Dodaj do ulubionych

Forum... forum...

10.04.03, 07:40
Otworzyłam.
Zobaczyłam.
Osłupiałam.

Wiem, że będzie to kolejny głos i to na dodatek całkiem niepotrzebny i
niezauważalny ale nie mogę tego co się dzieje zbyć milczeniem.
Afery szpiegowskie, wojna, hasła, sztandary, niemal czysta nienawiść i tylko
od czasu do czasu nieśmiały gołąbek pokoju.

Zdaję sobie sprawę, że internet jest odbiciem "reala" ale to już chyba
przesada.

Czytając posty - wszystkie posty - czuję się tak jakbym znalazła się na polu
bitwy. Nie wiem kto z kim walczy i dlaczego. O dziwo - mało mnie to
interesuje. To jakby nie ma znaczenia bo wszystkie strony mają zapewne jakieś
swoje racje. Dla nich zapewne ważne. Najważniejsze.
Żal mi tylko że zniknęła z forum chęć pomocy i zrozumienia.

Nie będę nawoływać do pojednań nad kotletem czy słynnym sernikiem tudzież
grzańcem.
Nie będę dociekać kto, co, dlaczego i po co.
Nie będę wydawać żadnych opinii - miarodajnych czy nie.

Ten wątek ma na celu jedynie wyrażenie żalu. I smutku. Ogromnego.
Bo coś się kończy a to co się zaczyna nie wygląda zbyt dobrze.

Pzdr Vicca
Obserwuj wątek
    • onnanohito Re: Forum... forum... 10.04.03, 08:37
      Vicca. Twój głos wcale nie jest niepotrzebny.
      Ja też osłupiałam - i tak na pewno poczuła się większość z nas.
      To nie prawda, że coś się kończy! Przetrwamy i to. Będzie dobrze. Musimy pisać
      i być tu dalej - przecież to jest najfajniejsze, najmilsze i najbardziej
      niezwykłe miejsce w sieci.

      Piję toast kawą waniliową za nas wszystkich tu-bywalców - i tych cichych i tych
      najgłośniejkszych.

      Będzie dobrze, na pewno. Przecież ja tu już półtora roku zaglądam ... To nie
      może się zmienić.

      Zapraszam - może ktoś ma ochotę na Milkę cynamonową? W końcu niedługo
      Święta ... sądząc po tym - co za oknem - Bożego Narodzenia.

      Pozdrawiam zimowo.
      • sdfsfdsf Re: Forum... forum... 10.04.03, 08:50
        wlazlem dzisiaj na forum pierwszy raz od jakiegos czasu i widze ze niektorym dekiel na wiosne odbija, dochodze do wniosku ze immantentna cecha naszego kiepskiego narodu jest lubowanie sie w jakis dziwnych aferach, wiecej nie pisze bo nie ma o czym
        • inka_sama Re: Forum... forum... Vicco 10.04.03, 08:57
          Vicco,
          ja tez posmutniałam.
          I jeszcze ta zima za oknem zamiast wiosny..

          Ale Vicco - wszystko przemija, wszystko się zmienia.
          Będzie inaczej - ale znów będzie dobrze.
    • Gość: gitman powinno sie IP: debian:* / 192.168.9.* 10.04.03, 10:11
      zmienic nazwe tego forum z 'psychologia' na forum 'dla psycholi'. nie wiem
      dlaczgo tak wielu ludzi daje sie manipulowac typom pokroju kwieto czy re_ne. w
      kazdym razie to oni dyktuja teraz atmosfere na tym forum. szkoda moze tylko
      nowych forumowiczow, ktorzy tu zajrza i zechca sie podzielic swoimi problemami
      czy wrazeniami. nie wiedza, ze (prawie) nikt ich nie zechce wysluchac, tylko
      zabawic ich kosztem. zalosne.
      ps ja tu nie pisalem, wiec mozecie to potraktowac jako glos bezstronnej osoby
      nie stojacej po niczyjej stronie.
    • atlantis75 Re: Forum... forum... 10.04.03, 11:21
      Przykre to wszystko, ale ja... (może to głupio zabrzmi) trochę się z tego
      cieszę. Dlatego, że teraz widać jak na dłoni: kto jaki jest naprawdę.
      Szantaż, szczucie, zabawa w Sherloka Holmesa i dr Watsona - jest
      żenująca. Olt i Kwieto wystawili sobie wizytówki.
      • Gość: Talisker Re: Forum... forum... IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 10.04.03, 13:46
        atlantis75 napisała:

        > Przykre to wszystko, ale ja... (może to głupio zabrzmi) trochę się z tego
        > cieszę. Dlatego, że teraz widać jak na dłoni: kto jaki jest naprawdę.
        > Szantaż, szczucie, zabawa w Sherloka Holmesa i dr Watsona - jest
        > żenująca. Olt i Kwieto wystawili sobie wizytówki.

        T. Ja spostrzegam to trochę inaczej. Każdy może się pomylić, każdego może
        ponieść, można się też po prostu zagalopować. ALE NIE ROZUMIEM PO CZYMś TAKIM
        MILCZENIA, SPRAWIANIA WRAżENIA, żE NIC SIę NIE STAŁO I WYGRYWANIA TYCH SAMYCH
        MELODII. Komu nie przechodzi przez paluszki "sorry" ten jest bidny i wygywa,
        owszem, ale tylko pojedynki na miny!
        T.
        • atlantis75 Re: Forum... forum... 10.04.03, 13:59
          Gość portalu: Talisker napisał(a):

          > T. Ja spostrzegam to trochę inaczej.

          Rozumiem :)


          >Każdy może się pomylić, każdego może
          > ponieść, można się też po prostu zagalopować.

          Zagalopować? Pomylić? Patrzę się na to wszystko z innego
          punktu widzenia. Olt i kwieto są na forum nie od dziś,
          dali się poznać wszystkim z pewnej strony. Czy ta strona
          się podobała wszystkim, czy nie - to już inna kwestia.
          Zagalopować, to się może młody źrebak na forum, którego
          nie zna, nie rozumie, nie bierze udział w dysputach. Ale
          starzy wyjadacze, których zawsze pełno? Starzy wyjadacze
          nagle zaczynają atakować uczestników, wprowadzają
          nieprzyjemną atmosferę. Bawią się w tzw. demaskację,
          dyktują warunki. Napiszę wprost: to mi do nich pasuje.
          Pomijając ich opinie na forum, śmiem twierdzić, że ludzie
          ci od pewnego czasu zaczęli dyktować warunki na forum. Np.
          wprowadzili bzdurną "zabawę", w wiadomym celu... Nie każdy
          chciał się w to bawić, ale każdy został w to wciągnięty.



          ALE NIE ROZUMIEM PO CZYMś TAKIM
          > MILCZENIA, SPRAWIANIA WRAżENIA, żE NIC SIę NIE STAŁO I WYGRYWANIA TYCH SAMYCH
          > MELODII.

          No właśnie. Sztuką jest przyznać się do błędu, przeprosić.
          Wygodniej jednak schować głowę w piasek. Hmm... jedno mnie
          interesuje. Co mieli na celu wprowadzając program
          demaskacji?


          >Komu nie przechodzi przez paluszki "sorry" ten jest bidny i wygywa,
          > owszem, ale tylko pojedynki na miny!
          > T.

          Ja bym powiedziała, że zostali upupieni.
        • procesor Re: Forum... forum... 10.04.03, 14:34
          Gość portalu: Talisker napisał(a):
          > T. Ja spostrzegam to trochę inaczej. Każdy może się pomylić, każdego może
          > ponieść, można się też po prostu zagalopować.

          Kazdy. Więc ty tez. Nigdy nie wiadomo co tobie zdarzy sie chlapnąć. :)
          ALE NIE ROZUMIEM PO CZYMś TAKIM
          > MILCZENIA, SPRAWIANIA WRAżENIA, żE NIC SIę NIE STAŁO I WYGRYWANIA TYCH SAMYCH
          > MELODII. Komu nie przechodzi przez paluszki "sorry" ten jest bidny i wygywa,
          > owszem, ale tylko pojedynki na miny!

          O przepraszam.
          To że nie kajaja sie na każdym watku oddzielnie - nie znaczy ze nie przeszło im
          pzrze zklawiaturę przepraszam!

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=5557381
          • talisker Re: Forum... forum... 10.04.03, 14:41
            procesor napisała:

            > Gość portalu: Talisker napisał(a):
            > > T. Ja spostrzegam to trochę inaczej. Każdy może się pomylić, każdego może
            > > ponieść, można się też po prostu zagalopować.
            >
            > Kazdy. Więc ty tez. Nigdy nie wiadomo co tobie zdarzy sie chlapnąć. :)
            > ALE NIE ROZUMIEM PO CZYMś TAKIM
            > > MILCZENIA, SPRAWIANIA WRAżENIA, żE NIC SIę NIE STAŁO I WYGRYWANIA TYCH SAM
            > YCH
            > > MELODII. Komu nie przechodzi przez paluszki "sorry" ten jest bidny i wygyw
            > a,
            > > owszem, ale tylko pojedynki na miny!
            >
            > O przepraszam.
            > To że nie kajaja sie na każdym watku oddzielnie - nie znaczy ze nie przeszło
            im
            >
            > pzrze zklawiaturę przepraszam!

            T.
            Jezeli ktos przeprasza i zarazem dziekuje... to ja mu dziekuje za takie
            przeproszenie!!!
            • procesor Re: Forum... forum... 10.04.03, 14:53
              Ty to zawsze raczej z tych czepliwych?
              :))
              Ale przynajmniej tak przeprosili.

              I chyba i ja jednak zostawić to forum.
              Moze nowi zbuduja je lepiej. Bo to ż estarym wyrzuyca się że żźle robia - nie
              poprawia atmosfery.
              Zamiast krytykowac i wymagac kajania się - zacznijcie sami budowac to wymarzone
              forum i atmosfere na nim. Tak chyba bedzie milej?
              I żeby nie było watpliwości - nie pisałam tego w tonie zgryźliwym!
              Raczej ze smutkiem.
              • carduus Re: Forum... forum... 10.04.03, 16:13
                A może zrobimy tak: odzielimy GRUBĄ KRESKĄ (znacie ten termin, nie?)to co było
                i zaczniemy od nowa? Wszyscy. Starzy, nowi, średnio nowi i średnio starzy.
                Uciekanie to nie jest dobry pomysł. Jak wszyscy uciekną, to kto zostanie?
                Apeluję Procesorze!!! Trochę obywatelskiego poczucia odpowiedzialności. To my
                tworzymy forum i atmosferę na nim. To my jestesmy za nią odpowiedzilani i to my
                możemy ją zmienic, jesli uznamy, że trochę prześmiardła. Więc proszę, skończmy
                narzekania i weźmy się do roboty.
                Wiosenne porządki czas zacząć!!!

                carduus
                wymachująca bucznie
                miotełką
                • melba76 Re: Forum... forum... 10.04.03, 22:57
                  ALE O CO CHODZI??? zA RZADKO TU BYWAM! CO JEST W OGÓLE GRANE???
          • czarodziejka Re: Forum... forum... 11.04.03, 00:51
            procesor napisała:
            > To że nie kajaja sie na każdym watku oddzielnie - nie znaczy ze nie przeszło
            > im pzrze zklawiaturę przepraszam!
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=5557381


            hm ...
            ja chyba zupełnie nie jestem w temacie ...

            czy mi się dobrze wydaje, czy źle, prosze mnie uświadomić:
            czy powyższy link jest do przeprosin (i podziękowań) za zabawę z nickami?
            czy owa zabawa z nickami jest inną sprawą, niż sprawa, która dotyczyła pani
            domu, w której były oskarżenia i stawianie ultimatum?
            czy powyższy link jest do wyjaśnień związanych z panią domu i do przeprosin
            tejże?
            czy też powyższy link nie ma z panią domu nic wspólnego?

            bo ja nie wiem ...
            nic nie rozumiem ...
            widzę tylko ferment i nie zachęca mnie to do powrotu w tak kiedyś lubiane
            miejsce, jakim było forum psychologia
            • Gość: Malwina Re: Forum... forum... IP: *.d1.club-internet.fr 11.04.03, 01:03
              qui va à la chasse perd sa place
            • pastwa Forum... forum... 11.04.03, 01:05
              Sprawa z Panią Domu jest ponad siły tych co ja ruszyli, oni nie maja szans by
              swoja inteligencja cokolwieki ruszyć, zwyczajnie dali ciała, nie sa w stanie
              wykręcic się z tej głupoty w którą się wpieprzyli, ale głupota każdemu przemija
              hej kurwa hej kurwa hej !

              Pastwa
              • Gość: Talisker Re: Forum... forum... IP: *.ppp.lrz-muenchen.de 11.04.03, 02:15
                pastwa napisał:
                >
                > hej kurwa hej kurwa hej !
                >
                > Pastwa

                T. Pastwa, tyś prorok... i prorok mający cechy proroka nie za pinądze.
                Talisker, ongiś Malek!, nad którym się pastwiłeś
    • maly.ksiaze Dwie uwagi... 11.04.03, 05:12
      ...luźno związane z rzeczywistością. Dużo ostatnio o tym,
      że 'nowi' i że 'starzy', że nicki, że zabawa, że serio.
      Krótko zatem:

      1. Którzy to 'nowi', a którzy 'starzy'. Czy jest jakaś
      lista, na której mógłbym sprawdzić, czy powinienem
      pisywać, czy nie.
      2. Dajcie spokój. Jeśli komus świat wirtualny i
      rzeczywisty zaczynają się zanadto nakładać - to musi być
      oznaka poważnych problemów. Hmmm... właściwie moglibyśmy
      je tutaj omówić, wszak to forum Psychologia.
      3. Mnie się nieco odechciało już 'przy okienku'.
      4. Odmawiam podporządkowania się temu nickowemu amokowi.

      Czego i wam życzę. Pozdrawiam,

      mk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka