facio_67
09.05.07, 16:48
Problem dosc nietypowy, jednak nie dajacy mi spokoju od dluzszego czasu.
Chodzi o kobiety ...
Od czego by tu zaczac..... moze od tego ,ze jestem atrakcyjnym facetem, z
dobra prezencja, dobrym wyksztalceniem, dobra praca, z zainteresowaniami.
Generalnie podobam sie kobietom i nie powiem, zeby to nie utrudnialo mi w
pewnym sensie zycia.
Mam jednak szczescie do tych, ktore mi sie nie podobaja, a ktore niestety nie
daja mi spokoju. Co gorsze, gdy dostana kosza sa zadne zemsty i co ciekawe
nie na mnie, lecz na tych, ktore mi sie podobaja.
Jeden przypadek byl dosc szczegolny. Spotykalem sie swego czasu z kobieta,
nie powiem, nawet fajna byla i specjalnie nie narzekalem. Jednak... w tym
samym czasie namierzyla mnie pewna dlugonosa, szerokousta zydowczyna, no
brzydka jak jasna cholera. Pomyslalem sobie ch.., brzydka bo brzydka, ale
moze ladnie spiewa. No typowy okaz klasyki semickiej z cipka wpoprzek...
No oszalala na moim punkcie, moze to podswiadome zadze brzyduli osaczyc
atrakcyjnego mezczyzne o idealnych rysach twarzy, zaciagnac do lozka i jak
najszybciej zmajstrowac potomstwo, nie wiem. W kazdym razie plany owej osobki
wziely w leb...
Jednak ze mnie czlowiek o miekkim sercu. Widzialem jej blagalny wzrok
mowiacy -wez mnie z calym potencjalem milosci, ktora moglabym pol swiata
obdzielic, a ktora pragne obdarzyc tylko ciebie-...
Hmmm, coz mialem zrobic?, jak sie odczepic?? Popatrzylem czule w oczy pelne
blagalnego wzroku i powiedzialem, iz zasluguje na milosc jak nikt inny,
prawdziwa, gleboka, ktora obdarzy mezczyzne w pelni na nia zaslugujacego.
Wspomnialem rowniez o jej wielkim sercu i potencjale uczuc, ktory ma do
zaoferowania, a ktory marnuje sie i bedzie jeszcze bardziej marnowal
przebywajac z takim sukinsynem, poligamista jak ja...
Jakie nastepstwa?
No wziela sobie to oczywiscie do serca i postanowila ze mnie zrobic
monogamiste...
Na szczescie udalo mi sie uciec:)
Prosze jednak o rade, jak reagowac na kolejne tego typu sytuacje pojawiajace
sie w moim zyciu (hipotetycznie, oby mnie to wiecej nie spotkalo oczywiscie)