Dodaj do ulubionych

W czym tkwi problem ?

IP: *.unl.edu 20.05.03, 21:21
jeszcze raz o tym samym. O trwaniu w zwiazku, o checi do seksu, o tym
kto moze i ile.
Szkoda mi kobiet ale szkoda mi rozniez mezczyzn. Cos tu zawodzi.
Spotykaja sie, zakochuja sie, wchodza w zwiazki malzenskie. Idzie im z
poczatku dobrze. Po kilku latach cos sie jednak wypala, glownie, a moze
tylko w mezczyznach. Ona, rozgrzana, rozkochana, pragnelaby utrzymania
tego stanu po grob. On, oziebly, szukajacy jakiegos wypadu poza zwiazek.
Albo nie szukajacy juz niczego. Duza czesc mezczyzn zaczyna zauwazac, ze
seks przestal byc juz atrakcja. Co sie jednak dzieje w kobiecie ?
Przyjrzyjcie sie wypowiedziom kobiet. Dla wielu z nich seks i kontynuacja
zwiazku staje sie nieustanna potrzeba. Mowia o milosci, potrzebie przytulania,
ale czy to nie chodzi tylko wlasnie o seks, o ktorego potrzebie nie wypada
mowic wprost ? Dlaczego potrzeby mezczyzn i kobiet rozchodza sie tak
dramatycznie ? Czy jest sens winic kogokolwiek za ten stan rzeczy ?
Czy jest sens pakowac w kobiete cos, co jest napakowane viagra ? jaki sens
ma utrzymywanie dobrej kondycji ? Skad ta niesamowita potrzeba kontaktu
z partnerem ? Ile sensu ma domaganie sie czyjejs czulosci, jesli ten ktos
nie ma jej dla nas "ot tak po prostu" ?
Podyskutujmy.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 21:26
      Znow masz problemy?Chuj ci nie staje?By pobudzic krazenie krewki,scisnij go
      cazkami do orzechow.Jak glowka kutasa zrobi sie sina,najprawdopodobniej
      dolegliwosci ustapily.
      • cossa Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 21:27
        komandosie, a Ty skad znasz takie metody?:)
      • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 21:33
        Musze przecie wszystkiego tknac!Bo jak moge doradzac.
        Wracajac do tematu,mnie sie tak raz scisnelo ze nosilem czesc ciala ktora czyni
        mnie mezczyzna w reczniku przez dwa tygodnie.A imagine moze nie znac nawet
        takich przyjemnosci.Orgazm w cazkach do orzechow!
    • cossa Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 21:31
      przylulanie, czulosc to nie bzyku-bzyku. nie wiem jak
      bedzie za pare czy tez parenascie lat - moze moj luby
      bedzie szukal chwili wytchnienia, ale wydaje mi sie, ze
      to nie jest do konca tak.
    • sdfsfdsf Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 21:52
      co za pesymistyczna wizja, mam pytanie - skad wiesz ze tak jest? z autopsji?
      mysle ze wszystko zalezy ode mnie i jak sobie posciele - bla bla bla...
      • Gość: Imagine Re: W czym tkwi problem ? IP: *.unl.edu 20.05.03, 22:02
        sdfsfdsf napisał:

        > co za pesymistyczna wizja, mam pytanie - skad wiesz ze tak jest? z autopsji?
        > mysle ze wszystko zalezy ode mnie i jak sobie posciele - bla bla bla...

        No wlasnie, bla, bla, bla. A nie jest tak ? Za przyklad moznaby wziasc chocby
        posty na tym Forum, chocby 60 % rozwodow w USA, wiele stron z internetu.
        Wystarczy tez porozgladac sie wokol siebie. Jak bym sie chcial poslugiwac
        swoim przykladem to nie mowilbym "wielu mezczyzn", "wiekszosc kobiet" czy cos w
        tym stylu. Poza tym, to ze tobie nie pada na glowe, nie znaczy ze miliony ludzi
        nie gina od ulewnych deszczy.
        • cossa Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:04
          ale czy to faktycznie rozbija sie o rozne natezenie
          potrzeb akurat seksualnych?
          • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:07
            Kazdy z nas jest inny.Imaginowi mysle ze wystarcza owcze sranie by osiagnal
            pelnie szczescia.
          • Gość: Imagine Re: W czym tkwi problem ? IP: *.unl.edu 20.05.03, 22:12
            cossa napisała:

