Gość: Toi
IP: *.cm-upc.chello.se
28.11.01, 17:01
Natchnieniem byl mi watek 'wspolczesny model zwiazku' i rozpoczeta tam dyskusja
nad tym czy da sie pogodzic, jak ktos to sformuowal, 'mocne osadzenie w
rzeczywistosci materialnej' lub 'przywiazywanie wagi do mamony' z romantyzmem.
Osobiscie to wlasnie czynic wiekszosc zycia sie staram... Albo moze raczej tak
mam wlasnie, Toi rozwazna i romantyczna (zalezy od ilosci zubrowki z sokiem
jablkowym... - zart) i starac wcale sie nie musi... A moze nie jestem ani jedno
ani drugie, w czyjas mysl 'albo rybki albo akwarium'? A moze jestem tylko jedno
(albo tylko drugie) a drugiego (albo jednego) jedynie wypaczeniem...?
Pytanie:
Co to jest romantyzm? Co to jest rozwaga?
Zapalam swiece i wnosze imbryk i talerzyki ... niestety tylko wirtualne ;)
Toi