promyk_slonca
30.11.06, 01:14
Sonai, napisałaś ostatnio:
"Teraz wiem,ze problem tkwi w czyms innym,wcale nie w jedzeniu.Trzeba
odnalezc wlasny,prawdziwy sens zycia,a nie go zajadac"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12051&w=51138679&a=52403336
No właśnie, SENS ŻYCIA....
Czy nie to jest najważniejsze??
Pomyślałam że ten temat zasługuje na osobny wątek.Dziewczyny, co z naszym
sensem życia? Czujecie go?
Czy czasem nie to zajadamy (pozorny brak sensu zycia - pustkę, nudę)??
Zatracamy się w myślach o wadze... wyglądzie... kompleksach... Zapominamy co
jest ważne - naprawdę ważne. Zamiast się realizowac, spełniac, zagłuszamy
same siebie, swoje myśli, uczucia, potrzeby, marzenia.
Gdybyśmy bardziej żyły TU I TERAZ nie potrzebowałybyśmy może dopalacza.
Gdybyśmy czuły całą sobą że NASZE ŻYCIE JEST WAŻNE, MA SENS może nie
potrzebowałybyśmy aż takiej dawki "umilacza" - jakim jest jedzenie.
Do mnie niemal codziennie powracają te same myśli, zastanawiam się po co
zyjemy, jaki sens ma moje życie. Szukam wiary. Czasami się boje ze tak krotko
trwa nasze życie i że los odbiera nam tych których kochamy.
(Myślicie też o tym ?)