smykałkę" lub inaczej talent...
      i obojętnie jak zachecająco będzie wygladał biznesplan z nie wiadomo jakimi
      dochodami, jak ktoś nie potrafi handlować czyli przede wszystkim odpowiednio
      rozmawiac z ludźmi to będzie po prostu rozczarowany sobą ( ale do tego się nie
      przyzna) a więc przeniesie to rozczarowanie na innych, w tym wypadku np. na
      Amwey...

      a tak na marginesie, gdyby Amwey był wprowadzony swego czasy w taki sam sposób
      jak do zachodniej Europy czyli z szacunkiem do ludzi i bez tego idiotycznego
      nacisku z góry, nie mielimyśmy dziś takiej dyskusji...

      P.S. manipulowani są tylko ci, co sami na to pozwalają...



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • 1szylider Re: manipulacja? 03.12.06, 18:37
        ewiku napisała:

        > są zajęcia lub zawody, do których albo się ktoś nadaje albo nie... kiedyś to
        > się nazywało "smykałka" np. do handlu...
        > bo forma pracy w Amwey jest też tylko jedną z form handlu a do tego jak
        pewnie
        > kazdy wie, trzeba miec właśnie tą "smykałkę" lub inaczej talent...

        ++Najpierw musi byc chec. Wszystkiego mozna sie nauczyc. Oczywiscie
        utalentowani szybciej zrobia kariere...

        > i obojętnie jak zachecająco będzie wygladał biznesplan z nie wiadomo jakimi
        > dochodami, jak ktoś nie potrafi handlować czyli przede wszystkim odpowiednio
        > rozmawiac z ludźmi to będzie po prostu rozczarowany sobą ( ale do tego się
        nie
        > przyzna) a więc przeniesie to rozczarowanie na innych, w tym wypadku np. na
        > Amwey...

        +++Tez prawda...
        >
        > a tak na marginesie, gdyby Amwey był wprowadzony swego czasy w taki sam
        sposób
        > jak do zachodniej Europy czyli z szacunkiem do ludzi i bez tego idiotycznego
        > nacisku z góry, nie mielimyśmy dziś takiej dyskusji...

        +++To chyba walsnie jest gwóźdź w programie. Ale oni wlasnie takimi agresywnymi
        dyskusjami dobiaja Amwaya, skadinad bardzo porzadna firme...
        I wystawiaja "odpowiednie" swiadectwo calemu mlmowi.
        Ale inne firmy zupelnie inaczej podchodza do biznesu. I to, co mozna spotkac u
        nich to w wiekszosci zupelnie niepotrzebny balast.., ktory ciagnie ich w dól, a
        oni sie obrazaja i wsykakuja z pogórzkami gdy komus owe spiewanie czy klaskanie
        nie podoba sie...
    • jkw2 Kazdy ma prawo do wlasnego zdania 29.11.06, 18:45
      Ta dyskusja zabrnela juz chyba za daleko.
      Z jednej strony oponenci, wybaczcie, ale nie wiecie do konca o czym mowicie.
      Poslugiwanie sie argumentami typu "manipulacja i juz. jak nie wierzeysz jestes glupi", czy powolywanie sie na "wojka ktory ma ciocie a jej kolezanka byla kiedys w Amwayu i ja wszystko wiem" to nie sa madre argumenty.
      Na konkretne pytania, nikt nie chce odpowiedziec.
      Do kolegi ekonomisty znawcy struktury, dlaczego nie odpowiesz na to o co cie pytalem? Zadam ci jedno pytanie - co ta sa punkty zalozycielskie i za co sie je dostaje, jezeli wiesz to twoja teoria o gorze i dole pada, jezeli nie wiesz to nie znasz tej struktury. Odpowiedz tylko konkretnie inaczej nie ma sensu.
      Jest to manipulacja wg. was dlatego, ze twierdzicie, ze tego nie da sie zrobic, a to jest nieprawda. Dlaczego tak pisze bo ja to robie z bardzo dobrymi efektami.
      Jezeli Amway pierze mozgi, jest glupota itd. to wam powiem, w trakcie pisanie tego postu przyjechala do mnie dawna znajoma, tez kolego ekonomistka, do dzis glowna ksiegowa chyba najwiekszego nazwijmy to przedsiebiorstwa w duzym miescie i pochwalila sie ze dzis otrzymala nominacje na dyrektora naczelnego. Wiecie co powiedziala? Jest to zasluga miedzy innymi tego ze jestem w tym biznesie, bo nauczylam sie rzeczy ktore pomogly mi w karierze.
      Wiec jezeli nie znacie jak to jest naprawde, a tylko macie informacje zaslyszane zastanowcie sie co piszecie.
      Jezeli piszecie o manipulacji to prosze napisac - to i to jest klamstwem, a swiadcza o tym takie i takie fakty. Inaczej nie wiem kto kim probuje manipulawac i dlaczego.
      • aroden naturalnie... 30.11.06, 00:17
        1. wiem , co punkty...
        2. nie mowilem, ze Amway pierze mozgi - to twoja uwaga :)))


        a mimo to - jest to super-inteligentna manipulacja :)))
        • mmax20 Re: naturalnie... 30.11.06, 09:22

          > a mimo to - jest to super-inteligentna manipulacja :)))

          co, straszenie pozwami?
        • jkw2 wiec odpowiedz 30.11.06, 11:41
          po raz klejny prosze cie o odpoweidz na moje pytanie.
          Jesli nie trzeba uznac, ze nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.
          • aroden O szansach w Amwayu... 30.11.06, 17:11
            Twoje uznanie malo mnie interesuje.

            Nie pisze do Ciebie, lecz do ludzi, ktorzy nie mieli stycznosci z Amwayem
            i zyja iluzjami, jakie sie im na spotkaniach podsuwa.

            Mialem stycznosc z Amwayem przez 4 lata, i to nie tylko w wymiarze praktycznym
            (sprzedaz, pozyskiwanie klientow, nowych wspolpracownikow itd...) ale tez
            zapoznalem sie, z czystej ciekawosci, z calym materialem szkoleniowym.

            Amway jest z pewnoscia dobrym miejscem, by sobie dorobic, gdy ma sie staly etat
            gdzie indziej.

            Nie jest dobrym miejscem na czynienie z niego nadziei na lepsza przyszlosc,
            gdyz gorne i srednie polki sa juz zajete...
            kariera w Amwayu byla mozliwa dla kogos, kto zaczal te dzialanosc w kraju
            ok. 10 lat temu.

            Dzisiaj wejscie w jego struktury oznacza pozostanie na dole z nikla szansa
            wspinania sie na gore.

            Jezeli ktos woli spokoj, to niech idzie na staly etat, a ktos, kto lubi ryzyko
            niech zaklada wlasna dzialnosc gospodarcza, ale wtedy pracuje na siebie, a nie
            na innych, jak w Amwayu.

            • jkw2 Re: O szansach w Amwayu... 30.11.06, 17:41
              I wszysko jasne. Wydajesz tylko opinie o rzeczach o ktorych cos slyszales i nie znasz ich. Tak to juz jest, ze ze staramy sie byc madrzy.
              Unikasz prostej odpowiedzi bo jej nie znasz. A zadalem to pytanie aby to sprawdzic.
              CZy tak do konca jest fer pisac nie sprawdzajac?
              • aroden Znam znakomicie strukture i cele Amwayu... 02.12.06, 18:29
                a poniewaz pisze ten post do nie znajacych Amwyu nie zamierzam wdawac sie z
                Toba w bedace strata czasu polemiki.

                przypominam zatem dla nie znajacych Amwayu :
                Mialem stycznosc z Amwayem przez 4 lata, i to nie tylko w wymiarze praktycznym
                (sprzedaz, pozyskiwanie klientow, nowych wspolpracownikow itd...) ale tez
                zapoznalem sie, z czystej ciekawosci, z calym materialem szkoleniowym.

                Amway jest z pewnoscia dobrym miejscem, by sobie dorobic, gdy ma sie staly etat
                gdzie indziej.

                Nie jest dobrym miejscem na czynienie z niego nadziei na lepsza przyszlosc,
                gdyz gorne i srednie polki sa juz zajete...
                kariera w Amwayu byla mozliwa dla kogos, kto zaczal te dzialanosc w kraju
                ok. 10 lat temu.

                Dzisiaj wejscie w jego struktury oznacza pozostanie na dole z nikla szansa
                wspinania sie na gore.

                Jezeli ktos woli spokoj, to niech idzie na staly etat, a ktos, kto lubi ryzyko
                niech zaklada wlasna dzialnosc gospodarcza, ale wtedy pracuje na siebie, a nie
                na innych, jak w Amwayu.

                • tom_kedar Re: Znam znakomicie strukture i cele Amwayu... 02.12.06, 23:15
                  Aroden nie wiem co ty opisujesz? Pralke Franie bez wyzymaczki z lat 70-tych? W
                  jaki sposob srednie i gorne polki sa zajete?? Bzdury! (klania sie brak
                  informacji o planie marketingu) Czy ty masz zielone pojecie o obecnym biznesie?
                  Na ilu procentach ty lub ta twoja bliska osoba byla gdy skonczyla ta pesudo
                  dzialalnosc po 4 latach????? Dla przykladu - obecnie -partnerzy w mojej grupie
                  po zarejestrowaniu sie, na 6% wchodza po 2 tyg., ale to i tak dlugo w
                  porownaniu do innych grup:)To moze polka 9% - sprawdzmy czy jest juz zajeta??
                  Nie - rowniez wchodza na ta polke:) Z poziomem 21% od 0 to jest juz troche
                  gorzej i wlasciwym osobom zajmuje to np. 3, 4 miesiace tutaj u nas w Polsce.
                  Chcesz ich poznac? Pewnie nie. Pozostan ze swoim wyobrazeniem:) Nie pisze o
                  srebrnym i zlotym producencie , bo pewnie i tak nic nie slyszales o takich
                  polkach - ale najwazniejsze , ze wiesz o ich zajetosci:) Piec grubych osob i
                  polka zajeta;) Czy wiesz ile potrzeba 21% grup aby zakwalifikowac sie na
                  diamenta? Aroden, chyba mylimy biznesy:) Naprawde przestan wypisywac rzeczy
                  ktore nie maja obecnie odzwierciedlenia. Cholera , ludzie teraz jezdza dobrymi
                  samochodami , a ty gadasz o jakims Trabancie , czy tez Syrence ktora na tamte
                  czasy byla dobrym samochodem i rzadko spotykalo sie lepsze:)
                • 1szylider Znam znakomicie ???????????????????????????? 03.12.06, 18:57
                  aroden napisał:

                  > a poniewaz pisze ten post do nie znajacych Amwyu nie zamierzam wdawac sie z
                  > Toba w bedace strata czasu polemiki.
                  >
                  > przypominam zatem dla nie znajacych Amwayu :
                  > Mialem stycznosc z Amwayem przez 4 lata, i to nie tylko w wymiarze
                  praktycznym
                  > (sprzedaz, pozyskiwanie klientow, nowych wspolpracownikow itd...) ale tez
                  > zapoznalem sie, z czystej ciekawosci, z calym materialem szkoleniowym.
                  >
                  > Amway jest z pewnoscia dobrym miejscem, by sobie dorobic, gdy ma sie staly
                  etat
                  >
                  > gdzie indziej.
                  >
                  > Nie jest dobrym miejscem na czynienie z niego nadziei na lepsza przyszlosc,
                  > gdyz gorne i srednie polki sa juz zajete...
                  > kariera w Amwayu byla mozliwa dla kogos, kto zaczal te dzialanosc w kraju
                  > ok. 10 lat temu.
                  >
                  > Dzisiaj wejscie w jego struktury oznacza pozostanie na dole z nikla szansa
                  > wspinania sie na gore.
                  >
                  > Jezeli ktos woli spokoj, to niech idzie na staly etat, a ktos, kto lubi
                  ryzyko
                  > niech zaklada wlasna dzialnosc gospodarcza, ale wtedy pracuje na siebie, a
                  nie
                  > na innych, jak w Amwayu.
                  >

                  +++JUZ Ci opisalem,ze kompletnie nie rozumiesz. I wbrew swojemu przekonaniu
                  wydajesz bardzo pozytywna rekomendacje Awayowi i calemu mlmowi...
                  :))
                  Dziekuje!
              • 1szylider Re: O szansach w Amwayu...jkw tez nie rozumie... 03.12.06, 18:55
                jkw2 napisał:

                > I wszysko jasne. Wydajesz tylko opinie o rzeczach o ktorych cos slyszales i
                nie
                > znasz ich. Tak to juz jest, ze ze staramy sie byc madrzy.
                > Unikasz prostej odpowiedzi bo jej nie znasz. A zadalem to pytanie aby to
                sprawd
                > zic.
                > CZy tak do konca jest fer pisac nie sprawdzajac?



                +++Ale on wydaje calkiem dobra opinie o Amwayu skoro pisze,że jest jeszcze
                miejsce na dole...

                I ze warto wejsc na dól.
                :)))
            • 1szylider Re: O szansach w Amwayu...????????????? 03.12.06, 18:53
              aroden napisał:

              > Twoje uznanie malo mnie interesuje.
              >
              > Nie pisze do Ciebie, lecz do ludzi, ktorzy nie mieli stycznosci z Amwayem
              > i zyja iluzjami, jakie sie im na spotkaniach podsuwa.
              >
              > Mialem stycznosc z Amwayem przez 4 lata, i to nie tylko w wymiarze
              praktycznym
              > (sprzedaz, pozyskiwanie klientow, nowych wspolpracownikow itd...) ale tez
              > zapoznalem sie, z czystej ciekawosci, z calym materialem szkoleniowym.
              >
              > Amway jest z pewnoscia dobrym miejscem, by sobie dorobic, gdy ma sie staly
              etat
              >
              > gdzie indziej.
              >
              > Nie jest dobrym miejscem na czynienie z niego nadziei na lepsza przyszlosc,
              > gdyz gorne i srednie polki sa juz zajete...
              > kariera w Amwayu byla mozliwa dla kogos, kto zaczal te dzialanosc w kraju
              > ok. 10 lat temu.
              >
              > Dzisiaj wejscie w jego struktury oznacza pozostanie na dole z nikla szansa
              > wspinania sie na gore.

              +++TU widac,że calkowiecie nie rozumiesz tego biznesu.

              Bo skoro jest miejsce wsrod szeregowych dystrybutorów, to znaczy,że jest i
              miejsce znacznie wyzej...

              Bo biznes mlm (KAZDY) jest budowany od dolu...

              Zalozmy ze wchodze na "prostego" dystrybutora Amwaya, bo sam powiedzials,że tu
              jest miejsce, to korzystam z Twojej rady...

              A skoro jest jedno, to jeszcze pare sie znajdzie.

              Zatem ja tez miejsca zapleniam takimi samymi "naiwaniakiami" jak ja...

              I co sie dzieje?

              Jestem juz na na jakim średnim poziomie, ajkiegos "jabluszka" czy jak oni to se
              nazywaja, ale na srednim...

              Tym moim "naiwniakom" tlumacze co i jak, w jaki sposób znalazlem sie na owym
              jabluszku i ze jak powiedzial arden jest jeszcze miejsce dla
              nastepnych "naiwniaków".., dzieki czemu moi "naiwniacy" awansuja znowu na
              jakies jabluszko czy gruszke, dzieki czemu ja sie dostaje na jakis srednio
              wysokoi poziom silwera czy innego directa...

              Powtarzam cykl, bo skoro arden mowi,że mozna na samym dole to mzona powtórzyc,
              bo nie poweidzal ile jest jeszcze miejsc na dole...

              Zatem i moje jabluszka powielaja moj cykl rekrutacji "naiwniaków" to awansuje
              na jaks perle czy nawet diamenta jesli mam np 6ciu coraz mniej naiwnych
              jabluszek...


              Czy zrozumiales swój blad logiczny?

              Na gorze w mlm ZAWSZE jest miejsce.

              Kłopot jedynie w tym aby na dole bylo...
              Rzecz w tym aby przychodzily koejne pokolenia "naiwniaków" i aby zalapywali
              biznes awansujac wraz z pozbywaniem sie poczatkowej naiwnosci.

              Czyli calkowicie odwrotnie niz Ty myslisz.


              jak widzisz wszedlem na szczyt korzystajac wylacznie z Twoich "opracowań"
        • 1szylider Re: naturalnie... 03.12.06, 18:40
          aroden napisał:

          > 1. wiem , co punkty...
          > 2. nie mowilem, ze Amway pierze mozgi - to twoja uwaga :)))

          +++Stary dowcip mowi dlaczego sa8 jest najlepszym proszkiem na swiecie...
          :)))

          >
          >
          > a mimo to - jest to super-inteligentna manipulacja :)))
          +++Oj nie taka az super...
    • kreative ej no ludzie! wyluzujcie. 30.11.06, 16:40
      jeśli ktoś chce się "zaciągnąc" na rok b7 być bogatym, to znaczy ewidentnie, że jest manipulowany, ale
      na wlasną prośbę i przez głupotę.
      nie ma latwej kasy - o tym pisze nawet Amway w oficjalnej rubryce promocyjnej dodawanej do każdego
      tzw. startera.
      trzeba pamiętać, że każdy skuces obwarowany jest określonym kosztem. jeśli ktoś chce zostać
      obrzudliwie bogaty w rok, to sugeruję totka. do sukcesu trzeba dojść w swoim tempie, jak ktoś gna po
      trupach, to traci rodzinę, znajomych, pieniądze, różnie to jest.

      poza tym przypomnę, że to nie AMWAY wkręca ludzi w sój system, ale robią to określone grupy, które
      niemal erują na tej firmie i wymyślają banialuki dla łatwego zysku. firma z tym walczy jak może - z
      tego co ja wiem.
      mam od wielu lat licencję na produkty tej firmy. i powiem tak - jest to firma jak każda inna.
      manipulację pozostawmy poliotykom i reklamom telewizyjnym....
      pozdrawiam
      • pink.freud Re: ej no ludzie! wyluzujcie. 01.12.06, 10:15
        Amway nie do końca jest firma jak inne. Choć pracę w niej mozna porównac do pracy sprzedawcy używanych samochodów czy ubezpieczeń. Manipulacja polega na tym, że klientom wmawia się, że każdy może odnieść sukces jako handlarz używanymi autami:)
        Pod sektę jak najbardziej pasuje, gdyż wymaga całkowitego odmóżdżenia od odbiorcy towaru, jest to zresztą jej motto "wyłącz myślenie i klaskaj":))))
        W efekcie pracownicy przypominają i zachowują się jak Świadkowie Jehowy, racjonalna dyskusja z nimi jest niemożliwa.
        Sukces w niej jest jak najbardziej mozliwy do osiągnięcia, finansowy oczywiście, połaczony jednak z umysłową porażką;) i to w czasie szybszym niż rok. Jednak w dość specyficznych warunkach, przy budowaniu struktur i w momencie wejścia nowego produktu na rynek.
        Jeśli autor wątku jest bezrobotny a jego laska zorientowana w interesie to mimo wszystko lepsze niż nic nierobienie. Jeśli ma szanse na normalną pracę lepiej trzymać się od tego z daleka.
        • kreative Re: ej no ludzie! wyluzujcie. 01.12.06, 16:01
          około 80% nowych restauracji w Polsce upada w ciągu pierwszego roku dzialalności, czy sugerujesz, że
          jeśli ktoś może znaleść "normalną " pracę / np: maszynisty, gornika, kasjerki w markecie/ , to niech da
          sobie spokój i nie otwiera restauracji, jeśli tego chce?

          motto wyłącz myślenie i klaskaj jest może stosowane podczas koncertow pink Freud, ale w Amwayu to
          mit, nie masz bladego pojęcia co ty piszesz. Gdyby na szkoleniach Amway było tak jak mówisz, gdyby
          ktokolwiek śmiał mną manipulować, to rzeczywiście pierdzielnąłbym to jak najszybciej, ale dzięki Bogu,
          tak nie jest.

          Umysłowa porażka? Wiesz to zapewne z jednej z tych stron internetowych, które są tu od czasu do
          czasu cytowane i na których jeszcze calkiem niedawno można było przeczytać, że atak na WTC z 11
          września byl wymierzony w Amway, ale terroryści jednego z samolotów nie trafili w biurowiec Amwaya,
          który stoi niedaleko wtc - przy Battery Park. ehhh...
          • pink.freud Re: ej no ludzie! wyluzujcie. 01.12.06, 19:19
            > około 80% nowych restauracji w Polsce upada w ciągu pierwszego roku dzialalności, czy sugerujesz, że
            > jeśli ktoś może znaleść "normalną " pracę / np: maszynisty, gornika, kasjerki w markecie/ , to niech da
            > sobie spokój i nie otwiera restauracji, jeśli tego chce?
            Tak, oznacza to, że z 5 otwierających 4 juz po roku żyje dożywotnio w nędzy spłacajac długi.

            > motto wyłącz myślenie i klaskaj jest może stosowane podczas koncertow pink Freud, ale w Amwayu to mit, nie masz bladego pojęcia co ty piszesz. Gdyby na szkoleniach Amway było tak jak mówisz, gdyby
            > ktokolwiek śmiał mną manipulować, to rzeczywiście pierdzielnąłbym to jak najszybciej, ale dzięki Bogu, tak nie jest.
            Przykro mi, że tak jest. Spora część Amway to ludzie z inicjatywą, którzy w normalnym państwie dostaliby szanse osiągnięcia sukcesu w tradycyjny sposób i na wiekszą skalę. Niestety Balcerowicz i spółka wytłukli całe pokolenie polskiej przedsiębiorczości stawiając wielu przed dylematem nędza albo Amway czy inne MLM. Część to znudzone laski, które łaczą handel ze spotkaniami na ploty, niektórzy sobie dorabiają a niektórzy to tylko końcowi odbiorcy. Niekoniecznie więc dla wszystkich jest to złe. Generalnie jedno co ich łączy to to ,że nie błyszczą inteligencją ani samodzielnym myśleniem, jeśli nie jest ukierunkowane na zarabianie kasy;)

            Nie wiem czy wierzysz w to co napisałeś (jeśli tak masz baaaaaaaaaaaaaardzo poważny problem) czy należy to do Twoich obowiazków. Manipulacja zaczyna sie już od pierwszego momentu necenia ofiary, nie wolno jej mówić zapraszając ją o co dokładnie chodzi, bo od razu dałaby nogę:) Dalej pełna indoktrynacja, zresztą sam wiesz.. pełen entuzjazm i obowiązkowe klaskanie w łapki. Dla ludzi z zewnątrz żenada. No cóż, może z pewnego punktu widzenia nie jest to złe, gdyż nadmierne myślenie nie jest na ogół korzystne i nie sprzyja osiągnięciu sukcesu ale dla społeczeństawa pełna unifikacja członków Amway, powtarzanie przez nich wszystkich identycznego kitu, ten sam prymitywny sposób szczątkowego myślenia to totalna porażka.

            > Umysłowa porażka? Wiesz to zapewne z jednej z tych stron internetowych, które są tu od czasu do
            > czasu cytowane i na których jeszcze calkiem niedawno można było przeczytać, że atak na WTC z 11
            > września byl wymierzony w Amway, ale terroryści jednego z samolotów nie trafili w biurowiec Amwaya,
            > który stoi niedaleko wtc - przy Battery Park. ehhh...
            To już poważne skrzywienie. Takie rewelacje nikogo poza członkami Amway nie interesują;)))
        • 1szylider Re: ej no ludzie! wyluzujcie. 03.12.06, 19:11
          pink.freud napisał:

          > Amway nie do końca jest firma jak inne. Choć pracę w niej mozna porównac do
          pra
          > cy sprzedawcy używanych samochodów czy ubezpieczeń.
          +++To chyba jest zajecie jak kazde inne..?


          Manipulacja polega na tym,
          > że klientom wmawia się, że każdy może odnieść sukces jako handlarz używanymi
          au
          > tami:)

          +++KLientom napewno nie!

          > Pod sektę jak najbardziej pasuje, gdyż wymaga całkowitego odmóżdżenia od
          odbior
          > cy towaru, jest to zresztą jej motto "wyłącz myślenie i klaskaj":))))

          +++To wcale nie jest konieczne. Nie wiem jak jest aktualnie w Amwayu, ale w
          prawdziwym mlm trzeba jednak troche pomyslec. W ogóle powiedzialby,że to praca
          umyslowa i duzej miezrze intelektualna.
          A klaskanie jest calkowicie niepotzrebne, no chyba ze jakis jubileusz, ale tez
          raczej w teatrze...

          > W efekcie pracownicy przypominają i zachowują się jak Świadkowie Jehowy,
          racjon
          > alna dyskusja z nimi jest niemożliwa.

          +++NIektórzy niewatpliwie tak! Ale to przeciez raczej odstrasza niz zachceca, a
          przeciez biznes polega na zachecaniu. Wiec znowu nie jest własciwosc, ale jakas
          skaza niektórych ludzi czy niektórych firm, które tak szkola..

          > Sukces w niej jest jak najbardziej mozliwy do osiągnięcia, finansowy
          oczywiście
          > , połaczony jednak z umysłową porażką;) i to w czasie szybszym niż rok.

          +++????????? Raczej nie bo aby cos osiągnac to naprawde trzeba pomyslec...
          A to pwoduje zmarszczki pod czaszka, weic raczej rozwój intelektualny niz
          regres.
          :)))

          Jednak
          > w dość specyficznych warunkach, przy budowaniu struktur i w momencie wejścia
          no
          > wego produktu na rynek.

          +++Samo wprodzanie produktu na rynek to tylko koszty o ciezka praca. Ja wole
          produkty, które opanowaly juz rynek.

          > Jeśli autor wątku jest bezrobotny a jego laska zorientowana w interesie to
          mimo
          > wszystko lepsze niż nic nierobienie. Jeśli ma szanse na normalną pracę
          lepiej
          > trzymać się od tego z daleka.
          ++Rzecz gustu i indywidualbnego wyboru.

          Ja napewno do "normalnej" pracy nie pojde...
          :)))
      • 1szylider Re: ej no ludzie! wyluzujcie. 03.12.06, 19:02
        kreative napisał:


        > mam od wielu lat licencję na produkty tej firmy. i powiem tak - jest to firma
        j
        > ak każda inna.
        > manipulację pozostawmy poliotykom i reklamom telewizyjnym....
        > pozdrawiam

        +++Skoro jestes zadowolony to OK! Ale nie namawiaj nas do tłuczenia
        telewizorow...
        :)))
    • albercikmaly jestem po 2 piwach:-))))) 30.11.06, 16:57
      I jest superJ)))
      Znowu ktoś słyszał że dzwonią tylko nie wie w którym kościele!
      Może u księdza prałata i jego 600-et gości?
      A może w największym MLM na świecie?
      Rodacy czy kiedyś będziemy uczciwi sami przed sobą?
      Czytanie tych wypowiedzi BARDZO mnie rozbawiło!!!
      DIĘKI WAM ZA TO!!!
      • meg303 Re: jestem po 2 piwach:-))))) 30.11.06, 17:36
        No nie...skory1,kreative,tu też jesteście,już się boje lodówkę otworzyć:)
        • kreative Re: jestem po 2 piwach:-))))) 30.11.06, 20:26
          meg - tu jest coś o tobie:
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Internet_Troll_velu_ill_artlibre_jnl.jpg
          ps: my jesteśmy jakoś związani z tą nazwą, ale dlaczego ty za nią łazisz, trolku?
          • meg303 Re: jestem po 2 piwach:-))))) 30.11.06, 23:54
            Lubię was kimkolwiek jesteście:)
            A szczerze mój brat jest psychologiem,zbiera materiały do pracy naukowej.
            Czasem pdsyłam mu coś ciekawego
            • znajacy_prawde Re: jestem po 2 piwach:-))))) 01.12.06, 09:24
              Też interesuję się psychologią.. choć "zawodowo" jestem osobą duchowną (ksiądz).
              • kreative no to wszystko jasne 01.12.06, 09:31
                www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1976&Itemid=58
                • znajacy_prawde Re: no to wszystko jasne 01.12.06, 09:36
                  W Kościele mamy różne nurty, dość fundamentalny, negujący ewolucję,
                  wegetarianizm, itp. Mamy też nurt idący z duchem czasu, podpierający się nauką i
                  psychologią. Pierwszy i drugi nie ma dobrego zdania o amweyu.
                  • kreative Re: no to wszystko jasne 01.12.06, 09:43
                    poza tym wypowiadasz się na temat, na który nie masz pojęcia - jesteś ekonomistą? prowadzisz firmę?
                    jesteś przedsiębiorcą? korzystaleś kiedyś z produktów amway? myślę, że brakuje ci mandatu na
                    wypowiadanie się w tej kwestii.
                    • 1szylider Re: no to wszystko jasne///// mandaty? 03.12.06, 19:22
                      kreative napisał:

                      myślę, że brakuje
                      > ci mandatu na
                      > wypowiadanie się w tej kwestii.

                      +++A kto daje mandaty?
                      Poza policja oczywiscie?

                      Ty?

                      To ja poprosze ze dwa tzuiny na poczatek.

                      jak beda dobre to wezme wiecej...
                      :)))
                  • 1szylider Re: no to wszystko jasne 03.12.06, 19:19
                    znajacy_prawde napisał:

                    > W Kościele mamy różne nurty, dość fundamentalny, negujący ewolucję,
                    > wegetarianizm, itp. Mamy też nurt idący z duchem czasu, podpierający się
                    nauką
                    > i
                    > psychologią. Pierwszy i drugi nie ma dobrego zdania o amweyu.


                    +++Ale o czym konkretnie?

                    O ich produktach?
                    Podobno dobre sa tacy co chwala?

                    O tym,ze hadluja?

                    To chyba tez normalne jak w sklepach...

                    Czy o tym,że klaszcza?

                    Bo spiewaja i inni i w wielu miejscach...

                    Za rece tez wolno sie trzymac.

                    Ze tluka telewizory?

                    No biorac po uwage programy teleizyjnyne dziwie sie,że niektrym z nudów
                    puszczaja nerwy.

                    Choc ja wole wylaczyc.
                    :)))
              • kreative pozwole sobie na wyciag z powyzszego tekstu 01.12.06, 09:32
                "Doktor Pasek doliczył się ponad 50 ośrodków, których celem jest zwalczanie sekt. Większość z nich
                opiera się na strukturach kościelnych. Wiele dotowanych jest przez samorządy.
                ? To nie naukowcy, których głos w zasadzie się pomija, ale właśnie zakonnicy, księża katoliccy i ich
                świeccy wolontariusze związani z tak zwanymi centrami informacji o sektach są dziś powszechnie
                uznawani za największych ekspertów od innych kultów ? dodaje Piotr Szarszewski, który na
                Uniwersytecie Jagiellońskim zamierza obronić pracę doktorską na temat wizerunku nowych ruchów
                religijnych w mediach. ? Z ich pomocy korzysta policja, pedagodzy, psycholodzy, dziennikarze. A
                przecież w kwestiach dotyczących tak delikatnej materii, jaką jest religia, nie powinni wyrokować i
                pouczać potencjalni konkurenci."
    • kreative Uwaga! trolling 30.11.06, 20:27
      pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
      • meg303 Re: Uwaga! trolling 30.11.06, 23:56
        Wow jakie to merytoryczne.Wysyłam bratu;)
        Dobranoc
      • znajacy_prawde Re: Uwaga! trolling (sekty) 01.12.06, 00:03
        A co powiecie na to Panowie?:)
        www.effatha.org.pl/sekty/baza/amway.htm
        www.effatha.org.pl/sekty/baza/amway1.htm
        • kreative Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 08:11
          powiem to samo: uwaga trolling:
          pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
          i dodam, że nic nowego nie odkryłeś - zdarta płyta - klasyka trollingu.
          • znajacy_prawde Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:05
            Ależ kontrargumenty. Jestem pod wrażeniem:) To się nazywa apologetyka:)
            buhahaha:)
            • kreative Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:13
              ty naprawde myslisz, ze z toba bede dyskutowal?

              lepiej poczytaj sobie tu:
              fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/zwabieni-przez-sekty,681918

              • znajacy_prawde Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:22
                Nie bedziesz bo nie masz nic do powiedzenia człowieku, taka jest prawda, masz
                wyprany mózg przez ekonomiczną sekte, a do takich ludzi NIGDY nie trafiąją żadne
                argumenty.
                • kreative Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:27
                  chyba do ciebie nie trafil moj link trollu - przestan rzucac inwektywami, naucz sie kultury, to potem moze
                  z toba porozmawiam. ty myslisz, ze ja bede argumentowal a ty bedziesz obrazal? oczekujesz
                  argumentow? argumentuje ten co twierdzi, nie ten co zaprzecza twierdzeniu. taki z ciebie znawca.

                  chocbym tu poruszyl niebo i ziemie argumentami, ktorym mam sporo, to ty dalej bedziesz jechal swoje -
                  bez argumentow, myslisz, ze nie wiem? wez sie uspokuj, wez ziolka i nie trolluj.
                  • znajacy_prawde Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:32
                    Widze objaw uzaleznienia.. wpadanie w wsciekłosć gdy atakuje się wierzenia czy
                    strukturę organizacji.. Jesli chcesz to mozesz sobie jeszcze pomóc.. Pomoc
                    znajdziesz chocby tutaj www.centrum.k.pl/
                    Życzę szczęścia.
                    • kreative Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 09:46
                      znajacy_prawde napisał:

                      > Widze objaw uzaleznienia.. wpadanie w wsciekłosć gdy atakuje się wierzenia czy
                      > strukturę organizacji..
                      ty atakujesz mnie osobiście, choć mnie nie znasz. atakujesz na oślep i trafiasz w człowieka, struktur
                      nie atakowaleś, bo ich nawet nie znasz.

                      Jesli chcesz to mozesz sobie jeszcze pomóc.. Pomoc
                      > znajdziesz chocby tutaj www.centrum.k.pl/

                      A może dasz mi pieniądze i moim dzieciom? weź oddziel te sprawy naweidzony człowieku.

                      > Życzę szczęścia.

                      Ja również ...i wiedzy
                    • albercikmaly sory kleryk 01.12.06, 10:31
                      Kłócisz się z osobą współpracującą z między narodową firmą.
                      A gdzie twoje poszanowanie bliźniego? Gdzie powściągliwość?
                      Czy tam gdzie u Krzyżowców, Krzyżaków, Konkwistadorów, a może u księdza prałata
                      i jego 600-et gości ?
                      Proszę przestań bo mieczem już nikogo nie nawrócicie.
                      Schowaj się głęboko i nie ośmieszaj bardziej sekty do której należysz. Wszak to
                      od twoich pierwszych braci nazwa pochodzi.
                      • pink.freud Re: sory kleryk 01.12.06, 10:37
                        > Kłócisz się z osobą współpracującą z między narodową firmą.
                        :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • jkw2 Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 14:15
                      Dlaczego sam sposob wypowiedzi cie zdradza. A jesli jestes to udowodnij i tak wszystko co bedziesz pisal bedziemy negowac. I kropka.
                      Rozumiesz?
                      I nie ma znaczenia czy masz racje czy nie, poprostu nie mamy zamiaru sprawdzac czy mowisz prawde bo przeciez liczy sie tylko to co my myslimy, a tobie mozemy wspolczuc.
                      Dokladnie tak traktuje sie tu nas. Zero racjonalnej rozmowy tylko wyzwiska.
                      Na moje pytania nikt nie umie odpowiedziec - wnisek prosty jest to tylko pieniackie pisanie bez jakiejkolwiek wartosci.
                      Prosze nie podawac stron o sektach z jednego prostego powodu - zawieraja one klamstwa i niesprawdzone informacje. A jak to sie ma do uczciwosci chrzescjanskiej?
                      Czy pomowienie nie jest przypadkiem grzechem? Przykro mi to powiedziec, jestem praktykujacym katolikiem, ale w dzisiejszych czasach ksieza stracili autorytet spoleczenstwa/ nie wszyscy oczywiscie/. Dokladnie to samo co o tej firmie mozemy mowic np. Radiu M. bo jak traktowac.... stop, nie bede tego rozwijal bo zrobie dokladnie to samo co ty, a czyms takim poprostu sie brzydze.
                      Rozmawiac mozna zawsze, ale wybaczcie wzajemne obrzucanie sie bloten to nie rozmowa.
                      • znajacy_prawde Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 17:03
                        Nie obraz sie kolego, ale nie mam w zwyczaju pierwszemu lepszemu udawadniac kim
                        jestem. Piszesz ze jestes praktykujacym... Zapewne jednym z tych którzy nie
                        widzą przykładowo zła w aborcji mieniąc sie katolikami?
                        Jako katolik powinienes mic wzgląd na słowa swoich Duszpasterzy.

                        .....- W Polsce ponad 80 tys. osób należy do sieci Amway - mówi ojciec Jacek
                        Gałuszka z dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach. - Jest to struktura
                        piramidy. Dochody każdego sponsora zależą od ilości osób wciągniętych do sieci.
                        Kluczem do wszystkiego jest słowo "sukces finansowy". Na ulotkach czy broszurach
                        pojawia się hasło "Wierzę w Boga, rodzinę i sukces". W rzeczywistości wierzy się
                        tylko w sukces, bo na nic innego nie ma już czasu......

                        ...Także zdaniem arcybiskupa Józefa Życińskiego, metropolity lubelskiego,
                        amwayowski sposób zarabiania pieniędzy absolutnie nie jest zgodny z etyką
                        katolicką....
                        • kreative [...] 01.12.06, 18:55
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • piotrbbyd Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 21:31
                          Sorry ale linki które podałeś to przede wszystkim interpretacje i
                          naditerpretacje autorów nie poparte argumentami. Wypowiedż biskupa jest
                          też sprytnie skrócona . Z tego co pomiętam dotyczyła ona m.in tego
                          że nie ma tu zagwarantowanego zarobku -W ŻADNYM BIZNESIE NIE MA.
                          Cytowanego materiału amwayowskiego niedy nie widziałem i prawdopodobnie
                          nigdy nie był wydany przez Amway a jednego z liderów w organizacji
                          dystrybutorów - czyli takie coś mógł napisać KAŻDY.
                          A teksty o kościele Amway i modleniu się do pieniądza nadają się
                          tylko do leczenia autora ( ale na nogi bo na głowę już za póżno)
                          Pamiętam jeszcze czasy komuny - wówczas podobnie walczono z tymi co
                          nie pasują do systemu
                        • jkw2 Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 22:45
                          Odpowiem ci spokojnie - nie mam nikomu zamiaru udowadniac mojego swiatopogladu.
                          I mylisz sie oceniajac bardzo pochopnie moj stosunek do wymienionych rzeczy.
                          A pisanie o mnie w ten sposob jest oszczerstwem.
                          Jesli twoje podejscie do ludzi jest wlsnie takie jak do mnie to wybacz,ale
                          moje zdanie na twoj temat tylko sie potwierdza.

                          ..- W Polsce ponad 80 tys. osób należy do sieci Amway - mówi ojciec Jacek
                          > Gałuszka z dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach. - Jest to struktura
                          > piramidy. Dochody każdego sponsora zależą od ilości osób wciągniętych do sieci.
                          Jest to liczba nieprawdziwa.
                          Dochody nie zaleza od ilosci osob. I to wlasnie rozni ta firme od tych zakazanych prawem.

                          Na ulotkach czy broszurac
                          > h
                          > pojawia się hasło "Wierzę w Boga, rodzinę i sukces". W rzeczywistości wierzy si
                          > ę
                          > tylko w sukces, bo na nic innego nie ma już czasu......
                          > Kluczem do wszystkiego jest słowo "sukces finansowy"
                          NIgdy nie spotkalem i smiem twierdzic, ze nie ma takich ulotek.
                          Firma nigdy nie pytala nikogo o takie rzeczy. Czas, mam go bardzo duzo, w odroznieniu od niektorych pracuje 3-4 godziny dziennie.
                          Na temat piramidy - jest bzdurny zarzut powtarzany przez laikow. I szkoda go nawet komentowac.
                          Jezeli arcybiskup twierdzi tak na podstawie relacji ludzi wypowiadajacych sie na tamtej stronie to mu sie wcale nie dziwie.
                          Prosty przyklad klamstwa - sa tam fragmenty jednej z kaset. I do niedawna podpisywal sie tam czlowiek ktory twierdzil, ze ubolewa nad tym ze jest tlumaczem tego. Sa to tylko fragmenty wyjete z kontekstu, caly tekst miesci sie na trzech kasetach, on tego nie tlumaczyl. Znam osobiscie autora.
                          I tak naprawde prosze mi wskazac manipulacje lub klamstwo tam zawarte.
                          Wiec poprostu badzmy powazni.
                          Jezeli jestes tym kim mowisz, prosze bardzo podaj kontakt do siebie, spotakamy sie i porozmawiamy.
                      • meg303 Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 17:06
                        ...A jesli jestes to udowodnij i tak wszystko co bedziesz pisal bedziemy negowac....

                        Wypowiadaj się w liczbie pojedyńczej proszę. Nie wiem czy zauważyłeś, na forum
                        jest również sporo osób negatywnie nastawionych do amweya.
                        • kreative Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 18:56
                          meg303 napisała:

                          >
                          > Wypowiadaj się w liczbie pojedyńczej proszę. Nie wiem czy zauważyłeś, na forum
                          > jest również sporo osób negatywnie nastawionych do amweya.

                          Kimkolwiek są, mają jedno IP.
                          • meg303 Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 19:17
                            Wszędzie węszysz spisek? Jak juz pisałam.. moge spytać brata jak ci pomóc.. Dzis
                            takie zaburzenia się leczy.
                            • kreative Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 19:22
                              psychologia nie jest nauka o zaburzeniach.
                              pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia
                              pewnie ja pomylilas z psychiatria:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Psychiatria
                              ale pewnie twoj brat, ktorego wcale nie wymyslilas poprostu zapomnial ci powiedziec. tylko to stawia
                              pod znakiem zapytania jakich materialow szukasz i dlaczego w internecie, a nie w pracach naukowych?
                              buhahahahahahahaha :))))))))))))))

                              im wiecej piszesz, tym lepiej sie bawie :) to juz nie jest trolling, lecz...to:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Kabaret
                              • meg303 Re: Nie jestes kolego ksiedzem 01.12.06, 19:30
                                Spójrzmy prawdzie w oczy, jesteś ograniczony. A zarzucanie komuś że wymysla
                                sobie rodzeństwo świadczy o twoim małym rozumku lub o tym ze całe twoje zycie
                                jest kłamstwem (np oszukiwanie klientów ze produkty amway są wyjatkowe) Wszak
                                złodziej wszedzie widzi złodziei..
                  • meg303 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 20:44
                    Obrażanie innych to twoja metoda dyskusji,ksiądz cie nie obraża
                • prosument1 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 11:56
                  Pranie mózgu mówisz?A co wy robicie w kościele od 2000 lat?To jest dopiero pranie mózgu!!!Przecież kościół to największa ekonomiczna sekta na świecie.Żerujecie na naiwności ludzkiej bardziej niż jakakolwiek inna grupa społeczna.
                  • prosument1 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 12:00
                    W ogóle jakie to dziwne że na takie tematy jak Amway czy wychowanie w rodzinie najwięcej ma do powiedzenia ksiądz,czyli jednostka która nie ma o tych sprawach bladego nawet pojęcia i podpiera sie idiotyzmami znalezionymi w sieci.
                    • jkw2 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 13:44
                      Przepraszam cie ale nie opowiadaj takich rzeczy. Sporo jest takich, ktorzy maja duze doswiadczenie rodzinne.
                      • albercikmaly Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 13:53
                        jkw2 napisał:

                        > Przepraszam cie ale nie opowiadaj takich rzeczy. Sporo jest takich, ktorzy
                        maja
                        > duze doswiadczenie rodzinne.


                        Masz na myśli gosposie czy ministrantów?
                      • prosument1 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 16:40
                        jkw2 napisał:
                        Przepraszam cie ale nie opowiadaj takich rzeczy. Sporo jest takich, ktorzy maja
                        > duze doswiadczenie rodzinne.

                        Przepraszam bardzo ale o jakim doświadczeniu mówisz?Bo nie słyszałem żeby zniesiono celibat.Skoro nie moze mieć rodziny to co może o niej wiedzieć czy o wychowaniu dzieci(no chyba że masz na myśli molestowanie nieletnich,bo w tej kwestii to niejeden ksiądz miałby dużo do powiedzenia np.biskup Pec).Tak samo jak ktos kto planu marketingowego nie zobaczył przynajmniej kilka razy i go nie przeanalizował,teraz opowiada brednie typu "ci nadole pracują na tych u góry".Poprostu jak nie masz z czymś większej styczności to tak naprawde nie masz o tym pojęcia.
                  • meg303 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 17:37
                    Podobno konkurencji nie lubi sie najbardziej, prawda amweyowcy?:))) Stawiam
                    jednak na Kościół, z pewnościa jako Firma przetrwa wiele dłużej:)
                    • prosument1 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 18:05
                      W przeciwieństwie do kościoła Amway nie zrobił nikomu krzywdy(chyba że pranie w SA8 jest dla kogoś krzywdzące).Ale są ludzie i parapety i można takim tłumaczyć proste rzeczy a to i tak do tego ciasnego rozumku nie dociera.Woli przyjąć że kościół lepszy,nawet wobec wszystkich zbrodni jakich sie dopuścił na przestrzeni stuleci(bo jak inaczej nazwać ludobójstwo w czasach średniowiecza?itp).Wolisz kościół??Hmmm,może powiesz to tym dzieciom które zgwałcił biskup Pec(a takie afery są na porządku dziennym w tej "sekcie ekonomicznej".
                    • kreative Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 20:01
                      i to jest przypadek, który nadaje się do głębszego badania psychiatrycznego:
                      dla tej kobiety amway to org.religijna, a kosciol to firma.
                      buahahahahahahahahahahahaaaaaaa..... uuuuf!
                      • prosument1 Re: Uwaga! trolling 01.12.06, 20:07
                        Masz racje kreativ.Takie tematy chyba trzeba zostawiać w spokoju bo nie ma szans na normalną dyskusje.Zawsze znajdzie jakiś nawiedzony wszystkowiedzący,czego meg303 jest doskonałym przykładem.
        • 1szylider Re: Uwaga! trolling (sekty) 03.12.06, 19:31
          znajacy_prawde napisał:

          > A co powiecie na to Panowie?:)
          > www.effatha.org.pl/sekty/baza/amway.htm
          > www.effatha.org.pl/sekty/baza/amway1.htm


          +++ONI niewatpliwie czesto przeginaja, próbki mielismy na tym forum.

          Ale o karach finasowych nie słyszalem.

          Moze ktos wiedzacy lepiej odpowie?
    • europeanprosumerclub po co 01.12.06, 16:06
      Uważam, iż ten wątek powstał po to, by 100 000 powtarzać, że Amway to sekta i w myśl idei klakierów z
      PiS (no oczywiście konkurencji), że ciągle powtarzane kłamstwo "staje się" prawdą.
      Nie taki diabeł straszny, jak go malują.
      Nie padl ani jeden odnośnik, czy link osób krytykujących marketing firmy, do sprawdzonego,
      potwierdzonego źródła, autorytetu, NIC, same tendencyjne wypowiedzi ludzi, którzy penie zarabiają po
      1000 zł brutto choć może i są po studiach.
      • ewelline Nawiedzeni 01.12.06, 19:23
        Uważajcie bo mnie to już ci sekciarze starszyli prokuraturą...za swoje zdanie.
        "Nie padl ani jeden odnośnik, czy link osób krytykujących marketing firmy, do
        sprawdzonego, potwierdzonego źródła, autorytetu, NIC, same tendencyjne
        wypowiedzi ludzi, którzy penie zarabiają po 1000 zł brutto choć może i są po
        studiach."
        Było parę linków pokazujących, że Amway to sekta ale zaślepiony i tak nie
        zobaczy nic bo on wie swoje i już, koniec kropka. A co do tego wszystkiego mają
        studia i zarobki? Tylko co oznacza to, że wątek ma prawie 200 wpisów, z czego
        ponad 90% uważa to samo co ja a mały odsetek uważa, że amwayj to wspaniała
        firma w której każdy by chciał pracować? To te ponad 90% ludzi pisze głupoty?
        Czy może jednak ta garstka nawiedzonych?
        • kreative Re: Nawiedzeni 01.12.06, 19:33
          90% wpisow z 1 komutera... czy to już społeczeństwo, trzebaby zapytać socjologa....
          czy linki do szemranych stron bez podpisu, to już zestaw publikacji?
          zdejmij klapki z oczu.
          jak się osioł zaprze, to nawet koń z klapkami na oczach wymięka.
          ty myśisz, że mi się chce tłumaczyć takiemu oszołomowi jak ty kim jestem? przecież nie dam rady
          nawet jakbym się podparł 100 publikacjami naukowymi - on ma swój wyszperany link z 94-go roku i
          broni swojego zdania jak niepodległości, choć to absolutna glupota.
          na koniec podsumuję to co ja mam na te twoje wielkie linki, poczytaj moje trollu:

          www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/borkowsk/3101o.htm
          fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/zwabieni-przez-sekty,681918
          www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1976&Itemid=58
          www.forbes.com/lists/2006/21/biz_06privates_The-Largest-Private-C ompanies_Rank_2.html
          www.pwe.com.pl/o_autorze.xml?author_name=Philip&author_surname=Kotler
          meg, plz - mnie już brzuch rozbolal ze śmiechu...

          • meg303 [...] 01.12.06, 19:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kreative Re: Nawiedzeni 01.12.06, 19:51
              wiesz co, nazywając mnie chodziło ci o:
              pl.wikipedia.org/wiki/Psycholog
              czy o to pejoratywne okreslenie?
              bo nie wiem, czy odróżniasz

              a wiesz jak się nazywa zabuzrenie, ktore moze sie objawiac zmienainiem nicow i udawaniem wielu
              ludzi?
              ano tak:
              pl.wikipedia.org/wiki/Psychoza
              • meg303 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 19:57
                Psycholog moze prowadzić leczenie, psychoterapie, zaburzenia. Psychiatra
                prowadzi leczenie farmologiczne, leczy choroby typu schizofrenia. A tak poza tym
                skierowałam sprawę do moderatora o twoje obraźliwe zachowanie.
                • prosument1 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:18
                  Kreativ daj spokój.Przeciez to ta sama osoba.Myśli że jak on nie widzi IP,to nikt tego sprawdzić nie potrafi.

                  • prosument1 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:26
                    A tak pozatym to kto komu tutaj nie odpowiada.Bo przeciwnicy Amwaya wkleili tylko kilka linków do pseudokatolickich serwisów które tak na dobra sprawe o niczy nie świadczą(bo chyba tylko katolik moze Amway porównać do sekty)a na dodatek są stare.
                    • znajacy_prawde Re: Nawiedzeni 01.12.06, 22:02
                      Jestes bardzo smieszny i na dodatek niedoinformowany. Tak sie złożyło ze
                      organizacje pod podanymi linkami są wspierane przez Państwo (min dotacje) Czyzby
                      nawet władza się na was uwzieła?:)))
                      sekty.net/?id=83&p_id=319
                      sekty.net/?id=19&p_id=319
                      • kreative Co to z akraj? acha! IV RP. 01.12.06, 23:11

                        www.przekroj.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1976&Itemid=58
                        • kreative nowak 01.12.06, 23:13
                          www.wprost.pl/G/wprost_gfx/1172/s31.jpg
                          trzeba być idiotą, żeby cytować tego kolesia i podpierać się jego opiniami.
                          • znajacy_prawde Re: nowak 01.12.06, 23:29
                            A co ma piernik do wiatraka?
                            • kreative Re: nowak 01.12.06, 23:38
                              bo co drugi twój link jestdo jego tekstu. pomysl 'ksiezulku'. jestescie w jednej druzynie, fajny autorytet
                              znalazles. :) milych snow.
                              • znajacy_prawde Re: nowak 02.12.06, 23:23
                                To chyba źle czytałeś. Znam wypowiedzi biskupów, nie tylko polskich, negujących
                                to co się u was dzieje. Osobiście zawsze przestrzegałem parafian przed
                                zagłębianiem się w waszą psychomanipulację. "Nie uczestniczyc i nie kupować -
                                oto moje hasło."
                                • kreative Re: nowak 02.12.06, 23:27
                                  no wieeeeem.... przed harrym potterem tez....
                                  cos nowego?
                                • tom_kedar Re: nowak 02.12.06, 23:54
                                  ksiadz napisal:
                                  > Osobiście zawsze przestrzegałem parafian przed
                                  > zagłębianiem się w waszą psychomanipulację. "Nie uczestniczyc i nie kupować -
                                  > oto moje hasło."

                                  nie masz innych tematow do rozmowy ze swoimi parafianami?? Kiedy mowisz "Nie
                                  uczestniczyc i nie kupowac"? Nachodza Cie i zamiast sie pomodlic i zlozyc
                                  ofiare na tace - wypytuja m.in. Prosze Ksiedza , mam propozycje zakupu ze
                                  strony znajomego parafianina np. SA8, koszule Grand Plaza , robota kuchennego
                                  KENWOOD, kawe i herbate....czy moge? "Nie uczestniczyc i nie kupowac - oto moje
                                  haslo":)Nie wiem co myslicie o parafianach ktorzy pytaja ksiedza o takie rzeczy
                                  i o znajacym_prawde?
                                  • kreative Re: nowak 03.12.06, 00:06
                                    no przeciez to ściema...
                                • prosument1 Re: nowak 03.12.06, 00:07
                                  znający_prawde napisał:
                                  To chyba źle czytałeś. Znam wypowiedzi biskupów, nie tylko polskich, negujących
                                  > to co się u was dzieje. Osobiście zawsze przestrzegałem parafian przed
                                  > zagłębianiem się w waszą psychomanipulację. "Nie uczestniczyc i nie kupować -
                                  > oto moje hasło."
                                  A to żeś zabłysnął.W dzisiejszych czasach biskup może być autorytetem tylko dla kogoś kto nie używa rozumu.Jak moge ufać ludziom którzy już dawno zatracili powołanie,wielu z nich z uwagi na swoją bezkarność posuwa sie do wykorzystywania nieletnich(zresztą zamknięte kręgi kościelne i klasztorne zawsze były wylęgarnią najgorszych zboczeń),od setek lat wykorzystujecie społeczeństwo(mocherowe berety).Jak ufać komuś takiemu?
                                  A tak nawiasem mówiąc to mistrzami psychomanipulacji jesteście wy klechy,dziwie sie tylko że tylu młodych ludzi łazi do kościoła i kładzie wam na tace,ale to potwierdza tylko badania UNESCO że 70% polaków nie rozumie tego co czyta.Nie ma,powtarzam nie ma drugiej organizacji na ziemi która zrobiła tyle złego i to bezkarnie,co wy klechy.Największą waszą manipulacją jest bazowanie na kłamstwie,uświęconym kłamstwie.
                                  A odnośnie Amway,czy ktoś z was spotkał sie kiedyś z firmą Amway?Nie,spotkaliście tylko ludzi współpracujących z Amway,którzy są związani z Amway tylko umowami prowizyjnymi.Amway nigdy nikomu nie nakazywał jak ma prowadzić biznes,każdy ma wolną wole i każdy pracuje i rozmawia z ludźmi jak chce.A wy oskarżacie firme.A jeżeli ktoś czuje sie oszukany czy wykorzystany powinien jak najszybciej zgłosić to w Amway Polska.Skąd oni mają wiedzieć że np.pan Kowalski opowiada ludziom głupoty i naciąga?
                                  • meg303 Re: nowak 03.12.06, 00:34
                                    A kasety motywacyjne i makulatura do czytania,spotkania na których krzyczycie
                                    "jesteśmy najlepsi itp;)" zbiorowe śpiwy i okrzyki?Z firmą Amway przez jakieś 15
                                    lat jej działalności w Polsce spotkalo się wiecej ludzi niż ci sie wydaje.
                                • skory1 Re: nowak 07.12.06, 16:13
                                  znajacy_prawde napisał:

                                  > Osobiście zawsze przestrzegałem parafian przed zagłębianiem się w waszą
                                  psychomanipulację.

                                  Taki z ciebie ksiądz, jak z piej budy kosmos. ;))))
                      • kreative Re: Nawiedzeni 01.12.06, 23:16
                        fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/zwabieni-przez-sekty,681918
                      • prosument1 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 00:07
                        A ty chyba całkiem nawiedzony.Co ty mi dajesz za linki?To ma być wiarygodne?Nie do wiary!!!Idź sie chłopie lecz,ale na nogi bo na głowe już za późno.Pozatym kogo obchodzi że nasze głupie państwo wspiera jescze głupsze organizacje chrześcijańskie i kościół.Świadczy to tylko o tym że nasz kraj schodzi na psy.Zresztą czemu mieliby kleru nie dotować?Pedofilii wsród księży nikt nie tępi to co tam jakieś dotacje.Zresztą to całkiem zabawne jak największa sekta na świecie porównuje inne grupy ludzi do sekt.
                        • prosument1 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 00:09
                          To było do znającego_prawde.
                        • prosument1 Re: Nawiedzeni 03.12.06, 01:10
                          Na tym forum nie da sie normalnie pisać.Odpowiedzi pojawiają sie w całkiem innym miejscu.Da sie coś z tym zrobić?
                          Moje pytanie powyżej było skierowane do meg303.
                          • tom_kedar Re: Nawiedzeni 03.12.06, 01:19
                            prosument1 najlepiej odpowiadac na dany post i czasami ustawic sortowanie
                            wiadomosci od najnowszej.
                          • meg303 Re: Nawiedzeni 03.12.06, 21:19
                            No wreszcie się zgadzamy.Moje posty też pojawiają się w dziwnych miejscach:)
                      • piotrbbyd Re: Nawiedzeni 02.12.06, 17:41
                        Przeczytałem pierwszy link .Pierwsza kobieta po prostu sama miała
                        problemy ze sobą , ponadto przy próbach nawiązywania kontaktów
                        oszukiwała ludzi -świetnie to ujęto w komentarzach. Drugi artykuł
                        odnosi się pozytywnie do Amwaya . W trzecim opisuje się ludzi ,którzy
                        stracili kontakt z rzeczywistością - tylko czy akurat współpraca z
                        Amwayem miała decydujący wpływ?
                        Gdzie tu dowody ?
                        Ja tu widzę opis ludzi z problemami psychicznymi - w każdej grupie
                        tacy się znajdują.
                        Może ja mam podać link do artykułu ze strony o sektach gdzie
                        świetnie widać jak prowadząca wywiad sugeruje odpowiedzi o negatywnym
                        wpływie Amwaya?
                      • piotrbbyd Re: Nawiedzeni 02.12.06, 18:00
                        W drugim linku na Dederkę -oszusta szkoda czasu ( dla niewtajemniczonych
                        polecam sentencję wyroku w sprawie Amway). Następny artykuł to
                        tendencyjne przedstawienie autora - o wszystkim można napisać
                        negatywnie. Zresztą artykuł b. długi że po iluś stronach wymiękłem -może
                        drobne streszczenie (same argumenty i fakty) Proszę o PRAWDZIWE ARGUMENTY
                      • skory1 Re: Nawiedzeni 07.12.06, 16:10
                        znajacy_prawde napisał:

                        > Czyzby nawet władza się na was uwzieła?:)))

                        A może nie wie kogo sponsoruje, jak np. stowarzyszenie byłych generałów, w
                        którym byli ci wprowadzający stan wojenny? ;)))
                  • meg303 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:58
                    prosument1 proszę sprawdz IP moje i eweliny :)moze się okazać że mieszkamy w
                    przeciwległych krańcach Polski.Dla ułatwienia podam,ze piszę z Katowic:)
                  • meg303 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 21:01
                    Jak idzie sprawdzanie IP?Jestem ciekawa skąd jest ewelina,już ją lubie:)
              • ewelline Re: Nawiedzeni 02.12.06, 00:00
                A wiesz jak nazywa się takie ograniczone myślenie jakie ty prezentujesz, jest
                na to prosta nazwa - upośledzenie umysłowe. To wrodzone.
            • ewelline Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:32
              Dokładnie, udowodnij, że te ponad 90% ludzi, którzy uważają tak jak my to jedna
              i ta sama osoba. chyba nie myślisz, że ktoś ci uwierzy na słowo bo niby z
              jakiej racji?
              • albercikmaly Re: Nawiedzeni 02.12.06, 10:23
                ewelline napisała: > Dokładnie, udowodnij, że te ponad 90% ludzi, którzy
                uważają tak jak my
                Bawię się czytając ten wątek i coraz bardziej nachodzi mnie chęć podziękować ja-
                adam
                za ten cyrk.
                Żal mi paru osób które się przejęły.
                Ale wolę być w gronie tych 10% co nie myślą, tylko mają kasę.
                • ewelline Re: Nawiedzeni 02.12.06, 12:34
                  A ja wolę być w tych 90% co też mają kasę. Myślisz, że kasę można zarabiać
                  tylko w tej sekcie? Co za ograniczenie umysłowe.
                  • jkw2 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 12:43
                    Swietnie i kazdy zna swoje miejsce, a pieniadze mozna zarabiac wszedzie i nie ma w tym tajremnicy tylko trzeba umiec.
                    Zastanawiam sie tylko skad ta zawisc.
                  • meg303 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 13:52
                    Czy jakikolwiek inny biznes wymaga słuchania amerykańskich kaset motywacyjnych?
                    Czytania ksiązek o tym jak odnieśc sukces(spisz listę 50 znajomych,na pewno
                    znasz co najmniej tylu ludzi,którzy kupią nasze produkty...wyczytałam to w ich
                    broszurkach:)
                    Ale to ich problem,ta dyskusja to strata czasu
                    • jkw2 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 19:23
                      Tak ozcywiscie kazdy wymaga nauki i motywacji do dzialania. Czytanie - jego brak wyraznie widac w tej dyskusji.
                      • meg303 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 20:56
                        To wasza sprawa jak zarabiacie na życie.Ale jeśli Amway byłby faktycznie firma
                        która sprzedaje najlepsze i najbardziej ekonomiczne produkty to byłby jedynym
                        producentem i dystrybutorem kosmetyków i chemii na świecie.Zaden inny handlowiec
                        nie jest tak bezgranicznie oddany sprzedaży swoich produktów
                        • jkw2 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 22:53
                          Czy naprawde juz nie mozesz wymyslic nic glupszego?
                          A kto ci powiedzial, ze Amway ma jedyne i najlepsze produkty?
                          • znajacy_prawde Re: Nawiedzeni 02.12.06, 23:19
                            Członkowie sekty ekonomicznej amway tak mówią, nawet na gazeta.pl są podobne
                            sugestie waszych ludzi.
                            • kreative Re 02.12.06, 23:25
                              za to firma 'kościół' ma najlepszy marketing w karju i jeszcze nie płaci podatkow.

                              nie dopusciles do swojej ograniczonej glowy tego co napisalem.
                              parafrazujac twojego idola - ciebie nie zdolamy przekanac, ze biale jest biale a czarne jest czarne.
                              a parafrazujac twojego kolege edgara-gosia, 'jak nie ma dowodow, to jest to najlepszy dowod na
                              potwierdzenie naszych tez'
                              :)))))

                          • meg303 Re: Nawiedzeni 02.12.06, 23:43
                            Dystrybutorzy Amwaya,albo koledzy skory1 vel kreative:)
                    • kreative Brian Tracy "Makimum osiągnięć" 03.12.06, 09:51
                      meg303 napisała:

                      > Czy jakikolwiek inny biznes wymaga słuchania amerykańskich kaset motywacyjnych?

                      tak, każdy jeden. jako laik i nie-przedsiębiorca poprostu o tym nie wiesz.

                      Oto fragment książki B.Tracy ?Maksimum osiągnięć", cytat ze strony 36.

                      "[...] gdyby do wspaniałego życia wystarczyły książki i idee, to wszyscy bylibyśmy bogaci i szczęśliwi.
                      Mamy dziś więcej książek, taśm, kaset video i kursów na temat sukcesu, niż dawniej. Nigdy też nie
                      natrafiłem na książkę ani kasetę, która nie zawierałaby jakiejś wartościowej myśli. To wszystko jednak
                      wciąż za mało.
                      Musisz mieć system. Bez systemu porządkującego idee, które poznajesz, jesteś jak ktoś próbujący
                      ułożyć wielką łamigłówkę, nie mając wzorca. Jakikolwiek system jest lepszy niż jego brak. Musisz się
                      go jednak nauczyć, a potem mieć w sobie dość dyscypliny, aby się go trzymać tak długo, aż osiągniesz
                      oczekiwane wyniki.
                      Nikt nie będzie próbował opanować skomplikowanego przedmiotu, nie dowiedziawszy się wcześniej
                      wszystkiego o nim od kogoś, kto już go poznał i wykazał się mistrzostwem w tej dziedzinie. odnosi się
                      to do prawa, medycyny, techniki i biznesu., a także stosunków międzyludzkich, szczęścia, zdrowia,
                      bogactwa i spokoju ducha. Niemal wszystko, co chiałbyś mieć, możesz posiąść poprzez naukę i
                      ciężką pracę. Musisz mieć jednak system i nad nim pracować."

                      AUTOR: Brian Tracy - jest jednym z największych światowych autorytetów w dziedzinie zarządzania i
                      rozwoju zawodowego, twórcą bezkonkurencyjnych programów treningowych oraz multimedialnych
                      systemów szkoleniowych z zakresu doskonalenia osobowości, sprzedaży, zarządzania, planowania
                      strategicznego. Jego publikacje i książki przetłumaczone na 17 języków, dostępne są w blisko 40
                      krajach.

                      W Polsce do końca 1994 roku jego system szkoleniowy jest znany wśród kadry zarządzającej takich
                      przedsiębiorstw i organizacji dzialających w Polsce, jak:
                      Polskie Książki Telefoniczne
                      Huta im. Sędzimira
                      MON
                      PKP
                      Perfect
                      Rafineria Gdańska
                      Commercial Union
                      DGG
                      Zepter IP
                      BTM Leaders
                      Berlin Chemie
                      ZPCh Boryszew
                      Nationale Nederlanden
                      Siemens & Bosch AGD
                      Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym Sączu
                      Wyższa Szkoła Biznesu w Tarnowie
                      PPPS Tymbark
                      WINKHAUS Polska
                      i in.

                      AUTOR NIE JEST W ŻADEN SPOSÓB ZWIĄZANY Z FIRMĄ AMWAY.
                      Książka jest ogólniedostępna
                      Wydawnictwo MUZA SA Warszawa 2005

                      Można ją nabyć choćby tu:
                      wysylkowa.pl/ks716857.html
                      lub tu:
                      www.gandalf.com.pl/b/maksimum-osiagniec-B/
                      • 1szylider NO ale Wy jestescie kiepsko... 03.12.06, 19:53

                        ... wyszkoleni, skoro tak łatwo dajecie sie podpuszczac...
                      • meg303 Re: Brian Tracy "Makimum osiągnięć" 03.12.06, 21:17
                        Jakie dochodowe firmy:
                        PKP,
                        Wyższa Szkoła Biznesu zTarnowa(czy to kużnia kadr Samoobrony?)
          • ewelline Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:35
            A czy ja cię proszę żebys ty mi cokolwiek tłumaczył? Przecież ty do trzech
            zliczyć nie potrafisz...
            • ewelline Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:35
              To oczywiście do tego kreative Amwaya.
        • meg303 Re: Nawiedzeni 01.12.06, 20:53
          Masz 100% racji,szkoda tylko ,że nie mozna im udowodnić ,że ja i Ty to nie ta
          sama osoba;)
    • ewelline Nawiedzeni 01.12.06, 21:50
      A ty masz cwaniaczku linka na potwierdzenie, że ponad 90% osób tutaj to jedna i
      ta sama osoba?
    • tom_kedar Re: nowak 03.12.06, 01:01
      Prosument1, Kreativ i inni,a co powiecie, o kims kto pisze tak:

      > Moim zdaniem nie dotyczy tylko chemii.Także
      wędlin,sera,jogurtów
      > itd
      > Niestety to co bardzo tanie nie moze być dobre...Nie jestem zamożna,ale wolę
      > zjeść plasterek dobrej szynki niż trzy bylejakiej.Cena wtedy jest ta sama.
      :)

      • tom_kedar Re: nowak 03.12.06, 01:03
        P.S. Autora prosze o nie podpowiadanie:)
      • meg303 Re: nowak 03.12.06, 21:13
        Ja :)ale moze być drogie i do bani...I taki własnie jest Amway,moim zdaniem:)
    • prosument1 Re: nowak 03.12.06, 01:05
      Jeżeli wszystko o czym tutaj piszesz wyczytałaś a nie oparłaś na własnych doświadczeniach to możesz mi wierzyć że natemat biznesu jakim jest Multi Level Marketing tak naprawde nie wiesz nic.Czy wiesz chociaż ile firm w polsce stosuje ten sposób dystrybucji?I najwazniejsze dlaczego go stosuje?Dlaczego na rynku niemieckim 80% firm dystrybucyjnych wybiera akurat ten mechanizm?Tylko prosze odpowiedz logicznie,jak nie wiesz to poprostu napisz że nie wiesz.Chyba wystarczy już tych wszystkich gorzkich słów wypowiedzianych przez nas na forum.
    • nowytutaj Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 18:35
      Kiedyś zakladałem PUB. Wszyscy pukali się w czoło, mówili żem głupi, naiwny, że trzeba będzie płacić
      mafii, że ludzie na 100% nie zaakceptują lokalu, że lepiej rozejrzeć się za "normalną" robotą. I wiecie
      co? Nic. Ci ludzie są tam gdzie byli, a ja właśnie otwieram 2-gi lokal :) Nikt już nic nie mówi, tylko
      przychodzą i liczą na upusty, o napiwkach dla pracowników nikt nawet nie wspomni.

      Nauczylem się jednego. Nie wolno słuchać malkontentow, ktorzy nie znają się na interesach. Trzeba
      wierzyć w siebie, nie sluchać złych podszeptow, słuchać mistrzów w swojej dziedzinie, ludzi sukcesu. Z
      tego co wiem tego uczą na szkoleniach w Amwayu.
      Im więcej anonimowych odradzających, tym więcej argumentow "za".
      Trzeba zastanowić się nad jednym: Czy osoba, która krytykuje twoje wybory i posunięcia, jest w
      jakikolwiek sposób zainteresowana Twoim sukcesem.

      Po przeczytaniu dosłownie 10 postów na tym forum i biorąc pod uwagę moje doświadczenia, jestem
      pewien, że w Amwayu można zrobić coś wielkiego. Trzeba się zatem pochylić nad zasadami.
      • 1szylider Re: Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 20:11

        A to czemu? Ja uwielbiam malkontentów.

        Zawsze gdy zaczynam nowy projekt to robie rundke wsród najsilniejszych
        malkontentow i slucham ich negatywów...

        Wtedy mam od razu caly katalog wszelkich "przeciw" czyli polowe roboty z
        analiza SWOT.
      • meg303 Re: Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 21:22
        A moim zdaniem różnica miedzy Pubem a biznesem w Amwayu jest
        zasadnicza.Wszyscy(prawie:)lubią piwo...
        • kreative Re: Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 21:49
          meg303 napisała:

          > A moim zdaniem różnica miedzy Pubem a biznesem w Amwayu jest
          > zasadnicza.Wszyscy(prawie:)lubią piwo...

          nie wszyscy lubia piwo, ale wszyscy musza prac, myc zeby, zmywac naczynia; choc rzeczywiscie i to jest
          relatywne w polsce, wiec nie zdziwie sie jak zanegujesz moje stwierdzenie ;)
          • ja_adam Wszyscy macie racje 03.12.06, 21:59
            Amway jest
            >nieporozumieniem, żenującą paradą ludzkiej naiwnosci, marzeń sfrustrowanej
            sprzątaczki, biznesem kioskarki.

            Oczywiscie, to jest prawda!

            Amway jest
            >dla osób silnie zorientowanych na cel, komunikatywnych, zdeterminowanych,
            jest biznesem dla ludzi sukcesu

            Oczywiscie, to jest prawda!

            Nie ma sensu ustalac wspólnej płaszczyzny ludzi, ktorzy nie potrafili osiągnąc
            sukcesu w Amway z ludźmi którzy go osiagają, bo jakze pogodzić powyższe prawdy
            dla kazdego bedace wykładnia własnych wysiłków.

            Nawiasem ja nie lubie piwa i Amway
            • kreative Re: Wszyscy macie racje 03.12.06, 22:01
              > Nie ma sensu ustalac wspólnej płaszczyzny ludzi, ktorzy nie potrafili osiągnąc
              > sukcesu w Amway z ludźmi którzy go osiagają, bo jakze pogodzić powyższe prawdy
              > dla kazdego bedace wykładnia własnych wysiłków.

              zaniemowilem. chyle czola. masz 100% racji. pozdrawiam.
          • meg303 Re: Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 22:19
            Napisałam prawie wszyscy,moja mama nie lubi:)
            • 1szylider Re: Nikt nie lubi malkontentów 03.12.06, 22:24
              meg303 napisała:

              > Napisałam prawie wszyscy,moja mama nie lubi:)


              ++Ja lubie jak napisalem wyzej.
    • 1szylider Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 20:08

      ...z kretesem.

      Panowie to knock aut!

      Wasze "argumenty" to kompletna zenada!

      Wasze zachowanie, Wasze wyzwiska to kompletna kompromitacja.


      Mysle,że znowu zniecheciliscie wielu spośród czytajacych do calkiem sensownego
      biznesu jakim jest mlm.

      Na szczescie mało kto czyta to forum.


      Skad to zacietrzewienie u Was?

      Skad ta swiadomosc "bitego psa" pokrzywdzonych przez los lud i nature...

      Wiecej luzu i rzeczowych argumentów, przeciez ludzie "spoza" moga nie wiedziec
      wzystkiego, moga nie znac szczegow, moga wreszcie pozostawac pod wplywem
      zaslyszanych czy tendencyjnych wiadomosci...

      To wtedy nalezy im cierpliwie tlumaczyc, tylko wtedy poprawicie wizerunek Wazej
      firmy.

      A tym czasem umocniliscie w nich ten negatywny wizerunek, który mieli.

      To albo kiepscy z Was amwayowcy, albo kiepsko Was szkola...

      To moze jakis trening interpersonalny?

      Moze chwila autorefleksji?

      Przekonaliscie mnie do jednego tylko, ze nie umiecie dyskutowac, nie potraficie
      dobierac rzeczowych argumentów.

      Szkoda,że potem inne firmy mlm cierpia po Waszych kolejnych awanturach.

      Powiem Wam zdarzenie, na które oczywiscie teraz juz nie daje sie zlapac.

      Kiedys dosć dlugo i zawile tlumaczyłem komus zasady mlm.

      Ona NATO dosc radosnie i odkrywczo: wiem wiem, to tak jak Amwayu?
      Ja: No dosc podobnie, ale...

      Juz nie miałem co kończyc bo wstala i szybko uciekła.


      Dlatego teraz mówie: CALKIEM INACZEJ!!!

      I to o czyms swiadczy Panowie!
      • meg303 Re: Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 21:24
        Jesteś boski:)
        • 1szylider Re: Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 22:26
          meg303 napisała:

          > Jesteś boski:)


          +++Dziekuje.

          A jestem boski manipulant?

          Pogadajmy se na gg numer masz w syganturce.
      • kreative Re: Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 21:43
        a czy mozna sie spodziewac innego 'wyniku'. jest zasada "dyskutujesz - przegrywasz". juz
        schopenhauer zauwazyl, ze osoba broniaca czegos lub kogos ma tylko 10% szans na 'zwyciestwo' w
        dyskusji, gdyz osoba atakujaca ma caly wahlarz quasiargumentow nie do obrony.
        dlatego to forum pozbawione argumentow zarowno z naszej strony /z uwagi na niechec wytaczania
        ciezkiej artylerii podczas swoistej zabawy/, jak i ze strony adwersarzy / z uwagi na tendencyjnosc i
        ogolny brak arguentow /;
        sa lepsze miejsca do dyskusji na powaznie, ale tam i partner do rozmowy godny i istnieje chocby
        drobna mozliwosc konsensusu. tutaj zalozenie jest inne. ale to nie moja sprawa. tak wiec przegralismy
        dyskusje, ale to nie implikuje wygranej w zyciu, a przynajmniej takiej mozliwosci podanej na tacy /u
        know i mean/.

        poza tym 1szy jestes malo odpowiednia osoba do podsumowywania tej dyskusji, z uwagi na wlasne
        porazki i to na wlasnym forum, ktore moderujesz ;)

        choc z twojej wypowiedzi jest jeden pozytyw - meg cie kocha. choc ja myslalem, ze kocha sie za nic.
        coz za milosc! amway łączy! i to jest konkluzja. reszte napisalem na moim blogu, na który zapraszam:
        kreative.blox.pl
        • meg303 Re: Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 22:16
          Jesteś boski to nie to samo co kocham Cię...To dopiero manipulacja.
          Kocham tylko jednego mfaceta,i to mi wystarczy
          • 1szylider Re: Koledzy PT Amwayowcy polegli... 03.12.06, 22:32
            meg303 napisała:

            > Jesteś boski to nie to samo co kocham Cię...To dopiero manipulacja.
            > Kocham tylko jednego mfaceta,i to mi wystarczy
            >

            +++Manipulacja to juz jakis bardziej zaawansowany etap.

            On po prostu ma kłopoty z rozumieniem slowa pisanego.

            Ja jestem cierpliwy i wiem,że abys sie we mnie zakochala, to musialbym jeszcze
            sie poprodukowac....
            :)))
        • 1szylider A nie sadzisz, ze... 03.12.06, 22:30
          kreative napisał:

          . reszte napisalem na moim blogu
          > , na który zapraszam:
          > kreative.blox.pl


          +++Nieco za wczesnie na sukces rynkowy Twoich wynurzeń?

          Moze najpierw czegos dokonaj.., sprawdź sie.., zrob nazwisko...


          To i zaczna Ciebie powoli kupowac.., nawet gdy warsztatliteracki slabiutki
          jeszcze u Ciebie...
      • kreative a tak po kolei... 03.12.06, 21:59
        1szylider napisał:

        >
        > ...z kretesem.
        >
        > Panowie to knock aut!

        KREATIVE: a to odczucie subiektywne, choc potwierdza zasade, o ktorej wspominam powyzej.

        >
        > Wasze "argumenty" to kompletna zenada!

        KREATIVE: prosze przyklad

        >
        > Wasze zachowanie, Wasze wyzwiska to kompletna kompromitacja.

        KREATIVE: no oczywiscie, ale to raczej odpowiedzi na stwierdzenia na tym samym poziomie.

        >
        >
        > Mysle,że znowu zniecheciliscie wielu spośród czytajacych do calkiem sensownego
        > biznesu jakim jest mlm.

        KREATIVE: nie wspominam o twoim forum, ktore robi 'dobra prace' i ludzie o nim pisza, ze lepiej nie
        wchodzic i nie zabierac glosu...

        >
        > Na szczescie mało kto czyta to forum.
        >
        >
        > Skad to zacietrzewienie u Was?

        KREATIVE: spojrz w oriflejmowskie lustro, potem zajmij sie nami

        >
        > Skad ta swiadomosc "bitego psa" pokrzywdzonych przez los lud i nature...

        KREATIVE: prosze o przyklad w texcie

        >
        > Wiecej luzu i rzeczowych argumentów, przeciez ludzie "spoza" moga nie wiedziec
        > wzystkiego, moga nie znac szczegow, moga wreszcie pozostawac pod wplywem
        > zaslyszanych czy tendencyjnych wiadomosci...

        KREATIVE: efektem tego jest ta zgola nierzeczowa dyskusja

        >
        > To wtedy nalezy im cierpliwie tlumaczyc, tylko wtedy poprawicie wizerunek Wazej
        >
        > firmy.

        KREATIVE: no a co myslisz, ze robie na co dzien, na powaznie?

        >
        > A tym czasem umocniliscie w nich ten negatywny wizerunek, który mieli.

        KREATIVE: no tak - lepiej nadstawic 2gi policzek...

        >
        > To albo kiepscy z Was amwayowcy, albo kiepsko Was szkola...
        >
        > To moze jakis trening interpersonalny?

        KREATIVE: mysle, z epowinienies zajac sie klimatem w swojej firmie, bo kobity lażżą po bazarach z
        waszym 'luxusowym' asortymentem.

        >
        > Moze chwila autorefleksji?

        KREATIVE: zacznij od siebie

        >
        > Przekonaliscie mnie do jednego tylko, ze nie umiecie dyskutowac, nie potraficie
        >
        > dobierac rzeczowych argumentów.

        KREATIVE: rzeczowe argumenty sa zawsze na poczatku, potem jest erystyka.


        >
        > Szkoda,że potem inne firmy mlm cierpia po Waszych kolejnych awanturach.

        KREATIVE: czyt . powyzej o babach na targu

        >
        > Powiem Wam zdarzenie, na które oczywiscie teraz juz nie daje sie zlapac.
        >
        > Kiedys dosć dlugo i zawile tlumaczyłem komus zasady mlm.
        >
        > Ona NATO dosc radosnie i odkrywczo: wiem wiem, to tak jak Amwayu?
        > Ja: No dosc podobnie, ale...
        >
        > Juz nie miałem co kończyc bo wstala i szybko uciekła.

        KREATIVE: kiedys tlumaczylem komus zasady kupowania w amwayu pewnej kobiecie, a ona na to, to jak
        oriflame? nie, dziekuje nie mam czasu na akwizycje i nie jestem uczennica gimnazjum. musialem sie
        natrudzic, zeby wyjasnic, ze to cos zupelnie na innym poziomie.

        >
        >
        > Dlatego teraz mówie: CALKIEM INACZEJ!!!

        KREATIVE: teraz uderzacie na bazarki?

        >
        > I to o czyms swiadczy Panowie!

        KREATIVE: no... ze wielu jest takich expertow jak na tym forum - pozal sie boze...

        POZDRAWIAM
        • 1szylider [...] 03.12.06, 22:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jkw2 A co powiecie na to? 03.12.06, 23:42
      Dlatego już teraz oczekuję od Ciebie postanowienia, że powiesz: Tak wchodzę w biznes, chcę zrobić teraz jak najwięcej, chcę zarabiać wraz Tobą i z Oriflame, bo Oriflame to jest moja przyszłość... Bo tylko w Oriflame możesz osiągnąć dowolnie duże zaplanowane przez Ciebie zarobki, Bo tylko w Oriflame możesz mieć stabilne dochody i nie martwić się czy czy za 2-3 miesiące nie będziesz szukać dla siebie nowego miejsca... To miejsce ma dla Ciebie Oriflame! Zróbmy teraz plan i już teraz zaczynamy ostro w GÓRE prosto na szczyt... Bo w marcu wyłonią się nowi Liderzy, awansują NOWI Dyrektorzy! Zdecyduj teraz czy TY będziesz wśród nich... Czekam na Ciebie: Maciek Wierciński
      Fragnent ze strony www.oriflame.pl:80/consultantServices/business/php/PHPCheckAndView.jhtml;jsessionid=YHNVTH1H4DVF2CWEBARBIIA?nameInUrl=pl_maciekwier
      cinski&_requestid=265199
      Czy aby to tylko jedyna droga na szczyt moze w sklepie za lada jedna lepiej?
      • 1szylider jak na lato... 04.12.06, 00:10
        Oczywiscie to moja oferta, ale jak ktos woli za lada to jego wybor i wcale nie
        zamierarzam go na siłe ciagnac ani przekonywac.

        Ostatecznie nie zawsze jestem sprzedawc czy manedzerem sprzedazy i najczesciej
        musze cos kupic w sklepach, wtedy wolalbym spotkac jednak sprzedawce i obejrzec
        produkt, zamiast ryzykowac transakcje w necie np na alllegro...


        Moge mu pokazac, ale tylko on sam(a) mozesz zadecydowac czy chcesz ze mna
        wspólpracowac.

        Ja oczywscie moj wybor uwazam za najlepszy dla mnie i gdy ktos zechce podzielic
        choc w czesci moj poglad, to zaczynam z nim prace aby osiagnal co zamierza,
        jakie sa jego ambicje wobec mojej oferty.., pokzac mu nasz job i jak sie robi
        biznes...

        Ale umiem sobie radzic z odmowa i nikogo tak jak Wy nie obrazam gdy wykaze sie
        nawet daleko posunietym scetycyzmem.

        Moze to przychodzi z wprawa, z dojrzaloscia biznesowa i nie tylko biznesowa..?


        Skad ta frustracja u Was?

        Moze sie otworzycie i bedzie Wam lzej...?

        To chyba jest dobre miejsce abyscie sie wyluzowali..., to forum psychologiczne.
        • jkw2 Re: jak na lato... 04.12.06, 00:16
          Wiec po co tak sie tlumaczysz?
          • 1szylider Re: jak na lato... 04.12.06, 00:28
            jkw2 napisał:

            > Wiec po co tak sie tlumaczysz?


            ++Nie tlumacze sie Tobie ani Tobie podobnym. Tylko komentujae dla postronnego
            PT czytelnika, aby nie myslal, że wszyscy mlmowcy sa tacy sami jak Wy.

            A co Ci sie nie podoba w mojej ofercie?

            I czemu na mnie napadasz...
            • kreative Re: jak na lato... 04.12.06, 00:32
              bo my jesteźśmy "łże-mlm-owcy".

              dobrej nocy łże-amwayowiec
              • 1szylider Re: jak na lato... 04.12.06, 01:04
                kreative napisał:

                > bo my jesteźśmy "łże-mlm-owcy".
                >
                > dobrej nocy łże-amwayowiec

                ++MOzliwe...
                :))
            • jkw2 Re: jak na lato... 04.12.06, 00:45
              Ja na ciebie napadam? Zastanow sie.
              • 1szylider Re: jak na lato... 04.12.06, 01:05
                jkw2 napisał:

                > Ja na ciebie napadam? Zastanow sie.

                ++ Aco robisz?

                Cytujesz moja oferte w kontekscie jakbym robil bezeństwa podobne jak
                przedstawione w filmie Dederki...

                A tym czasem ja pisze same oczywiste rzeczy.
                • jkw2 Re: jak na lato... 04.12.06, 11:42
                  Widzisz,jest takie powiedzenie - nie czyn drugiemu tego co tobie niemilo.
                • jkw2 Re: jak na lato... 04.12.06, 15:35
                  NIe jestes kolego parnerem do rozmowy. Probujesz wykorzystujac watek, jak sam napisales nie lubisz Amwaya bo jest twoja konkurencja,aby reklamowac Oriflame jako jedyna sluszna droge. Czy to przypadkiem nie jest zaslepienie? Wszystkie inne firmy sa dla ciebie piramidami albo sa nawiedzone.
                  Chcesz, aby zaczeto pisac w ten sposob o tym co ty i twoi kumple robicie.
                  O tym ze tylko ta firma jest najlepsza i ma najcudowniejsze produkty?
                  O tym jak wysylacie dziewczyny aby sprzedawaly na ulicach, targach i zaczepialy ludzi wchodzacych do supermarketow i zaciagaly ich do swoich stoisk. Mam napisac o mojej znajomej ktorej po wypracowaniu 21% w Oriflame co jak powiedziala jest rowne 9% Amwaya kupic samochod i wynajac biuro bo nie wypada na tym poziomie jezdzic autobusem. Trzeba pokazac innym ze sie zarabia, aby wchodzili do firmy, tylko, ze zyski za male aby pokryc te koszty.
                  O dziewczynie, ktora raz na jakis czas regularnie przynosi torbe produktow do firmy mojej zony i sprzedaje i jakos nie dorobila sie majatku od min. 5 lat.
                  Widzisz nawet moja zona nie protestuje i pozwala jej na to dlatego,ze z konkurencja trzeba umiec wspolzyc, a nie tylko wojowac.
                  Wszedzie sa rozni ludzie i roznie to robia mysle ze ty pracujesz etycznie i nie fer wrzucac wszystkich do jednego worka.
                  Zauwaz ze nawet plan marketigowy zostal scigniety z Amwaya i mysle ze twoi szefowie maja w zwiazku z tym odmienne zdanie skoro stawiaja te firme za wzor.
                  Wiec jesli chcesz rozmawiac to spokojnie i konkretnie. Zamet nie jest dobry dla nikogo.
                  • 1szylider Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 16:32
                    Póki co wolno jeszcze nie pałac miłoscia ani zaslepieniem wobec Amwaya.
                    :)))

                    Bo nie wiem,czy zauwazyles,że ja przyznałem sie,że nie lubie Amwaya, co
                    oczywiscie podtrzymuje, ale NIE atakuje Amwaya.


                    Tylko prostuje bzdury, które Wy wypisujecie i lagodze negatywny wizerunek mlm
                    jaki Wy uporczywie budujecie...

                    A Tobie koles jak widac puszczaja nerwy.

                    Rozumiem Twoja frustracje, bo nie dziwie sie, że Ci nie idzie skoro az tak
                    glupio potepujesz...

                    Skoro zamiast dyskutowac umiesz tylko napadac i obrazac.
                    • jkw2 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 17:52
                      Dziekuje to wszystko co mialem ci do powiedzenia.
                      Przypomnij sobie tylko to co pisales kolesiu.
                      • 1szylider Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 20:09
                        jkw2 napisał:

                        > Dziekuje to wszystko co mialem ci do powiedzenia.
                        > Przypomnij sobie tylko to co pisales kolesiu.


                        Tak jak myslalem masz do powiedzenia tylko kłamstwa inwektywy i pomowienia.

                        Wiesz,że moge zrobic z Twoich pomówien uzytek, który Ci baaardzo zaszkodzi.

                        Zapewne tez wiesz, że nie jestes w necie anonimowy...
                        • jkw2 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 22:36
                          Bede cie musial chyba przeprosic. Wiesz, czasem emocje ponosza, w koncu jest to forum o psychologii.
                          Wiesz ja myslalem, ze jak innym wolno to i mnie tez. Widocznie jednak nie mam racji.

                          • 1szylider Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 23:08
                            jkw2 napisał:

                            > Bede cie musial chyba przeprosic. Wiesz, czasem emocje ponosza, w koncu jest
                            to
                            > forum o psychologii.
                            > Wiesz ja myslalem, ze jak innym wolno to i mnie tez. Widocznie jednak nie mam
                            r
                            > acji.
                            >

                            Ja na Ciebie nie napadam, ale dyskutuje merytorycznie, moze czasem niewygodnie
                            dla Ciebie, ale jednak z szacunkiem, choc i nie bez irytacji czasem.

                            Przeprosiny przyjmuje, jesli to sa przeprosiny, a nie dopiero ich zapowiedx.
                            :))

                            Widzisz równy z Ciebie chłop, wystarczylo wyluzowac...

                            POwiedz czemu Wy w Amwayu jestescie tak zacietrzewieni?

                            Jakby szlo o niepodleglosc co najmniej, a nie o pare $ zarobku...
                            • jkw2 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 23:24
                              A co ty bys zrobil gdyby na ciebie wypisywano klamstwa?
                              • 1szylider Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 05.12.06, 10:58
                                jkw2 napisał:

                                > A co ty bys zrobil gdyby na ciebie wypisywano klamstwa?

                                +++Prostowałbym...

                                Nie musisz, ale mozesz przejrzec ten watek od poczatku i zobaczyc moje posty, w
                                których najcześciej jednak Was bronie, choć równiez prostuje co bardziej
                                nonsensowne wymysly niektórych z Was.

                                Zatem po przejrzeniu moich wypowiedzi na tym sam ocenisz, czy jestem az
                                taaaaaaaakim "wrogiem" Amwaya.
                                • jkw2 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 05.12.06, 20:11
                                  Chetnie z toba porozmawiam jak zaprosisz mnie na swoje forum, tu rozmowa miedzy nami jest bezsensowna.
                                  • ignorant11 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 06.12.06, 14:24
                                    jkw2 napisał:

                                    > Chetnie z toba porozmawiam jak zaprosisz mnie na swoje forum, tu rozmowa
                                    miedzy
                                    > nami jest bezsensowna.


                                    Na moim forum nie potrzebujesz zaproszenia, a przynajmniej szczegółowego.

                                    Bo jest to forum otwarte dla kazdego chcacego dyskutowac nawet NIEpowaznie, ale
                                    z poszanowaniem innych.

                                    Zatem po prostu pisz na nim.
                    • skory1 Re: Zawisc i frustracja przemawia przez Ciebie... 04.12.06, 22:02
                      1szylider napisał:

                      > Póki co wolno jeszcze nie pałac miłoscia ani zaslepieniem wobec Amwaya.
                      > :)))

                      Rozumiem, że mówiąc o zaślepionych masz także na myśli prof. Philipa Kotlera z
                      Cellog Scool of Management, który uznaje plan marketingowy firmy AMWAY za jeden
                      z najlepszych na świecie? ;)

                      > Tylko prostuje bzdury, które Wy wypisujecie i lagodze negatywny wizerunek mlm
                      > jaki Wy uporczywie budujecie...

                      Niby jak?

                      > Skoro zamiast dyskutowac umiesz tylko napadac i obrazac.

                      Popatrz uważnie, kto tu napada i obraża, zamiast dyskutować... ;)
    • meg303 Re: Amway=manipulacja? 04.12.06, 09:00
      And the winner is......?
      Pozdrowionka:)
      • kreative Re: 04.12.06, 11:46
        ... Pedro Almodovar
      • 1szylider Re: Amway=manipulacja? 04.12.06, 13:10
        meg303 napisała:

        > And the winner is......?
        > Pozdrowionka:)


        Meg!
        :)))
    • kreative Re: Kończąc moje huliganstwo na tym forum 05.12.06, 20:29
      prognę przedstawić państwu jeden AUTORYTET w dziedzinie marketingu i będzie 1:0 dla Amwaya jeśli
      chodzi o autorytet przytoczony w tej dyskusji:

      Prof. Philip Kotler

      wykladowca na Wydziale Marketingu Międzynarodowego Kellog School of Management, czyli jednej z
      najlepszych uczelni ekonomicznych świata.
      Opublikował ponad 100 artykułów naukowych i wiele książek.
      Jest laureatem cenionych nagród, m.in. nagrody im. Paula Converse'a i nagrody im. Stuarta Hendersona
      Britta.
      Z jego wiedzy i doświadczenia korzystały firmy IBM, General Electric, Michelin, Marck, AT&T czy Bank of
      America.
      Autor absolutnej Biblii w swojej dziedzinie czyli książki pt "MARKETING"

      W swojej innej książce "Philip Kotler odpowiada na pytania na temat marketignu", wydanej w Polsce
      przez wydawnictwo REBIS, na str. 179 w odpowiedzi na pytanie: "Jakie przedsiębiorstwa są najlepszymi
      przykładami wzorcowego marketingu?" wymienia on 24 firmy, w tym AMWAY.

      Pozdrawiam
      merytoryczny niezwykle marcin
      • aska275 Nie macie co robić? 05.12.06, 22:39
        Non stop z uporem maniaka cytujesz tu tego Kotlera, już wszyscy to widzieli.
        Ile razy to jeszcze będziesz powtarzał? Aż do porzygania?
        • skory1 Re: Nie macie co robić? 06.12.06, 08:58
          aska275 napisała:

          > Ile razy to jeszcze będziesz powtarzał? Aż do porzygania?

          Aż do zmądrzenia co poniektórych. ;)
          • aska275 Re: Nie macie co robić? 06.12.06, 13:19
            Nie licz na to. Bo mi nigdy nie wciśniesz tych kitów i myślę, że reszcie też
            nie.
            • skory1 Re: Nie macie co robić? 06.12.06, 14:23
              aska275 napisała:

              > Bo mi nigdy nie wciśniesz tych kitów

              Uhm, wypowiedź szanowanego w świecie eksperta to dla ciebie kit? To co dla
              ciebie jest wiarygodne? ;))))

              > myślę, że reszcie też nie.

              Którą resztę masz na myśli? Takich jak ty - z klapkami na oczach i ZEROWYM
              szacunkiem dla wiedzy ekspertów, za to z wielkim dla każdego, kto pluje na
              AMWAY? ;)))
              No tak, TEJ reszcie faktycznie nie wcisnę już żadnego kitu, bo mają kit zamiast
              mózgu. ;)))
              • aska275 Re: Nie macie co robić? 06.12.06, 14:33
                Jedna wypowiedź eksperta wyrwana z kontekstu wcale nie jest wiarygodna.
                A tobie z mózgu wodę zrobili w tej sekcie. Trzeba miec ptasi móżdżek żeby dać
                się tak nabrać.
                • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 15:02
                  aska272 napisała:

                  > Jedna wypowiedź eksperta wyrwana z kontekstu wcale nie jest wiarygodna.

                  Jakiego kontekstu? Zaprezentowana została CAŁA wypowiedź odnośnie tego pytania.
                  Czego nie rozumiesz?

                  > A tobie z mózgu wodę zrobili w tej sekcie.

                  Ubliżaj mi, ubliżaj. Myślisz, że to CIEBIE uczyni bardziej wiarygodną? ;)))

                  > Trzeba miec ptasi móżdżek

                  Ah, co za argumentacja, powinni cię przyjąć do MENSY. ;)))
    • pink.freud Re: Amway=manipulacja? 05.12.06, 20:40
      Dla mnie niezrozumiała jest cała idea tego przedsięwzięcia.
      Sprzedaż detaliczna produktów spozywczych czy drobnej chemii jest mało dochodowa, żeby mieć zysk supermarkety muszą mieć tysiące
      klientów na 1 sprzedawcę.
      Biorąc na poważnie nawet tłumaczenie amwayowców, że odpadają koszty związane z ze sprzedażą w sklepie czy reklamą to 1 sprzedający
      nie powinien obsługiwać 10tys klientów tylko powiedzmy 7tys. żeby zarobić na kiepska pensje dla siębie, dla średniego szczebla i
      na zysk dla właścicieli.
      Tymczasem 1 przecietny amwayowiec na dole piramidy obsługuje może 10ciu klientów. Nawet jeśli marżę na produkty zwiększy się
      parokrotnie to i tak nie ma szansy, żeby z tego żyć.
      Po co więc robić pranie mózgu dołom? Nie mozna by im uczciwie powiedzieć, że dla większości to ewentualnie rodzaj dorobienia
      sobie, a dla niewielu, tych najbardziej cwanych mozliwosć utrzymania się?
      • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 08:57
        pink.freud napisał:

        > Dla mnie niezrozumiała jest cała idea tego przedsięwzięcia.

        Proponuję kontakt z kimś, kto osiągnął w tym biznesie duży sukces, on ci
        wyjaśni ową ideę.
        Pozdrawiam
        • aska275 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 13:21
          Ja znam kogoś takiego hahahahaha, wiele lat tam był a potem stoczył się na dno
          hahahahahahahahahahaha. Taka to jest "firma".
          • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 14:24
            aska275 napisała:

            > Ja znam kogoś takiego hahahahaha, wiele lat tam był a potem stoczył się na
            dno hahahahahahahahahahaha.

            A to ci radocha, czysta rozkosz widzieć, jak "szurnięty AMWAY-owiec" spada na
            dno.
            Zastanów się nad sobą, JAKIM TY JESTEŚ CZŁOWIEKIEM???
            • aska275 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 14:34
              Na pewno jestem człowiekiem z wyobraźnią ale o ty o tym nie masz żadnego
              pojęcia.
              • skory1 Re: Amway=manipulacja? 06.12.06, 15:07
                aska275 napisała:

                > Na pewno jestem człowiekiem z wyobraźnią ale o ty o tym nie masz żadnego
                > pojęcia.

                Człowiekiem, który naśmiewa się z cudzego niepowodzenia... Tak postępują ludzie
                podli. Zastanów się nad sobą, poważnie ci radzę. Któregoś dnia ktoś się będzie
                naśmiewał z ciebie, ciekawe jak wtedy się poczujesz...
          • prosument1 Re: Amway=manipulacja? 07.12.06, 14:27
            A wiesz ilu ja widze wspólpracujących z Amway którzy nie stoczyli sie na samo dno,a wręcz przeciwnie.Dalej sie oszukuj,gapiąc sie w tv w którym robią ci wode z mózgu niesamowitymi reklamami coraz to nowszych i lepszych produktów,które wszystkie są takie same,tylko inaczej sie nazywają.Gdybyś miała tylko troche oleju w głowie,to poprostu zadzwoniła byś do Amway Polska z pytaniem o współprace.Oni nie przyślą do Ciebie jakiegoś nawiedzonego tylko człowieka na poziomie minimum "platyny",a to na pewno będzie ktoś na poziomie i jak mu powiesz że jednak nie to napewno nie będzie Cie nękał.Ale tylko w ten sposób możesz sie dowiedzieć o co w tym chodzi.Inaczej będziesz stale powtarzać te same bzdury co tutaj.Bo moim zdaniem nie masz prawa zabierać głosu w temacie o którym nie masz pojęcia.
            A tak poza konkursem to ty oczywiście nigdy nie widziałaś kogoś kto stracił etat,długo nie mógł nic znależć i stoczył sie na dno?
            • aska275 Re: Amway=manipulacja? 07.12.06, 15:03
              To ja już wolę nie mieć wg ciebie tego oleju w głowie bo cgyba musiałabym upaść
              na głowę żeby pracować w tej sekcie. Ja wole pracować uczciwie i też zarabiać
              pieniądze jak człowiek, no, ale dla was to można zarabiać tylko w Amwayu,
              siedzieć na forum całymi dniami a pieniądze spadają z nieba hahahahahaha...
              • skory1 Re: Amway=manipulacja? 07.12.06, 15:28
                aska275 napisała:

                > chyba musiałabym upaść na głowę

                JA nie dam głowy, że już tego nie zrobiłaś po lekturze tych bzdur, które
                wypisujesz...

                > żeby pracować w tej sekcie.

                Sekta to w tym kraju obelga, z której strony się spojrzy i tego wciąż używasz -
                obelg, argumentów zaś ZERO.

                > Ja wole pracować uczciwie

                To sobie pracuj a od AMWAY-a się odczep, skoro to nie twoja dziedzina.

                > i też zarabiać pieniądze jak człowiek,

                Życzę ci tego.

                > no, ale dla was to można zarabiać tylko w Amwayu,

                Bzdura. Ale że można zarabiać dużo to FAKT BEZSPORNY, o ile przyjmuje się fakty
                do wiadomości. ;)
      • 1szylider To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 14:35
        pink.freud napisał:

        > Dla mnie niezrozumiała jest cała idea tego przedsięwzięcia.
        > Sprzedaż detaliczna produktów spozywczych czy drobnej chemii jest mało
        dochodow
        > a, żeby mieć zysk supermarkety muszą mieć tysiące
        > klientów na 1 sprzedawcę.
        > Biorąc na poważnie nawet tłumaczenie amwayowców, że odpadają koszty związane
        z
        > ze sprzedażą w sklepie czy reklamą to 1 sprzedający
        > nie powinien obsługiwać 10tys klientów tylko powiedzmy 7tys. żeby zarobić na
        ki
        > epska pensje dla siębie, dla średniego szczebla i
        > na zysk dla właścicieli.
        > Tymczasem 1 przecietny amwayowiec na dole piramidy obsługuje może 10ciu
        klientó
        > w. Nawet jeśli marżę na produkty zwiększy się
        > parokrotnie to i tak nie ma szansy, żeby z tego żyć.
        > Po co więc robić pranie mózgu dołom? Nie mozna by im uczciwie powiedzieć, że
        dl
        > a większości to ewentualnie rodzaj dorobienia
        > sobie, a dla niewielu, tych najbardziej cwanych mozliwosć utrzymania się?


        W zadnym mlm nie zakłada sie, że 10 Klientów pozwoli utrzymac sie sprzedawcy,
        bo musieliby sprzedawac Ferrari albo samoloty.

        10ciu Klientów pozwoli na zysk pokrywajacy własne potrzeby z zakresie
        sprzedawanej oferty i nawet powinno wygenerowac jakies nadwyzki ale na
        wysokosci raczej kieszonkowego niz przecietnej nawet pensji.

        Oczywiscie w kazdym mlmie znajdziemy takich swietnych sprzedawców, co maja i
        po 100 i wiecej Klientów.

        Jednak jest raczej odstepstwo od załozeń.

        W mlmie raczej stawia sie na dzialniosc menadzerska czyli budowanie zespołu.

        I dopiero % z obrotu takiego zespolu daje porzadna i nieograniczona
        teoretycznie kase.
        • skory1 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 15:05
          1szylider napisał:

          > W mlmie raczej stawia sie na dzialniosc menadzerska czyli budowanie zespołu.

          > I dopiero % z obrotu takiego zespolu daje porzadna i nieograniczona
          teoretycznie kase.

          Otóż to. A w MLM-ie nie da się samemu urosnąć, jeśli NAJPIERW INNYM się nie
          pomoże. Każdy kto temu zaprzecza nie ma zielonego pojęcia o marketingu
          wielopoziomowy.
          • 1szylider Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 15:08
            skory1 napisał:

            > 1szylider napisał:
            >
            > > W mlmie raczej stawia sie na dzialniosc menadzerska czyli budowanie zespo
            > łu.
            >
            > > I dopiero % z obrotu takiego zespolu daje porzadna i nieograniczona
            > teoretycznie kase.
            >
            > Otóż to. A w MLM-ie nie da się samemu urosnąć, jeśli NAJPIERW INNYM się nie
            > pomoże. Każdy kto temu zaprzecza nie ma zielonego pojęcia o marketingu
            > wielopoziomowy.


            To juz szczegółowe sformułowanie, ale oczywiscie tak!
            • meg303 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 22:33
              Nudno się zrobiło...
              • meg303 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 22:35
                Ale do tysiąca postów dobrniecie?
                Będę kibicować.
                • adonis1970 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 22:38
                  W bardzo glupi i prymitywny ssposob podnosisz watki. Jestes do niczego
                  • meg303 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 22:46
                    chyba masz doła...albo czytasz ten wątek od końca:)
                    A może musisz deprecjonować innych,aby sobie poprawić samopoczucie?Mojego nie
                    zepsujesz,nie licz na to:)
                    • adonis1970 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 22:48
                      No fakt, ty dobrze o tym wiesz, ze jestes tylko jakas tam pusta, wredna i
                      zawistna prosta baba. Wiec zwracam honor, nie uda mi sie popsuc ci humoru
                      • meg303 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 23:05
                        Czasem przypisujemy innym własne cechy charakteru Adonisie:
                        Zamiast "prosta"chciałeś zapewne napisać"prymitywna"?czyż nie:):))?
                        • aska275 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 23:17
                          Dobrną do 1000, na pewno, aż się wszyscy porzygamy.
                          • meg303 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 06.12.06, 23:21
                            Dobranoc wszystkim zanim adonis1970 mnie znowu opluje jadem:)
                            • aska275 Pomoc 07.12.06, 15:03
                              Tutaj znajdziesz pomoc:

                              Adresy ośrodków udzielających pomocy, a także obszerne informacje o sektach,
                              znajdziesz na stronach:

                              www.sekty.net

                              www.dominikanie.pl

                              www.opoka.org.pl

                              www.sekty.maxi.pl

                              Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami, tel. 0-601 592 254, 0-75 717 35

                              78 od godz. 15.00
                              • prosument1 Re: Pomoc 07.12.06, 15:12
                                aska275 napisała:

                                > Tutaj znajdziesz pomoc:
                                >
                                > Adresy ośrodków udzielających pomocy, a także obszerne informacje o sektach,
                                > znajdziesz na stronach:
                                >
                                > www.sekty.net
                                >
                                > www.dominikanie.pl
                                >
                                > www.opoka.org.pl
                                >
                                > www.sekty.maxi.pl
                                >
                                > Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami, tel. 0-601 592 254, 0-75 717 35
                                >
                                > 78 od godz. 15.00

                                Tylko skończony dureń może po raz setny nazywać przedsięwzięcie sprzedaży wielopoziomowej sektą.Przecież podany był link do gazety wyborczej,gdzie zarzut sekciarstwa w stosunku do Amway został wyśmiany.Ale głupich nie sieją,sami sie rodzą.
                                • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 15:16
                                  Tutaj znajdziesz pomoc

                                  Adresy ośrodków udzielających pomocy, a także obszerne informacje o sektach,
                                  znajdziesz na stronach:

                                  www.sekty.net

                                  www.dominikanie.pl

                                  www.opoka.org.pl

                                  www.sekty.maxi.pl

                                  Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami, tel. 0-601 592 254, 0-75 717 35

                                  78 od godz. 15.00
                              • skory1 Re: Pomoc 07.12.06, 15:58
                                aska275 napisała:

                                > Tutaj znajdziesz pomoc:

                                Jaką pomoc? ;)))) Chyba miejsce, gdzie cię ogłupią i wmówią jadąc na emocjach,
                                że czarne jest białe i na odwrót.

                                > www.sekty.net

                                Od razu widać czyja to strona - fanatyków katolickich podpierających się pseudo-
                                naukowymi opracowaniami takich samych fanatyków. Zaznaczam - nie mam nic do
                                katolików jako takich, bo sam jestem katolikiem, ale fanatyzm oparty na
                                nienawiści zaślepia. I to mają być ci, co wyznają teologię miłości... ;)))

                                > www.dominikanie.pl

                                Na tej stronie nie ma NIC o tym, że AMWAY to sekta. I jak z twoją
                                wiarygodnością? ;)

                                > www.opoka.org.pl

                                Na tej stronie też nic o AMWAY nie znalazłem. Może nie umiem szukać? A może ty
                                nie sprawdzasz informacji, które podajesz? ;)))

                                > www.sekty.maxi.pl

                                Ależ mi wielka strona. Stworzona przez tropicieli czarownic, co widać po jej
                                wykonaniu. ;))))
                                Cytuję fragment z tej strony:
                                "Sekty są grupami czy ruchami religijnymi, które wyodrębniły się z jakiejś
                                religii, kościoła lub większych wspólnot religijnych."
                                Z jakiej religii, kościoła lub większej wspólnoty religijnej wyłonił się
                                AMWAY? ;)))
                                Twórcami tej firmy byli kalwini, aktualnie w tym biznesie działają:
                                chrześcijanie, muzułmanie, hinduiści, niewierzący itp. - przypominam, że AMWAY
                                działa w ponad 80 krajach świata. ;) Która "wpólnota religijna" w AMWAY jest
                                dominująca? Odpowiesz mi na to pytanie? ;))))
                                Niektóre "świadectwa" to fanatyzm religijny w czystej postaci...
                                I nadal nic o AMWAY. ;)))

                                > Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami,

                                A psycholog powiązany z tym "Komitetem" i "pomagający" osobom wyjść z "sekty"
                                ile bierze za wizytę? 40 zł? 50 zł? ;)))) Niezły biznes, podpuścić ludzi, by
                                wmawiali innym, że są w sektach i że potrzebują "pomocy". ;)))) I naganiali
                                klientów...

                                Dziewczyno, zajmij się czymś pożytecznym, zamiast się ośmieszać...
                                • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 16:04
                                  Czymś pożycztecznym? Np. "pracą" w Amwayu? Niezły biznes - zaczynać pracę i
                                  jeszcze płacić za jakieś startery za to, że się zaczyna.
                                  • skory1 Re: Pomoc 07.12.06, 16:18
                                    aska275 napisała:

                                    > Czymś pożycztecznym? Np. "pracą" w Amwayu? Niezły biznes - zaczynać pracę i
                                    > jeszcze płacić za jakieś startery za to, że się zaczyna.

                                    Już ci powiedziałem, że skoro to nie twoja dziedzina to się od niej odczep,
                                    nie? Ale ty musisz, inaczej się udusisz... ;))) Jak w piosence Stuhra... ;)))
                                    • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 16:29
                                      A jak się od niej nie odczepię to co?
                                      • prosument1 Re: Pomoc 07.12.06, 18:02
                                        aska275 napisała:

                                        > A jak się od niej nie odczepię to co?

                                        Nic.Ale tylko skończony dureń może zachowywać sie tak jak ty.Nie masz argumentów,nie bazujesz na własnych doświadczeniach tylko na cudzych,kiedy ktoś zadaje pytanie nie odpowiadasz bo nie wiesz co.Tak zachowuje sie albo 5-latek,albo idiota.Innej opcji nie ma.
                                        • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 18:29
                                          Dla ciebie nie ma innej opcji bo jesteś ograniczony umysłowo.
                                          • prosument1 Re: Pomoc 07.12.06, 20:51
                                            aska275 napisała:

                                            > Dla ciebie nie ma innej opcji bo jesteś ograniczony umysłowo.

                                            Gdybym był ograniczony umysłowo musiałbym sie tak wypowiadać jak ty.Zresztą widać że nie dorosłaś do merytorycznej dyskusji.
                                            • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 21:48
                                              Z sekciarzami nie prowadzi się żadnych merytorycznych dyskusji.
                                              • prosument1 Re: Pomoc 07.12.06, 22:49
                                                aska275 napisała:

                                                > Z sekciarzami nie prowadzi się żadnych merytorycznych dyskusji.

                                                No to w takim razie kto z nas jest sekciarzem bo to z tobą nie da sie normalnie dyskutować.To ty nie masz żadnych argumentów.W kółko powtarzasz "sekta",chociaż w tym temacie był link do gazety wyborczej gdzie zarzut ten został wyśmiany.Zresztą żaden z was "zagorzałych przeciwników" nie ma argumentów.Powtarzacie w kółko te same bzdury,a zapytani o cokolwiek na temat MLM odpowiadacie nie na temat.
                                                • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 22:53
                                                  Bo nie jesteśmy tak zamroczeni jak wy.
                                                  • ja_adam Re: Pomoc 07.12.06, 22:55
                                                    zapowiadali wiosne, snieg ponoc spadnie na przełomie styczen- luty
                                                  • aska275 Re: Pomoc 07.12.06, 23:28
                                                    Ja bym wolała śnieg na święta a przed chwilą powiedzieli, że zima przyjdzie
                                                    dopiero w lutym - super... :(
                          • prosument1 Re: To prawda, ale nie rozumiesz mlm 07.12.06, 15:03
                            aska275 napisała:

                            > Dobrną do 1000, na pewno, aż się wszyscy porzygamy.

                            Wiesz to ty chyba lubisz wymioty,skoro tyle czasu tu siedzisz i zdążyłaś napisać tyle postów.Twoje zachowanie jest kompletnie nielogiczne.
    • europeanprosumerclub Lepiej dać spokój. 07.12.06, 18:52
      Komuś zaj...scie zależy na podtrzymaniu tego wątku.
      Wpiszcie w wyszukiwarkę te nicki, zobaczycie, że zostały założone na potrzeby tej pseudodyskusji. Po
      charakterze wypowiedzi - przez jedną osobę.
      To jest na tyle "openminded" osoba, że gdyby miała wybór, to wolalaby umyć dłonie mydłem z
      krowiego łoju, niż stuprocentowym roślinnym, bo to drugie jest w sekcie ;))

      Tak! Amwayowcy dają się manipulować, ale ewidentnie na ty forum.
      Nie dajcie się wodzić za nos niedouczonym mądrolom.
      Jak chcą podtrzymać ten wątek, to niech gadają ze sobą - przynajmniej będzie tu zgoda ;)))
      • tom_kedar Re: Lepiej dać spokój. 07.12.06, 21:54
        Europeanprosumerclub - otoz to:) Skory i reszta - nie widzicie tego??
        Przytaknijcie i nie znizajcie sie do tego samego poziomu:)
        • prosument1 Re: Lepiej dać spokój. 07.12.06, 23:35
          Macie racje panowie.Ta dyskusja do niczego nie doprowadzi.Zresztą i tak nie ma z kim dyskutować bo cały ten wątek to jakaś prowokacja.

          A tak na marginesie to wszyscy daliśmy sie wciągnąć w "dyskusje" paru osobom z grona tych wszystko wiedzących.

          Na koniec bo to mój ostatni post w tym wątku ciśnie mi sie na usta powiedzenie:
          "Nigdy nie kłóć się z idiotą,ktoś mógłby nie zauważyć różnicy"
          • jkw2 Bardzo mione sie to podobalo. 08.12.06, 08:49
            Dobrze, ze ten watek byl na tym forum. Ciekawe jak psychologowie okreslaja zachowanie ludzi podszywajacych sie pod innych niz sa naprawde czy wystepujacych
            pod roznymi nickami, reagowanie agresja w przypadku braku argumentow.
            Czy dowartosciowywanie sie poprzez madrzenie, szcegolnie wtedy gdy ma sie gwarancje, ze nie ponosi sie odpowiedzialnosci za wypowiedz.
            Bylo fajnie. Powodzenia.
            • meg303 Re: Bardzo mione sie to podobalo. 08.12.06, 10:30
              Gwoli wyjaśnienia:ja to ja, Gośka z Katowic.Zawsze mam ten sam nick i tę samą
              pocztę.Bez względu na to co kto sądzi o mojej argumentacji,lub jej braku:)
              Pozdrowionka
              • jkw2 Re: Bardzo mione sie to podobalo. 08.12.06, 10:36
                Sorry Gosiu nie Ciebie akurat mialem na mysli.
                • ewelline W końcu! 08.12.06, 14:10
                  Super, że w końcu ten wątek zniknie, może teraz w końcu zajmiecie się
                  budowaniem tych waszych piramidek i sprzedażą tych super extra kosmetyków,
                  lepszych od wszystkich innych, tylko nie wiadomo w czym lepszych, no, ale wy na
                  pewno wiecie w czym są lepsze półkilogramowe pasty do zębów od tych 100 ml.
                  • skory1 Re: W końcu! 08.12.06, 18:20
                    ewelline napisała:

                    > w czym są lepsze półkilogramowe pasty do zębów od tych 100 ml.

                    Półkilogramowe, dobre. ;))) Eh, dziewczyno... Gdzie ty masz w AMWAY-u takie
                    pasty? ;)))
    • decat Najważniejszy argumet jest taki,że po pracy w 08.12.06, 14:50
      Amwayu żadna dobra firma handlowa go nie zatrudni.
      Amwayowcy mają tak wyprany mózg tą złą techniką sprzedaży, że trudno przestawić
      się im na inne.

      A, swoją drogą to jego dziewczyna jest dobra w manipulacji, jeśli tak nakręciła
      go na to.
      • ewelline A więc wnioski nasuwają się same... 08.12.06, 15:08
        A wiec wnioski nasuwają się same...
        Tak jak wcześniej pisałam - ponad 90% piszących uważa, że Amway to jakaś sekta,
        bo zwykła firma, gdzie cżłowiek uczciwie zarabia pieniądze to to nie jest na
        pewno. Nikt (chyba) nikogo do Amwaya nie przekonał a taki był zamiar co
        poniekórych. Nie udało się wam, co z kolei rodzi następny wniosek - ludzie na
        tym forum aż tak głupi i naiwni nie są żeby sobie dać robić wodę z mózgu. Nie
        wiem co myśleli niektórzy, że może na forum Psychologia siedzą zagubieni ludzie
        i dadzą się wam omamić - otóż nie... Na szczęście... Wy i tak myślicie inaczej
        co wcale mnie nie dziwi, dla was nie liczy się głos ponad 90% ludzi na tym
        forum, tylko ci wasi pożal się boże "eksperci" od prania mózgów. A każdy
        inteligentny i srednio rozgarnięty cżłowiek kiedy mu np. mówi coś jedna osoba,
        to on dalej myśli swoje ale kiedy już mu powie to samo 10 osób - zatrzyma się i
        zastanowi, bo skoro mówi to samo 10 osób to chyba mają oni rację i warto się
        nad tynm zastanowić...
        • skory1 Re: A więc wnioski nasuwają się same... 08.12.06, 18:31
          ewelline napisała:

          > A wiec wnioski nasuwają się same...
          > Tak jak wcześniej pisałam - ponad 90% piszących uważa, że Amway to jakaś
          sekta, bo zwykła firma, gdzie cżłowiek uczciwie zarabia pieniądze to to nie
          jest napewno.

          Też mi wniosek, na podstawie własnej opinii a nie faktów... ;)))

          > Nie wiem co myśleli niektórzy, że może na forum Psychologia siedzą zagubieni
          ludzie

          Oj siedzą, siedzą... Powinnaś dać ogłoszenie: zaginął zdrowy rozsądek,
          uczciwego znalazcę prosze o zwrot na adres... ;))))

          > dla was nie liczy się głos ponad 90% ludzi na tym forum,

          Zgodnie z Zasadą Pareto ok. 80% ludzi to "mądrzy inaczej". ;))) Widzisz
          ROZSĄDNY powód, by liczyć się z ich opinią? ;)))

          > tylko ci wasi pożal się boże "eksperci" od prania mózgów.

          Gdybyś miała chociaż cząstkę ich wiedzy, może byś nie pisała takich głupot.

          > bo skoro mówi to samo 10 osób to chyba mają oni rację

          Zgodnie z twoją teorią - faszyzm jest ok. bo większość Niemców była swego czasu
          jego zwolennikami? ;)))

          i warto się nad tynm zastanowić...

          Nad tym bełkotem, który wylewa się spod twoich palców napewno nie...
          • skory1 Roger Moore dziękuje "sekcie" ;P 09.12.06, 07:27
            Ciekawostka przyrodnicza - Roger Moore - ambasador UNICEF - składa
            podziękowania "sekcie" lub "piramidzie" - jak kto woli ;P - AMWAY za wspieranie
            jego działalności. ;)
            Pewnie go przekupili czy co... ;)))
            www.youtube.com/watch?v=tuPO3w2GgAE&search=Amway%20Quixtar%20Amivo%20Vebso%20a2k
            • aska275 Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 12:51
              A Roger Moore to jakiś twój albo nie twój autorytet?
              Jakby Lepper podziękował Amwayowi to też byś go tu zacytował?
              • skory1 Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 13:39
                aska275 napisała:

                > Jakby Lepper podziękował Amwayowi to też byś go tu zacytował?

                Stawianie znaku równości między Rogerem Moorem a Lepperem określa twój poziom
                umysłowy... Żenujący.
                • aska275 Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 13:50
                  Nie zmanipulowany dureń będzie określał mój poziom umysłowy.
                  • skory1 Zastanawiam się... 09.12.06, 14:55
                    Odnoszę nieodparte wrażenie, że niektóre osoby, jak np. ewelline czy aska275,
                    odczuwają jakąś chorą, masochistyczną przyjemność z powodu nieustannego
                    robienia z siebie idiotek... ;)))
                    • aska275 A ja jestem pewna 09.12.06, 16:41
                      A ja nie odnoszę wrażenia, tylko jestem pewna, że masz wyprany mózg już do
                      końca.
                      • jkw2 Re: A ja jestem pewna 09.12.06, 19:12
                        Joasiu musisz byc niesamowita kobieta. Czy jestes duza blondyna o duzych niebieskich oczach?
                        Ciekawe co tak naprawde kryje sie za otoczka silnej, zdecydowanej kobiety bez kszty wyrozumienia i tolerancji dla otaczajacego swiata.
              • piotrbbyd Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 16:06
                Lepper , póki co, nie jest ambasadorem Unicef
                • aska275 Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 16:39
                  A ambasador Unicef to jakiś autorytet?
                  • piotrbbyd Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 16:59
                    Niekoniecznie , ale jeżeli dla niektórych jest to z pewnością większy
                    niż polski polityk z obecnego rządu
                    • piotrbbyd Re: Roger Moore dziękuje sekcie 09.12.06, 17:13
                      Jeżeli już mówimy o autorytetach to dla wielu autorytetem
                      instytucjonalnym jest ONZ. Przyznał on niegdyś nagrodę pewnej
                      kiepskiej firmie Amway za ich kiepski produkt ( do tego z pewnością
                      zacofany bo produkowany od lat 50-tych) , który sobie rozlali na
                      ocaenie ( pewnie nie mogli go sprzedać). Przypadek sprawił że trochę
                      wcześniej doszło w tym rejonie rozbił się tankowiec i nastąpił
                      wyciek ropy. Produkt Amwaya był na tyle kiepski -pewnie był
                      przeterminowany- że zepsuł tą ropę i nie doszło to katastrofy
                      ekologicznej. Nie dość że produkty kiepskie to jeszcze ropę psują i
                      do tego nagrodę za to dostają. Ale pewnie dali w łapę komu trzeba.
                      Na szczęście inne firmy działają bez łapówek - np przy pozwoleniach
                      na lokalizację hipermarketów. Idę zrobić pranie (mózgu)
      • piotrbbyd Re: Najważniejszy argumet jest taki,że po pracy w 08.12.06, 16:44
        decat napisała:

        > Amwayu żadna dobra firma handlowa go nie zatrudni.

        Akurat w tym przypadku bywa różnie
      • skory1 Re: Najważniejszy argumet jest taki,że po pracy w 08.12.06, 18:21
        decat napisała:

        > Amwayu żadna dobra firma handlowa go nie zatrudni.

        Kolejny "mundry". ;)))
        • skory1 Re: Najważniejszy argumet jest taki,że po pracy w 08.12.06, 18:32
          A raczej - kolejna. ;)
    • jan_stereo duren=zmanipulowany n/txt 08.12.06, 23:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka