psycho.patyk
30.01.07, 23:29
Nie rozumiem dlaczego jak ktoś jest chory to musi sie tym upajać i przychodzi
chory do pracy, kaszle i smarcze. I kicha i prycha. Czy taki człowiek chce
pokazać, że jest taki silny że chory a mimo to na nogach, czy może że taki
biedny i chorutki żeby się inni nad nim zlitowali? Zupełnie takich ludzi nie
obchodzi ze innych mogą pozarażać. A może właśnie chcą żeby inni chorowali
razem z nimi? Ja to bym w ogóle nie pozwolił zasmarkańcom wychodzić na
ulice, jak jest chory to niech siedzi w domu albo nawet leży w łóżku i się
leczy. Tacy co na ulicy wyciagaja chustke i smarczą to jeszcze nic, bo
niektórzy zatykaja sobie po prostu jedną dziurke nosowa i wydmuchują gluty na
ziemię, na chodnik.
Skad sie w ogole biora tacy ludzie?
PS. To nie jest zadna prowokacja.