maya_rr
11.12.06, 10:27
mieszkam od niego 50km dalej. on ma swoich znajomych, ja mam swoich (o wiele
mniej). jego znajomych nie lubie. omijam wszelkie imprezy, nie bawie sie.
wczoraj on bawil sie z nimi, ja wrocilam do domu bo nie chcialam. nie odezwal
sie. jestem zla. w ogole czuje sie podle jak tam chodzi, nie wiem czemu. czy
to zazdrosc? skad bierze sie to uczucie? z jednej strony chcialabym zeby sie
z nimi spotykal, bo zna sie z nimi dlugo, a z drugiej czuje sie podle, bo ja
siedze sama w domu a on sie w najlepsze bawi. jak to zrozumiec? jak sobie to
wytlumaczyc? dąsam sie pozniej i niepotrzebnie jest awantura...