Dodaj do ulubionych

zaborcza żona

02.01.07, 11:14
witam,chciałbym aby ktoś pomógł mi zrozumieć moją żonę.
Od początku....
od trzech lat teraz 4 rok się zaczął,żona ma kochanka,chcą sobie ułozyc zycie.
dwa lata po kryjomu sobie zyli,była w domu itd.niby wszystko ok,ale było
inaczej,kiedy wszystko wyszło na jaw,wyjechała do pracy do Niemiec,byli tam
razem,sprawa rozwodowa w toku.ponad rok zajmowałem się sam dzieckiem ,naszą
córeczka(7lat),teraz wrócili z pracy.On mieszka niedaleko,żona jest w domu(bo
nie mam gdzie iść...jej słowa),i pytanie:
"Skoro ma swoja miłość,czego oczekuje odemnie?"
teraz o mnie...
pracuję ,nie pije,mam wady jak każdy,kocham jedyną rodzine jaka mam (moja
córke)kiedy np.rozmawiam z kimś na gg lub skypie jest od razu awantura,epitety
typu:"zabiorę ci dziecko,pozałujesz,ty taki owaki.wynoś się do tego z kim
piszesz itp."
czekałem na nią 16 miesiecy,myślałem ze obudzi się,ze to było
zauroczenie,chciałem normalnego domu dla mojego dziecka.niestety nie da się tak...
wychodzi z domu kiedy chce bez słowa informacji,gdzie idzie czy kiedy
wróci,ale kiedy ja chcę wyjść jest zaraz wojna...smsy telefony :"gdzie jestes
co robisz,nie masz po co wracać...."...więc pytam czego ona odemnie chce?
skoro ma wszystko czego chciała?doprowadza mnie na krawedź...nie raz i nie dwa
myślałem o tym jak dalej zyc?....i po co zyć?żyję dla mojej małej
księżniczki,kiedy ją stracę...nie bedzie już nic co trzymałoby mnie na tym
swiecie....mam dosyc.
Obserwuj wątek
    • szpilkaaa Re: zaborcza żona 02.01.07, 11:55
      współczuję.
      jednak-w jakim momencie jest sprawa rozwodowa?
      rozwód z orzekaniem winy czy bez?
      Twoja żona bardzo mocno szantażuje Cię.Raz ,że szantaż.Dwa ,że nie przestrzega
      reguł gry.
      Ja na Twoim miejscu bym zastosowała anielską cierpliwość .
      Nie daj się sprowokować , gdyż każdy Twój zły ruch będzie kolejnym argumentem by
      odebrać Ci dziecko.
      Niestety to niezbyt sympatyczna sytuacja więc powinieneś dokumentować wszystko
      co może działać na jej i Twoją niekorzyść.
      Jeszcze raz-nie daj się sprowokować.Jeżeli żona wyżywa się na Tobie psychicznie
      to nagrywaj to, miej świadków bo w sądzie mogą nie uwierzyć ''na słowo'' , a
      sytuacja ojców starających się o opiekę nad dzieckiem w polskich sądach wygląda
      kiepsko.
      Najlepiej byłoby zastosować chłód emocjonalny.Bez przepychanek, nie zniżaj się
      do jej poziomu.
      Psycholog Tobie też by się przydał.
      Jeżeli Twoja żona nastawia negatywnie do Ciebie Waszą córkę to w relacjach z
      córką nie oskarżaj żony bo córka będzie miała straszny mętlik w głowie.
      Jeżeli jesteś z jakąś kobietą w bliższej relacji to niestety musisz się ukrywać
      na razie tak by żona nie miała argumentów przeciwko Tobie w ręku.
      Żadnego przyprowadzania do domu bo córka też może powiedzieć ,że ''tatuś ma
      jakąś przyjaciółkę , która przychodzi do naszego domu''.
      Jak bardzo Wasza córka jest świadoma tego co się między Wami dzieje??

      Pewnie wolałbyś ,żeby nie mieszkała już z Tobą .
      Dla mnie argument ''nie mam do kogo iść''(kiedy ma się kochanka) jest komiczny.
      Masz prawnika z urzędu czy sam sobie go załatwiłeś?
      Musisz się koniecznie obnażyć duchowo(wiem ,że to dziwnie brzmi , ale chodzi mi
      o to ,żeby niczego nie ukrywać)gdyż prawnik musi mieć pewną wiedzę na temat
      Ciebie , Jej i Waszego małżeństwa ,żeby zbić argumenty wysunięte przez Twoją
      żoną które mogłyby Ci szkodzić.

      To na tyle,
      powodzenia i pisz jak się sprawa rozwija,
      Justyna
      • nikt-5 Re: zaborcza żona 02.01.07, 18:50
        dziękuje...
        sprawa jest w toku,ale jeszcze nie było nawet pierwszej sprawy,rozwód bez
        orzekania o winie,masz racje anielska cierpliwość...ale powiedz szczerze mam
        prawo do szzęścia?dzis przyszła i oznajmiła że byli oglądac mieszkanie,powiedz
        skoro ona może jawnie wszystko robic to ja mam się chować?szczerze to nie mam
        czego ukrywac,ale gdyby nawet to miałbym to ukrywać?więc kobiecie wszystko wolno
        ,a facet ma siedziec cicho na siedzeniu i nic nawet nie pisnąc.....nawet nie
        wiesz jak bardzo trudno tak zyc.psycholog...mnie to potrzeba
        psychiatry...potrafię się czasem tak zamknąć że nie mam kontaktu z samym
        soba...usmiecham się tylko w obecności córki,a normalnie rozmawiam w
        pracy....ciężko jest tak "zakładać maski"...na każdą okazję inna...najchętniej
        odwróciłbym się i odszedł....nie wracając...ale mam jeszcze dla kogo zyć...i to
        ona jest najwazniejsza.

        Pozdrawiam
        • ela282 Re: zaborcza żona 02.01.07, 19:27
          Współczuję Ci. Nie okazuj jej jak Cię to boli. Najlepiej byc dla niej obojętny.
          Ona wtedy nie będzie wiedziała co się dzieje. Okazuj dziecku miłość i otocz je
          opieką. Czasami dokonujemy złych wyborów. Trudny czas dla Ciebie minie i powoli
          odzyskasz chęć życia. Nie załamuj się. Wiem, ze to trudne ale pokaż jej, że
          sobie świetnie radzisz.
        • maaharet Re: zaborcza żona 02.01.07, 19:32
          Skoro bez orzekania o winie to czy rozmawialiście o tym jak podzielicie
          obowiązki po ślubie względem dziecka? No i nie wiemy czy masz adwokata. Ja bym
          uważała, bo jak bez orzekania o winie, to różnie to może byc. Teraz powie, że
          dziecko może byc z tobą, a w sądzie wyskoczy z czymś innym. Z tego co piszesz to
          jakiś koszmar. Zostawiła dziecko na 2 lata, wraca i mając kochanka ładuje się do
          twojego mieszkania i ma jeszcze pretensje. Naprawdę bym uważała. Nagrywaj i
          znajdz światków, bo to zła i nieobliczalna kobieta jest...
        • saksalainen Re: zaborcza żona 03.01.07, 00:16
          Nie znam sie na tym, ale: Rozwód bez orzekania o winie? Przeciez to ewidentnie Twoja zona jest winna, w dodatku nie robi nic zeby rozstac sie w przyjazni, wrecz przeciwnie. Mam nadzieje ze masz dobrego prawnika. Moze w ogole dałoby sie zone jakos na mocy prawa usunac z mieszkania?
          • ja_adam Re: zaborcza żona 03.01.07, 07:43
            gdzie ci mężczyźni....
        • szpilkaaa Re: zaborcza żona 03.01.07, 07:50
          a nie mógłbyś wystąpić o zmianę rozwodu bez orzekania winy na rozwód z
          orzekaniem winy?
          Skoro Twoja żona''ulotniła się'' wraz z kochankiem i zaniedbywała zarówno
          pożycie małżeńskie(mam na myśli kochanka i nieobecność w domu) jak i
          zaniedbywała córkę to myślę ,że nawet sąd by uznał ,że to ona jest winna
          rozkładu małżeństwa.

          Nie wiem jak stoisz z finansami , ale warto byłoby wybrać się do psychologa.Z
          psychiatrą bym uważała bo żona może wyciągnąć ''Twoje leczenie
          psychiatryczne''(a myślę ,że jakby to dobrze rozegrała to mogłoby to się obrócić
          przeciwko Tobie)na wierzch.

          Czy Twoja żona podawała jakieś przyczyny swojej zdrady?
          Usiedliście z kubkiem gorącej herbaty i rozmawialiście?

          Co do ''chowania się '' to myślę ,że niestety powinieneś zachować klasę i
          trzymać nerwy na wodzy bo ataki furii czy wściekłości nic nie dadzą.Oprócz
          świadomości jeszcze większej bezsilności i niemocy jaką w sobie posiadasz.

          Co do komputera to ja wytłumaczyłabym :
          JA też mam prawo do swojego życia.W chwili obecnej nie powinno Cię to
          interesować skoro jesteś zajęty innym mężczyzną.

          i założyła hasło na komputer.

          Ty utrzymujesz rodzinę?
          a Twoja żona fru -fru sobie fruwa po świecie z kochankiem?
          jak reaguje na tą całą sytuację Wasza córka??

          powiem Ci tak-znam perfidniejszych ludzi.
          mam bardzo spokrewnioną osobę ze sobą .dokładnie córka jednej z sióstr mojej
          matki.dziewczyna ma niecałe 17 lat.są z nią problemy typu ucieczki z domu,
          drobne kradzieże,zawalony rok.oznajmiła swojej matce ,że jeżeli będzie do ich
          mieszkania(matki , która z tą dziewczyną mieszka) przyjaciel jej matki to ona
          pójdzie do sądu i oskarży go o molestowanie..

          słów brakuje , ale tacy ludzie też istnieją...
      • bszalacha Re: zaborcza żona 02.01.07, 23:42
        Słuchaj:tak się składa,że jestem m.inn.mediatorem sądowym.Wystąp do sądu o
        mediację w związku z problemami małżeńskimi.Popytaj w sądzie jak masz to
        zrobić,jak wnieśc taki pozew.Po kilku spotkaniach spisuje się ugodę/chyba,że do
        niej nie dochodzi ale to rzadkość/i jest ona wiążąca tak,jak wyrok.W ugodzie
        zawarte są wszelkie ustalenia co do Waszych relacji,relacji z dzieckiem oraz,że
        w razie nieprzestrzegania warunków sprawę przejmuje sąd.
    • taisy Re: Jak najszybciej rozwod. 02.01.07, 19:37
      I daleko od takiego babiszona, toc to nie czlowiek a jakas dewiantka.
    • solaris_38 przyszłośc przed tobą 02.01.07, 23:55
      wybrałeś matkę swemu dziecku i teraz tego nie zmienisz
      to jego matką
      dziecko pewnie zostanie przy matce ale też nie na pewno skoro ona taka
      wygodna i kochliwa
      ty zaś zawsze pozostaniesz ojcem

      jesli jednak chcesz mieć rodzinę to znajdź odpowiednią kobietę i miej z nią
      dzieci
      twoja córka może zamieszkać z wami jesli los powoli a ty dobrze to rozegrasz

      jesli sie nie uda będzie żyć z taką matka jaka jej dałeś i .. może nie będzie
      tak źle :) ludzie w takich sytuacjach często wyzwalają w sobie o wile więcej
      miłości niż sądzimy

      w każdym razie poniżany ojciec na pewno nie da córce nic na czym będzie mogła
      oprzeć swoje przyszłe życie a ojciec który założy szczęśliwą rodzinę i będzie
      także jej okazywała miłość i wsparcie na pewno nauczy ją więcej jak walczyć o
      szczęście i jak żyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka