Dodaj do ulubionych

po co facet, z któym rozstaliśmy się w atmosferze

23.11.06, 22:37
totalnych niedomówień (on mnie olał)odzywa się po 2latach?
Po co burzy mój spokój, skoro w międzyczasie przy kilku okazjach mi "dowalił"?
Zrobił sobie ze mnie widownię swojego prywatnego życia, olał mnie a teraz się
odzywa kilkakrotnie choć minęło tak wiele czasu.

Dlaczego on traktuje mnie jak idiotkę?
Obserwuj wątek
    • lalkajakzadna ok, niewazne, gorsze problemy ludzie mają 25.11.06, 12:34

      • shangri-la Re: Ważne..... 25.11.06, 15:47
        ....bo ludzie może może i mają "większe problemy" , ale swoje własne.
        Wszytko jest WAŻNE, jeśli jest tylko TWOJE:)
        Powodzenia życzę:)
    • taisy Re: po co facet, z któym rozstaliśmy się w atmosf 25.11.06, 17:30
      lalkajakzadna napisała:

      > totalnych niedomówień (on mnie olał)odzywa się po 2latach?
      > Po co burzy mój spokój, skoro w międzyczasie przy kilku okazjach mi "dowalił"?
      > Zrobił sobie ze mnie widownię swojego prywatnego życia, olał mnie a teraz się
      > odzywa kilkakrotnie choć minęło tak wiele czasu.
      >
      > Dlaczego on traktuje mnie jak idiotkę?
      ...................
      Bo to zwykly cham. Ktory pojecia nie ma o empati i tego co ludziom zrobil.Olac
      go!
      • ja_adam Do tego trzeba dwoja 25.11.06, 17:34
        Bo pewnie jesteś idiotką...

        jestem ciekaw co on miałby do powiedzenia na teamt twojego zachowania
        • lalkajakzadna Adamie może sprecyzuj co masz na myśli 25.11.06, 18:32
          nie rozumiem, czemu dowalasz mi w chamski sposób. Facet jest żonaty, juz wtedy
          nie był w porządku wobec mnie jak i żony - kiedy się zorientowałam postanowiłam
          ochlodzić kontakty i dalam mu to do zrozumienia.
          Nie rozumiem Adamie czemu mnie obrażasz - to nie ja zostawiłam tę sytuację bez
          wyjaśnienia, ja chciałam wyjaśnić niedomówienia i nie zostawiać jej na etapie
          korespondencji mailowej. To ten pan odzywa się po bardzo dlugim czasie, a teraz
          ja już nie mam ochoty poświęcać mu czasu.


          Nie cierpię pajaców, którzy za plecami żony macają inne a publicznie głoszą
          miłość do ślubnej.
          Tak więc widzisz Adamie, że on nie powinien mieć nic do powiedzenia z tego
          powodu, że nie będzie go miał nawet kto słuchać.
          • ja_adam Re: Adamie może sprecyzuj co masz na myśli 25.11.06, 21:18
            Nie miałem zamiaru dowalać, to że ktoś zadaje sie z idiotą, to że daje się
            chamsko obijać nie świadczy o nim dobrze, jest PEWNIE takim samym idiotą...
            Taka symetria wynikająca z logiki. Mojej logiki.
            Oczywiście to jest generalizowanie, nie musi być prawdą.
            Przeprasza, miałem ochotę komus dowalić, taki dzień ')

            Nawiasem uderzyłem w stół bo chciałem dowiedzieć sie coś więcej od Ciebie o co
            tu chodzi, gdzie jest problem.

            Myślę, że twój były chce osiągnąć dwie rzeczy, gnojąc ciebie usprawiedliwić
            swoje błędne decyzje i jednocześnie chce wybaczenia. Taki horoskopowy chiński
            szczur, który tak długo będzie mieszał póki wszyscy dookoła nie będą źli a on
            święty.

            Myślę, że życie z kobietami tak mocno go nakręca, pozbawia rozsądku, że nie
            jest wstanie żyć zgodnie z człowiekiem, który w nim siedzi. Dojrzeje, choc przy
            boku innej, cały czas mówiąc w duchu, że nie byłaś tą przy której mógł żyć
            prawdziwie, cokolwiek to znaczy.

            Daj mu podejść do siebie a odejdzie gdy będzie na to gotowy a nic nie ułatwia
            rozstania jak załatwienie wszystkich spraw.
            Być może chce uzyskać przebaczenia, byc moze chce ciebie znowu wykorzystać, ale
            najwazniejsze jest to byś panowała nad sytuacją nie dając mu powodów do
            ponownego ataku i jednocześnie by dała mu NIEBIESKI znak nakazu wjechania w
            inna ścieżkę.

            Potraktuj go z najwyższym szacunkiem bez względu na wszystko, staniesz sie
            wtedy warownią a mu dasz przedpole do ukorzenia się.
            Czasami mężczyznę rozrusza fakt, że płacze, że okazuje się słabą.

            Bądź silna. On kiedy tez taki będzie.

            Ma problem i pewnie dlatego dzwoni do ciebie być może chce sobie pomóc, być
            moze chce twojej pomocy. Doskonale wie, że dał ciała, to jeszce bardziej
            sprawia ze jest słaby wobec ciebie a ludzie słabi rania podobnie jak ja
            przywaliłem tobie chamskim słowem.

            Pozdrawiam
            • lalkajakzadna ... 25.11.06, 21:57
              ja starałam się go bardzo podnieść na duchu wtedy, gdy -podobno - miał kłopoty.
              Tym czasem odniosłam wrażenie, ze ten człowiek posądza mnie o nieprzychylność
              albo interesowność wobec niego. Nie chcę już narażać się na podejrzliwość wobec
              mojej osoby.
              Zrobiłam wtedy dużo, żeby stworzyć z nim dobrą relację, ale to nie zostało
              docenione. Długo nie mogłam tego przeboleć i mam nauczkę na przyszłość, żeby
              stosować wobec ludzi zasadę ograniczonego zaufania, bo oni wobec mnie taką
              stosują.
              Okoliczności naszej znajomości były takie, że mial prawo podejrzewać mnie o
              świnienie mu w zyciu, ale niestety nie skorzystal z mozliwości wyjaśnienia tego
              w rozmowie. (Nie chcę rozwijać wątku, zeby uniemożliwić identyfikację osób i
              sytuacji).
              • ja_adam Re: ... 25.11.06, 23:00
                To gdzie masz problem?
                Chcesz go zrozumiec?
                • lalkajakzadna tak, próbuję go zrozumieć 25.11.06, 23:54
                  z tym, że teraz to niech on zostanie w swoim życiu i juz mnie nie miesza w
                  swoje problemy.
                  Ja już miałam dosyć nieprzyjemności z jego strony i nie chcę więcej. Bardzo go
                  na początku lubiłam a teraz jego osoba przypomina mi tylko o tamtym, przykrym
                  dla mnie pod wieloma względami okresie.
                  Zdziwiły mnie te próby nawiązania kontaktu, bo oczekiwałam ich dużo wcześniej a
                  nie po tak długim czasie.
                  Nie wierzę w jego dobre intencje, coś się we mnie wypaliło. Miałam bardzo dużo
                  problemów a on był bardzo złośliwy wobec mnie. Nie myślałam, ze ta znajomość
                  się tak skończy.
            • justyna41 Re: Adamie może sprecyzuj co masz na myśli 28.11.06, 15:25
              > Daj mu podejść do siebie a odejdzie gdy będzie na to gotowy a nic nie ułatwia
              > rozstania jak załatwienie wszystkich spraw.

              Nie radzę Ci, żebyś pozwoliła mu podejść, jak raz Cię tak skrzywdził to zrobi
              to znowu. 'Odejdzie gdy będzie na to gotowy' - zastanów się czy Ty wtedy też
              będziesz gotowa?
    • clarissa3 Re: po co facet, z któym rozstaliśmy się w atmosf 26.11.06, 00:17
      Hmmmm, właśnie wczoraj rozmyślałam nad życiem kobiety i tymi facetami co
      wylizawszy swe rany, przy mojej pomocy, paszli sobie w siną dal... bez
      słowa 'dziekuję'.. bez żalu...
      Właściwie zazdroszczę im że tak na zimno potrafią... wziąć i pójść. Czasem
      wracają na chwilę...bezwstydnie..
      • lalkajakzadna clarisso rozumiesz mnie jakbyś była mną 26.11.06, 00:28
        widzę, ze mamy zbieżne doświadczenia.
        Teraz już wiem w czym rzecz i następnym razem niech każdy sobie radzi sam.

        Pozdrawiam (Adam Ciebie też)
        • clarissa3 Re: clarisso rozumiesz mnie jakbyś była mną 26.11.06, 00:33
          Bądź silna!!
          ;-)
          • lalkajakzadna jestem jestem twardzielem... 26.11.06, 20:47
            ;-)
    • fimka Re: po co facet, z któym rozstaliśmy się w atmosf 27.11.06, 12:04
      To sie załatwia jednym zdaniem:
      "słuchaj, kiedys zachowales sie wobec mnie jak burak, teraz ja nie zycze sobie
      zadnych kontaktow z toba, zejdz mi z oczu bo jesteś żenujący. amen".
      • lalkajakzadna ... 27.11.06, 17:32
        rzecz w tym, zeon wtedy nie wyraził nawet woli rozmowy.Dzięki w ogóle, ze komuś
        się chcialo przeczytać i odpisać mi.:*
        • shangri-la Re: ... 27.11.06, 21:20
          Tchórze "nie wyrażają woli rozmowy", może i lepiej po co Ci kolejne kłamstwa?
          Trzymaj się dziewczyno i powodzenia:)))
          • lalkajakzadna Re: ... 28.11.06, 00:02
            zaluję tylko, ze tak się przed nim wtedy odsłoniłam. Zresztą nie ma co tego
            rozpamiętywać. Takich bezmyślnych glupków (obojga płci)spotkałam wtedy kilkoro -
            ja im dałam wsparcie a oni zerwali ze mną kontakt jak stracilam pracę.

            Wydaje się, ze ludzie czerpią często niezwykłą satysfakcję z niepowodzeń innych.
            Dobranoc:)
            • shangri-la Re: ... 28.11.06, 08:18
              Tak ....najtrudniej wybaczyć sobie samej, że obdarzyło się zaufaniem kogoś , kto
              na nie absolutnie nie zasługiwał......
              Rozumiem Cię doskonale.....
              Trzymaj się i pozdrawiam:)
              • lalkajakzadna Re: ... 28.11.06, 13:59
                shangri-la --->:)
                cóż czlowiek nie powinien pokazywać słabości.
                I skąd się takie chamy biorą? Gdybym od początku trzymała dystans pewnie by
                tego nie było.Pozdrawiam również:)
                • shangri-la Re: ... 28.11.06, 14:04
                  Gdybyś Ty / gdybym ja od początku trzymała dystans, nie byłbyśmy kobietami....;)
                  Na pytanie "skąd się biorą takie chamy" nawet nie próbuje odpowiadać, bo
                  przecież mają domy , rodziny , matki .....
                  Szkoda mi fajnych, wartościowych kobiet, którym takie chamy niszczą życie.....
                  • lalkajakzadna Re: ... 28.11.06, 15:37
                    on wydaje się nie mieć uczuć, albo mieć je tylko dla siebie.
                    Myślę też, Ze Adam mial trochę rcji, gdy napisal, ze facet się zapętlił w tym
                    co robi, ale ludzie kochani on jest dorosły, ma żonę - nie jest osamotniony.

                    Widzisz shangri-ja staram się robić tak, żeby mozna bylo rozmawiać, ale czasem
                    trafia się na kogoś, kto zrozumie jedynie milczenie. W kontaktach z tym facetem
                    czułam się jak osoba ubezwłasnowolniona, której zdanie się nie liczy.
                    Ten facet dowartościowuje się seksem na boku i znajomościami z innymi babkami.

                    Łe, chrzanić to....
                    • shangri-la Re: ... 28.11.06, 16:27
                      Są takie cyborgi....:(
                      Egoistyczne potrzeby i nic poza tym.
                      Szkoda życia , dziewczyno:)
                      Trzymaj się milutko:)
                      • lalkajakzadna Re: ... 30.11.06, 13:55
                        Wiesz shangri-la on chyba o sobie myśli "ale jestem gość i każda moja". Faceci
                        często mają w sobie pychy za 10kobiet.
                        • shangri-la Re: ... 30.11.06, 17:04
                          Szkoda, że z pychy wynikają również inne grzechy ....
                          Powodzenia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka