mmarta22
07.04.07, 00:12
Nie wiem jak mogę sama sobie pomóc, oraz czy jestem W STANIE sobie pomóc.
Chyba nie potrafię. Czy to choroba?! Jak wytłumaczyć to, że mój chłopak
siedzi właśnie u swojego kolegi a ja jestem gotowa go za to zabić? Dzwoniłam
do niego przed chwilą i oznajmiłam mu, że go nie nawidzę. Nie nawidzę jego
kolegów przez to, że się z nim spotykają (tego już nie powiedziałam, ale on o
tym wie), nie nawidzę kiedy nie ma go w domu u niego, albo u mnie.
Pomóżcie mi, dlaczego tak jest? Co mam zrobić?
Poszłabym z chęcią spać, ale nie zasnę, dopuki nie będe miała pewności, że i
on jest w domu i idzie spać...