07.05.03, 16:02
Witajcie

Od dawna podobają mi się tatuaże.Od zawsze chciałam mieć,ale wtedy
jeszcze byłam za młoda i nie podobały mi się aż tak bardzo(nie kolorowe,nie
za bardzo ciekawe wzory).Na dodatek tak sobie myślałam-no tak kiedyś będę
miała dziecko a to chyba nie za bardzo pasuje do matki.

Teraz jednak jestem prawie zdecydowana.Mówią mi,że mogę sobie
zrobić na 3 miesiące i tyle.Ale ja takiego nie chcę jak coś robię to to
robię.Mieszkam nad morzem,plaża,opalona skóra i tatuaż.......chyba jednak
się skuszę,na taki fajny kolorowy .


A Wy co myślicie o tatuażach warto czy nie?
Mam jeszcze czas..................na zastanowienie....
Obserwuj wątek
    • Gość: koholog Re: Tatuaż IP: *.crowley.pl 07.05.03, 16:14
      Czemu nie? Skoro chcesz :)
    • otryt Re: Tatuaż 07.05.03, 16:14
      A co zrobisz, gdy pewnego pięknego i słonecznego lata tatuaże wyjdą z mody?

      otryt:-)
      • seatka0 Re: Tatuaż 07.05.03, 17:07
        otryt napisał:

        A co zrobisz, gdy pewnego pięknego i słonecznego lata tatuaże wyjdą z mody?

        Moda,modą gorzej będzie jeśli mi przestałby się podobać.Pocieszam się tym,że
        może stanieje usuwanie plastyczne:)
        Na razie jednak wolę myśleć o tym jak będzie się "nosił"


        :-)))))
    • sdfsfdsf Re: Tatuaż 07.05.03, 17:20
      skoro jest to niezbedne do osiagniecia satysfakcji i zadowolenia z zycia...
      tylko zadnych kiczowatych motylkow prosze ;)
      • seatka0 Re: Tatuaż 07.05.03, 17:36
        sdfsfdsf napisał:

        > skoro jest to niezbedne do osiagniecia satysfakcji i zadowolenia z zycia...
        > tylko zadnych kiczowatych motylkow prosze ;)



        No no bez przesady z tymi motylkami....



        Niezbędne nie jest,tylko ta ochota,żeby zrobić coś dla siebie i dawka
        ryzyka,bo skąd mam wiedzieć jak będę się z tym czuła.
        A kto z Was ma tatuaż?
        Jakie wzorki Wam się podobają?
        A miejsce?

        A i jeszcze coś,widzicie dziewczynę z fajnym tatuażem,co pierwsze Wam
        przeważnie przychodzi na myśl?
    • re_ne Re: Tatuaż 07.05.03, 17:52
      Bardzo podobaja mi sie tatuaze u dziewczyn! :)) Nawet nie musza byc kolorowe.
      A najlepszym miejscem na nie sa krzyze i troche pod pepkiem.

      Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech sa teraz bardzo w modzie, do tego
      stopnia, ze czasami mlode pary zamiast sie obraczkowac robia sobie ten sam
      motyw w tym samym miejscu, przewaznie na lydce. Zgodnie z Feng Shui dobrze jest
      dla zakochanych jakis znak wodny, np. dobrze wyglada delfin.


      To do dziela Seatko, i zycze odwagi!!! :)))
    • cossa Re: Tatuaż 07.05.03, 17:58
      no dobrze:) jestes sliczna i chrupiaca:) i tatuazem tez
      bedziesz slicznie wygladala.
      ale po babsku radze - na czas okreslony:) wyobraz sobie
      staruszke z tatuazem:) to wszystko:)

      cossa

      seatka0 napisała:

      > Witajcie
      >
      > Od dawna podobają mi się tatuaże.Od zawsze
      chciałam mieć,ale wtedy
      > jeszcze byłam za młoda i nie podobały mi się aż tak
      bardzo(nie kolorowe,nie
      > za bardzo ciekawe wzory).Na dodatek tak sobie
      myślałam-no tak kiedyś będę
      > miała dziecko a to chyba nie za bardzo pasuje do matki.
      >
      > Teraz jednak jestem prawie zdecydowana.Mówią
      mi,że mogę sobie
      > zrobić na 3 miesiące i tyle.Ale ja takiego nie chcę jak
      coś robię to to
      > robię.Mieszkam nad morzem,plaża,opalona skóra i
      tatuaż.......chyba jednak
      > się skuszę,na taki fajny kolorowy .
      >
      >
      > A Wy co myślicie o tatuażach warto czy nie?
      > Mam jeszcze czas..................na
      zastanowienie....
      • Gość: dzikaRoza Re: Tatuaż IP: *.crowley.pl 07.05.03, 18:06
        ja mam tattoo:) od 2 miesiecy... na plecach, zaraz nad pupa... takiego
        indianskiego ptaszka:) uwazam ze jest swietny i wcale nie zaluje ze go
        zrobilam... chcesz to rob! raz sie zyje:)
        krakow pozdrawia:)
        • Gość: Kasia Re: Tatuaż IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 18:42
          A czy w tym miejscu jest bezpiecznie zrobic sobie tatuaz? Slyszalam,ze jest
          bardzo unerwione?Mi tez sie bardzo podobaja tatuaze, a w tym miejscu
          najbardziej:-)
          • Gość: dzikaRoza Re: Tatuaż IP: *.crowley.pl 11.05.03, 14:11
            nic mi o tym nie wiadomo, zeby robienie tattoo w tym miejscu bylo bardziej
            niebezpieczne niz w innym:) powiem Ci ze nawet mnie nie bolalo:))
            krakow pozdrawia:)
    • saana Re: Tatuaż 07.05.03, 18:09
      sa teraz tak oklepane ze mi sie odechcialonawet myslec o tatuazu.
      • Gość: Biedronka14 Re: ja jestem za, ale z glowa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.03, 20:29
        Tatuaze od zawsze byly w modzie i prawdppodobnie tak pozostanie. Kojaza mi sie
        erotycznie jak i intelektualnie. Ja jestem za, ale prosze zadnych oklepanych
        rozyczek, krzakow ciernistych itp, bardzo malo orginalne i wlasciwie nic nie
        znaczace. Jezeli zdecudujesz sie na pernamentny, to wez pod uwage, ze ten
        kawalek rysunku zostaje z osoba na cale zycie. W takim wypadku, niech bedzie
        czyms w rodzaju malego kawalka sztuki na Twoim ciele, symbol ktory faktycznie
        cos oznacza dla Ciebie, Twoja mala filozofia zyciowa, na tyle uniwersalna, ze
        po roku Ci sie nie znudzi( wystrzegaj sie imion dotychczasowych chlopakow ;-)
        Dla mnie, najbardziej orginalne i seksowne miejsca, to dyskretne miejsca (
        zakonczenie krekoslupa) W zaleznosci od sytuacji, w tym miejscu mozesz tatuaz
        wyeksponowac lub zakryc. Wystrzegaj sie ramion, bo jak to bedziesz wygladac
        cala w bieli, na slubnym kobiercu z jawnym krzakiem ciernistym na 'dziewiczej'
        skorze?

        Pozdr. S.

        Jeszcze jedno, tatuaze sa uzalezniajace, na jednym prawdopodobnie nie
        poprzestaniesz.
    • free79 Re: Tatuaż 07.05.03, 21:31
      Przede wszystkim wybierz jakiś oryginalny wzór, taki który wyrażałby coś
      Twojego, który pasowałby do Ciebie. Bezsensowne wzory typu delfin świdczą że
      osoba zrobiła sobie tatuaż dla szpanu. Niektórzy ludzie naiwnie sądzą, że
      posiadając tatuaż sprawiają wrażenie twardzieli. :-))) Tatuaż musi pasować do
      osoby i do jej stylu - ubioru, stroju. Jeśli ktoś posiada tatuaż typu smok
      (wśród mięczaków bardzo modny, większość z nich i tak nie wie że smok coś
      wyraża, że są różne smoki i każdy znaczy coś innego), a zachowuje się jak
      płochliwy ministrant, to narazi się tylko na wyśmianie. Sztuczność, pozerstwo
      zawsze wyjdą na jaw.

      Uważam "dziarki" w okolicach krzyża za szczyt kiczu.... ponieważ to miejsce
      wybierane jest w ostatnim czasie wręcz masowo. A tatuaż ma być indywidualny, ma
      uzupełniać naszą osobowość, nie może być inspirowany jakąś modą.

      Jako kobieta dobrze zastanów się najpierw nad swoim przyszłym życiem, co
      będziesz najprawdopodobniej robić. Jesli będziesz pojawiać się na eleganckich
      bankietach w sukniach wieczorowych, to tatuaż będzie dużym problemem. Po
      pierwsze wzór musiałby być wyjątkowo kobiecy by nie "gryzł" się z elegancką
      suknią, po drugie.... wiele osób z tzw. bankietowego high-class nie akceptuje
      tatuaży i mogą zerkać na Ciebie krzywym okiem. Decyzja należy do Ciebie.
      Tatuaże to raczej ozdoba dla ludzi z silną osobowością, jeśli ją posiadasz, nie
      widzę problemu. :-) Pozdrawiam! :-)
      • otryt Re: Tatuaż 08.05.03, 12:42
        >Tatuaże to raczej ozdoba dla ludzi z silną osobowością, jeśli ją posiadasz,
        >nie widzę problemu.

        Moim zdaniem, jest wiele sytuacji w życiu, w których można wykazać się silnym
        charakterem. Noszenie tatuaży jest chyba najgorszym i raczej wątpliwym na to
        sposobem. Piszesz w innym miejscu, że to właśnie ludzie o słabych
        osobowościach, których nazywasz mięczakami, odczuwają silną potrzebę
        udowadniania innym, że nimi nie są. Więc kto tak naprawdę nosi tatuaże?

        Media, reklama, gwiazdy popkultury łatwo przekonały wielu z nas, że tatuaże
        mogą zdobić. 20 lub 30 lat temu tatuaże nosili głównie kryminaliści, były one
        jednym z elementów subkultury więziennej. Cóż czasy się zmieniają !
        Salony wykonujące tatuaże robią dziś biznes, za kilka lat jeszcze większe
        kokosy robić będą na ich usuwaniu. I interes będzie się kręcił, a ludzie
        goniąc za modą dadzą każde pieniądze i przyswoją każdy ładnie opakowany pogląd,
        aby myśleć o sobie, że są modni i nowocześni, że płyną głównym nurtem życia.

        :-)
        • Gość: Malwina Re: Tatuaż IP: *.d1.club-internet.fr 08.05.03, 12:49
          tatuaz to tak jak naklejanie nalepki na auto - skad ta potrzeba komunikowania
          na pych ludziom kim/czym (?) jestem ?
          a geba to po co ?
          no i po diabla obwieszczac tlumom ? strach przed anonimowoscia ?
          przed "niknieciem" ?
          zdecydowanie tatuaz jest apanazem slabych osobowosci
          mam nadzieje ze wytatuowani nie ida w nieswiadomosci az do dezaprobaty
          operacji plastycznych ? bo trzeba byc konsekwentnym : wychodzi na jedno -
          zmiana ma byc niedoodwrocenia. Czyli nalezy postawic pytanie : czy ja sie w
          koncu akceptuje czy nie ?
          • otryt Re: Tatuaż 08.05.03, 13:36
            A co z seksem i intelektem?
            Dla mnie osoba wytatuowana jest asekualna i antyintelektualna, odwrotnie niż u
            Biedronki. Seks , wiadomo...na każdego co innego działa, ale intelekt...

            Pozdrawiam :-)
            • free79 Re: OTRYT 11.05.03, 21:47
              otryt napisał:

              > A co z seksem i intelektem?
              > Dla mnie osoba wytatuowana jest asekualna i antyintelektualna, odwrotnie niż
              u
              > Biedronki. Seks , wiadomo...na każdego co innego działa, ale intelekt...
              >
              > Pozdrawiam :-)

              Zaprawdę nie wiem, jak udało Ci się przeciągnąć nić zalezności od tatuażu do
              intelektu. To po prostu zaprzecza wszelkiej logice i intelektowi również -
              konstruowanie takiej zalezności oczywiście. :-)))) A tatuaże są baaaaardzo
              seksownym... dodatkiem do seksownego ciała. :-))))))

              P.S. A kto jest Twoim zdaniem bardziej inteligentny: człowiek w błękitnej
              koszulce, czy w zielonej koszulce? Człowiek w butach z czarnej skóry czy z
              jasnej skóry??? TY z pewnością będziesz potrafił(a) na to pytanie odpowiedzieć
              natychmiast, skoro tak "trafnie" łączysz wygląd z potencjałem intelektualnym.
              :-))))))))) Dzięki za rozbawienie mnie !!! :-))))))
              • komandos57 Re: OTRYT,free79? 11.05.03, 21:52
                I juz masz pelne spodnie radosci?
          • seatka0 Re: Tatuaż 08.05.03, 18:01
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > tatuaz to tak jak naklejanie nalepki na auto - skad ta potrzeba
            komunikowania
            > na pych ludziom kim/czym (?) jestem ?
            > a geba to po co ?
            > no i po diabla obwieszczac tlumom ? strach przed anonimowoscia ?
            > przed "niknieciem" ?
            > zdecydowanie tatuaz jest apanazem slabych osobowosci
            > mam nadzieje ze wytatuowani nie ida w nieswiadomosci az do dezaprobaty
            > operacji plastycznych ? bo trzeba byc konsekwentnym : wychodzi na jedno -
            > zmiana ma byc niedoodwrocenia. Czyli nalezy postawic pytanie : czy ja sie w
            > koncu akceptuje czy nie ?

            Absolutnie się z tym nie zgadzam,z własnych obserwacji zauważyłam,że właśnie
            ludzie z silną osobowością robią tatuaże,albo ubierają się jakoś inaczej,w
            każdym bądz razie nie lubią ulegać presji otoczenia.Więc to chyba o czymś
            świadczy.Owszem niektórzy robią to bez zastanowienia,z jakichś dziwnych
            powodów jak szpan czy tym podobne.Tak czy inaczej nigdy na nich krzywo nie
            patrzyłam,pomijając dawne czasy kiedy jakiś pan X wychodził z więzienia
            niebieski i całe osiedle miało o czym plotkować przez jakiś czas....

            Czasy się jednak zmieniły i tatuaż stał się sztuką,osobiście uważam,że
            podstawą jest umiejętność noszenia go na ciele,posiadanie stylu
            (własnego).Ładna,zadbana,zdrowa skóra i jest ok.Nie widzę w tym nic złego a
            nawet podziwiam inne dziewczyny za odwagę,ja dopiero teraz dojrzałam do tego.
            Wcześniej obawy typu,co ludzie powiedzą jak na to będą patrzeć nie pozwalały
            mi na to a teraz po pewnej analizie wszystkiego co dzieje się wokół nas
            doszłam do wniosku że czas na małą zmianę a tatuaż to mały symbol tej zmiany.


            Twój stosunek do wytatuowanych ludzi jest powiem szczerze śmieszny i to samo
            powiedziałabym nawet rok temu kiedy myślałam,że nigdy na to się nie odważę.


            Gość: Sol 08-05-2003 10:28 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Jedyne co mnie odstrecza od zrobienia sobie tatuazu to fakt, ze nie
            mam
            zielonego pojecia jak przyjmie sie barwnik (barwniki), jak sie
            wchlonie - a jak
            bede w kropki i ciapki a nie we wzorek?
            Poza tym barwniki blakna - po 2 latach zamiast czerwieni bede miala
            blady roz a
            zamiast czerni wiezienny granat...

            Najlepszym wyjściem jest wybranie odpowiedniego salonu,ja akurat zrobię w
            takim gdzie już kilku moich znajomych robiło rok ,dwa lata temu i trzymają się
            super,nikt nie miał problemów.


            Dziękuję wszystkim za odpowiedzi,już wiem że go zrobię.Nie zauważyłam,żadnego
            konkretnego powodu żeby wycofać się.Jutro pędzę do salonu:)))))

            Pozdrowionka dla wszyskich
          • Gość: Biedronka14 Malwino IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 18:54
            Slabych osobowosci?, i tak sie zdarza, lecz przede wszystkim tych ktorzy chca
            szokowac w mnniejszy lub wiekszy sposob siebie i innych, a proznosc nie jest
            oznaka slabosci. Wszyscy w jakis sposob, raz na jakis czas jestesmy prozni, i
            szukamy form eksponacji naszego ego. Nie widze w tym nic zlego, dopoki jest to
            zrobione z wyrafinowaniem i klasa. Prozni jestesmy od ubran ktore nosimy,
            samochodow ktorymi jezdzimy, marki sprzetow posiadanych przez nas w domu, nawet
            do rodzaju konwersacji odbywanych na tym forum.

            Tatuaz, odpowiednio zrobiony i w odpowiednym miejscu, dla mnie ( i wypowiadam
            sie o sobie) to jak jazda czerwonym kabrioletem na autostradzie, nie dla
            innych, tylko dla wlasnego doswiadczenia. To takie male romansowanie samej ze
            soba ;-)))

            E tam, zycie nudne by bylo bez takich malych tam.
    • re_ne Do Free79 07.05.03, 22:50
      Free79 napisala:

      >Bezsensowne wzory typu delfin świdczą że
      >osoba zrobiła sobie tatuaż dla szpanu.


      Bzdura!!! Wcale nie swiadczy to o szpanie, ale taka figurka zgodnie z zasadami
      Feng Shui zapewnic ma szczescie, tak samo jak np wizerunek sw. Krzsztofa
      umieszczony gdzies w aucie chronic ma nas przed wypadkiem. Podobne przyklady
      mozna by mnozyc, a czy to funkcjonuje, to juz inna sprawa.



      >Jako kobieta dobrze zastanów się najpierw nad swoim przyszłym życiem, co
      >będziesz najprawdopodobniej robić. Jesli będziesz pojawiać się na eleganckich
      >bankietach w sukniach wieczorowych, to tatuaż będzie dużym problemem. Po
      >pierwsze wzór musiałby być wyjątkowo kobiecy by nie "gryzł" się z elegancką
      >suknią, po drugie.... wiele osób z tzw. bankietowego high-class nie akceptuje
      >tatuaży i mogą zerkać na Ciebie krzywym okiem.


      A niech patrza sobie!!! Od tego maja oczy. A ze beda krzywo patrzec, moga
      dostac zeza, ale to juz ich problem.
      Cos mi sie wydaje Free, ze latwo ulegasz presji otoczenia, a to bardzo
      niedobrze. Spoleczenstwo w swych zadaniach potrafi byc okrutne! Postepuje
      zgodnie z idea:
      Przystosujesz sie do nas - bedziesz zbawiony.
      Sprobuj sie zbuntowac - a bedziesz potepiony.
      Grupa w zamian za podporzadkowanie sie jej wymogom, oferuje "bezpieczenstwo",
      ale cena jaka nalezy za to zaplacic jest uwazam zbyt wysoka - pozbawia
      indywidualnosci! A tracac ja, przestajesz byc soba. Jestes niczym marionetka
      ktora pozwala, by portuszal nia tlum.

      Wiec nie kaz dziewczynie robic to, co bedzie podobalo sie innym.
    • pastwa Tatuaż ! 08.05.03, 01:35
      Nosze się z zamiarem zrobienia takiego, mam nawet kilka oryginalnych
      wzorów.Całkiem do rzeczy bym wygladał przykładowo z wytatuowana kotwicą na
      ramieniu.
    • bukfa Re: Tatuaż 08.05.03, 06:12
      Mi sie tatuaze podobaja - bardzo sexy! Sama rozwazam juz od paru lat, ale boje
      sie wlasnie ze nie poprzestane na jednym i tak zwlekam....
    • vicca Re: Tatuaż 08.05.03, 07:07
      Czemu nie?

      Mnie tez chodziło to po glowie i moze kiedys sie skusze - jak już znajdę
      odpowiedni motyw, czas i pieniądze.
      Na razie maluję skórę w arabskie wzory henną i czuję się czasem jak "kwiat
      pustyni" w namiocie Tauregów ;))))

      Pzdr ciepło Vicca
    • alfika Re: Tatuaż 08.05.03, 08:13
      A ja jestem przeciwna i nie mam tatuaży z dwóch najistotniejszych powodów: po
      pierwsze, dziś wyjdzie jaskółka, ale za 30-40 lat skóra - na całym ciele,
      niestety - staje się tak jakby obwisła :))) i kto wie, czy wtedy jaskółka nie
      będzie bocianem :))) W najlepszym razie zresztą...
      A wnukom też się nie wiadomo czy zaimponuje, bo wtedy być może tatuaże będą
      traktowane zgoła inaczej - jak to z modą bywa :P


      A po drugie: każdy kontakt z medycyną stawia człowieka (na co najmniej 2 lata)
      w grupie podwyższonego ryzyka nosicielstwa, więc nie daj Panie Boże, gdyby
      komuś bliskiemu trzeba życie ratować jakimkolwiek przeszczepem czy
      przetoczeniem krwi, a człowiek się dowiaduje, że z powodu widzimisię nie może
      być brany pod uwagę jako dawca! Brr!

      Ale nieszczęścia nie muszą chodzić po wytatuowanych, więc wolna wola :)
      • Gość: Sol Re: Tatuaż IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 10:28
        Jedyne co mnie odstrecza od zrobienia sobie tatuazu to fakt, ze nie mam
        zielonego pojecia jak przyjmie sie barwnik (barwniki), jak sie wchlonie - a jak
        bede w kropki i ciapki a nie we wzorek?
        Poza tym barwniki blakna - po 2 latach zamiast czerwieni bede miala blady roz a
        zamiast czerni wiezienny granat...

        • Gość: Malwina Tatuaż i osobowosc IP: *.d1.club-internet.fr 08.05.03, 18:06
          ludzie z silna osobowoscia maja to do siebie ze nie posiadaja potrzeby
          afiszowania czegokolwiek - ani stylem , ani oryginalnym ubiorem, ani tatuazem
          czy piercing'iem, ani krzykiem, ani czerwonym wlosem.
          Poza powyzszym oczywiscie moga to wszystko miec - czemu nie - ale napewno nie
          dla podkreslenia osobowosci.
          • seatka0 Re: Tatuaż i osobowosc 08.05.03, 18:37
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > ludzie z silna osobowoscia maja to do siebie ze nie posiadaja potrzeby
            > afiszowania czegokolwiek - ani stylem , ani oryginalnym ubiorem, ani
            tatuazem
            > czy piercing'iem, ani krzykiem, ani czerwonym wlosem.
            > Poza powyzszym oczywiscie moga to wszystko miec - czemu nie - ale napewno
            nie
            > dla podkreslenia osobowosci.


            Chcesz powiedzieć,że ludzie z silną osobowością nie mają na pewno
            tatuażu.Zapewniam Cię,że spośród 50 takich ludzi zapewne połowa wyraziła by
            chęć na zrobienie tatuażu,albo już ma a reszta może powiedziałaby to co Ty
            teraz mówisz.Więc wniosek jest taki,że może bardziej chodzi tu o gust,stosunek
            człowieka do ciała,do wyglądu....zauważyłam,że przeważnie tatuaże noszą ludzie
            wysportowani,ci którzy dbają o ciało i urodę.Silna osobowość nie odgrywa tu
            znaczącej roli,a tatuażu raczej nie robi się na czole więc nie koniecznie
            zawsze i wszędzie jest widoczny,a ja zrobię go tam gdzie do mnie będzie
            należała decyzja kiedy i gdzie chcę go pokazać.Nie ma potrzeby afiszowania.

            Pozdrawiam

            • Gość: Malwina Re: Tatuaż i osobowosc IP: *.d1.club-internet.fr 08.05.03, 18:50
              tu ludzi z tatuazem w ilosciach zawrotnych- osiem osob na dziesiec w
              przedziale od 16 do 50 lat. Wszelkie klasy socjalne no moze z wyjatkiem mojego
              piekarza. Aptekarka juz ma. Banal. Czy przypadkiem nie ma stadnego zjawiska
              nasladownictwa ?
              kilka lat temu chcialam sobie piercing na jezyku :-) umiescic ale nawet to
              jest juz powszechne (dobrze ze nie zrobilam)
              Goniac za oryginalnoscia wpadamy w nijakosc.
              a te tam ze to sztuka niby ....! phi phi phi
              • seatka0 Re: Tatuaż i osobowosc 08.05.03, 23:05
                A więc dajesz mi do zrozumienia,że orginalnie już niedługo będzie wyglądał
                człowiek bez tatuażu ,kolczyków i takich tam....kto to wie???

                Co tam na Twoich terenach słychać mój bardzo dobry kolega tam wyrusza,raczej
                na stałe jego ojciec jest francuzem a matka polką,powiec coś złego to mu
                powiem i może zostanie jeszcze troszkę:)))))))))
                • Gość: Malwina Re: Tatuaż i osobowosc IP: *.d1.club-internet.fr 10.05.03, 21:08
                  zaczyna juz tak byc ze im skromniej i bez ozdob tym oryginalniej :-)
                  powiedz koledze ze przedluzyli wiek emerytalny (dopiero w trakcie ale mozesz
                  postraszyc) i bedzie musial do stu lat harowac
    • absurd Re: Tatuaż 08.05.03, 19:43
      seatka0 napisała:

      >A Wy co myślicie o tatuażach warto czy nie? Mam jeszcze
      czas..................na zastanowienie....

      Osobiście bardzo serdecznie odradzam. Po pierwsze, tatuaż nie wygląda
      estetycznie, według mnie świadczy o złym smaku. Po drugie, jest to ingerencja
      w ciało. Po trzecie, jest przejawem owczego pędu, głupiej mody, która przmija,
      tatuaż zaś pozostanie. Po czwarte, możesz się potem w różnych sytuacjach czuć
      naprawdę idiotycznie.
      • komandos57 Re: Tatuaż 08.05.03, 19:48
        Tez mam na odbycie.Z kazda potrzeba fizjologiczna odpada i musze go tatuowac ponownie.
      • Gość: lulu Re: Tatuaż IP: *.duna.pl 11.05.03, 20:48
        ktoś wspomniał o motywach-motylkach.tak sie składa,że Paulo Coelho ma właśnie
        wytatuowanego motyla i wypowiadal sie,ze motyl oznacza zmiany,ewaluacje.
        poza tym-nie uwazam,żeby wytatuowani ludzie nie mieli osobowości-co ma piernik
        do wiatraka??!!!takie wypowiedzi tylko świadcza o głupocie ich autorów.każdy ma
        inne potrzeby,inny charakter,inne stosunki do świata-przestańcie szufladkować
        ludzi.albo siedźcie cicho w swoich nietolerancyjnych,zacofanych bańkach.

        p.s. nie mam tatuażu,ale nie mam nic przeciwko nim
        • kamfora Re: Tatuaż 11.05.03, 21:32
          Gość portalu: lulu napisał(a):

          > ktoś wspomniał o motywach-motylkach.tak sie składa,że Paulo Coelho ma
          właśnie
          > wytatuowanego motyla i wypowiadal sie,ze motyl oznacza zmiany,ewaluacje.


          To Paulo Coelho też na tym forum pisze? ;-)

          Wszyscy mają chyba jednakowe prawo do wypowiadania swoich opinii
          a to, że dla Ciebie autorytetem jest Paulo C. nie oznacza, że dla innych
          też musi i dlatego mają być za albo milczeć.

          Ja też uważam, że tatuaż jest oznaką słabej osobowości.
          No i jak widzę tatuaż - to wiem to przynajmniej od razu :-)
          (ale tak naprawdę, to przecież rzadko kto ma silną osobowość ;-)
          • seatka0 Re: Tatuaż 12.05.03, 18:59
            kamfora napisała:

            > Gość portalu: lulu napisał(a):
            >
            > > ktoś wspomniał o motywach-motylkach.tak sie składa,że Paulo Coelho ma
            > właśnie
            > > wytatuowanego motyla i wypowiadal sie,ze motyl oznacza zmiany,ewaluacje.
            >
            >
            > To Paulo Coelho też na tym forum pisze? ;-)
            >
            > Wszyscy mają chyba jednakowe prawo do wypowiadania swoich opinii
            > a to, że dla Ciebie autorytetem jest Paulo C. nie oznacza, że dla innych
            > też musi i dlatego mają być za albo milczeć.
            >
            > Ja też uważam, że tatuaż jest oznaką słabej osobowości.
            > No i jak widzę tatuaż - to wiem to przynajmniej od razu :-)
            > (ale tak naprawdę, to przecież rzadko kto ma silną osobowość ;-)


            Zastanów się jak właściwie jest z Twoją tolerancją. Z jednej strony pięknie
            piszesz o prawie do wypowiadania się itd.A tuż obok czytajac,wywnioskować
            można,że widząć osobę z tatuażem myślisz"och właśnie stoję przy osobie która
            ma słabą osobowość jakie to smutne".Istnieje też prawo do wyglądu i raczej nie
            ładnie jest oceniać kogoś tylko i wyłącznie po tym.

            Pozdrawiam.

            Seatka 0 ( jeszcze bez tatuażu ).
            • kamfora Re: Tatuaż 12.05.03, 20:03
              seatka0 napisała:

              > Zastanów się jak właściwie jest z Twoją tolerancją. Z jednej strony pięknie
              > piszesz o prawie do wypowiadania się itd.A tuż obok czytajac,wywnioskować
              > można,że widząć osobę z tatuażem myślisz"och właśnie stoję przy osobie która
              > ma słabą osobowość jakie to smutne".Istnieje też prawo do wyglądu i raczej
              nie
              > ładnie jest oceniać kogoś tylko i wyłącznie po tym.


              Eee - nie przesadzaj! Nie przypisuj mi słów, których nie wypowiedziałąm,
              ani uczuć, których nie posiadam. Chcesz sobie dodać odwagi poprzez
              zrobienie tatuażu - to zrób sobie ten tatuaż. Ale nie dziw się, że tym samym
              to jakbyś sobie odpowiednią plakietkę na czole przykleiła.
              Szczególne pole do popisu dla różnych manipulantów - z miejsca wiedzą,
              jak do Ciebie podejść.

              Pozdrawiam

              PS: Nie reaguj tak gwałtownie na negatywne oceny Twojego zamiaru.
              W końcu na forum jest jakaśtam reprezentacja społeczeństwa realnego.
              A Ty pytałaś, co ludzie myślą, warto, czy nie?
              Trzymaj się.

              -
              • seatka0 Re: Tatuaż 12.05.03, 21:11
                kamfora napisała:

                >
                > PS: Nie reaguj tak gwałtownie na negatywne oceny Twojego zamiaru.
                > W końcu na forum jest jakaśtam reprezentacja społeczeństwa realnego.
                > A Ty pytałaś, co ludzie myślą, warto, czy nie?
                > Trzymaj się.
                >
                > -
                • Gość: maly.k Spoleczenstwo nierealne... IP: 139.57.24.* 12.05.03, 22:30
                  ...istnieje. Mieszka w telewizorze. Spedzamy tam tyle czasu.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
    • komandos57 Mnie tez podobaja sie tatuaze. 11.05.03, 21:36
      Ale nie u mnie.Lubie widziec jak niektorzy podkreslaja swoje niedojebanie.
    • procesor Tatuaż - jako etykietka? 12.05.03, 23:23
      Tatuaż?
      Hmm.
      Nie mam, nie zamierzam miec.

      A czemu taki szumsie o to zarobił? :))
      Są społecznosci w których jest on niezbedny, jest znakiem przynaleznosci.
      I mysle tu o róznych kulturach plemiennych a nie o recydywistach z dziargami.

      O czym świadczy to że ktos ma tatuaż? Cóż, może to byc osoba z jakiegos
      plemienia. :)) A tak powaznie - jaki tatuaz i gdzie, coe jednak mówi o jego
      posiadaczu.
      Poziom inteligencji? Chyba niekoniecznie..
      Ale gdy widze opalona panienkę z motylkiem tuz nad paskiem spodni a poniżej
      koszulki - myślę o niej inaczej niz gdy zobacze napakowanego faceta z kolorowym
      malowidłem na całe plecy.. :))
      Delfinek czy iny rekinek na łydce - zwłaszcza owłosionej - raczej umknie mej
      uwadze. Tak samo oryginlny dowcipny rysunek na intymnych częściach ciała - nie
      będę swiadoma jego istnienia.. :)

      Generalnie - teraz, w Polsce, (choc wypowiedź Malwiny świadczy ż enie tylko tu)
      myślę że robienie sobie tatuażu świadczy o uleganiu modzie, chęci
      naśladownictwa "wielkich" i mniejszych tego świata. :)
      Li tylko i jedynie.
      Kolejny produkt który się nam wcska.
      I jak słusznie ktos zauważył - chirurdzy plastyczni pewnie juz zacieraja
      ręce! :))))

      A kobietom radze uważać gdzie wykonuja permanentny makijaż! Bo efekty moga byc
      tragiczne!!
      • vicca Re: Tatuaż - jako etykietka? 13.05.03, 07:31
        Odnośnie raka skóry to ma się nijak.
        Ale ma się poważnie odnośnie: AIDS, wirusowego zapalenia wątroby typu A i
        grzybicy oraz świerzbowi.

        Pzdr ciepło Vicca
        • procesor Re: Tatuaż - jako etykietka? 13.05.03, 10:39
          Dzieki kochana Vicco!
          :))
          Duza buźka!
    • Gość: astinger Re: Tatuaż IP: 213.231.15.* 13.05.03, 10:56
      Osobiście mam na ten temat jakiś taki luz w kolanach, że nie potrzafie
      powiedzieć czy tatuaz jest be czy ok. Wszystko zależy od obrazka i jego
      nosiciela. Sam nie mam, ale miałem nawet spore ciagoty aby zrobić. Obecnie
      ciśnienie mi zeszło i chyba mam kilka innych potrzebnych wydatków na które
      miałbym przeznaczyć ok 500 - 600 PLN. Z treści wypowiedzi widać, że temat
      chwyta i wchodzi mniej wiecej na te same tory co dyskusja na temat popalania
      zioła.

      • Gość: Malwina Re: Tatuaż IP: *.d1.club-internet.fr 13.05.03, 11:03
        wlasnie przeczytalam art o samokaleczeniu sie i tatuazu/piercing'u
        Z art jasno wynika ze jedno z drugim niewiele ma wspolnego i ze w sumie jest
        to zjawisko malpiej mody. A jednak zastanawiam sie czy aby napewno bo przeciez
        ktos sobie zadal pytanie i przyblizyl te dwa tematy.
        Wiec jak to jest ?
        • Gość: dzikaRoza Re: Tatuaż IP: *.crowley.pl 13.05.03, 11:37
          mam dziwne wrazenie ze jestem jedyna wypowiadajaca sie tu osoba, ktora ma
          tatuaz. nie rozumiem w ogole jak mozna robic z tego tak wielki problem? chce
          dziewczyna zrobic, niech robi. a co ma do tego osobowosc?? ludzie dajcie
          spokoj.co ma piernik do wiatraka? moze badania przeprowadzicie? pewnie ciekawe
          wyniki wyjda...
          wydaje mi sie tez, ze zabieraja tu glos ludzie, ktorzy po prostu boja sie
          podjac taka decyzje, bo mimo wszystko trzeba miec troche odwagi, by zrobic
          tatuaz. jak sami sie boicie to nie pieprzcie, ze ludzie ze slaba osobowoscia
          robia tatuaz. a tak btw - co mam rozumiec pod pojeciem 'slabej osobowosci'??
          co do zarazenia wir. HIV etc. to wystarczy pojsc do dobrego, sprawdzonego
          studia i nic Ci nie bedzie. przy robieniu tatuazu uzywa sie rekawiczek,
          jednorazowych igiel.
          seatka0 - jak zrobisz, to daj znac:)
          krakow pozdrawia:)
          • Gość: Malwina Re: Tatuaż IP: *.d1.club-internet.fr 13.05.03, 12:07
            zebys wiedziala jak ja leje na tatuaze ! rob dziewczyno, co mi tam !
            mam tylu wytatuowanych znajomych ktorych lubie ze az !
            Analiza i opinia nie sa rownoznaczne z osadem, fajnie by bylo aby to ktos
            wreszcie pojal.
            Wyobrazasz sobie ze mialoby mi zalezec na charakterze osobowosci i gustach
            aptekarki co mi aspiryne sprzedaje ?! fiznieta to ja nie jestem ! o ranyyyyyyy,
            jak sie zaczniesz handlem bronia zajmowac to moze przestane z toba gadac ale
            tatuazzz

            M.
            (nie lubie i koniec ;-)
    • carduus Re: Tatuaż 14.05.03, 14:46

      Wychowałam się na prowincji, gdzie tatuaże zawsze mieli tylko kryminaliści i
      niezrównoważeni psychicznie. Ale już kiedy miałam naście lat tak sobie cichutko
      myślałam, że gdyby tylko mieć jakiś piękny (i wymowny) wzór i gwarancję, że
      kontury będą ostre, nierozmyte (i takie pozostaną) a kolor prawdziwie czarny a
      nie brunatnozielony, to chętnie bym sobie taką ekstawagancję zafundowała. A
      ponieważ ani wzoru, ani ww gwarancji jakos nie udało mi się zdobyć, a ponadto w
      owym czasie zrobienie profesjonalnego tatuażu w Polsce wg mojego
      prowincjonalnego rozeznania było prawie niemożliwe, a już na pewno poza
      zasięgiem moich skromnych możliwości finansowych, sprawa długo pozostawała w
      uśpieniu. Kiedy studiowałam o tatuażach robiło się coraz głośniej i coraz
      więcej widziało się ich na ulicach. I choć studia tatuażu wyrastały jak grzyby
      po deszczu, ja nadal tatuażu nie miałam, bo utrzymanie się ze stypendium łatwe
      nie było, a odłożenie sumy potrzebnej na tę zachciankę to była mrzonka. Wtedy
      wolałam jednak jeździć na wakacje. Dziś mam prawie trzydziestkę i tatuażu wciąż
      ani śladu, choć już wiem, że w moim przypadku to na pewno nie głupia
      zachcianka, po której po kilku miesiącach czy latach nie zostanie innego śladu
      niż ten w postaci coraz bardziej nielubianego wzoru na skórze. Nadal chciałabym
      go mieć. Ale właśnie teraz stał się tak powszechny wśród młodzieży chętnie
      określanej mianem pochodzącym od pewnych części garderoby (używanych dzisiaj
      częściej przez ową młodzież, niż przez sportowców, z którymi niegdyś kojarzyły
      się bardziej), że waham się nadal. Nie chcę być z ową młodzieżą kojarzona, choć
      może wiek już nie ten. Są jeszcze inne ale. Bo gwarancji chyba nadal nikt mi
      nie da. Także tych dotyczących zdrowia. A i te kilka wolnych stówek zawsze
      jakoś znajdzie jakiś inny szczytniejszy cel. Ale kto wie, może za parę lat,
      kiedy ci co pochopnie zdecydowali się na tę ozdobę będą już po laserowych
      zabiegach usuwających wzory, kiedy znowu moda na tatuaże przeminie, pójdę sobie
      do studia tatuażu i wzbudzę sensację, bo będę najstarszą osobą, która
      zdecydowała się na tatuaż. Żadne kolorki, żadne delfinki, żadne smoki. Ale co?
      Może oset?))

      carduus

      PS. Dla jasności: tezę o korelacji pomiędzy posiadaniem tatuażu a siłą
      osobowości uważam za niezbyt dokładnie przemyślaną. Tak jak w wieku 15 lat
      chciałam mieć tatuaż pomimo tego co powiedzą ludzie, tak teraz chcę go mieć bez
      względu na to co sobie inni pomyślą. A jeśli już koniecznie chcą w ten sposób
      szufladkować, to i cóż.... Ich sprawa, mnie to nic a nic nie obchodzi.
      • seatka0 Re: Tatuaż 15.05.03, 18:02
        Dzika Różo tatuaż idę robić w piątek,nadal nie zdecydowałam się jaki to
        będzie wzorek bo podoba mi się kilka,na pewno będzie to jakich znak,symbol.

        Dużo przeczytałam,szukałam pytałam oby ta decyzja była jak najbardziej
        przemyślana.Doszłam jednak do do jak najbardziej starego powiedzenia -tatuaż
        robi się dla siebie.Denerwuje mnie trochę fakt,że ludzie kojarzą to z
        modą,naśladowaniem ja osobiście nigdy tak nie myślałam.Tatuaż jest tak stary
        cytując;
        Tatuaże powstały bardzo wcześnie. Zwyczaje malowania i tatuowania ciała sięga
        czasów prehistorycznych. Już około 3000 lat przed narodzeniem Chrystusa na
        Węgrzech powstawały figurki, których ciała ozdobione były różnymi znakami -
        najprawdopodobniej były to tatuaże.

        Najstarsze udokumentowane ślady tatuowania pochodzą z mumii Egipskiej kapłanki
        żyjącej 2000 lat p.n.e. Ślady te powstały metodą nakłuwania skóry. Bardzo
        podobną sztukę można zaobserwować na zachowanych malowidłach w grobowcu
        faraona SATI I wykonanych około 1300 lat p.n.e.

        Nie bardzo wierzę w to,że tatuaż przestanie być modny(jeśli to dobre
        określenie)lecz będzie przeżywał swoje wzloty i upadki.

        Dużo również było pisane na temat usuwania,patrząc na jakieś tam małe
        śmieszne blizny po ciekawym dzieciństwie z siostrą(szkole czy grze w piłkę)
        sprawiają,że uśmiecham się i bardzo dokładnie przypominam sobie momenty kiedy
        powstały.I nawet jeśli ktoś zaproponował mi za darmo usunięcie ich to raczej
        bym nie chciała.Fakt gdzieś tam wyżej napisałam coś o usunięciu,póżniej
        przeczytałam,że jeśli człowiek mówi w ten sposób"zrobię a może póżniej
        usunę"to znaczy,że nie jest tak do końca pewny więc dałam sobie kilka
        następnych dni do przemyślenia.

        Zgadzam się również z tym,że do tego trzeba odwagi,ale tego nie powie ktoś
        kto się boi.A dlaczego się boi a może czego się boi,czego ja się bałam do tej
        pory.

        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka