Dodaj do ulubionych

Zycie z eks narkomanem

26.04.07, 17:05
Od prawie roku jestem w zwiazku z czlowiekiem ktory byl uzalzniony od
heroiny. Jest "czysty" od 2 lat i prowadzi normalne zycie ma prace, mieszkamy
razem on chodzi na mitingi. Chcemy sie pobrac, ale ja mam obawy, chce aby
wszystko sie udalo, chce mu wiezyc ze mamy przesoba swietlan przyszlosc, ale
gdzies tam w srodku jest we mnie sporo obaw. Jestem z nim szczesliwa, ale czy
to normalne ze mam obawy? czy ktos moze byl lub jest w podobnym zwiazku?
Anya
Obserwuj wątek
    • wyssana.z.palca Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 17:16
      niecaly rok znajomosci z bylym narkomanem to byloby dla mnie zdecydowanie za
      malo czasu, zeby podjac decyzje o slubie...
      • anyaw73 Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 17:26
        Mowisz ze rok to malo, no tak w sumie to nic w porownaniu z jego kilkuletnim
        uzaleznieniem. No wlansnie i tu jest moj dylemat bo jak go kocham.
        • wyssana.z.palca Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 17:54
          ja tam czekalabym jeszcze... chociaz na to nie ma skutecznej rady i nigdy nic
          nie wiadomo...
          • ewag52 Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 22:45
            dokładnie tak.
            nigdy nic nie wiadomo
            Jeden impuls i (oby nie u Was), jakby tej przrwy w ogóle nie było.
            Taka jest rzeczywistość.Smutna, pesymistyczna.
            Może być oczywiscie inaczej, ale kto to wie...?
            Wg mnie to siedzenie na bombie i czekanie, czy i kiedy wybuchnie.
            Narkomanii się nie wylecza, ją się co najwyżej okresowo ZALECZA.
            A już hera, jest wielką Panią. I co gorsza wierną.
    • nordycki_troll Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 17:30
      Przeciez heroinista to czlowiek chory, nie narkoman. Morfinistki z paranoja tak
      tu bronia na forum, jej nie wolno zostawic w chorobie
    • greengrey Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 17:47

      poczekaj

      aż będziesz jego pewna

    • narko_manka Re: Zycie z eks narkomanem 26.04.07, 22:58
      Nie chcialabym zyc z eks narkomanem, wole zyc z obecnym narkomanem, lecz z nie
      z heroinista:)
    • znp4 Re: Zycie z eks narkomanem 27.04.07, 00:21
      To że mozesz czuc sie ze zyjesz z nim jak na bombie ze znowu zacznie cpac to
      jak najnormalniejsze obawy z tym ze o ile mi wiadomo to 2 lata bez heroiny to
      naprawde bardzo duzo poza tym mitingi nawet jak by była wpadka to i tak raczej
      nie poplynie za mocno i duzo łatwiej bylo by mu wystopowac Wiesz w trakcie
      brania nawet miesiac to dluga przerwa czy da sie wyleczyc czy tylko zaleczyc
      hmmm. ;) to tak jak z alkoholikiem z starzem 20 letniego niepicia sa tacy.
      Wiadomo ze juz nawet zadnej grudeczki heroiny nie ma do konca zycia tak jak dla
      alkocholika nawet piwka. poza tym wiesz po terapiach mitingach człowiek moze
      stac sie lepszy nawet od tego momentu kiedy jeszcze niebrał (sposób na zycie)
      pozatym jest pewnie starszy juz go takie gó..arstwo nie ciagnie. a wogule
      kieruj sie uczucie, a zycie jak na bombie hmm.. mozna sie tez bac ze sie wpadnie
      pod samochód
      pozdrawiam
      • anyaw73 Re: Zycie z eks narkomanem 28.04.07, 15:03
        Bardzo dziekuje za pozytywne posty i slowa otuchy. Chyba to ze glownie sie
        kieruje uczuciem powoduje ze jestesmy jeszcze razem. Wiem ze daje mu duzo sily
        w jego codziennej bitwie o normalne zycie. Ja ma tendencje do myslenia na zapas
        i mysle ze czasem z tad tez moje obawy. Pozatym nigdy nie bylam w bliskim
        zwiazku z uzalezniona osoba wiec poprostu wielu rzeczy nie wiem. JESZCZE RAZ
        DZIEKUJE WAM.
        Anya
        • marika33 Re: Zycie z eks narkomanem 28.04.07, 15:22
          Moze jeszcze ja wtrace swoje trzy grosze. Narkomania jak alkoholizm to
          uzaleznienie. Bylam w wieloletnim zwiazku z alkoholikiem wiec wiem. Prawda jest
          taka, ze on juz do konca zycia bedzie musial o swojej chorobie pamietac. A co
          do Waszego zwiazku, siedzenie i czekanie jak na bombie to paranoja.Tego na
          dluzsza mete nikt nie wytrzyma.Lepiej dowiedz sie wiecej o chorobie i nawiaz
          kontakt z jakas grupa wsparcia jak np. AlAnon dla rodzin alkoholikow. wowczas
          nie bedziesz miala tyle obaw i bedziesz wiedziala co sie dzieje. Pamietac tez
          musisz, ze NIGDy juz nia bedziesz pewna czy nie nastapi u niego nawrot. I z tym
          sie musisz pogodzic i z tym musiesz nauczyc sie zyc. Pozdrawiam
    • sentisenti Re: Zycie z eks narkomanem 28.04.07, 22:23
      NO cóż, byłam z eks narkomanem, poznałam go niedługo po wyjściu z terapii zamkniętej, jakiśczas chodził na mitingi. $ lata ostro jechał, 2 zapaście. Byliśy razem 5 lat, nie tknął nigdy hery,było cudnie. po 2 latach wpadł w alkohol i obudził sie potwór, nerwy zniszczone do 0 , zycie jak na bombie dokładnie. Równia pochyła. w tej chwili mija kolejne 5 lat , dalej nic nie bierze i trzyma sie z dala od dragów (mamy stały kontakt ze względu na dziecko), nie mniej jednak jezeli cokolwiek wypije traci nad sobą panowanie.
      W czasie gdy bylismy jeszcze razem wytrzymalam bardzo duzo , bo myslalam ze da sobie rade ze sobą, poniewaz wyszedl z dragów i jest silny. tak sie jednak nie stalo. Jedyne co moge doradzic to uwazne przyglądanie sie twoim motywom i zwyczajnemu zyciu na codzien. Je zlekcewazyłam ewidentne symptomy psychicznego niezrównowazenia i gorzko potem żałowałam.
      aha, jeszcze jedna uwaga. tak długo jak mój eks miał kontakt z ośrodkiem terapii było dobrze. jak tylko uznał ze przed herą sam sie obroni, to popadł w inne gó.., ale nie umiał tego dostrzec.
    • viviene Re: Zycie z eks narkomanem 28.04.07, 23:42
      anyaw73 napisała:

      > Od prawie roku jestem w zwiazku z czlowiekiem ktory byl uzalzniony od
      > heroiny. Jest "czysty" od 2 lat i prowadzi normalne zycie ma prace, mieszkamy
      > razem on chodzi na mitingi. Chcemy sie pobrac, ale ja mam obawy, chce aby
      > wszystko sie udalo, chce mu wiezyc ze mamy przesoba swietlan przyszlosc, ale
      > gdzies tam w srodku jest we mnie sporo obaw. Jestem z nim szczesliwa, ale czy
      > to normalne ze mam obawy? czy ktos moze byl lub jest w podobnym zwiazku?
      > Anya



      Oby wytrwał,zycze Ci tego ale narkomania jak i inne uzaleznienia powoduja,ze
      osoba która była uzalezniona znajdzie sobie substytut,bedzie nim
      najprawdopodobnie chorobliwa zazdrosc,hazard,alkohol,i inne choc nie zawsze.
      Obserwuj,bo tyle Ci niestety pozostało.
      Ale o wiele gorsze jest zycie z narkomanem i byłym alkoholikiem.
      • znp4 Re: Zycie z eks narkomanem 29.04.07, 06:01
        jeszcze coś dodam uzależnie ochydna sprawa uzależnieni po popaprańcyi tak sobie
        znajdą substytut wiadomo nerwy na zerówce trzeba pilnować uwarzac obserowować
        ja proponuje tak prawie nikt swiadomie niepopadł i niezakładał z góry ze sie
        uzależni (świadomie mozna sie tylko imprezowo uwalić)narkomani i alkocholicy to
        ludzie którzy zaznali piekła za życia najbardziej dla samych siebie i wiadomo że
        z czynnym uzależnionym łatwego życia niema Ale czasem jest tak że jednemu czy
        dwum uda sie wyjsc ale musi być terapia i mitingi innej drogi niema
        po ostatnim watku przeraziłem sie absolutnie jakoś bardzo stereotypowym
        podejściem do zjawiska naszczęscie jest jeszcze pare osób które maja odmienne
        zdanie i dzieki nim moze niektórzy biedni zagubieni i nieszczęsliwi ludzie
        odzyskaja wiare dume i zadowolenie z samych siebie

        anyaw73- pierwszą dobra rzeczą dla ciebie było by pujscie gdzieś do dobrej
        poradni i zaczęrpnięcia wiekszej wiedzy na temat i mniej sie niepokoić Zresztą
        jeżeli macie sie pobrać i tak pewnie i tak bedziesz musiała pujść na grupy dla
        wspóuzaleznionych (bez strachu) powodzenia
    • jagoda9935 Re: Zycie z eks narkomanem 30.04.07, 19:54
      prawda jest taka ,że ryzyko powrotu do nałogu istnieje ,choć z drugiej strony
      wiążąc się z tak zwanym normalnym facetem też podejmujemy ryzyko ,bo nigdy
      przeciez do końca nie wiadomo do czego jest zdolny ten ''normalny facet''życzę
      powodzenia i osobiście uważam ,że każdy zasługuje na to aby dostać drugą
      szansę ,nie można przecież skreślać człowieka zwłaszcza jeżeli stara się
      zmienić to co robił do tej pory .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka