Dodaj do ulubionych

Nie nawidzę go!! ...i kocham?

07.04.07, 00:12
Nie wiem jak mogę sama sobie pomóc, oraz czy jestem W STANIE sobie pomóc.
Chyba nie potrafię. Czy to choroba?! Jak wytłumaczyć to, że mój chłopak
siedzi właśnie u swojego kolegi a ja jestem gotowa go za to zabić? Dzwoniłam
do niego przed chwilą i oznajmiłam mu, że go nie nawidzę. Nie nawidzę jego
kolegów przez to, że się z nim spotykają (tego już nie powiedziałam, ale on o
tym wie), nie nawidzę kiedy nie ma go w domu u niego, albo u mnie.
Pomóżcie mi, dlaczego tak jest? Co mam zrobić?

Poszłabym z chęcią spać, ale nie zasnę, dopuki nie będe miała pewności, że i
on jest w domu i idzie spać...
Obserwuj wątek
    • fnoll Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 01:12
      jesteś zaborczą niunią

      zerwij z chłopakiem, pomyśl o jego szczęściu
    • yagiennka Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 01:29
      Chyba ci gorzej kobito, a co w tym złego że on czasami spotka się z kolegami???
      Pracujesz sobei na to że cię w końcu z ulgą zostawi.
    • memento2 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 07:45
      poducz sie ortografii
    • taisy Re:I coz ci tu radzic. 07.04.07, 10:03
      zajmij sie moze swoim zyciem, co? przeciez drugi czlowiek to nie niewolnik.

      Poza tym mysle, ze to jest do nprawienia poprzez terapie i dokladna
      psychoanalize.

      Postaraj sie o terapie dla siebie, zanim nawet najbardziej cierpliwy chlopak
      ucieknie przed Toba.
    • brak.polskich.liter Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 13:20
      mmarta22 napisała:

      > Nie wiem jak mogę sama sobie pomóc, oraz czy jestem W STANIE sobie pomóc.
      > Chyba nie potrafię. Czy to choroba?!

      Jezeli - jak sugeruje Twoj nick - masz ponad 20 lat, a nie 13, to znaczy, ze
      masz niehalo pod deklem. Histeria i zaborcze jazdy nie sa oznaka zdrowia. Zrob
      facetowi przysluge, splyn w sina dal i poszukaj jakiegos dobrego psychologa.

      OT: Pocwicz ortografie, ewentualnie zainstaluj sobie spellchecka.
      • ja_adam Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 14:39
        nie kochasz go...a nienawidzisz siebie, że nie potrafisz zdobyc sie na zaufanie
        i na to, ze nie jestes pewna siebie...
        • isabelchen Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 16:37
          łoł Adaś!
    • isabelchen mmarta22 07.04.07, 16:42
      masz nerwicę,
      idź do lekarza psychiatry,
      leki pomogą, nabierzesz dystansu,

      praca nad samą sobą nie wykluczona (czy niewykluczona)?
      optuję za 1 wersją ;-)
      • isabelchen Re: mmarta22 07.04.07, 16:45
        .....klasyczny przykład autodestrukcji....
        • wioletta123 Re: mmarta22 07.04.07, 17:26
          To świadczy o tym, że masz niską samoocenę, dlatego to jeden z powodów, że
          jesteś zazdrosna o wszystko i wszystkich. Brakuje ci pewności siebie przez co
          nie jest ci łatwo. Boisz się, że on zasługuje na kogoś lepszego, czujesz się w
          życiu gorsza od innych ? Popracuj nad sobą, rozmawiaj dużo z ludżmi, to pomoże
          ci spojrzeć na siebie z innej strony - pod warunkiem że będziesz rozmawiała z
          mądrymi ludżmi :-)
          • iwucha Re: mmarta22 07.04.07, 18:01
            od warunkiem że będziesz rozmawiała z
            > mądrymi ludżmi :-)
            ...dodałabym jeszcze : była otwarta na to, co powiedzą i starała sie spojrzeć na
            siebie ich oczami.

            Jakikolwiek problem, wątpliwości = wielkie poszukiwanie. Stań ssie POSZUKUJąCą
            odpowiedzi, sensu i przyczyn. I nie ustawaj w tych poszukiwaniach. Niech trwają
            całe życie. paradoksalnie, poszukiwanie wewnętrznej drogi przynosi ukojenie i
            spokój. uwolnienie się od stawiania kropek i wykrzykników. Stawiaj znaki
            zapytania. A reszta niech płynie swoim nurtem.

            Pokochaj siebie.
        • mazur39 łoł! jakaś Ty mądra! :-))))))))))))))))))))))))))) 07.04.07, 19:03
    • asidoo Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 19:45
      Na jego miejscu bym z Tobą zerwała.
      • memento2 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 21:20
        I znów tchórze w ofensywie, zerwać, zniszczyć, zabić........
        Wszechobecna destrukcja rodzaju ludzkiego tak sprzeczna z ideałami, które głoszą
        • ja_adam Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 21:23
          no nie wiem...dla mnie destrukcją byłoby POZOSTANIE w związku z chorym
          czlowiekiem...
          • memento2 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 21:30
            Jesteś psychiatrą? bo ja tak;} i nie szafuję diagnozami po przeczytaniu jednego
            postu kobiety o której nie wiem absolutnie nic.
            • ja_adam Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 21:55
              a ja szfuję bo jestem szafistą, ty niestety nie możesz sie wypowiadać...
              • isabelchen Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 07.04.07, 22:34
                gdyby facet dawał jej chociaż
                minimalne wsparcie, poczucie, że
                ją rozumie oraz jej problemy, to
                może nie robiłaby mu tych jazd,

                być może laska nie jest świadoma
                choroby i nie rozumie, że problemem
                jest ona sama
                • blackisblack Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 06:40
                  problemem na forum są tacy jak ty i kilku innych. wszytko czego nie rozumiecie
                  nazywacie chorobą psychiczną i dla sadystycznej przyjemności wdeptujecie innych
                  w glebę. idź się pomódl o rozum Izka
                  • isabelchen Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 09:57
                    oj bardzo dobrze rozumiem
                    i śmiem stawiać diagnozę!
                    ******************************

                    pomodlę się o rozum dla ciebie,
                    ******************************

                    czemu bierzesz tak poważnie
                    to, o co kto pisze,
                    mamy wolność słowa i możemy
                    prezentować swoje opinie
                    ******************************

                    zjedz lepiej jajeczko ;-)

                    boscheeee wyluzooj czarnuchu
                    • blackisblack Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 16:53
                      Hej Izka, jaka choroba? Przecież to grożba karalna!!!!
                      Na miejscu jej chłopaka poszedłbym z tym postem na policję i posiedzi dziewczę
                      ze dwa lata aż jej się zabijać odechce hehehe
                      Izka naucz sie czytać posty i pomyśl nad tym co piszą inni. Przypomnij sobie ze
                      szkoły pojęcie przenośni i zrozum że słowo "zabić" wyraża czasem ból , czasem
                      złosć czasem zwykły zły nastrój. I nie módl sie Izka o rozum, nie zawracaj Bogu
                      głowy i tak dla ciebie za póżno hehe
                      • isabelchen Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 22:31
                        ale hehehe,
                        niezły jesteś
                  • taisy Re:Spoko! 08.04.07, 10:26
                    Jak wytłumaczyć to, że mój chłopak
                    siedzi właśnie u swojego kolegi a ja jestem gotowa go za to zabić?


                    ....

                    Co powiesz na fragment watka autorki?
                    Wiesz dla wielu ludzi takie zachowanie jest wybitnie chore.
                    Jak mozna wpadac w taka zlosc z tak blahych powodow?
                    Ktos tu jest uczuciowo i emocjonalnie niedojrzaly.
    • joasol26 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 13:06
      WITAM
      KLUB KOBIET+KLUB POMOCNYCH MATEK
      (asia.sol@poczta.onet.pl)
      Od roku mieszkam w Swarzedzu kolo Poznania a od miesiaca prowadze tam
      KLUB KOBIET-KLUB POMOCNYCH MATEK.Bardzo wiele przeszlam ale tez musialam
      oswoic sie z nowa sytacja,miejscem,ludzmi.Mieszkam razem ze swoim
      partnerem i naszym malym synkiem Pawelkiem.Tak wiec to stalo sie kluczem
      do powstania tego klubu. Moja incjatywa podoba sie wielu ludziom.
      Zglosilo sie do mnie juz 20 mam. Jestem osoba towarzyska i dzieki tej
      incjatywie ja czuje sie lepiej bo przy okazji moge poznac wiele fajnych
      mam oraz daje szanse wyjscia z cienia samotnosci innym mamom.Szczegolnie
      bliskie sa mi mamy ktore duzo przezyly ale niestety tych mam jest
      niewiele w naszym KLUBIE.Chcialabym dodac ze u nas jest taka mozliwosc
      ze mamy jesli chca kontaktuja sie tylko ze mna i pozostaja anonimowe dla
      innych mam ktore nie maja problemow rodzinnych.
      Po swietach bede robic spotkanie organizacyjne.Podejrzewam ze zrobie
      kilka spotkan bo mamom pasuja rozne godziny wiec musze mamy pogrupowac.
      Wiekszosc mamus chce po prostu poznac inne mamy(wspolne spedzanie
      czasu,wyjazdy ,wyjscia z dziecmi lub bez) albo oferuja pomoc bo sa u nas
      przedszkolanka,nauczycielka jezyka niemieckiego,mama prowadzaca aerobik
      dla dzieci i ich mamus oraz psycholog,poloznik,prawnik. Dzialamy
      bezplatnie. W kazdej chwili mozna sie wycofac z KLUBU.
      Wiele mam jest ciekawych jak to sie stalo ze powstal KLUB i w jaki
      sposob.Tak wiec dalam bezplatne ogloszenia do gazet albo gazety napisaly
      o moim KLUBIe w informacjach.
      Spotykamy sie na razie u mnie w domu albo na zewnatrz .Na razie nie mamy
      zadnego lokum. Do tej pary spotkalam sie z wiekszoscia mam 1 lub 2
      razy.Chcialabym aby pisaly do mnie mamy z roznych stron Polski. Powoli
      staram sie dzialac w calej Wielkopolsce.Czesto przebywam w rodzinnym
      Szczecinie i tez mysle o podobnym KLUBIE.Zalezaloby mi aby poznac mamy
      ktore uwielbiaja podroze wyjscia do kina, teatru ale tez takie ktorym
      moglabym pomoc.Mozliwe ze w najblizszym czasie powstanie dodatkowy
      klub-KLUB MILOSNIKOW PODROZY I KULTURY. Poza tym interesuje sie bardzo
      genealogia wiec moze i pomysle o takim klubie. Dzis staram sie zyc
      normalnie choc wiele
      przezylam. Bardzo chetnie odpowiem na kazdy e-mail ale lepiej
      kontaktowac sie ze mna sms 697758750 albo zadzwonic. POZDRAWIAM ASIA

      ----------------------------------------------------
    • havana06 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 19:38
      PÓKI, PÓKI , PÓKI, PÓKI, itd...
      • ja_adam Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 19:57
        PUKI< PUKI< PUKI< PUKI
        es.wikipedia.org/wiki/Puki
      • facettt Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 08.04.07, 20:53
        havana06 napisała:

        > PÓKI, PÓKI , PÓKI, PÓKI, itd...

        i "nienawidze" razem, a nie osobno :)

        poniewaz nie ma slowa: nawidze :)))
    • mmarta22 Re: Nienawidzę go!! ...i kocham? 11.04.07, 22:23
      .



      Tak jak napisał ktoś wyżej słowa takie jak "nienawidzę", "zabić", nie odnoszą
      zawsze znaczenia dosłownego, lecz czasem oznaczają wielki ból, cierpienie.
      Cierpiałam. A powodem mojego cierpienia, owszem był fakt, że mój chłopak w
      piątkowy wieczór woli spędzić czas z kolegą, ale bolało mnie to tak bardzo,
      ponieważ nie było go 3 miesiące przy mnie, pracował za granicą. Dzwonił
      praktycznie codziennie, mówił jak tęskni, kocha. Odliczałam dni, godziny,
      sekundy do jego przyjazdu, którego termin wyznaczony był na piątek. Tak też się
      stało- doszło do tego "pięknego" dnia, w którego wieczór, niestety siedziałam
      SAMA w domu i płakałam... płakałam z bólu, że wybrał spędzić ten pierwszy dzień
      z kolegami, a nie ze mną- jak wcześniej zapewniał zresztą...




      .
      • isabelchen Re: Nienawidzę go!! ...i kocham? 11.04.07, 22:27
        oj kochana,
        co tu się działo, jak Ciebie
        tu nie było :-)
        Ps. nerwy zaleczyć jednak warto
        • mmarta22 Re: Nienawidzę go!! ...i kocham? 11.04.07, 22:43

          Nio, właśnie tak czytam i bardzo dziękuję za zainteresowanie! Każdą jedną
          wypowiedź analizowałam i starałam się przypasować. Nie twierdzę że jestem
          zdrowa psychicznie. A na pewno strasznie wrażliwa i podatna na ból.

          DO isabelchen ! ! !
          Bardzo podobała mi się Twoja wypowiedź, mianowicie:

          (cytuje)
          "gdyby facet dawał jej chociaż
          minimalne wsparcie, poczucie, że
          ją rozumie oraz jej problemy, to
          może nie robiłaby mu tych jazd"

          Nie masz pojęcia jak bardzo, potrzebuję tego od niego. Tylko Ty jedyna wyczułaś
          tą sytuację, jaka jest, na podstawie zaledwie kilku zdań, z których ciężko
          wywnioskować z tego cokolwiek, prócz tego, że jestem jakaś nietego:D

          Kiedyś, między mną, a nim było inaczej. Nie obawiałam się niczego, ufałam mu
          bezgranicznie, zostawiałam go nawet na imprezach, samego... aż mnie zdradził.
          Teraz najwidoczniej nie potrafię mu zaufać. Nie chciałam go znać, widzieć, ale
          narzucał się, aż wróciłam. Tak jest zawsze, jak zrobi coś, czym mnie zrani... a
          ja głupia zawsze wracam. . . I wydaje mi się, że inaczej nie potrafię- a to
          dobija jeszcze bardziej.
    • mmarta22 Re: Nie nawidzę go!! ...i kocham? 11.04.07, 22:29
      Za błędy przepraszam, ale w takich chwilach- jak tamta- zupełnie o nich nie
      myślę... Piszę to, co dyktuje mi serce, a widocznie ono nie zna zasad
      ortografii;)
    • solaris_38 ani jedno ani drugie 11.04.07, 22:47
      zwykłe natręctwo nerwica
      trzeba sie tego pozbyć i warto to leczyć choć trudno sie poddaje

      bez tego ten facet i kolejny inny cię zostawi
      a sama tez nie będziesz szczęśliwa


      mieszanie tego z uczuciami jest nieświadomością
      • mmarta22 Re: ani jedno ani drugie 11.04.07, 23:03
        Czyli jak mam to leczyć?
        • solaris_38 hierarchia spraw 13.04.07, 21:16

          tylko dobry terapeuta dużo czasu ochoty cierpliwości i świadomości ze terapia
          może być dla ciebie ważnejsza i ciekawsza nić twój facet

          dobrze dobierz terapeutę
          dobrych jest mało a spośród dobrych nie kazdy będzie dla Ciebie skuteczny

          to wymaga sporo wysiłku


          ale bez tego .. dupka zbita i jazda w dół wiec nie ma co sie zastanawiać
          :)
          do dzieła
      • isabelchen "zwykłe" 11.04.07, 23:05
        natręctwo,
        a tak niezwykle zabija normalność
        • mmarta22 Re: "zwykłe" 11.04.07, 23:12
          Czyli jestem "natrętna"? Izabela, przeczytałaś wiadomość do Ciebie?
          • isabelchen Re: "zwykłe" 12.04.07, 18:48
            na privie nic nie mam od Ciebie,

            w nerwicy są pewne objawy,
            niektóre z nich to natrętne myśli,
            to miała na myśli solaris
            :-)
            • mmarta22 Re: "zwykłe" 12.04.07, 23:00
              Iza, chodzi mi o wiadomość na forum;)
              (mmarta22 11.04.07, 22:43 )

              Muszę wam powiedzieć, ze dzięki wam już tak nie wydzwaniam i nie denerwuje sie.
              Pomogłyście mi troche. A jak do końca wyleczyć takie moje chore zachowanie?
              • lsilanow Re: "zwykłe" 14.04.07, 05:51
                a ja nie sądze, żebyś miała którąkolwiek z wymienionch wyżej chorób
                jestes całkowicie zdrowa
                to tutaj ktróciótka historia mojego znajomego: miał dziewczynę, starszą od siebie, mieszkali razem, czekała, aż wróci z Anglii, wrócił, zaczął kolejene studia
                w dzień - jego nie ma
                wieczorem, gdy była wolna, bo wróciła z pracy, jego też nie było
                świątek, piątek, czy niedziela, jego nie było - piwo, pub, sesje RPG, oglądanie filmów, wyjazdy pod miasto do kolegów
                więc się spakowała, i w wyprowadziła
                to nie pierwsza dziewczyna, którą tak stracił
                facet w ogóle miał kłopoty z emocjami, nie ważne jakie, nie potrafił wczuc sie w sytuację drugiej osoby, miał bardzo słabą empatie
                po za tym, ty nie nienawidzisz go, ty go tylko kochasz, o tym świadczy Twój desperacki post, jeśli się kogoś kocha, to się go bardzo nienawidzi, gdy rani
                a więc życzę Ci pomyślności
                i mam nadzieje, że Ci się uda
                • anka.ww Re: "zwykłe" 15.04.07, 03:08


                  zgadzam sie z wypowiedzią lsilanow.

                  on nie daje ci poczucia pewności i bezpieczenstwa.
                  w wyniku czego ty zaczełaś reagowac histerycznie.
                  co w jakis sposob jest zrozumiałe, bo go kochasz i nie chcesz odejść.
                  w efekcie paradoksalnie okaleczasz te miłosc, bo jesteś rozżalona, ze chłopak
                  nie stara sie.

                  zacięłaś (zacięliście) sie w swojej roli i trudno ci teraz wrócić do stanu
                  wewnętrznego spokoju.
                  przydałby sie psycholog. równiez chłopakowi.

                  zakleszczyłas sie w roli kobiety wiecznie niepewnej uczuć chłopaka.
                  nie chciałabyś tego jakoś odczarować?

                  ale temu związkowi pomoże tylko WSPÓLNY wysiłek, WSPÓLNA dobra wola
                  i WZAJEMNE otwarcie na drugą osobe.

                  zycze dobrych efektów :)



                  • chmurka_dla_ogorka Re: "zwykłe" 15.04.07, 11:52
                    a mój master mnie kocha nad życie;-} pracuje dla mnie od rana do nocy bo chce
                    jak najszybciej zamieszkać ze mną w domku, który nam remontuje. Będę mu gotować
                    pyszne obiadki a on będzie mnie nosił na rękach;-}
                    • isabelchen domek 15.04.07, 12:01
                      a mój ambitny chce sam wykończyć
                      zakupioną chatkę i chyba też kocha ;-))))
                      • chmurka_dla_ogorka Re: domek 15.04.07, 12:07
                        domek sama kupiłam bo mój jest ambitny tylko w robocie. całe szczęście , że w
                        każdej;-}
                        • isabelchen Re: domek 15.04.07, 12:11
                          pieprzeni perfekcjoniści ;-)))))

                          a jaki metraż?
                          • chmurka_dla_ogorka Re: domek 15.04.07, 12:15
                            dla nas dwojga wystarczy;-} balkon taki duży , że w łapanego bawić się będziemy!
                            • isabelchen Re: domek 15.04.07, 12:23
                              :-)))))))
        • solaris_38 Re: "zwykłe" 15.04.07, 23:23
          normalności w zasadzie nia ma
          oznacza to dosłownie coś przeciętnego

          a natręctwa sa przeciętne i częste
          choć często znacznie różnią sie nasileniem

          nikertóre mają swoją czcigodną rolę no różne twórcze obsesje i leki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka