potega podswiadomosci

05.03.07, 18:57
co sadzicie o tej knidze.autor joseph murphy
    • ride_the_lightning Re: potega podswiadomosci 05.03.07, 23:31
      Czytałam ją i mówiąc ogólnie, ufam swojej podświadomości. Dzięki niej mam
      wszystko czego mogłabym zapragnąć. Pragnę, wierzę i czekam :)
    • mamadawida2 Re: potega podswiadomosci 06.03.07, 00:18
      Polecam też to:
      ukryta-hipnoza.zlotemysli.pl/studzina.php
    • solaris_38 potega podswiadomosci 06.03.07, 00:21
      dziwna rzecz

      forma jest jakaś taka dziwadłowa i kilka rzeczy niepokoi ale czuję tam tez
      dobrego ducha
    • yasemin zbiór niebezpiecznych bzdetów!!! 06.03.07, 12:35
      Może wyrażę się gwałtownie, ale to jest okropna, zatruwająca ludziom umysł, new
      age'owska książka!!!Uważam, że powinno się ją wycofać ze sprzedaży, ale
      oczywiście do tego nie dojdzie, bo ludzie lubią czytać słodkie kłamstewka i
      oderwane od rzeczywistości teorie. Ja ją czytałam w 7. klasie podstawówki,
      myśląc, że dzięki pozytywnemu myśleniu osiągnę wybitny sukces w nauce, i
      miałam naprawdę bardzo negatywne przeżycia, bo w końcu uwierzyłam, że każda
      myśl, nawet negatywna i najbardziej absurdalna, sprawdzi się, przez co wpadłam
      w nerwice lękową, bo ilekroć usiłowałam walczyć z negatywnymi myślami i myśleć
      pozytywnie, tylekroć powracały ze zdwojoną siłą. Myślałam, że może to ze mną
      jest coś nie tak, ale takich osób, które miało problemy przez tą książkę, jest
      jeszcze więcej, polecam książkę Guntera Scheicha P.T.: "Pozytywne myślenie. Czy
      może szkodzić?" A na "P.P." i tego typu książki należy uważać, naprawdę. Nikomu
      nieżyczę takich doświadczeń.
      • ride_the_lightning Re: Wszystko zależy od podejścia 06.03.07, 13:08
        Wydaje mi się że nie w książce tkwi problem, tylko w podejściu do jej treści. Ja
        czytałam wiele tego typu książek z ciekawości. A pozytywne myślenie i wiara
        naprawdę mogą zdziałać cuda. Abstrahując od tych wszystkich książek, poradników,
        od wielu lat zamieniam negatywne myśli na pozytywne, ale nigdy na siłę. Ta
        umiejętność przyszła sama. Po raz pierwszy jak zdawałam na prawo jazdy. Od
        początku denerwowałam się, nie wiedziałam jak mi pójdzie. I nagle pewnego dnia,
        2 dni przed egzaminem, pojawiła się myśl że przecież mam to wszystko opanowane
        więc nie widzę problemu ze zdaniem. Ta myśl towarzyszyła mi do samego końca i
        bez problemu zdałam za pierwszym podejściem :) Od tamtej pory naprawdę wiele
        zdziałałam pozytywnym myśleniem i wiarą. Mam wspaniałego chłopaka, jestem na
        wymarzonych studiach - Psychologia :), mam samochód i z każdym miesiącem wchodzę
        coraz wyżej na drabinę finansową, dzięki pracy, którą wykonuję kiedy mam czas i
        ochotę. Dodam jeszcze że mam dopiero 20 lat. Więc chyba sporo już osiągnęłam,
        prawda?
        Życzę wszystkim sukcesów w każdej dziedzinie życia i zachęcam do pozytywnego
        myślenia :) Zaznaczam jednak że nie propaguję czytania takich książek, każdy
        może dojść do tego sam (tak jak ja), jednak niektórzy będą potrzebować "wsparcia".

        P.S. Jeżeli nasuną się wam jakieś pytania, piszcie na maila. Chętnie odpowiem :)
        • kryskaedka Re: Wszystko zależy od podejścia 06.03.07, 14:34
          Dzieki serdeczne! Ja tez jestem osoba ktora pozytywnie mysli i wiem ze ten styl
          zycia wydaje sie niektorym infantylny, ale cos jest w tej wierze we wlasne
          mozliwosci. Zawsze jakoś spadam na 4 lapki dzieki pozytywnemu nastawieniu i
          nadziei:))
Pełna wersja