            > ale czy to faktycznie rozbija sie o rozne natezenie
            > potrzeb akurat seksualnych?
            A o co wiec ? O rozne potrzeby jesli chodzi o chodzenie do baru, grania na
            wyscigach, w lubieniu czy nie lubieniu wegetarianskiego jedzenia ?
            • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:14
              nO I POJAWILES SIE.Zanonanizowany juz czy jeszcze nie?
            • cossa Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:23
              chocby to o czym pisala aiszka4. widze to w ten sposob,
              ze kobieta potrzebuje poczucia, ze jest potrzebna,
              kobieca blabla (wiem, ze sprostac temu jest bardzo
              trudno, ale teoretyzuje). jesli to poczucie ma - da z
              siebei wszystko. na stonce Osho jest tekst o bliskosci.
              zaskakujacy - przynajmniej dla mnie i jak najbardziej
              prawdziwy.

              to teoretycznie. w praktyce bywa roznie, bo jestesmy
              rozni, pochodzimy z roznych domow, kultur. wydaje mi sie,
              ze wiecej klopotow w wynika z braku szacunku,
              nieumiejetnosci wspolzycia razem, z tego ze nie znamy
              siebie, jestesmy z zlym tego slowa znaczeniu egoistyczni,
              leniwi. nie umiemy kochac.
              • komandos57 Re:Kto mowi o problemie? 20.05.03, 22:27
                Jaki problem?A czy takowe problemy sa?Jak odlac sie mozesz imaginie,nie widze
                problemu!
                Nie mow mi ze ci instrument nie dziala!
              • cossa Re: imagine 20.05.03, 23:46
                ale tak wlasnie sobie pomyslalam
                ze moze niepotrzebnie to wszystko napisalam
                wydaje sie jakbys mial utarty na ten temat poglad
                i nie mial zamiaru go zmieniac
                a jakby sie dalo to moze jednie - otworzyc komus oczy

                cossa
                • komandos57 Re: imagine 20.05.03, 23:51
                  Oj bo mi sie oberwie!Jak imagine bedzie cokolwiek udowadnial??????????????
                  Tylko winni sie tlumacza!I tlumacza innym.W Kanadzie prostytutki maja
                  pogawedki w szkolach z dziecmi jak byc dziewicami do starosci.
        • sdfsfdsf Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:19
          nie rozumiem dlaczego tak sie tym martwisz, oni wcale nie chca twojej troski,
          mimo ze czuja w glebi siebie ze cos jest nie tak, nigdy sie nie zmienia bo nie
          maja do tego odwagi, albo sa za glupi, a moze dobrze sie czuja w ciaglej pogoni
          za szczesciem ktorego nigdy nie osiagna, pieniadze, pieniadze, praca, praca,
          coraz mniej czasu dla siebie, dla innych, zyjemy po to zeby pracowac i
          zarabiac, kupowac samochody ktorymi jezdzimy do pracy, kupowac telewizory w
          ktorych ogladamy reklamy produktow ktore mamy kupic, w chwili wolnego czasu
          zakladamy rodzine i wychowujemy kolejnych pracownikow, coraz mniej czasu, coraz
          wiecej pracy, coraz wieksze tempo rozwoju, zeby to zmienic trzeba by
          rozpieprzyc caly system wartosci wypracowany przez stulecia, to niemozliwe,
          chyba ze chcesz kolejnej rewolucji ale z tymi przewrotami wiadomo jak jest,
          jedyna udana to rewolucja seksualna, to o tych 60 procentach :)
          • Gość: Imagine Re: W czym tkwi problem ? IP: *.unl.edu 20.05.03, 22:22
            sdfsfdsf napisał:

            > nie rozumiem dlaczego tak sie tym martwisz, oni wcale nie chca twojej troski,

            smieszysz mnie. piszesz na tym forum od wielu miesiecy a nikt twojej troski tez
            nie chce. po wiec piszesz ?
            to glupio tak zaczynac odpowiedz. jak nie widzisz problemu w temacie , o ktorym
            pisze, nie wchodz tutaj.
            • sdfsfdsf Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:26
              to zdanie ma tragiczny podtekst, nie widzisz? ;)
              • Gość: Imagine Re: W czym tkwi problem ? IP: *.unl.edu 20.05.03, 22:30
                sdfsfdsf napisał:

                > to zdanie ma tragiczny podtekst, nie widzisz? ;)
                TO, znaczy ktore ? Niestety, nie moge czytac w twoich myslach. Chodzi ci o
                tytul watku, o sygnaturke, czy o cos innego ? Przeceniasz mnie.
    • komandos57 Re: Pesymisci zawsze maja miekkiego. 20.05.03, 21:57
      kutasa i dlatego sa tacy smutni.Zal mi ich.Te biedactwa.A moze trzeba lewe
      jadro scisnac obcegami.Sam juz nie wiem co tym biedaczkom poradzic!
      • cossa Re: 20.05.03, 21:58
        komandos.. miales byc w tym tygodniu grzeczny..:(
        • komandos57 Re: Do Cossy 20.05.03, 22:04
          O.K.
          Bede i to tylko na Twoje zyczenie.Pozdr.
          Mysle ze nikt mnie nie sprowokuje np.skrobankami
          • cossa Re: Do komandosa 20.05.03, 22:05
            wszystko od Ciebie zalezy - czy dasz sie sprowokowac
            Twardzielu:) trzymam kciuki, bys wytrzymal:)
    • Gość: aiszka4 Re: W czym tkwi problem ? IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.05.03, 22:07
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Przyjrzyjcie sie wypowiedziom kobiet.
      Mowia o milosci, potrzebie przytulania,
      > ale czy to nie chodzi tylko wlasnie o seks, o ktorego potrzebie nie wypada
      > mowic wprost ?

      Nie wiem gdzie przeczytałeś takie wypowiedzi.
      Ja częściej spotykałam się z argumentacją, że kobieta chce się często tylko
      poprzytulać, a to właśnie facetowi nie wystarcza. Dla niego przytulanie do
      zaproszenie do seksu i jest ciężko zdziwiony i rozczarowany, że kobieta na tym
      poprzestaje.
      A dla kobiety dotyk, przytulenie jest przyjemnością samą w sobie i nie zawsze
      musi oznaczać grę wstępną.
      Tylko ilu facetów to rozumie i akceptuje? :(
      • Gość: Imagine Re: W czym tkwi problem ? IP: *.unl.edu 20.05.03, 22:13
        Mysle, ze jest calkiem na odwrot. Z czego chyba sobie sprawy nie zdajesz.
        • Gość: aiszka4 Re: W czym tkwi problem ? IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.05.03, 22:33
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Mysle, ze jest calkiem na odwrot. Z czego chyba sobie sprawy nie zdajesz.

          Z czego sobie nie zdaję sprawy? Przecież jestem kobietą, a poza tym to ja
          wiem, co ja czuję.
          Jeśli przytulam się do męża i nie oczekuję niczego więcej, oprócz takiej
          akurat bliskości, to nie wkładam mu ręki w rozporek i nie wysyłam fałszywych
          sygnałów.
          Więc co jest na odwrót?
          • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:36
            aiszka a ty nie masz kutaska?Powiedz mi na ucho.Cichusienko.Masz czy nie?
            • Gość: aiszka4 Re: W czym tkwi problem ? IP: srv1:* / 192.168.1.* 20.05.03, 22:41
              komandos57 napisał:

              > aiszka a ty nie masz kutaska?Powiedz mi na ucho.Cichusienko.Masz czy nie?

              Wystaw tyłeczek, to się sam przekonasz. Coś się tak na mnie dzisiaj uwziął?
              Prywatnie nie jesteś taki rozmowny:(
              • komandos57 Re: W czym tkwi problem ? 20.05.03, 22:43
                Juz ja dotre do ciebie to sie wygadamy.Pamietam o Tobie.
    • komandos57 Re:Imaginie,czy urodziles sie defektowny? 20.05.03, 23:15
      Moze cos ci podpowiem.Miales transplanta palanta?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka