Dodaj do ulubionych

Brak szacunku

21.03.07, 14:12
Zauwazylem ostatnio, ze trace szacunek do partnerki, a ona do mnie. Zaczelismy
zadawac sobie ciosy ponizej pasa, i ogolnie trwa nieprzyjemna szarpanina. Trwa
to od niedawna, dyskutujemy srpawy,obiecalismy sobie, ze bedziemy sie odnosic
do siebie z szacunkiem, ale przy kazdej klotni zaczyna sie wbijanie
szpilek.Otoz mam takie pytanie.Jak przemodelowac ta negatywna spirale i
wdrozyc szacunek w czyn?
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Brak szacunku 21.03.07, 14:28
      tak zes namotał, ze nie wiadomo o co chodzi. najprawdopodobniej przyczyną
      jednak jest to, ze nikt nie umie przestać pierwszy i wyjść z chałupy pogadać z
      kumplem.
    • kryskaedka Re: Brak szacunku 21.03.07, 22:07
      fajnie ze o to pytasz, znaczy ze kochasz? a jak kochasz to pewnie nie chcialbys
      aby twoja wybranka cierpiala z twojego powodu,kazda szpilke od niej przemilcz,
      zobaczysz dlugo nie bedziesz czekac az ona przestanie kąsać.Jak sie 2 ludzi
      kocha to sobie wybaczaja, a jak nie potraficie przebaczac to kibel,mogila i
      gruszka zgniła
    • krolewna.joanka Re: Brak szacunku 21.03.07, 22:19
      dla mnie takie klotnie byly wyrazem potrzeby szczerej rozmowy. Taki sposob
      rozladowywania frustacji, byc moze rozczarowania druga osoba, albo
      przesycenia.Radze szczerze porozmawiac. Zycze duzo sily i woli walki.
    • taisy Re: czasami dobzre robi 21.03.07, 22:50
      odleglosc, albo wyjazd bez partnera. Pobyc sobie samemu. I po jakims czasie
      zastanowic się zarówno samemu jak i wspólnie dlaczego są konflikty.
      • bszalacha Re: czasami dobzre robi 24.03.07, 00:28
        Umówcie się,że od jutra piszecie listy zamiast mówić.W listach można coś
        wymazać,w słowach nie.I zmień motywację:DO SIEBIE NABIERZ SZACUNKU przestając
        byc wulgarnym/bo o autorze to swiadczy,nie adresacie/.
    • rlena Re: Brak szacunku 21.03.07, 23:29
      Swiadomosc,ze macie taki problem, to juz polowa sukcesu. Jesli calkiem
      stracicie szacunek do siebie nawzajem, zwiazek nie przetrwa - przerodzi sie z
      chore zadawanie sobie nawzajem bolu. Zacznijcie od przeproszenia siebie
      nawzajem za to, co bylo naduzyciem i przemoca werbalna we wzajemnych
      stosunkach. Potem kazdy musi wziac odpowiedzialnosc za siebie - nawet jesli
      partnerka "zadaje ciosy ponizej pasa", tobie nie wolno odowiadac tym samym. Nie
      tylko ze wzgledu na szacunek dla niej, ale tez ze wzgledu na szacunek dla
      samego siebie. Ktos, kto nie ma szacunku do siebie samego, niewiele ma do
      zaoferowania. Jesli ty zmienisz styl komunikowania sie ( i przerwiesz ten
      chory lancuch) ona prawdopodobnie zrobi podobnie. Jesli nie - postaw sprawe
      jasno: nie moge tworzyc zdrowej relacji z kims, kto siebie ani mnie nie szanuje.
    • bolaceserce Re: Brak szacunku 22.03.07, 10:53
      Miałam ten sam problem z partnerem...wydaje mi się (a raczej tak jest),że można
      z tego wyjść.Oczywiście sama rozmowa z partnerką nie wystarcza.Ważne jest co
      było przyczyną tego ze pojawil sie brak szacunku,czy może zaczeło się u was
      psuć w związku...Najpierw niestety trzeba zaczac od siebie,nabrać szacunku do
      siebie ona też niestety musito przemyslec
      • anksis Re: Brak szacunku 22.03.07, 19:14
        Dziekuje za odpowiedzi.Odbylismy dluga i powana rozmowe, i ustalilismy ,co jest
        powodem ciaglych frustracji. Sprawa jest do rozwiazania, tylko musimy uzbroic
        sie w cierpliwosc.Otoz, jedno z nas pracuje, drugie dopiero zacznie.Pieniadze sa
        przyczyna konfliktu. Obiecalismy sobie szacunek,bo to jeden z czynnikow
        ogrywajacych wazna role w relacjach z druga osoba.Ja usiluje zdyscyplinowac
        sie,bo wiem ze moge konrolowac czesc swoich emocji i reakcji. Wierze, ze sie uda.
    • cookies3 Re: Brak szacunku 22.03.07, 19:21
      "Szpile" wbijać w 'laleczki ' a nie w siebie.
      • jan_stereo Re: Brak szacunku 24.03.07, 00:32
        co Ty pie..sz.
        \

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka