Gość: kulka
IP: *.gabo.pl
19.04.03, 21:43
Musze sie cos poradzic
Miedzy mna a chlopakiem juz od dawien dawna sie nie ukladalo..przestalam go
kochac do tego stipnia ze nawet nie mialam ochoty rozmawiac z nim.Wszystko
mnie denerwowalo..zrywalismy setki razy a tym razem powiedzialam ze sobie cos
zrobie jak on nie da mi odejsc..tak wiec sobie odpuscil a ja zamiast
sie 'cieszyc'' zaczelam plakac..
wiem ze ten zwiazek sensu nie ma i nigdy nie bedzie mial..roznica
charakterow..chorobliwa zazdrosc..toksycznosc..
Nie chcę juz go a jednak zaczelam plakac i ukłuło mnie w sercu??
Z czym to sie wiązei jak to w koncu jest?
Czy ktos przezyl cos podobnego?