pytanie

19.03.07, 09:33
witam! jestem studentką III roku psychologii i w związku z zajęciami z
psychologii osobowości, dotyczącymi C.G. Junga mam do przygotowania
prezentację, która ma odpowiadać na następujące pytanie:

czy współczesny człowiek doświadcza wielkich przemian wewnętrznych? jeśli tak,
to w jakich okolicznościach?

jako treść prezentacji mam przedstawić różne poglądy, zebrane w formie sondy
ulicznej, dyskusji na forum internetowym lub analizy treści artykułów
prasowych czy książek, filmów, sztuk teatralnych. liczę na waszą pomoc i z
góry dziękuję za każdą wypowiedź. pozdrawiam.
    • magnostique Re: pytanie 19.03.07, 19:34
      no wiec jadziku, nie bardzo mnie zmotywowal twoj list motywacyjny, nie wroze ci
      owocnych badan na tym forum. chyba ze to tylko ja jestem taka (nad)wrazliwa.

      cos takie kategoryczne to pytanie, normalnie to sie ludzie do siebie z prosbami
      zwracaja, a tu prosze, ty LICZYSZ na pomoc. hmmm...

      a ze sama kiedys studiowalam i na laske innych zdana bylam - a niech mi tam:
      ja doswiadczam. czy one sa wielkie, nie wiem, wiem ze krok po kroku staje sie
      inna duchowo i pewnie z tych malych przemianek sie zrobi jedna wielka.
      a zaczelo sie to wszystko od jednego wielkiego kryzysu. wielka milosc, ktora
      miala trwac po wieki sie byla skonczyla, jak kazda inna, a mnie zaczelo switac,
      ze to chyba nie tak, ze winni sa inni, ci ONI, ze moze ja tez mam w tym swoj
      udzial.

      a potem poszlo jak z platka:)
      • etau56 Re: pytanie 20.03.07, 01:07
        Moje doswiadczenie najglebszej przemiany przezylam wiele lat temu, jako studentka. zakochalam sie w
        koledze zonatym i z dzieckiem. Dla mnie wiec od poczatku to bylo skonczone. Ale uczycie bylo bardzo
        silne, stad daleko idace zniamy ta sytuacja - tego mordowania milosci spowodowala. Prawdopodobnie
        depresje, ale tez i upadek wszystkich wartosci, na jakich zostalam wychowana, odwrocenie sie od Boga,
        bunt, cynizm, odrzucenie idealizmu, romantyzmu, ujrzenie w czlowieku zwierzecia i jego niskich
        pobudek
        • piesbaskervill Re: pytanie 20.03.07, 01:34
          to nazywa się doświadczenie i mądrość życiowa
    • 7zahir Re: pytanie 19.03.07, 20:20
      Poczytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25670
      • etau56 Re: pytanie 21.03.07, 21:35
        Jeszcze jedna rzecz przypomniala mi sie. Oczywiscie nie wiem, czy jakos Ci to pomoze. Slyszalam, ze
        ludzie ktorzy doswiadczyli zagrozenia zycia (ciezka choroba, wypadek) bardzo przewartosciowuja
        swoje zycie. Po takim doswiadczeniu okazuje sie czesto, ze zmienia sie cala hierarchia wartosci. Co
        innego staje sie wazne, co innego sie liczy. Rzeczy dla ktorych zabijamy sie okazuja sie nieistotne,
        prawdziwie wazne jest to ze zyjemy, uroda zycia, uroda swiata, milosc bliskich, przyjazn. Ale to
        oczywiscie rzeczy znane... Kiedys w wywiadzie z jakas bardzo znana osoba, ktora byla kiedys ciezko
        chora, wyczytalam, ze po tym doswiadczeniu uznala ze np. porzadek jest wogole rzecza nieistotna (to
        tylko zapamietalam, zdziwilo mnie to, bo ten problem dla mnie nie istnieje, ale dla niej pewnie istnial).
        Kiedys w telewizji widzialam wywiad z mloda dziewczyna, ktora probowala popelnic samobojstwo z
        blachego powodu, jakies klotni z kolezankami. Po tym wypadku - skoczyla z 11 pietra, przezyla, bo
        spadla na jakis daszek, jest kaleka, chodzila o kulach - stwierdzila, ze teraz, zyjac, choc jest kaleka,
        czuje sie tak szczesliwa, jak nigdy wczesniej. Bo dopiero teraz ceni sam fakt istnienia, i nawet kalectwo
        nie jest w stanie odebrac jej tego szczescia, ze zyje.
        • krolewna.joanka Re: pytanie 21.03.07, 22:17
          U mnie "przemiana" nastepowala stopniowo.Przyczyna:rozczarowanie. Oczekiwania
          rodza rozczarowania :( Nie jest to pzemiana pozytywna wrecz przeciwnie ale
          dzieki temu mniej spraw dotyka mnie naprawde gleboko. Jestem sobie , staram sie
          spelniac moje marzenia i przyjmowac to, co dostaje.
    • ewag52 Re: pytanie 21.03.07, 22:40
      a ja myślę,że to jest bardzo intymne pytanie.
      Odpowiedź, jeszcze bardziej.Zważywszy, na związane z tym niekiedy
      traumy życiowe, nie wyobrażam sobie, jak można być tak otwartym na forum.
      Nie zawsze,jesteśmy w stanie,odkryć sie przed terapeutą. Potrzeba niekiedy,
      dużo czasu, a Ty oczekujesz,że ktoś ci szczerze i wyczerpująco, rozdrapie,
      własną duszę???
      Jeżeli to robi,to moim zdaniem jest to równie powierzchowne, co nieszczere.
    • ewag52 owszem, doświadcza 21.03.07, 22:43
      i to jest odpowiedź.
      • kontrreformacja Re: owszem, doświadcza 21.03.07, 23:41
        Doświadcza, ale zgadzam się z ewag52, że to bardzo intymne pytanie. Nie umiem
        odpowiedzieć tak w skrócie, jak to się stało i co to za przemiana. Myślę, że to
        temat na opowieści z cylku "nocne Polaków rozmowy": w cztery oczy, z pól litra
        wódki i do czwartej rano. (o! to jakos tak dramatycznie zabrzmiało!)
        • ewag52 Re: owszem, doświadcza 22.03.07, 07:52
          heheh, właściwie zabrzmiało.
          Tak, jak powinno!
    • etau56 Re: pytanie 21.03.07, 23:31
      Jeszcze jedna rzecz z mego dlugiego zycia przypomniala mi sie. kiedys moje dziecko bylo powaznie
      chore. trwalo to 2 miesiace. Wszystko skonczylo sie szczesliwie, ale zagrozenie zycia bylo. Wtedy
      zrozumialam, ze tak na prawde najtrudniejsze chwile w zyciu to takie, kiedy ktos bliski jest chory i nic
      nie mozna mu pomoc. I obiecalam sobie wtedy, ze jedyne rzeczy o ktore bede sie kiedykolwiek modlic
      to zdrowie i spokoj wewnetrzny. I ze nawet najgorsza bieda nie jest tak straszna, jak patrzenie na
      cierpienia bliskich osob. Oczywiscie, zycie weryfikuje takie postanowienia. czasem chce sie wiecej, niz
      tylko zeby wszyscy bliscy byli zdrowi. Ale generalnie - po tym przezyciu - nigdy nie mialam marzen
      materialnych, finansowych, bo uwazalabym, ze marzac o takich rzeczach, obrazilabym Pana Boga. Lub
      tez skusila zly los.
      • kryskaedka Re: pytanie 22.03.07, 11:40
        jak to dobrze ze nie tylko ja mam takie przemyslenia:D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja