06.05.03, 21:57
mieszkańca miasto łatwo rozpoznać po cerze - choćby nie wiem jak wymyślne
wklepywał w nią kremy to śladu toksycznego powietrza z niej nie zetrze

skóra, największy organ człowieka, w warunkach miejskich całą dobę zanurzona
jest w koktajlu różnych żarłocznych drobinek

w płucach osadza się duma rafinerii

czy cera to niewygórowana cena za życie bogate w przedmioty, podniety i
atrakcje, które ma miasto w ofercie? czy utrata zdrowej twarzy to suma
sumarów niewiele w obliczu nędzy wiejskiej zajeżdżającej nawozem?

retoryka, jasne

ale nie żal wam czasem twarzy?

ja się czasem zastanawiam, czy to doczesne zbawienie przed którym nie ma
ucieczki to nie taki sam kant, jak to pośmiertne...
Obserwuj wątek
    • chujciwpyszczycho Re: cenny nabakowie 06.05.03, 22:00
    • chujciwpyszczycho cerny nabakowie 06.05.03, 22:05
    • chujciwpyszczycho w cenna cere 06.05.03, 22:13
    • Gość: Renka Re:cera IP: *.ADSL.mnsi.net 06.05.03, 22:24
      Mysle, ze szczesliwi ludzie maja piekna cere. Co ty na to ?
      Stres zminimalizowany, dieta zoptymalizowana i mozna zyc, nie umierac :)
      • chujciwpyszczycho Reno.Rence opadaja 06.05.03, 22:27
        dieta w twoim pyszczychu
        • Gość: Renka Re: Reno.Rence opadaja IP: *.ADSL.mnsi.net 06.05.03, 23:09
          A ty zazdrosc mi tej diety, hheheheeheeeeeeee Zawsze mam piekna cere :)
    • free79 Re: cena cery 06.05.03, 22:57
      Jasne, mieszkajmy na wsi, to nic że bezrobocie, przecież na wsi forsa spada z
      błękitnego nieba, ptaszki śpiewają i w ogóle jest cudnie, tylko Woodstock sobie
      zrobić. A w mieście żyją Twoim zdaniem sami materialiści, zero uczuć, zero
      wyobraźni, zero intelektu (oczywiście tego z wyższej półki - czyli filozoficzno-
      uduchowionego). :-))))))) Koniecznie przeprowadzamy się na wieś by żyć w
      zgodzie z naturą! :-)))))))))))
    • Gość: ToeToe Re: cena cery IP: *.ihug.net 06.05.03, 23:23
      Bzdura do szescianu.
    • trzcina Re: cena cery 06.05.03, 23:28
      nabokoff napisał:


      > czy cera to niewygórowana cena za życie bogate w przedmioty, podniety i
      > atrakcje, które ma miasto w ofercie? czy utrata zdrowej twarzy to suma
      > sumarów niewiele w obliczu nędzy wiejskiej zajeżdżającej nawozem?

      Cere moze bym i przelknela, ale za kiepska cera kryje sie i kiepskie zdrowie,
      wiec nie tyle utrata twarzy boli, co te kilogramy toksyn w komorach. I
      swiadomosc kiepskiego - w znaczeniu trujacego organizm - zycia. Sporo ludzi w
      miescie ma wiejsko zdrowa cere. CI zyjacy inaczej;) Jakos te toksyny w
      warunkach miejskich wypluwaja. Sie regeneruja pomiedzy lajnem, czy co.
      A placimy nia nie tylko za przedmioty i podniety, czesciej za prace,
      mieszkanie, mozliwosc wyboru nie kazdemu lezy na ulicy, a i odwaga zmiany i
      ryzyka niejeden skapo obdarzony.

      Gdyby tak caly miejski narodek z milosci do zdrowej cery hurtem na wies
      runal....
      Nie rafinerie na nawozy, a toksyny w sobie na zdrowie wymieniac, ot co.
      Gdzie sie da i dopokad sie da. Bo o raj dla cery latwiej, niz dla czleka w
      calosci.

      t.)) z cera miejsko skancerowana
      od przyszlego tygodnia o nia zadbam;), dzis jeszcze zarwe nocke, jutro zjem
      znowu niezdrowo.... do konca tygodnia zywcem nie ma jak;) i nic miastu do tego,
      mea culpa
      • nabokoff Re: cena cery 07.05.03, 10:22
        yhm, jesteśmy tym co jemy, tak to jest

        skąd ta lekkość jedzenia "w ślepo"? wiemy już, że ślepa miłość może poważnie
        zaszkodzić - wciąż jednak niewielu dostrzega zagrożenia wynikające z "ślepego
        głodu", tak jakby każda "fabryka jedzenia" była równie godna zaufania co nasza
        mama...
        • sdfsfdsf nudy na pudy 07.05.03, 10:33
          ja jestem zaskoczony badaniami na temat spozycia lodow w polsce, wczoraj w
          faktach byla o tym mowa, okazalo sie ze spory procent polakow je lody Z NUDOW
          (sic!), jak mozna cos jesc Z NUDOW???
          • fnoll hibernacja na nudy 14.05.03, 15:44
            sdfsfdsf napisał:

            > ja jestem zaskoczony badaniami na temat spozycia lodow w polsce, wczoraj w
            > faktach byla o tym mowa, okazalo sie ze spory procent polakow je lody Z NUDOW
            > (sic!), jak mozna cos jesc Z NUDOW???

            to pierwszy krok w stronę hibernacji - niestety jako gatunek nie znamy
            kolejnych kroków; naukowcy myślą, że zwieżęta zapadające w sen zimowy robią to
            ze wcględu na brak żywności i temperaturę - nieprawda, one to robią właśnie z
            nudów

            człowiek w sytuacji znudzenia może tylko zahibernować swój mózg (zawiesić wzrok
            na nieskończoności), ale wciąż podejmuje beznadziejne próby głębszego
            zahibernowania - przy pomocy mocno schłodzonych napojów lub lodów właśnie
          • ziemiomorze Re: nudy na pudy 19.05.03, 12:15
            sdfsfdsf napisał:

            > ja jestem zaskoczony badaniami na temat spozycia lodow w polsce, wczoraj w
            > faktach byla o tym mowa, okazalo sie ze spory procent polakow je lody Z NUDOW
            > (sic!), jak mozna cos jesc Z NUDOW???\

            Glod bodzcow - dosc powszechne zjawisko.

            ziemiomorze
    • alfika Re: na wsi rankiem 07.05.03, 13:17
      Nie ma to jak na wsi rankiem -
      pachnie g... i rumiankiem...

      Nie rozmarzajcie się tak, wszędzie mozna widzieć plusy - tak jak i minusy.
      Wystarczy, że każdy będzie po swojemu sobie żył, gdzie mu naprawdę dobrze.
    • cossa Re: cena cery 07.05.03, 18:05
      nabokoff, zmarszczki pojwily sie?:) zartuje:)
      ano szkoda.. szkoda mleka, ze go juz w butelkach nie
      sprzedaja. szkoda pomidorow w zimie, szkoda tego, ze juz
      pozadnego mleka zsiadlego sie w miescie nie napijesz.

      dobrze jedynie, ze wiesz, ze moze byc inaczej:)

      a swoja droga - wracajac do twarzy i zmarszczek:) nad
      zmarszczkami pracuj, bo one beda odpowiedzialne za Twoja
      twarz za paredziesiat lat. moze to odwroci Twoja uwage od
      "klopotow z cera":)

      cossa

    • ziemiomorze Re: cena cery 19.05.03, 12:40
      nabokoff napisał:

      > mieszkańca miasto łatwo rozpoznać po cerze - choćby nie wiem jak wymyślne
      > wklepywał w nią kremy to śladu toksycznego powietrza z niej nie zetrze
      >
      > skóra, największy organ człowieka, w warunkach miejskich całą dobę zanurzona
      > jest w koktajlu różnych żarłocznych drobinek
      >
      > w płucach osadza się duma rafinerii
      >
      > czy cera to niewygórowana cena za życie bogate w przedmioty, podniety i
      > atrakcje, które ma miasto w ofercie? czy utrata zdrowej twarzy to suma
      > sumarów niewiele w obliczu nędzy wiejskiej zajeżdżającej nawozem?
      >
      > retoryka, jasne
      >
      > ale nie żal wam czasem twarzy?

      Piszesz tak, jaby zycie na wsi - czy tez poza miastem - bylo sielanka. Nie jest.
      Sporo mojego dziecinstwa spedzilam na wsi - spotykam czasem rowiesniczki, ktore
      tam nadal zyja: wygladaja gorzej. To biedna okolica, ciezka praca. Cena za
      twarz to zylaki, brak zebow (dentysta jest bardzo daleko, zreszta - nikt nie ma
      czasu ani pieniedzy), skora zniszczona sloncem, a czasem i kontaktem z
      chemikaliami (pestycydy, nawozy sztuczne).
      W mojej opiniii tamtejsi ludzie ladniej sie starzeja - ich twarze na starosc
      sa 'prawdziwsze'. Obawiam sie jednak, ze spora czesc ludzi woli wygladac
      mlodziej niz 'prawdziwiej'.
      A Wy - jakbyscie chcieli?

      > ja się czasem zastanawiam, czy to doczesne zbawienie przed którym nie ma
      > ucieczki to nie taki sam kant, jak to pośmiertne...

      Twoj wybor - nie podoba Ci sie system, wybierasz zycie w innym.
      Jesli wydawalo by ci sie, ze cena jest zbyt wysoka, to chyba bys to zmienil?

      Nabieramy sie wtedy, kiedy chcemy sie nabrac, tak mysle.

      ziemiomorze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka