17.04.03, 04:32
Niestety w tym roku mnie przerazaja, bo spedza je z dala od rodziny. Jak
sobie poradzic z chandra swiateczna ?
Obserwuj wątek
    • nabokoff Re: Swieta... 17.04.03, 04:52
      to proste - odchrzcić się
      • Gość: Malwina Re: Swieta... IP: *.abo.wanadoo.fr 17.04.03, 09:16
        nie spedzam.
        • manga_ac Bucha (n/t) 17.04.03, 10:59
    • Gość: ktoś Re: Swieta... IP: *.net 18.04.03, 22:22
      Ty przeżywasz katusze związane z rozłąką z rodziną podczas świąt - a ja czuję
      się podobnie... z tą różnicą, że chciałabym uciec w tym okresie od mojej
      rodziny na koniec świada. Może wówczas mogłabym poczuć na własnej skórze co to
      jest prawdziwa rodzinna atmosfera. Zazdroszczę Ci tego bardzo !!
      • truce Re: Swieta... 18.04.03, 22:44
        Gość portalu: ktoś napisał(a):

        > Ty przeżywasz katusze związane z rozłąką z rodziną podczas świąt - a ja czuję
        > się podobnie... z tą różnicą, że chciałabym uciec w tym okresie od mojej
        > rodziny na koniec świada. Może wówczas mogłabym poczuć na własnej skórze co
        to
        > jest prawdziwa rodzinna atmosfera. Zazdroszczę Ci tego bardzo !!

        Tu sie muszę połączyć w bólu; ale w tym roku mialam 'guts' - jaja ;) - co by
        powiedzieć: NIE! i nie pojechalam. i jakos tak depreche mialam do momentu
        telefonicznego powiadomienia o mojej decyzji. wlasnie to zrobilam i jestem
        spokojna :) i uśmiechnięta. Nie widzialam sie w tym roku przy świątecznym stole
        z moją rodziną, z tymi samymi 'strachami' sprzed dekady (bo to, kurcze, 30-stka
        minęła ;) i, jakby to powiedzieć, nie wszystkie moje decyzje są akceptowane
        przez większość społeczenstwa /np. rozwód/ i ogólnie to mi zazwyczaj wisi, co o
        mnie myślą, a szczególnie to podczas zjazdów rodzinnych nie potrafię 'zlać tego
        ciepłym moczem' (cytat za moim młodszym bracholkiem :)
        Wierzę, że nie można działać wbrew sobie /moralnie akceptowalne to zachowanie
        być musi, oczywista, i nie ranić zbytnio współplemiencow; mysle jednak, ze
        Święta Bożego narodzenia 'wyższe' są i waniejsze niz radosne wiosenne Świeta
        Wielkiej Nocy niestety :))) pozdrowienia!
    • Gość: ewa Re: Swieta... IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 22:49
      a mnie jest smutno, czuje sie samotna...
      • truce Re: Swieta... 18.04.03, 23:03
        Kurczę, nic nie mogę poradzić na te smutki, bo trzeba nad głową i jej
        melancholią zapanować... nie to, zebym byla tak niebywale silna, bo w koncu
        przez ostatnie 3 dni deprechę mialam, ale jesli to Cie, Ewo, pocieszy, to
        pomyśl, ze jest ktos gdzies tam kto teraz posyła Ci duuuuże bukieeetttto
        pozytywnej energii i takich też myśli! kurczaki i kroliki, i wiosna! o! żonkile
        cudnie rozchmurzają, jak również zwierzyna w postaci mojej suki :)Proponuję
        również lekturę "przygód Pana Bazylka" Jacka Pałki - miooodzio! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka